Marcowanie kotów oznacza okres godowy i działania, które w tym czasie podejmują koty, aby przedłużyć swój gatunek. Marcowanie dotyczy także kotów dzikich – żbików czy rysi. Określenie to związane jest z marcem, miesiącem w którym zaczyna się wiosna, gdyż przyjęło się, że to wtedy koty zaczynają swoje gody. Co ciekawe, kiedy zwierzęta te rozpoczną zaloty ma ścisły związek z pogodą – jeśli zima jest łagodna, kocie amory mogą zacząć się w już styczniu czy lutym, z kolei jeśli mróz i śnieg są nieustępliwe, mogą opóźnić się nawet do kwietnia. Wpływ na wystąpienie rui u kotek domowych mają też mieszkaniowe warunki – sztuczne światło i ciepło kaloryferów mogą nieco zmylić koci organizm, który przyspieszy przygotowania do rozmnażania. Jednak rzeczywiście, zazwyczaj to właśnie w marcu wypada ten gorący, miłosny okres dla kotów.
 
 
 
Z kotki w kocicę
 
Ruja i popęd płciowy u kotów (mówimy tu cały czas o kotach niekastrowanych) stopniowo przybierają na sile i wiążą się z określonymi zachowaniami. Ruję u kotek jest dość łatwo rozpoznać - kotka stale ociera się o wszystko co napotka, specyficznie się wygina unosząc tylną część ciała, rozdzierająco miauczy, czy wręcz krzyczy (często nocą) i za wszelką cenę chce wyjść na dwór. Może również znaczyć teren moczem, którego zapach jest dokuczliwy. Oto całym kotem sterują hormony! Zachowanie zwierzęcia w tym czasie może być naprawdę uciążliwe i jeśli dotyczy kota domowego właściciele zazwyczaj szybko szukają rozwiązania tego problemu.
 
Pan pozna panią
 
Ten miłosny czas daje się we znaki również kocurom. Koty w poszukiwaniu partnerki mogą przemierzać wiele kilometrów i – w przypadku kotów domowych – nie wracać do domu przez kilka dni, a bywa, że nawet tygodni, co wiąże się niestety z licznymi niebezpieczeństwami. Podczas wędrówek tracą siły, a silny popęd sprawia, że tracą też swoją zwykłą czujność, co może skutkować choćby wypadkiem komunikacyjnym. W dodatku kiedy już spotkają odpowiednia partnerkę nierzadko muszą stoczyć bitwę o jej względy z innymi samcami, czego efektem mogą być bolesne rany, takie jak uszkodzone łapy, naderwane uszy czy liczne zadrapania. Kocury także w tym czasie znaczą teren moczem o silnym, nieprzyjemnym zapachu, co może doprowadzić opiekuna domowego mruczka do szału.
 
Feromony dla kotów

Kocie feromony FELIWAY, zestaw startowy

 
 
Trudna miłość
 
Rytuał oraz sam akt miłosny u kotów może mieć dość szorstki przebieg. Kocica wabi samca, roztacza swój urok i zachęca do intymnych kontaktów, by za chwilę go odgonić uderzeniem pazurzastą łapką i całą grę zacząć od nowa. Z kolei kocur nierzadko chwyta mocno zębami kark kotki, gdy dochodzi do zbliżenia, które jest bardzo krótkie. Trwa ono chwilę dlatego, że jest dla kotki naprawdę bolesne. Niestety, kocice nie mają lekko. Przyczyną jest specyficzna budowa kociego prącia, które posiada ostre, haczykowate wypustki i to one w trakcie zbliżenia sprawiają kotce ból. Jest to jednak konieczne, bowiem dopiero bodźce powstające w trakcie kopulacji, sprawiają, że dochodzi do owulacji i w efekcie może dojść do zapłodnienia. Zatem krzyki, które niejednokrotnie słychać późnozimową lub wczesnowiosenną nocą, to nie tylko odgłosy kłótni kocurów o partnerkę, ale także krzyki bólu kotki. Nic więc dziwnego, że po miłosnym akcie kotka nie pała do swego adoratora wielką miłością i niejednokrotnie go przegania.

Ciekawostką jest, że kotka może uczestniczyć w kilku zbliżeniach w podobnym czasie i każdy z miłosnych partnerów może ją zapłodnić, co oznacza, że kocięta z jednego miotu mogą mieć kilku ojców. Natura tak to zaprojektowała, aby zapewnić różnorodność genów i tym samym dać większą szansę przetrwania osobników w różnych warunkach. Jeśli dojdzie do takiego mnogiego zapłodnienia, kocięta z jednego miotu mogą się od siebie i od matki diametralnie różnić wyglądem i umaszczeniem.
 
 
 
Należy wiedzieć, że okres godowy jest dla zwierząt bardzo męczący. Popęd płciowy jest silny, a nie mogąc go zaspokoić koty po prostu cierpią. W przypadku domowych kotów warto zatem profesjonalnie pomóc swojemu pupilowi. Ze względu na miłosną udrękę, uciążliwe dla człowieka zachowania podczas okresu godowego oraz możliwe zagrożenie zdrowotne niewykastrowanych kotów (np. ropomacicze u samic) poleca się kastrację niehodowlanych kotów, gdy osiągną dojrzałość osobniczą. Jest to rutynowy zabieg, a także najskuteczniejsza metoda zapobiegania niechcianych ciąż u zwierząt. Pamiętajmy, że kocie zachowanie w czasie marcowania mocno się zmienia i może być zaskakujące dla właściciela, zatem istnieje ryzyko, że możemy zwyczajnie nie upilnować swojego pupila, nawet jeśli jest kotem niewychodzącym. Lepiej zaoszczędzić zwierzęciu i sobie nerwów i ewentualnych problemów i kastracją rozwiązać tę kwestię na dobre.
 
Innym możliwym rozwiązaniem jest farmakologiczne hamowanie popędu płciowego. Pamiętajmy jednak, że zwierzę po osiągnięciu dojrzałości płciowej jest cyklicznie gotowe do rozmnażania i odczuwa popęd do końca swojego życia, a farmakologia stosowana na dłuższą metę może nie być obojętna dla kociego organizmu i zdrowia.
 
Jeśli chcecie dalej zgłębiać tajniki miłosnego świata zwierząt, zachęcamy do przeczytania artykułu „Życie miłosne zwierząt.