Kawy możemy podzielić na te, których podstawą jest espresso i te, które parzone są metodami alternatywnymi. Wciąż najpopularniejsze są kawy z ekspresu i takie najczęściej serwuje się w kawiarniach oraz restauracjach. Jeśli chcemy, by nasze podniebienie posmakowało pysznych kawowych naparów, powinniśmy wiedzieć co to espresso, americano, flat white, doppio czy mocha.

 

Strefa kawy

 

Kawy czarne - espresso, americano i lungo

Najbardziej popularną czarną kawą jest espresso. W małej filiżance wypełnionej do połowy znajduje się około 35 ml ciemnej kawy z charakterystyczną brązową pianką zwaną crema. We Włoszech i Hiszpanii espresso za 1 euro często pije się stojąc przy barze - stąd niektórzy z przymrużeniem oka mówią na nie „ekspresso”. Lepiej jednak zapamiętać poprawną nazwę. Espresso podaje się ze szklanką wody. Wodę pijemy przed kawą - ma oczyścić kubki smakowe i pozwolić nam wyczuć aromaty kawy. Zdarza się, że espresso jest tak mocne, że mamy ochotę zostawić wodę „na później”. Dla wzmocnienia naszych wrażeń smakowych lepiej jednak wypić ją przed kawą.

 

Filiżanka do espresso z fusów kawy

 

Jeśli jedno espresso to dla nas za mało, poprośmy o doppio. Czyli o co? Dosłownie oznacza to „podwójne”. Jest to zatem podwójne espresso - około 60 ml kawy. Mała filiżanka będzie wypełniona kawą do końca lub dostaniemy większą filiżankę z odrobiną naparu na dnie.

Jeśli espresso wydaje się nam zbyt mocne, a kawa mleczna nie wchodzi w grę, możemy wybrać americano. Jest to espresso rozcieńczone gorącą wodą. W smaku przypomina nieco kawę z ekspresu przelewowego popularną w USA, stąd jej nazwa. Ilość kawy i wody różni się w zależności od kawiarni, ale zwykle mała filiżanka powstaje z połączenia podwójnego espresso z wodą. Americano może występować również w wersji „na zimno” - wtedy zamiast gorącej wody używa się wody zimnej.

Czasem w menu widnieje też kawa lungo. Nazywa się ją czasem przedłużonym espresso - w kolbie jest tyle samo kawy ile w standardowym espresso, ale ekspres nieco dłużej ją parzy. W efekcie naparu jest więcej, ale więcej jest też gorzkich i mocnych aromatów.

Espresso pija się po posiłkach. We Włoszech zawsze po godzinie 12:00. Wcześniej można wypić kawę z mlekiem, potem zdecydowanie nie.

 

espresso

 

Kawy mleczne - caffè macchiato, latte macchiato, cappuccino, mocha, cafe bombon, flat white i cortado

Kawy z dodatkiem mleka są chyba najczęściej wybieranymi napojami. Najmocniejszą z nich jest caffè macchiato, które bardzo często myli się z latte macchiato. Caffè macchiato jest idealne dla osób, które lubią mocną kawę, ale chcą nieco złagodzić jej smak. To espresso z odrobiną mlecznej pianki. Jest jej naprawdę mało - dosłownie łyżeczka. Jednak już taka ilość robi różnicę i zmienia smak mocnego espresso. Warto zapamiętać różnicę w nazwie między caffè macchiato i latte macchiato. Ta druga kawa to podwójne espresso podawane w wysokiej szklance z dużą ilością mleka na dnie i dużą ilością mlecznej pianki na górze. Ma bardzo łagodny kawowy posmak i jest idealna dla miłośników mleka. Ci, którzy lubią intensywny smak kawy, mogą poczuć ogromne rozczarowanie swoją pomyłką.

 

Spieniacz do mleka

 

Najczęściej wybieraną kawą mleczną jest chyba cappuccino. Nazwa wywodzi się od koloru habitu kapucynów. Klasyczne cappuccino to pojedyncze espresso z dodatkiem mleka i mlecznej pianki, której grubość nie powinna przekraczać 1 centymetra. Niektórzy oprószają je cynamonem lub kakao. Filiżanka cappuccino to około 150-180 ml napoju. Jednak sieciowe kawiarnie często przygotowują napoje nieco większe. Bardzo podobną kawą do cappuccino jest kawa po wiedeńsku - zamiast spienionego mleka w filiżance znajdziemy bitą śmietanę.

Latte to z kolei kawa bardzo mleczna. Przyjmuje się, że mleka powinno być dwa razy więcej niż kawy. Kawę miesza się z gorącym mlekiem, aby powstał delikatny i kremowy napój. Na wierzch szklanki dodaje się warstwę cienkiej mlecznej pianki.

Caffè mocha to z kolei połączenie latte z gorącą czekoladą. Najczęściej podaje się ją w szklance, nie w filiżance. Zwykle na dnie szklanki jest syrop czekoladowy, na nim warstwa gorącego mleka, espresso, mleczna pianka i kakao. Czasem wierzch szklanki zdobi też bita śmietana. Jest to bardzo mleczny i słodki napój kawowy.

Miłośników słodkiej kawy zachwyci również hiszpańskie cafe bombon. Na dno małej szklanki wlewamy około 50 ml słodzonego mleka skondensowanego, a następnie dodajemy jedno espresso. Kawa jest bardzo słodka i pobudzająca. W smaku przypomina popularne draże kawowe.

 

macchiato

 

Moimi zdecydowanymi faworytami kawowymi są flat white i cortado. Flat white przywędrował do Europy z Australii. To espresso z cienką mleczną pianką na górze. Jest intensywniejsza w smaku niż cappuccino, ale gwarantuje to wspaniałe uczucie dotykania ust miękkiej kawowej pianki, przez którą przepływa aromatyczne i mocne espresso. Po każdym łyku na brzegu filiżanki zostają charakterystyczne kółka - to kawowa crema wymieszana z odrobiną mleka. Flat white serwuje się w filiżance.

Nieco mocniejszą kawą niż flat white jest cortado. W małej szklance miesza się w równych proporcjach espresso i gorące mleko. Mleko nie jest spienione, więc na powierzchni kawy mamy prawdziwą cremę. Cortado jest kawą pochodzącą z Madrytu. Jeśli będziecie chcieli skosztować jej w Barcelonie, to po katalońsku nazywa się tallat.

Jeśli czujecie się nieco przytłoczeni ilością i rodzajami kaw mlecznych to zawsze możecie zamówić americano z mlekiem. Będzie to kawa najbardziej przypominająca przelewową z mlekiem (lub jak kto woli, rozpuszczalną z mlekiem). Kiedy zatem poprosimy w kawiarni o białą kawę, to z pewnością dostaniemy właśnie americano z mlekiem.

 

Kawa mielona LAVAZZA Qualita Oro Mountain Grown, 250 g

 

Kawy alternatywne - po turecku, przelewowa czy w areopressie?

Poza kawami przygotowanymi w ekspresie ciśnieniowym istnieje kilkanaście innych sposób na przygotowanie kawy. Większość z nich to metody parzenia kawowych naparów z jednorodnych ziaren, czyli pochodzących z konkretnego regionu. Takie napary są niezwykle lekkie i aromatyczne. Nie rozcieńczamy ich mlekiem, które mogłoby zupełnie przykryć ich smak.

Najpopularniejszą metodą parzenia kawy przez wiele lat była kawa po turecku przygotowywana w tygielku przez pierwszą ogólnopolską sieć kawiarni. Metoda ta nie ma nic wspólnego z popularną „kawą plujką”. Do tygielka wsypuje się kawę, zalewa wodą, ewentualnie dosypuje cukru. Kawę doprowadza się wolno do wrzenia, a do szklanki przekłada odrobinę piany. Następnie kawą napełnia się małe szklaneczki do połowy, a resztę ponownie zagotowuje i dolewa do szklanek. Kawa jest gęsta i zawsze serwowana z czymś słodkim.

 

kawa po turecku

 

Dzisiaj bardzo popularną metodą parzenia kawy jest przelew, do którego wykorzystuje się odwrócone trapezy z płaskim dnem (tzw. melity), V60, gabi, kalita i kolby wyglądające jakby były wyciągnięte z laboratorium chemicznego zwane… chemexem. Zasada jest prosta: do pojemnika wkładamy filtr, wsypujemy odpowiednią ilość zmielonej kawy, zalewamy gorącą wodą i pozwalamy wodzie stworzyć aromatyczny napar. Brzmi prosto, ale wcale takie proste nie jest: oprócz odpowiednich ziaren, musimy wiedzieć jak grubo trzeba je zmielić w zależności od metody, potrzebujemy wagi kuchennej do odmierzenia odpowiedniej ilości kawy i termometru do sprawdzenia temperatury wody. To wszystko ma ogromne znaczenie - zbyt krótko parzona kawa będzie słabym naparem, a parzona zbyt długo będzie ciężka, gorzka i mniej aromatyczna niż byśmy oczekiwali.

Jeśli w menu kawiarnianym zobaczymy nazwę „aeropress”, to znaczy, że możemy poprosić o przygotowanie kawy w specjalnej strzykawce. Jeśli ktoś podróżuje i lubi wypić porządną kawę to aeropress jest najprostszym urządzeniem do zabrania ze sobą. Sitko zabezpieczamy małym filtrem, wsypujemy kawę, wlewamy wodę i mieszamy specjalnym mieszadłem, a następnie przeciskamy ją siłą naszych mięśni. W zależności od ilości kawy, stopnia jej zmielenia i temperatury wody możemy uzyskać różne niuanse smakowe. W kawiarniach bariści z pewnością podpowiedzą, która metoda jest najlepsza do wybranych ziaren.

 

Kawiarka CHEMEX Classic Coffee Maker, 900 ml

 

Więcej artykułów znajdziecie na Empik Pasje w dziale Gotuję.

Zdjęcia w tekście: Shutterstock