To oczywiście cieszy, bo festiwal miał rzeczywiście bardzo dobry poziom. A jaki to miało minus? Trudno było zobaczyć wszystkie konkursowe filmy, nie mówiąc już o pozostałych sekcjach, więc resztę trzeba będzie nadrobić po festiwalu.

To też ostatni rok kadencji dyrektora artystycznego Tomasza Kolankiewicza, który wniósł świeży powiew do gdyńskiej imprezy.

Co mnie szczególnie zaskoczyło?

1. Aktorzy

W tym roku nie obejrzałam na festiwalu żadnego filmu z Borysem Szycem, Andrzejem Chyrą, a Robert Więckiewicz pojawił się tylko dwa razy i to raz w roli drugoplanowej. Nie zrozumcie mnie źle - ogromnie cenię tych aktorów, od lat oglądam i w kinie i w teatrze. Jednak kinematografia oparta na kilku twarzach zaczyna być monotonna. Więc dobrze, że pojawiają się nowe. A przy tak dużej liczbie filmów znajdzie się miejsce dla wielu.

Kto zwrócił moją uwagę?

  • Magdalena Wieczorek

Sandra i raperka Zadra. Magnetyczna, zabawna, zagubiona, wrażliwa, silna - postać mieniąca się różnymi kolorami. Niejednoznaczna, ale przez to prawdziwa. Świetna w scenach aktorskich i świetna jako raperka w hip-hopowych występach. To dzięki niej film „Zadra” w reżyserii Grzegorza Mołdy, tak dobrze się ogląda. Zdecydowanie warto obserwować jej dalszą drogę.

Magdalena wieczorek aktorka Zadra
Na zdjęciu: Magdalena Wieczorek, fot. Wojciech Stróżyk/REPORTER/EastNews

  • Marta Stalmierska

Na festiwalu z aż czterema rolami, a nagrodzona za profesjonalny debiut aktorski za dwie - Jagnę w „Apokawixie” Xaverego Żuławskiego i Żanetę w „Johnnym” Daniela Jaroszka. Obie charakterne, wyraziste i w kontrze do przedstawianego świata. Pierwsza - naturalna, prostolinijna, mocna, jest przeciwwagą dla „warszawkowej” bananowej młodzieży; druga - wolontariuszka w hospicjum spotykająca recydywistę, który dla niej chce się zmienić.

Marta Stalmierska odbiera w Gdyni nagrodę za debiut
Na zdjęciu: Marta Stalmierska odbiera nagrodę za debiut.
Fot. Wojciech Stróżyk/REPORTER/EastNews

  • Eryk Kulm Jr

Tytułowa rola w „Filipie” Michała Kwiecieńskiego i moim zdaniem bardzo duża konkurencja do nagrody za rolę pierwszoplanową. Nie tylko przejmująco pokazał życie na granicy życia i śmierci. Bardzo dobrze też zbudował rolę w roli - bo tak można określić wcielenia Filipa, Żyda, który cudem uniknął śmierci w getcie i postanowił żyć we Frankfurcie, pracować jako kelner i podawać się za Francuza. Ale również, co zawsze mi imponuje, aktor pokazał dodatkowe zdolności - świetnie mówił po francusku i niemiecku. A te potencjalne językowe potknięcia mogły być szczególnie słyszalne, bo partneruje mu Francuz Victor Meutelet, znany polskim widzom z epizodu w serialu „Emily in Paris”.

Filip film na zdj Eryk Kulm Jr
Kadr z filmu „Filip”. Na środku Eryk Kulm Jr.
Mat. prasowe.

  • Piotr Trojan

To, że Piotr Trojan jest bardzo dobrym aktorem, to oczywiście wiadomo chociażby z roli Tomasza Komendy w „25 lat niewinności” Jana Holoubka. Ale w „Johnnym” niespodziewane jest to, że jego postać - Patryk - jest właściwie drugim głównym bohaterem, obok postaci księdza Jana Kaczkowskiego, granego przez Dawida Ogrodnika.

A już największym zaskoczeniem tej postaci jest finał filmu. Oczywiście w tym tekście go nie zdradzę, żebyście obejrzeli do końca.

Johnny ksiazka

Rolę doceniło jury i przyznało Piotrowi Trojanowi nagrodę za główną rolę męską.

Piotr Trojan na festiwalu w Gdyni nagroda EastNews

Na zdjęciu: Piotr Trojan z nagrodą za główną rolę męską.
Fot. Wojciech Stróżyk/REPORTER/EastNews

2. „Apokawixa”

Ciągle nie mogę uwierzyć, że tak dobrze bawiłam się na filmie o zombie! Do tego stopnia zapomniałam o bożym świecie, że wychodząc z kina, wzdrygałam się jak tylko ktoś stanął za moimi plecami. A byłam na seansie o 8 rano!

Film Xawerego Żuławskiego z założenia miał być rozrywką dla młodych-dorosłych. Bo przecież bohaterami są maturzyści, którzy ostatnie lata spędzili w pandemicznej izolacji i po maturze chcą zrobić imprezę, którą odbiją sobie odosobnienie. Wyjeżdżają do pałacu najbogatszego dzieciaka w klasie i… wtedy się zaczyna.

Mamy w tym filmie i zombie, i odwołania do „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego, są kontusze i piękna przyroda, jest żywioł imprezy i dotkliwe emocje.

Świetne role, scenariusz, reżyseria, montaż i kostiumy oraz charakteryzacja. Kawał dobrego kina w tych trudnych ekologicznie i psychicznie czasach.

Film został nagrodzony statuetką Złoty Pazur za odwagę formy i treści w kategorii „Inne Spojrzenie”.

Xavery Żulawski nagroda za film Apokawixa Festiwal w Gdyni
Na zdjęciu: Xavery Żuławski z nagrodą Złoty Pazur za film „Apokawixa”.
Fot. Wojciech Stróżyk/REPORTER/EastNews

3. Kobiety

Kiedy kilka lat temu pierwszy raz przyjechałam na festiwal do Gdyni, wyjechałam z przytłaczającym poczuciem, że postaci kobiece są pokazywane tylko na dwa sposoby. W pierwszym bohaterka jest niewierna, manipulująca, łasa wyłącznie na pieniądze i pozycję. A w drugim jest ofiarą - gwałtów, przemocy, umęczona jako matka czy żona. W tym roku jechałam z obawą, że będzie podobnie, co nie tylko przytłoczy część widowni, ale też nie da aktorkom szansy na pokazanie swoich możliwości, zaprezentowanie od nieznanej strony.

Jednak coś się zmieniło! W „Zadrze” czy „Apokawixie” widzimy nowe pokolenie dziewczyn, walczących o siebie, czasem jeszcze z problemami, a czasem już pewnych swojej drogi. Nie chcą być postrzegane tylko jako ładne lale, które zabiera się na wakacje, żeby wrzucać do wody. Stawiają na osobowość i zaangażowanie w jakąś sprawę, np. walczą o proekologiczne zmiany. Nie chcą podobać się wszystkim, tylko tym, którzy są tego warci. Tak trzymać, dziewczyny!

Film na dvd w empiku

4. Muzycy w filmach

W tym roku w rolach aktorskich mogliśmy zobaczyć znanych muzyków. Tomasz Organek zagrał epizodycznie w „IO”, Margaret drugoplanowo w „Zadrze” - świetnie sprawdziła się w roli przyjaciółki głównej bohaterki, ale pozostawiła jej pole do popisu, przestrzeń, aby wybrzmiała. Bardzo fajne wcielenie.

5. Muzyka w filmach

Nie mam na myśli ścieżek dźwiękowych, chociaż o nich pewnie też można byłoby napisać, a o roli, jaką muzyka odgrywa w życiu bohaterów. Muzyka pojawia się jako sposób na zmianę życia, na wyrwanie z biednego środowiska do większego świata. Talent i pracowitość otwierają drzwi, dają spełnienie.

W poprzednich latach taką rolę spełniał hip-hop, np. w filmie „Proceder”. W tym roku jest i hip-hop w „Zadrze”, historii raperki, ale jest też muzyka klasyczna w „Chleb i sól” Damiana Kocura - klasyka grana w ciasnym mieszkanku w bloku, przez chłopaka, który wygląda raczej jak raper niż stereotypowy laureat Konkursu Chopinowskiego, jest bardzo nieoczywistych pomysłem. A sam film robi mocne wrażenie.

6. Role dziecięce

To duże wyzwanie reżyserskie, by tak poprowadzić dzieci, aby nie tylko przekonująco zagrały rolę, ale też bez traumy przeszły przez często niełatwe tematy filmów.

W „The Silent Twins” Agnieszki Smoczyńskiej widzimy dziewczynki, a potem nastolatki, które postanawiają nie rozmawiać nikim ze swojego otoczenia. Jednak we dwie mają bardzo bogaty świat - wymyślają fabuły książek i opowiadań, szyją lalki, tworzą figurki - ich kreatywność i wyobraźnia jest niezwykła. Jednak gdy tylko ktoś otwiera drzwi ich pokoju - zastygają w bezruchu. W pracy z młodymi aktorkami widać bardzo dużą precyzję posługiwania się ciałem, zdyscyplinowanie, świadomość każdego ruchu.

Z kolei w filmie „Tata” Anny Maliszewskiej dwie dziewczynki grające główne role skupiają uwagę widza swoją żywiołowością i naturalnością, co nie jest oczywiste, bo temat filmu i występujące w nim sceny są bardzo trudne dla dziecka - śmierć bliskich osób, nielegalne przekraczanie granicy, spotkanie z rodziną, która właściwie staje się obca. Poruszające role w bardzo dobrym filmie.

7. Zwierzę w roli głównej

Oczywiście mowa o filmie „IO” Jerzego Skolimowskiego, który dostał nagrodę w Cannes, jest polskim kandydatem do Oscara, ale z Gdyni wyjechał bez statuetek. Główną postacią jest osioł IO i to z jego perspektywy oglądamy świat.

Na film ten patrzy się jak na obrazy w muzeum - kadry są bardzo wysmakowane, słowa wypowiadane przez postaci właściwie nie napędzają akcji, tylko dopełniają te malarskie kompozycje. Jak zdradzili twórcy filmu, tytułowy IO był zagrany przez aż 6 osiołków. Żadnemu z nich nic nie stało się na planie.

8. Złote Lwy dla Agnieszki Smoczyńskiej za „The Silent Twins”

To chyba dla wielu osób duże i pozytywne zaskoczenie. Gdyby jakiś widz przysnął w kinie i obudził się w środku seansu „The Silent Twins” mógłby pomyśleć, że nie jest na polskim filmie, ale po kilku chwilach mogłoby mu przyjść na myśl: „Wygląda jak film Smoczyńskiej”.

Dlaczego niepolski? Bo zagrany po angielsku, z akcją osadzoną w Anglii, w społeczności emigrantów z Karaibów. Jednak z tematami, które znamy z „Córek dansingu” (dorastanie dziewczyn) czy „Fugi” (niewyjaśnione zjawiska psychosomatyczne).

Milczace blizniaczki ksiazka The SIlent Twins

Fabułę „The Silent Twins” - oparta na książce „Milczące bliźniaczki” Majrjorie Wallace pokrótce opisałam w punkcie pracy z dziećmi, a tu dodam, że historia ta przedstawiona jest za pomocą różnorodnych form, bo mamy i sceny fabularne z piękną scenografią, kostiumami, ale też animacje, które oddają wyobraźnię bohaterek. I co też ciekawe - scenariusz oparty jest na faktach.

Obserwuję Agnieszkę Smoczyńską od początku drogi zawodowej. Miałam przyjemność być z nią w jury pierwszej edycji nagrody „Odkrycia Empiku”, bardzo jej kibicuję i cieszę się, że tak bogaty, nieoczywisty film został doceniony przez jury.

Agnieszka Smoczynska Zlote Lwy na Festiwalu w Gdyni
Na zdjęciu: Agnieszka Smoczyńska (z przodu) odbiera Złote Lwy za film „The Silent Twins”.
Fot. Wojciech Stróżyk/REPORTER/EastNews

Kto wygrał 47. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni? Lista

  • NAGRODĘ 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni „ZŁOTE LWY” dla najlepszego filmu THE SILENT TWINS otrzymały reżyserka AGNIESZKA SMOCZYŃSKA oraz producentki KLAUDIA ŚMIEJA-ROSTWOROWSKA, EWA PUSZCZYŃSKA
  • NAGRODĘ „SREBRNE LWY” 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych dla filmu dla filmu FILIP otrzymali reżyser MICHAŁ KWIECIŃSKI oraz producentka KRYSTYNA ŚWIECA
  • NAGRODĘ „ZŁOTY PAZUR” 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych za odwagę formy i treści w kategorii „Inne Spojrzenie” dla filmu APOKAWIXA, otrzymali reżyser XAWERY ŻUŁAWSKI oraz producenci ANNA WAŚNIEWSKA-GILL i KRZYSZTOF TEREJ

NAGRODY INDYWIDUALNE:

  • za reżyserię filmu ORZEŁ. OSTATNI PATROL: JACEK BŁAWUT
  • za scenariusz do filmu ŚUBUK: JACEK LUSIŃSKI, SZYMON AUGUSTYNIAK
  • za debiut reżyserski lub drugi film za film STRZĘPY: BEATA DZIANOWICZ
  • za zdjęcia do filmu FILIP: MICHAŁ SOBOCIŃSKI
  • za muzykę do filmu THE SILENT TWINS: MARCIN MACUK, ZUZANNA WROŃSKA
  • za scenografię do filmu THE SILENT TWINS: JAGNA DOBESZ
  • za dźwięk w filmie ORZEŁ. OSTATNI PATROL: RADOSŁAW OCHNIO, MICHAŁ FOJCIK
  • za montaż filmu ORZEŁ. OSTATNI PATROL: PIASEK&WÓJCIK (Bartłomiej Piasek, Piotr Wójcik)
  • za charakteryzację do filmu FILIP oraz ORZEŁ.OSTATNI PATROL: DARIUSZ KRYSIAK
  • za kostiumy do filmu WESELE: MAGDALENA RUTKIEWICZ-LUTEREK
  • za drugoplanową rolę kobiecą w filmie ILUZJA: MAŁGORZATA HAJEWSKA-KRZYSZTOFIK
  • za drugoplanową rolę męską w filmie STRZĘPY: GRZEGORZ PRZYBYŁ
  • za główną rolę kobiecą w filmie KOBIETA NA DACHU: DOROTA POMYKAŁA
  • za główną rolę męską w filmie JOHNNY: PIOTR TROJAN
  • za profesjonalny debiut aktorski w filmie JOHNNY i APOKAWIXA: MARTA STALMIERSKA
  • „PLATYNOWE LWY” za całokształt twórczości otrzymał Filip Bajon

Skład Jury 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni:

  • Jerzy Domaradzki - Przewodniczący Jury
  • Ewa Dałkowska
  • Milenia Fiedler
  • Cezary Harasimowicz
  • Grzegorz Kędzierski
  • Dorota Kędzierzawska
  • Teoniki Rożynek
  • Agata Szymańska
  • Wojciech Żogała

Zdjęcie okładkowe - laureaci 47. edycji Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Fot. WOJCIECH STRÓŻYK/REPORTER/East News

Więcej informacji o filmach i serialach znajdziecie w Pasji Oglądam.