Johnny. Powieść o księdzu Janie Kaczkowskim (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 32,99 zł

32,99 zł 44,99 zł (-26%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Zamiast wciąż na coś czekać, zacznij żyć – właśnie dziś. Jest o wiele później, niż ci się wydaje.

Porywająca i wzruszająca opowieść o dwóch facetach z zupełnie różnych światów i o spotkaniu, które jednemu z nich ocaliło życie. Prawdziwa historia przyjaźni księdza Jana Kaczkowskiego, łamiącego stereotypy charyzmatycznego duchownego, i Patryka Galewskiego, recydywisty, a dziś szefa kuchni, chwyta za serce i inspiruje.

Patryk nie miał łatwego startu w życiu. Karierę przestępcy rozpoczął, mając dwanaście lat. Wydawało się, że jego życie już zawsze będzie toczyć się w zawiasach, między kolejnymi odsiadkami, jednak gdy wyrokiem sądu trafia do pracy w puckim hospicjum, poznaje ks. Jana Kaczkowskiego, który odmieni jego los na zawsze.

Gdyby ktoś mnie zapytał, jaka rzecz jest symbolem moich życiowych wyborów, to odpowiedziałbym, że petarda. Bo moja kariera przestępcy rozpoczęła się od włamania do kiosku z petardami i fajerwerkami. Przez petardy zostałem przestępcą, aż pewnego dnia poznałem kulawego i prawie ślepego klechę, którego najsłynniejszym tekstem jest ten o życiu na pełnej petardzie. Bomba, prawda?

Ks. Kaczkowski, niezwykły dziwak, traktowany lekceważąco przez ważne eminencje, miał podejście do młodych gniewnych. Angażował chłopaków z zawodówki, na pozór twardych buntowników, do pomocy chorym. Działając często w niekonwencjonalny sposób, jaki nie przystoi księżom, zjednywał serca i zyskiwał popularność. Powieść Maciej Kraszewskiego to historia wywrotowej przyjaźni, która nie miała prawa się wydarzyć, a zdarzyła się naprawdę. To pełna autentycznych emocji opowieść o życiu, które daje w kość, o wierze, który czyni cuda, i o przyjaźni, która może zmienić życie. 

"Chcę opowiedzieć prawdę. Moją historię. Dziś jestem człowiekiem. Jestem ten sam, ale nie taki sam. Pewnie będziecie zdziwieni, że tak lekko i dowcipnie opowiadam. Znalazł się ktoś, kto poznał tę nieprawdopodobną historię i postanowił ją opowiedzieć."
Patryk Galewski

"Patryk opowiedział mi swoje życie. Odbyłem mnóstwo rozmów z rodzicami, rodzeństwem i ludźmi, którzy dobrze znali Jana Kaczkowskiego. Sam go znałem, przegadaliśmy wiele razy wiele godzin. Obejrzałem prawdopodobnie wszystkie materiały na YouTubie. Jak opowiedzieć tę historię? Jan chciałby dużo humoru, dystansu, sarkazmu. Chciałby wszystkich najważniejszych słów, które wypowiadał w telewizjach, pisał w książkach. Jego przesłanie i jego misja trwają także na kartkach tej książki."
Maciej Kraszewski

Film "Johnny" z Dawidem Ogrodnikiem i Piotrem Trojanem w kinach od 23 września.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1320030346
Tytuł: Johnny. Powieść o księdzu Janie Kaczkowskim
Tytuł oryginalny: Johnny. Powieść o księdzu Janie Kaczkowskim
Autor: Maciej Kraszewski
Wydawnictwo: Wydawnictwo Agora
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 272
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-09-07
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 20 x 135
Indeks: 42874720
średnia 4,9
5
58
4
0
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
25 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
07-09-2022 o godz 08:52 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Przeczytana w jeden wieczór. Śmiech przeplatały łzy. Bardzo fajna polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
05-10-2022 o godz 10:27 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Ksiazka jest swietna. Jednoczesnie placze sie i rechocze. Wzrusza, rozsmiesza, uczy. Napisana lekkim jezykiem, z wielkim poczuciem humoru. Najpierw nalezy obejrzec film, potem dopiero przeczytac te ksiazke.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-10-2022 o godz 20:36 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Cudowna opowieść o przemianie człowieka. Płakałam i ze śmiechu i ze wzruszenia. Polecam gorąco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-10-2022 o godz 20:29 przez: aaniaa | Zweryfikowany zakup
Super historia o pięknym człowieku. Przeczytana za jednym razem, polecam tak samo jak film
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-09-2022 o godz 09:47 przez: Beatycze stepniak | Zweryfikowany zakup
Piękna książka, czyta się jednym tchem, chwilami wesoła a chwilami wzruszająca. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-09-2022 o godz 21:20 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Wspaniała, poruszająca pozycja. Warta przeczytania na pełnej petardzie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-09-2022 o godz 21:41 przez: Anna | Zweryfikowany zakup
Rewelacja!! Śmiech, smutek i zaduma!!! Warto przeczytać!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-09-2022 o godz 18:55 przez: Teresa | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra wstrząsająca i wzruszająca gorąco polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-09-2022 o godz 21:10 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Wspaniała książka dla każdego bez względu na wiek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-09-2022 o godz 07:39 przez: Katarzyna Tomczak | Zweryfikowany zakup
Cudowna płakałam i śmiałam się jednocześnie !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-09-2022 o godz 10:45 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Polecam, historia niezwykła..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
30-09-2022 o godz 14:36 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra pozycja
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2022 o godz 10:37 przez: Agnieszka
Ksiądz Jan Kaczkowski, jego drugie imię to Adam, trzecie Johnny, czwarte Kontrowersja. Oddał to, co najcenniejsze, swój czas, tym, którym ten czas się kończył. Był jak trochę jak Sandman w odcinku „Dźwięk jej skrzydeł”. Ile razy był blisko Śmierci? Tysiąc, dwa, trzy... Ostatniemu etapowi życia człowieka towarzyszy niewyobrażalna Samotność. Poczucie bezradności i upokorzenia przytłacza. Życiowym celem Jana było oddanie ludziom ich własnej godności w momencie, kiedy ich ciało domagało się opieki. Zrezygnował z nadętych słów, których używa Kościół, nie w jego stylu był blichtr i księżowska wyniosłość. Rozmawiał na każdy temat, był mistrzem czarnego humoru, śpiewał niereligijne piosenki, a kiedy była taka potrzeba, wtykał papierosa w otwór po tracheotomii. Prawdę podawał z wyczuciem i szacunkiem. Jedyną jego wadą była wada wzroku, ale dzięki niej nie widział przeszkód w dążeniu do celu. Gdzieś między hospicjum a walką o własne zdrowie, prostował życia tych, którym poplątały się ścieżki. Jego ekspresową biografię poznacie dzięki książce „Johnny. Powieść o księdzu Janie Kaczkowskim”, autorstwa Macieja Kraszewskiego. Polska premiera kinowa już 23 września. Zapas chusteczek do nosa OBOWIĄZKOWY!
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
5/5
14-09-2022 o godz 09:40 przez: FioletowaRóża
Warto od razu zaznaczyć, że NIE jest to fikcyjna bajeczka o spotkaniu się dobrego i złego człowieka. Wtedy uznałabym tę treść za mało wiarygodną, zbyt ckliwą i infantylną. Ot, historia jakich wiele. Muszę dodatkowo podkreślić, że do tej pory nie znałam osoby księdza Jana Kaczkowskiego. Pewne wydarzenia w moim życiu udowodniły, że większość osób duchownych nie wstępuje w związek z Bogiem z powołania. Wręcz przeciwnie- nierzadko wyczuwa się w księżach czy zakonnicach obłudę, fałsz, a także niezadowolenie z obecnego życia. Zresztą, było to widoczne nawet w ocenianej książce. W powieści napisanej przez Macieja Kraszewskiego poznajemy historię kapelana szpitalnego, nauczyciela religii, dyrektora Hospicjum pod Wezwaniem Świętego Ojca Pio w Pucku. Tak wiele funkcji nie pozwoliło mu spocząć na laurach, dlatego ksiądz dodatkowo prowadził hospicjum domowe- przybywał do chorych i pomagał im w ostatnich minutach życia. Myślę, że tak zaangażowanych życiowo osób jest niewiele, a jeśli czytelnicy mogą porównać bohatera powieści do księdza Jerzego Popiełuszki, wówczas mamy konkretny obraz jego odwagi i dobroci. Co prawda, ksiądz Jan Kaczkowski nie zginął w tak brutalny i okropny sposób- w powyższym porównaniu chodzi mi bardziej o ich wielką chęć niesienia dobra. Jakby tego było mało, stwierdzenie, że SZEWC BEZ BUTÓW CHODZI pasuje idealnie do postaci duchownego. Czas mija, a dodatkowym bohaterem powieści staje się Patryk Galewski- totalna odwrotność księdza. Pijak, ćpun, złodziej to nie jedyne określenia, jakie można nadać Patrykowi. Jego okropny styl bycia wynika z relacji rodzinnych- chłopak wywodzi się bowiem z totalnej patologii, gdzie pijaństwo, przemoc fizyczna czy wulgarne określenia stanowiły chleb powszedni. Pewnego dnia drogi księdza Jana Kaczkowskiego i Patryka połączą się. Co takiego zdegenerowany Patryk będzie robił w hospicjum? Czy poradzi sobie w tak charakterystycznym miejscu? Jakie wartości przekaże mu dyrektor placówki? W jaki sposób będą się porozumiewać? Warto to sprawdzić i przeczytać książkę. Jestem bardzo szczęśliwa, że dzięki Wydawnictwu Albatros mogłam przeczytać tę książkę, za co serdecznie dziękuję. Nie jest to typowa historyjka o transformacji czy nawróceniu. Czytelnicy jeszcze lepiej zrozumieją, że życie człowieka ma ogromną wartość, ale jest też monstrualnie niesprawiedliwe. Dlaczego zwyrodnialcy często żyją bardzo długo, a osoby szlachetne, o dobrym sercu, zmuszone są do fizycznego i psychicznego cierpienia? Czy Bóg tego nie widzi…? Na szczęście, nie znajdziemy tu dialogów obfitujących w religijne kwestie, które nie każdemu mogłyby przypaść do gustu. Jest to z całą pewnością książka nawet dla kogoś, kto z religią czy nabożeństwem kościelnym nie ma nic wspólnego. Ksiądz Jan Kaczkowski posługiwał się językiem prostym, normalnym, niewyszukanym. Warto dotrzeć do 150. strony, by się o tym dobitnie przekonać. Ponadto, sam siebie tytułował jako Johny, a swego podopiecznego nazwał Dyziem- to dopiero oznaka luzu, prawda? Pragnął on, by wszyscy go rozumieli, dzięki czemu mógł zrobić wiele dla pacjentów hospicjum. Nie szukał chwały, tylko zrozumienia. Brawa dla niego! Książka jest naprawdę bardzo dobra i nie piszę tego ze względu na otrzymany egzemplarz. Dodatkowy atut to pięknie nazwane rozdziały i duża czcionka, która ułatwia czytanie. Tekst jest stosunkowo krótki, dlatego też jeden wieczór wystarczy, by poznać zakończenie. Radzę, by podczas czytania niczego nie pić ani nie jeść- wiele kwestii powoduje salwy śmiechu lub odwrotnie- wyciska łzy. Dzięki lekturze zrozumiemy, że hospicjum to trudne miejsce, ale nie kojarzy się tylko ze smutkiem i żalem. Na długo zapamiętam historię umierającej Agnieszki. Jej słowa mogą rozczulić nawet najbardziej zatwardziałego odbiorcę. Jest tu coś jeszcze istotnego: TYLKO ktoś, kto bardzo chce się zmienić, owej przemiany dokona. Osoby trzecie mogą mu w tym pomóc, ale nie zrobią tego za niego. To bardzo ważna kwestia życiowa. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-09-2022 o godz 20:28 przez: Helena
"Nie trzeba być katolikiem, żeby być dobrym człowiekiem. Dobro czyń, zła unikaj i żyj na pełnej petardzie!" Nie podejrzewałam, że lektura książki Macieja Kraszewskiego "Johnny. Powieść o księdzu Janie Kaczkowskim" wywoła we mnie tak wiele emocji. Owszem słyszałam co nieco o tym księdzu, lecz nie czytałam jego książek ani książek o nim samym, moja mama nawet ma u siebie ze dwie jego książki, ale ja jakoś po nie nie sięgnęłam. Zresztą nawet mnie do tego zbytnio nie zachęcała, więc sobie darowałam. Teraz z pewnością przeczytam je. Jeszcze nic tak bardzo mnie podniosło mnie na duchu jak słowa księdza Kaczkowskiego cytowane w tej książce. Moja walka z chorobą może nie jest aż tak beznadziejna jak jego, bo ciągle mam szanse na wyleczenie, chociaż ostatnio żyję od operacji do operacji, ale to zawsze jakiś stres. Po przeczytaniu tego, co Maciej Kraszewski nam przedstawił w tej książce, od razu poczułam się o wiele lepiej i zyskałam więcej sił do walki. Autor zrobił naprawdę dobrą robotę spisując wspomnienia Patryka Galewskiego związane z księdzem Kaczkowskim. To naprawdę bardzo wzruszająca i porywająca wręcz opowieść o dziwnej przyjaźni dwóch osób z zupełnie innych, nie pasujących do siebie światów. Ich spotkanie zmieniło życie właściwie ich obu. Można powiedzieć, że byli dla siebie wsparciem, podporą. Opowieść ta zostanie w mojej pamięci na bardzo długo. A teraz będę czekała na film, jestem bardzo ciekawa jego odbioru... "Stopniowo zaczęło do mnie docierać, jakim zawodnikiem jest ksiądz Jan. Ledwo chodził, ledwo widział, jeszcze śmiertelny nowotwór i codziennie przy czyjejś śmierci. Jak on to dźwigał? I te jego teksty na luzaku. Próbowałem to ogarnąć, ale słabo mi szło." Bardzo odmienne charaktery bardzo dobrze się ze sobą docierają. Optymizm i wiara w człowieka księdza Jana pozwalają na pokazanie młodym, zagubionym ludziom na znalezienie celu dla siebie. Mimo tego, ze słabo widzi, to często zauważa więcej niż inni ludzie. Dzięki opowiedzianej nam historii, poznajemy osobę księdza Jana Kaczkowskiego jako kapelana szpitalnego, nauczyciela religii, dyrektora Hospicjum pod Wezwaniem Świętego Ojca Pio w Pucku, które sam dzięki swojej wytrwałości i "żebractwu" stworzył. "W końcu nadszedł ten dzień, w którym hospicjum przyjęło pierwszych pacjentów. Marzenie, które wyśmiewano i wybijano mu z głowy, stało się rzeczywistością. Dał radę, sukinksiądz." "Na pewno nie był to szpital. Dobrze. Na pewno nie było tłumu. Bardzo dobrze. Było jasno i czysto. Super. I średnia wieku w granicach w pół do prababci. Zajebiście." Właśnie w tym hospicjum Patryk decyzją Sądu miał społecznie pracować za swoje przewinienia. Po jakimś czasie zrozumiał, że gdyby nie trafił tutaj, to pewnie skończyłby w więzieniu. Nie będę streszczała fabuły, bo po prostu trzeba samemu tę książkę przeczytać. Dodam tylko, ze gdyby takich księży jak Jan Kaczkowski było w Polsce więcej, to inaczej ludzie podchodziliby do kościoła. Dlatego myślę, że każdy katolik powinien przeczytać tę książkę a osobom, którym nie po drodze z kościołem również polecam. Naprawdę warto. To nie jest książka o kościele, o księdzu, ale o relacji między ludźmi, o chorobie, o niepoddawaniu się, o walce o własne życie, o życiu, które bardzo często daje w kość, o przyjaźni i miłości, ale także o wierze, która jednak potrafi czasem czynić cuda. Przede wszystkim jest to opowieść prawdziwa, nie literacka fikcja, więc tym bardziej warto ją poznać. Bardzo dziękuję Wydawnictwu AGORA za egzemplarz książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
20-09-2022 o godz 10:16 przez: czytanie.na.platanie
„Zamiast wciąż na coś czekać, zacznij żyć – właśnie dziś. Jest o wiele później, niż ci się wydaje” O fabule książki wspomnę szczątkowo, bo bardzo szczegółowy jej opis znajdziecie na okładce i w książkowych portalach internetowych. Spróbuję skupić się na emocjach, które we mnie wzbudziła i budzi nadal, choć zastanawiałam się, czy zdołam wyrazić je słowami. Bo to z jednej strony historia tak pełna optymizmu, wiary i nadziei, a z drugiej wypełniona tak ogromnymi pokładami ludzkiego cierpienia i tragedii, że po prostu rozbija wewnętrznie. Wiary w drugiego człowieka w momencie, gdy nikt w niego nie wierzy, nawet on sam. Cierpienia i samotności, która jest jedyną towarzyszką podczas ostatniej drogi każdego człowieka. W swoim hospicjum ksiądz Kaczkowski niósł ulgę nie tylko w ostatnich chwilach chorym, dawał też wsparcie ich najbliższym. Ale nawet obecność przy trzech tysiącach śmierci nie jest w stanie przygotować na własną. Bo co byście zrobili dowiadując się, że zostało Wam pół roku życia? Czekalibyście z rezygnacją na kres, czy starali się żyć „na pełnej petardzie”? Bez wątpienia ksiądz Jan Kaczkowski tak właśnie żył i zarażał swoją energią innych. Od wykrycia glejaka mózgu dawano mu pół roku, przeżył trzy i pół. Napędzała go chęć zabezpieczenia dzieła swojego życia – hospicjum, które stworzył z myślą o ludziach najbardziej potrzebujących wsparcia. Miejsca, w którym mogą odejść w spokoju i z godnością. Jego postać opisywana słowami potocznymi, dosadnymi, ubarwionymi wulgaryzmami, sarkazmem i humorem płynącymi z ust recydywisty, Patryka Galewskiego, któremu przyjaźń z księdzem Kaczkowskim odmieniła życie. Ten styl tak dobrze pasuje do samego księdza, który zawsze był blisko ludzi. Młodych porywał humorem, wśród starszych często budził konsternację, a dla przełożonych był solą w oku. To opowieść ukazująca potęgę autentycznej przyjaźni, przypominająca o tym co w życiu najważniejsze, co możemy dać innym bez względu na stan posiadania – miłość, wsparcie i czas. Oswajająca z myślą o przemijaniu i ulotności życia. Wzruszyła mnie do łez, poruszyła do głębi, czasem wzbudziła uśmiech i przede wszystkim była mi bardzo potrzebna na obecnym etapie życia. Na pewno zachowam ją na długo. Jan, Johnny, Tatko, nigdy nie Jaś czy Janek. Jakim był człowiekiem? Przeczytajcie książkę lub wybierzcie się na film Johnny” oparty na historii wyjątkowej przyjaźni obu mężczyzn, który 23 września pojawi się w kinach. Myślę, że nawet ci z Was, którym, podobnie jak mnie, nie do końca po drodze z instytucją kościoła znajdą w tej opowieści wiele wartościowych emocji i treści.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-09-2022 o godz 18:34 przez: Anna Pruska
"Johnny. Powieść o księdzu Janie Kaczkowskim" Macieja Kraszewskiego to świadectwo recydywisty, Patryka Galewskiego. Historia prawdziwa. Wyrokiem sądu nastoletni przestępca trafił do pracy w puckim hospicjum. Spotkanie z Janem Kaczkowskim odmieniło jego los na zawsze. Ksiądz angażując młodego, zbuntowanego chłopaka do pomocy chorym zmienił jego spojrzenie na życie. Pomiędzy tymi dwoma facetami z różnych światów narodziła się niezwykła przyjaźń. Ksiądz Jan Kaczkowski stał się dla Patryka tatkiem. "Johnny. Powieść o księdzu Janie Kaczkowskim" to nie tylko opowieść o charyzmatycznym księdzu żyjącym z diagnozą glejaka. Lekarze dawali mu pół roku życia. "- Czym jest dla księdza sukces? - Sukcesem dla mnie jest to, że przeżyłem z glejakiem ponad trzy lata." Żył na petardzie i w tym czasie zrobił więcej niż większość zdrowych ludzi robi przez całe życie. "Im bardziej zapominamy o sobie, oddając się sprawie, której pragniemy służyć, bądź też osobie, którą pragniemy kochać, tym głębsze jest nasze człowieczeństwo i ty bardziej urzeczywistniamy swój potencjał." Książka Macieja Kraszewskiego to również opowieść o życiu chłopaka, który nie miał łatwego startu w życiu. Już w wieku dwunastu lat wkroczył na drogę przestępstwa. Zanim trafił do hospicjum kradł, pił, ćpał. Odsiadywał wyroki. Dzięki księdzu Janie wyszedł na ludzi. Śmiało można powiedzieć, że ten ocalił mu życie. Patryk Galewski zdecydował się dać świadectwo przemiany jaka się w nim dokonała za sprawą spotkania na swojej drodze charyzmatycznego duchownego. "Johnny. Powieść o księdzu Janie Kaczkowskim" to historia Patryka i księdza Jana. Maciej Kraszewski opisał ją nie dość, że porywająco to niezmiernie wzruszająco. Do tego lekko i z humorem. Rzadko zdarza mi się płakać podczas czytania. Tym razem łzy same ciekły mi z oczu. "I myślę, że Pan Bóg specjalnie go tak zaprojektował. No bo jednym okiem widział tylko światło, czyli nadzieję, a tym minus siedemnaście dioptrii skanował człowieka i widział coś, czego nawet ten człowiek w sobie nie dostrzegał." TĘ HISTORIĘ TRZEBA POZNAĆ! GORĄCO POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
22-09-2022 o godz 13:24 przez: LiniaDruku
To jest jedna z tych recenzji, gdzie ciężko mi ubrać myśli w słowa. Chcę przede wszystkim przekazać podziw, który nie jest napompowanym uwielbieniem, bo z księdza Jana był niezwykły człowiek, ale stała za tym przede wszystkim jego zwykłość. Uwielbiałam w nim to, a z resztą nadal uwielbiam, że nigdy nie wiązała się z nim patetyczność bycia księdzem, a największą jego siłą było bycie niesamowitym zwykłym człowiekiem. Jak widzę gdzieś wzmiankę o nim to automatycznie na mojej twarzy pojawia się szczery uśmiech, bo przypominam sobie zaraz jakiś żart wypowiedziany przez niego.🤭 Jego książki i wywiady zawsze wywoływały we mnie mieszankę uczuć, bo nikt nie mówił tak o życiu i o śmierci. Bez tabu i z żartem, ale z wielkim szacunkiem. Ksiądz Jan żył na pełnej petardzie i sam był jak mieszanka wybuchowa. Historia zawarta w tej książce opowiada o przyjaźni księdza Jana z Patrykiem Galewskim, który nakazem sądu trafił do puckiego hospicjum jako wolontariusz. Historia łączy dwa skrajne środowiska. Nie brak tu prozy życia, przekleństw, ale też prawd życiowych i nadziei. Wiecie co jest największą siłą tej historii? To, że mogę polecić ją praktycznie każdemu. Nie ma totalnie znaczenia czy wierzycie w Boga, czy nie. Ta książka rozwala na łopatki i nie sposób przyjąć ją „na chłodno”. Będziecie tak jak ja śmiać się głos, by po chwili mieć oczy pełne łez ze wzruszenia. Najbardziej uderzające w niej jest to, że po skończeniu nie jest mi żal, a odczuwam spokój. Autor książki wykazał się świetnym lekkim piórem i plastycznością, by stworzyć opowieść, która sprawi, że mimo wszystko wśród zła i bezsilności na Twoich ustach zagości uśmiech, a jej siłą jest samo życie. Lepsze czy gorsze, ale prawdziwe życie na pełnej petardzie. 🧨✨
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
16-09-2022 o godz 09:33 przez: Urszula Krawczyńska
"Johnny" to książka o przyjaźni i relacji księdza Jana Kaczkowskowskiego z Panem Patrykiem, w którym zobaczył dobro i pomógł temu dobru wyjść na powierzchnię, ale także o spełnianiu marzeń na przekór wszystkiemu, nawet jesli jest to budowa hospicjum, i o pomocy drugiemu człowiekowi. Od lat jest mi coraz dalej do kościoła, więc na początku postanowiłam podejść do tej książki jako do opowieści o człowieku, biorąc jako sprawę drugorzędna, że był księdzem. Ale w przypadku tego człowieka tak się chyba nie da, dlatego, że był on całym sercem i sobą księdzem z prawdziwego zdarzenia. Książka mnie porazila, jestem zaskoczona tym jakie emocje we mnie wbudzila, wybuchałam śmiechem w głos, po czym płynnie przechodziłam do placzu, jest napisana językiem, który pasuje do tej opowieści idealnie. To historia niesamowitej relacji, pokazuje nam co jest ważne w życiu, uczy doceniać każdą chwilę, widzieć dobro w każdym człowieku i przede wszystkim udowadnia nam, że wiara w dobro i wsparcie innego człowieka może zmienić czyjeś życie. Przy całym moim dystansie do Kościoła muszę powiedzieć, że ksiądz Jan Kaczkowski był wyjątkowym człowiekiem i gdyby całe duchowieństwo podchodziło do życia w taki sposób ich sytuacja wyglądałabym dziś może inaczej. Ale z książki wynioslam jeszcze jedna rzecz, o czym często zapominamy, że czas to największe dobro jakie możemy dać drugiemu człowiekowi 💙
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
15-09-2022 o godz 20:20 przez: Ilona
To jedna z tych książek, na które czekałam, jak dziecko na wizytę świętego Mikołaja. A gdy już wpadła w moje ręce, gdy przeczytałam kilka pierwszych zdań, miałam pewność – była warta czekania. Każdej minuty. Rewelacyjny język. Nawet pomimo wulgaryzmów, których z reguły staram się nie używać. Lecz jak to mówi nam narrator: „Po prostu czasem nie można inaczej”. Zatem język jest soczysty, a opowieść przejmuje do kości. To takie świadectwo, które sprawi, że na chwilę zatrzymasz się w biegu. Spojrzysz w lustro i zastanowisz się. Czy rzeczywiście działam na pełnej petardzie? Czy się w swoim życiu staram? Czy jestem dobrym człowiekiem? Prawdziwa historia wychodzenia z nałogu, z życia przestępczego. Pokazująca, że w każdym z nas kryje się wartościowy człowiek, potrzeba tylko impulsu, by ukazał się w całej swojej rozciągłości. W życiu Patryka Galewskiego tym bodźcem było spotkanie z księdzem Kaczkowskim. I ta książka to hołd, to podziękowanie, to wspomnienie wdzięcznego duchowego syna. Polecam. Namawiam. Zachęcam. Nie wahajcie się ani sekundy, tylko zabierajcie się do lektury. Nie będziecie się mogli oderwać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Maciej Kraszewski

Johnny. Powieść o księdzu Janie Kaczkowskim
audiobook mp3
5/5
(5/5) 27 recenzji
29,90 zł
39,99 zł
Johnny. Powieść o księdzu Janie Kaczkowskim
ebook
5/5
(5/5) 0 recenzji
24,90 zł
34,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Jak żyć z lękiem
4.8/5
29,26 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatni śnieg
4.8/5
31,94 zł
44,99 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ziarno granatu. Mitologia według kobiet Opracowanie zbiorowe
4.5/5
30,99 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Moje ciało
4.4/5
29,63 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczerze
3.9/5
28,67 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Grube wióry
4.4/5
25,21 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego