Kryminały pisarzy znad Wisły rozchodzą się jak świeże bułeczki, a ich popularność rośnie także poza granicami kraju. Wciągający klimat, nietuzinkowi bohaterowie, a przede wszystkim wyjątkowa intryga i znane nam środowisko (choć pokazane z zupełnie innej - mrocznej strony) sprawiają, że uwielbiamy rodzime opowieści z dreszczykiem. Poniższe tytuły pokochali czytelnicy. Jest wśród nich Wasza ulubiona powieść?
 

Marek Krajewski „Koniec świata w Breslau”

Wspominaliśmy już o serii z Edwardem Popielskim Marka Krajewskiego, jednak nie można nie wyróżnić książek z Eberhardem Mockiem. „Koniec świata w Breslau” to drugi tom utrzymanych w klimacie retro powieści, uznawany przez wielu za najlepszą książkę Krajewskiego w ogóle. Przenosimy się do Wrocławia z 1927 roku, gdzie działa seryjny morderca. Przy zwłokach ofiar policja znajduje kartki z kalendarza. Ten tajemniczy ślad to jedna z niewielu wskazówek pozostawionych komisarzowi Mockowi. Powieść została nagrodzona Nagrodą Wielkiego Kalibru w 2003 roku.

 

Joanna Bator „Ciemno, prawie noc”

Ciemno, prawie noc” to nie klasyczny kryminał, jednak opisywana zbrodnia, do jakiej dochodzi w powieści Joanny Bator to najwyższy światowy poziom literatury z dreszczykiem. Atmosfera grozy nie opuszcza nas aż do ostatniej strony. Fabuła zaczyna się od powrotu głównej bohaterki Alicji Tabor do rodzinnego Wałbrzycha, gdzie dzieje się wiele zagadkowych i strasznych rzeczy. Kryminalna historia ma też bardzo bogate tło socjologiczne, a także w mistrzowski sposób ukazuje relacje międzyludzkie. Dowodem jest nagroda literacka Nike w 2013 roku. Książka ma też znak jakości naszej najnowszej noblistki – Olgi Tokarczuk.

 

Marcin Świetlicki „Jedenaście”

Twórca kojarzony przede wszystkim z poezją, ma też za sobą kilka równie udanych pozycji epickich. „Jedenaście” to zwieńczenie trylogii trzech liczb, opowiadającej o Mistrzu, samozwańczym detektywie uzależnionym od alkoholu. Każda z trzech powieści w klimacie noir zasługuje na słowa uznania (za „Dwanaście” Świetlicki otrzymał Nagrodę Wielkiego Kalibru), jednak ostatnią część warto wyróżnić m.in. ze względu na rozbudowany wątek moralny. Świetnie przedstawiony jest też Kraków – arystokracki, zacny, ale też w wielu miejscach brudny, zniszczony i wyjątkowo polski.

 

Marcin Wroński „Pogrom w przyszły wtorek”

Wielokrotnie nagradzana, m.in. Nagrodą Wielkiego Kalibru w 2014 roku powieść Marcina Wrońskiego to kolejna kryminalna podróż w czasie, która z pewnością zostanie z nami na długo. Tym razem przenosimy się do powojennego Lublina, gdzie opisy miasta to prawdziwy popis literackich umiejętności pisarza. „Pogrom w przyszły wtorek” to piąta część serii o Zydze Maciejewskim, bohaterze niekonwencjonalnym, który pozostaje wiernym własnym zasadom mimo dynamicznie zmieniającego się wokół niego świata. Wyzwanie dla policjanta również jest nietypowe – trzeba powstrzymać zapowiadany pogrom.

 

Zygmunt Miłoszewski „Ziarno prawdy”

Kryminały to bardzo często wielotomowe serie – nie inaczej jest w przypadku Zygmunta Miłoszewskiego. Laureat Paszportu Polityki jest autorem trylogii o prokuratorze Teodorze Szackim, która przyniosła mu największy rozgłos. „Ziarno prawdy” zgodnie uznawane jest za najbardziej udane dzieło spośród wszystkich trzech tomów, a my nie mamy powodu, by sądzić inaczej. Za tę książkę autor otrzymał Nagrodę Wielkiego Kalibru w 2012 roku. Malowniczy i jednocześnie splamiony krwią Sandomierz stał się doskonałym miejscem akcji powieści, która poza zbrodnią porusza kilka kulturowych i religijnych wątków, wzbogacających całość. „Ziarno prawdy” to też ulubiony kryminał jednej z najbardziej poczytnych obecnie autorek – Katarzyny Puzyńskiej.

 

Remigiusz Mróz „Kasacja”

Król polskich kryminałów również zasłużył na znalezienie się w naszym zestawieniu. Spośród powstających z intensywnością taśmy produkcyjnej powieści trudno wybrać tę jedyną, niemniej wskazujemy na „Kasację”, czyli pierwszą odsłonę bijącego rekordy popularności cyklu o Joannie Chyłce. Thriller prawniczy opowiada o sprawie mężczyzny, który prawdopodobnie zabił kilka osób, po czym spędził dziesięć dni razem z nimi we własnym mieszkaniu. Sprawę prowadzą Chyłka wraz z Kordianem Oryńskim, a fiasko w sądzie ma zrekompensować kasacja. „Kasacja” została najlepszą książką kryminalną 2015 według Czasu Książki, a także była nominowana do Nagrody Wielkiego Kalibru w 2016 roku.

 

Katarzyna Bonda „Pochłaniacz”

Nie mogliśmy też zlekceważyć olbrzymiej popularności Katarzyny Bondy, która od momentu debiutu w 2007 roku nie schodzi z bestsellerowych list kryminałów. Sprzedała już ponad 2 miliony egzemplarzy, z czego sporą część stanowi powieść „Pochłaniacz”, otwierająca serię Czterech Żywiołów, których główną bohaterką jest Sasza Załuska. Pierwszy tom rozgrywa się w Sopocie, gdzie Sasza ma za zadanie znaleźć dowody na intencje zbrodni, poruszając przy tym wątek sprzed lat. Świetnie dopracowana historia moredestwa oraz intrygująca bohaterka to po prostu przepis na jeden z najlepszych kryminałów wszech czasów. „Pochłaniacz” otrzymał Nagrodę Publiczności na Międzynarodowym Festiwalu Kryminałów 2015.

 

Wojciech Chmielarz „Żmijowisko”

Choć propozycja kryminału, który premierę miał raptem w 2018 roku wydaje się ryzykowna, nie sposób nie docenić kunsztu Wojciecha Chmielarza, jaki prezentuje w „Żmijowisku”. Książka, za którą autor otrzymał Nagrodę Czytelników Wielkiego Kalibru opowiada losy grupy trzydziestolatków, przyjaciół ze studiów, która wyjeżdża wspólnie ze swoimi rodzinami na wakacje do niewielkiej wsi Żmijowisko. Bawią się odreagowując stres. Jest alkohol, są narkotyki, ale również skrywane od lat urazy, dawne uczucia i wzajemne pretensje, które w czasie kolejnych dni wyjdą na jaw. Ten krótki zarys fabuły pokazuje, że mamy do czynienia ze świetnie skrojoną intrygą, która już na wstępnie może przynieść wiele nieoczekiwanych wątków. Książka już doczekała się zresztą ekranizacji w postaci serialu produkcji Canal Plus.

Joanna Chmielewska „Klin”

Joanna Chmielewska stała się polską Agathą Christie, inspirując kolejne pokolenia pisarek kryminalnych. Momentami zabawna, ale potrafiąca też stworzyć wciągającą intrygę autorka zyskała uznanie w Polsce, ale też chociażby w Rosji, gdzie uważana jest za najpoczytniejszą pisarkę zagraniczną, a liczba sprzedanych książek za wschodnią granicą przekroczyła 8 mln egzemplarzy. Do panteonu polskich kryminałów dołączamy debiutancką powieść „Klin”, która mimo braku doświadczenia literackiego okazała się ogromnym sukcesem na międzynarodową skalę.

Zaprezentowana dziesiątka to przekrój ostatnich dekad kryminalnej twórczości polskich pisarzy i pisarek. Każda z tych powieści to tytuł, po który warto sięgnąć, żeby zapoznać się z kryminałami znad Wisły, które wcale nie odbiegają od skandynawskich nordic noir czy amerykańskich thrillerów politycznych. Ostrzegamy tylko, że większość z naszych propozycji to części większych serii, które mogą pochłonąć was na długie godziny!