Aby się odwodnić wystarczy nie pić kilka godzin. Im delikatniejszy organizm (dzieci, ludzie starsi), wyższa temperatura, większy wysiłek, tym szybciej przebiega ten proces. Po kilku godzinach bez picia nasz uczeń gorzej się czuje, spada mu nastrój, pojawiają się różne dolegliwości (senność, zmęczenie, rozdrażnienie, bóle), nie jest w stanie się skoncentrować, gorzej widzi, ma trudności z małą motoryką itd. Można wręcz powiedzieć, że jego pobyt w szkole traci sens, ponieważ nie jest w stanie ciężko pracować – pamiętajmy, że nauka jest bardzo wyczerpująca, zwłaszcza jeśli trwa 6-7 godzin.

Ile powinno wypić dziecko w szkole?

Pierwszą kwestią, jaką musimy ustalić przed wyborem rodzaju opakowania na napoje, jest jego wielkość. Czyli ile picia trzeba zapakować uczniowi klas 1-3, który spędza w szkole 4-5 godzin? A ile starszakowi, którego nie ma w domu 7 godzin? Z jednej strony trudno jest oszacować ilość płynów potrzebną dziecku w ciągu dnia. Każde ma inne zapotrzebowanie, w zależności od wieku, płci, wzrostu, masy ciała i aktywności. Ale są pewne podstawowe wytyczne.

Dla dziecka w wieku wczesnoszkolnym na każdy kilogram masy ciała powinniśmy podawać ok. 50-60 ml płynów. Dla nastolatka będzie to ok. 40-50 ml/ kg masy ciała. Możemy założyć, że ok. 1/3 tego zapotrzebowania jest spożywana z jedzeniem (owoce, jogurty, zupy). To znaczy, że dla młodszego dziecka kubek wielkości ok. 300 ml powinien być wystarczającą porcją płynu do szkoły. Dla starszaka będzie to 500 ml. Ale uwaga, jeśli dziecko ma w planie dodatkową aktywność fizyczną, np. trening, warto zapakować mu podwójną porcję napoju.

Co powinien pić uczeń?

Najlepsza jest woda. Ale nie każde dziecko lubi ją pić. Nic nie szkodzi. Jeśli nasz uczeń przynosi ze szkoły nietkniętą butelkę z tym najzdrowszym napojem, to możemy podawać mu lekkie herbaty, a nawet napary ziołowe (melisa, rumianek, mięta). Może to być też sok, przy czym pamiętajmy, że dziecko może wypić dziennie ok. szklanki soku (czyli 250 ml), dlatego jeśli chcemy dać więcej napoju, dolejmy nieco wody.

Martwicie się tym, że dziecko nie chce pić wody, za to uwielbia słodką herbatę czy soki? Mam dla was skuteczną podpowiedź, jak to zmienić. Nie odbierajcie mu jego smaków z dnia na dzień, tylko powoli, konsekwentnie zmieniajcie. Co to znaczy? Rozcieńczajcie je wodą. Herbatę słódźcie coraz mniej i róbcie coraz delikatniejszą. Soki coraz mocniej mieszajcie z wodą. Tylko musicie być cierpliwi, bo to proces nie na dwa tygodnie, ale na rok lub dwa. Jeśli jednak przez niego przejdziecie, dziecko polubi wodę, bo zmienicie jego upodobania smakowe. Tak, na dorosłych też to działa. To teraz sprawdźmy, z czego najwygodniej będzie pić w szkole.

Bidon

Pamiętacie bidony, które rodzice dawali nam na wycieczki kilka dekad temu? Dzisiejsze w ogóle ich nie przypominają. Mają piękne wzornictwo i doskonałą jakość. Najczęściej są w objętościach 250-300 ml, a różnią się zamknięciem, systemem picia (ustnik, słomka), ceną. Mogą być zwykłe. Mogą też być termiczne. Znajdziemy wzornictwo zachęcające do picia maluchy, ale też młodszą młodzież oraz starszych nastolatków. Pamiętajcie by przy wyborze kierować się tym, ile dziecko potrzebuje wody, ale też jakiej wielkości jest kieszeń w plecaku, w której uczeń będzie nosił pojemnik z napojem. Przegląd bidonów znajdziecie tu: bidony.

 

Neon Jungle, Kubek bambusowy, niebieski, 620 ml

 

Butelka

Najprostsze i najlżejsze rozwiązanie. Ma też największy zakres objętości. Dla dorosłych znajdziemy nawet butelki litrowe. Do wyboru mamy kilka rodzajów. Zwykłe butelki, najczęściej z szerokim ustnikiem, który umożliwia wrzucenie kawałków owoców, mięty, kostki lodu. Są też rozwiązania z filtrem, dzięki którym dziecko może uzupełnić wodę nalewając zwykłej kranówki. Oraz butelki termiczne, stalowe, które działają podobnie jak termosy. Latem woda jest w nich chłodna, zimą można nalać ciepłej herbaty. U nas w domu korzystamy właśnie z ostatniego typu. Wybór butelek jest tak duży, że nie ma szans, by nie znaleźć rozwiązania idealnego dla siebie. Sprawdźcie tutaj: butelki.

 

Leniwiec, Butelka, turkusowa

 

Termos

Nie jest to najpraktyczniejsze rozwiązanie, bo dziecko musi zdjąć kubeczek, nalać do niego napój i dopiero może wypić. Czyli potrzebuje miejsca, by rozstawić termos i spokojnie z niego skorzystać. W dodatku kubek sprzyja rozlewaniu (w przeciwieństwie do np. bidonu ze słomką). Jednak termos ma jedną wielką zaletę. Potrafi zachęcić niektóre dzieci do picia. Na przykład moja córka nosiła właśnie termos przez pierwsze dwa lata szkoły i wypijała wszystko, co jej przygotowałam. Najzwyczajniej lubiły z koleżankami robić sobie „drugie śniadania” – rozstawiały przekąski, picie. Termos doskonale się w to wpisywał. Podrzucam wam przegląd termosów, przy okazji z tymi do posiłków dla młodszych dzieci – termosy. Moja córka ma od kilku lat model Rex London Trade, który bardzo się sprawdził, zwłaszcza jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości i trzymania temperatury.

 

Neon Jungle, Termos, miętowy, 500 ml

 

Kubek termiczny

Jeden z najwygodniejszych pojemników na picie. Kubek łatwo się trzyma (sprawdźcie tylko, czy jego średnica jest odpowiednia do dłoni dziecka), można w nim nosić chłodne napoje latem i ciepłe zimą, ale co najważniejsze, nie wymaga otwierania, odkręcania, itd. To ważne, bo dziecko może z niego korzystać „jedną ręką”, nawet podczas zabawy na szkolnym korytarzu i nic nie rozleje. Wiele kubków jest nieszczelnych (bez przeznaczenia do noszenia w torebce czy plecaku), więc pamiętajcie, by to sprawdzić. Do szkoły dziecko potrzebuje całkowicie szczelnego pojemnika na napoje.

 

Leniwiec, Kubek termiczny, różowy, 500 ml

 

I trzy ważne uwagi na koniec. Jeśli w szkole jest poidełko, pojemnik na wodę może być mniejszy – 250 ml. Po wykorzystaniu przyniesionego z domu napoju, dziecko będzie pić z poidełka, ale też dolewać sobie wodę do własnej butelki czy kubka. Druga sprawa: zawsze pamiętajcie, że korzystając z kubków, bidonów, termosów czy butelek termicznych, nalewamy do nich napoje w takiej temperaturze, żeby nie poparzyła dziecka. I trzecia sprawa, najważniejsza. Dawanie dziecku codziennie napoju w jednorazowej butelce, to najgorsze rozwiązanie z możliwych. Ludzie, którzy tak robią, niszczą świat i odbierają przyszłość wszystkim dzieciom. Pamiętajcie, by korzystać wyłącznie z rozwiązań wielorazowych.

Jeśli szukać wskazówek, jak wybrać idealną śniadaniówkę, to cenne informacje znajdziecie tutaj.