Wstrząsająca prawda o katastrofie w Czarnobylu, zaskakujące życie narkotykowego bossa, a może niewiarygodne realia amerykańskiego więzienia dla kobiet – wiele seriali było inspirowanych lub dokładnie oddaje prawdziwe wydarzenia. Które produkcje oparte na faktach warto obejrzeć?

 

Czarnobyl

Wszyscy znają zarys historii katastrofy w Czarnobylu. Awaria reaktora jądrowego doprowadziła do wyludnienia sporego rejonu na pograniczu ukraińsko-białoruskim, a wiele osób ucierpiało w wyniku przyjęcia zbyt dużej dawki promieniowania. Prawda była jednak skrzętnie ukrywana przez Związek Radziecki, a wszelkie próby dotarcia do faktycznej liczby ofiar powstrzymywane przez moskiewskie służby. Serial „Czarnobyl” wielu widzom ukazał prawdziwą skalę katastrofy oraz dramat poszczególnych osób, które straciły życie, zdrowie lub bliskich. To też świetnie nakręcona opowieść o walce z propagandą, która jest ważniejsza niż ludzkie życie. Całość okraszona popisowymi rolami Jareda Harrisa i Stellana Skarsgårda.

 

American Crime Story: Sprawa O.J. Simpsona

Cała seria „American Crime Story” porusza tematy zbrodni, które odbiły się szerokim echem na całym świecie. Pierwsza odsłona dotyczyła wyjątkowo dwuznacznej sytuacji znanego byłego futbolisty, O.J. Simpsona, który został oskarżony o podwójne morderstwo. Serial szczegółowo pokazuje zakulisowe działania obrońców Simpsona, w którego brawurowo wcielił się Cuba Gooding Jr. Doborową obsadę uzupełniają takie nazwiska jak John Travolta czy David Schwimmer. Serial skupia się jednocześnie na kilku aspektach sprawy, kontekście społeczności afroamerykańskiej czy np. traktowaniu celebrytów inaczej niż zwykłych obywateli. Podobnie jak w pozostałych odsłonach serii, sprawa O.J. Simpsona to kompleksowe przedstawienie całego procesu. Na początku sierpnia producenci odpowiedzialni m.in. za hitową serię „American Horror Story” ogłosili, że następna głośna sprawa, którą zekranizuje „American Crime Story” będzie dotyczyć Billa Clintona i Moniki Lewinsky.

 

The Crown

Królowa Elżbieta II to z pewnością najpopularniejsza monarchini na świecie, chociaż jej życie prywatne w sporej części pozostaje tajemnicą. Niewiele też wiadomo na temat jej początków na królewskim tronie, a trzeba pamiętać, że był to bardzo trudny okres dla Wielkiej Brytanii. „The Crown” to opowieść o życiu królowej, blaskach i licznych cieniach pełnienia tak reprezentatywnej funkcji. Jest to zarazem jedna z najdroższych produkcji oryginalnych Netfliksa, czemu trudno się dziwić, oglądając chociażby fantastyczną scenografię. W pierwszych dwóch sezonach w rolę Elżbiety II wcieliła się Claire Foy, natomiast w trzeciej i czwartej serii zastąpi ją Olivia Colman. Podobno królowa oglądała pierwsze dwa sezony i… podobało się jej.

The Crown: Season One and Two (brak polskiej wersji językowej)

 

Jak nas widzą

Choć w Polsce cieszy się nieco mniejszą popularnością niż inne wymienione w tym zestawieniu produkcje, w Stanach „Jak nas widzą” odbiło się szerokim echem za sprawą kilku aspektów. Pierwszym jest ukazanie błędów i nieprawidłowości, jakich dopuszczono się w 1989 roku w słynnej sprawie Piątki z Central Parku. Czterech czarnoskórych młodych ludzi oraz jeden Hiszpan zostali oskarżeni i skazani za gwałt i morderstwo kobiety w Central Parku. Mimo braku obciążających dowodów, chłopcy zostali skazani za zbrodnię, której nie popełnili. Jednym z powodów pobieżnego śledztwa był status społeczny chłopców, wynikający z ich koloru skóry. Po latach całą piątkę uniewinniono, jednak koszmar tamtych czasów pozostał w nich na zawsze. To właśnie ukazuje doskonale nakręcony miniserial, w którym warto wyróżnić zwłaszcza młodych aktorów, którzy stanęli przed niezwykle trudnym wyzwaniem oddania emocji prawdziwej Piątki z Central Parku.

 

Narcos

Narkotykowy król Kolumbii, czyli Pablo Escobar, znany jest ze swojego działania na masową skalę. Jednak zanim powstał serial „Narcos”, niewiele osób wiedziało, że w ojczyźnie dla biednych obywateli Escobar był niczym Robin Hood. Nie wiedzieliśmy też o skali korupcji, dzięki której kolumbijski boss mógł swobodnie przemycać niewyobrażalne ilości narkotyków, ani o więzieniu, które przypominało bardziej pięciogwiazdkowy hotel. Serial odsłonił wiele nieznanych dotąd faktów na temat życia Escobara oraz późniejszych losów kartelu. Prawda na temat narkotykowego barona fascynuje i przeraża zarazem.

 

Na cały głos

Mówi się, że najwięcej kłamstwa znajdziemy jest w mediach i polityce. Dlatego szczególnie warto poznać serial, który odkrywa tajemnice obu sfer. „Na cały głos” to prawdziwa historia Rogera Ailesa - twórcy kanału informacyjnego FOX News. Nie od razu poznamy (ze względu na świetną charakteryzację), że wciela się w niego Russella Crowe’a. „Na cały głos” ukazuje bardzo specyficzne środowisko mediów ściśle połączonych z określonym nurtem politycznym. Postać Ailesa jest uosobieniem brutalnych medialnych metod, które pozwalają operować faktami tak, żeby dostosować je ideologicznie. Mechanizmy propagandy są zatrważające, a świadomość, że wykorzystuje się je obecnie na całym świecie, może zasiać ziarno zwątpienia w medialny przekaz. Za scenariusz odpowiada nagrodzony Oscarem za „Spotlight” Tom McCarthy, który zaadaptował bestseller Gabriel Sherman „The Loudest Voice in the Room”.

 

Orange is the new Black

Perypetie więźniarek z Litchfield wydają się zupełnie nieprawdopodobne, jednak fabuła hitowego „Orange is the new Black” została oparta na autobiograficznej książce Piper Kerman, która jest pierwowzorem serialowej Piper Chapman (w tej roli Taylor Schilling). Barwna codzienność osadzonych, bunt w więzieniu oraz romanse więźniarek – to wszystko historie, które miała przeżyć osobiście Kerman. Serial skupia się też na wadach amerykańskiego systemu więziennictwa, gdzie prywatne przedsiębiorstwa w pierwszej kolejności koncentrują się na pomnażaniu zysków, kosztem zapewniania więźniarkom godnych warunków do odbycia kary pozbawienia wolności. Autorka książki nadal udziela się w sprawach związanych z niesprawiedliwością w służbach więziennych, wspiera też organizacje LGBT.

Zarówno seriale, które poszerzyły nasze horyzonty na temat ważnych wydarzeń historycznych, jak i te demaskujące aspekty naszej codzienności, o których nie mieliśmy pojęcia, warte są obejrzenia i przemyślenia płynącego z nich przekazu.