Bycie eko kojarzy się z wielkimi ideami i tym, że walczymy o korzyści dla przyszłych pokoleń. Tymczasem rzadko kiedy rozmawiamy o profitach, które możemy dla naszych dzieci zyskać od pierwszego dnia zainteresowania się ekologią. Tak, już dziś wieczorem. Najpóźniej jutro rano. Obiecuję.

To prawda, że dbanie o środowisko to proces, którego wiele efektów zobaczymy po dekadach. Segregacja śmieci, oszczędzanie wody i innych zasobów przyniesie widoczne rezultaty najwcześniej za kilka lat. Ale są rzeczy, które zaowocują od razu. Jeśli zamiast podjechać z dzieckiem samochodem na zajęcia dodatkowe, pojedziecie rowerem, albo pójdziecie piechotą, to już tej samej nocy oboje będziecie lepiej spać. A następnego dnia rano dotleniony maluch łatwiej wstanie i z większym entuzjazmem – albo mniejszą rozpaczą – wyruszy do przedszkola lub szkoły.

A wiecie, że życie eko wbrew powszechnym opiniom jest tańsze? Chociażby korzystanie z używanych ubrań czy też kupowanie nieprzetworzonego jedzenia: zwykłe płatki owsianie versus słodzone płatki śniadaniowe albo rodzime jabłko zamiast podróżujących wiele dni egzotycznych winogron. Takich przykładów natychmiastowych korzyści z wprowadzenia prostych zasad eko życia jest naprawdę dużo.

 

 

Chcesz być trendy rodzicem? Bądź eko!

Kończy się czas podśmiewania z ekologów, entuzjastów przypinających się do drzew, matek piorących w łupinach orzechów, chodzenia w ciuchach z second handów. Dziś, jeśli chcesz być postrzegany jako człowiek świadomy, to przede wszystkim starasz się ograniczyć zużycie naturalnych zasobów, walczyć z tworzywami sztucznymi, segregujesz odpady, dążysz do życia w stylu naszych dziadków, czyli modnego zero waste (prowadzenie domowego gospodarstwa bezodpadowo). Starasz się jeść produkty ekologiczne, albo chociaż te, które rosną niedaleko i nie wymagają długiego transportu. Ograniczasz spożycie mięsa. Jeździsz komunikacją publiczną, rowerem, hulajnogą. Wolny czas spędzasz na spacerze w parku, lesie, po polach i nieużytkach na nowo dostrzegając przyrodę, która cię otacza.

Robisz przynajmniej kilka z tych rzeczy? Gratuluję, jesteś rodzicem wychowującym dzieci w nurcie ekologicznym. Bo o ile zdarza się, że dzieci nas nie słuchają, to obserwują i naśladują zawsze. Oczywiście przykład warto uzupełnić uświadomieniem maluchów, dlaczego ekologiczne życie jest dziś kluczowym wyzwaniem dla człowieka. A w tym oczywiście pomogą rozmowy i książki.

 

Jak mówić dzieciom o ekologii?

Właściwie to powinny być trzy pytania: jak, gdzie, kiedy.

JAK? Spokojnie, ale konsekwentnie. Nie chodzi nam o wywołanie paniki i poczucia, że oto świat zmierza ku zagładzie, czeka nas apokalipsa i wszyscy umrzemy. Taki niestety jest dzisiejszy przekaz choćby wielu tytułów artykułów czy internetowych memów. Pamiętajmy, że dzieci bardzo mocno przeżywają tego rodzaju informacje, co może przerodzić się nawet w długotrwałe lęki.

Drugie pytanie to GDZIE? Najprostsza definicja ekologii jaką można przedstawić dziecku brzmi: nauka, która zajmuje się przyrodą. W dosłownym tłumaczeniu z greckiego znaczy to „nauka o domu”. To prawda, bo ekologia wbrew powszechnym skojarzeniom z walką o ochronę natury, jest dziedziną zajmującą się badaniem zależności między wszystkimi organizmami na naszej planecie. Czyli najlepiej mówić o niej w otoczeniu przyrody albo z kotem na kolanach. Ale tak naprawdę każde miejsce będzie dobre.

KIEDY? Od tego momentu, w którym w ogóle zaczynamy mówić do dziecka, czyli od samego początku. Nie znaczy to, że od razu powinniśmy wygłaszać rozprawy o kurczących się zasobach naturalnych. Ale powiedzenie „mama zakręca dokładnie kran, żeby nie marnować nawet kropelki wody” czy „tata wyrzuca papier do specjalnego kosza” ma sens nawet przy kilkumiesięcznym maluchu. Może wydawać się to przesadą. Ale pamiętajcie: wychowanie przez naśladowanie – to zawsze działa.

 

Dobre książki ekologiczne dla dzieci

Do książek ekologicznych możemy zaliczyć dwa typy tytułów. Po pierwsze te, które podkreślają temat ekologii i na nim się koncentrują. Niestety nadal jest ich u nas na rynku niewiele, jeśli chodzi o biblioteczkę dziecięcą. Drugi typ to dobre książki przyrodnicze. Podrzucam kilka takich, które szczególnie zasługują na uwagę.

 

Ratujmy ziemię. Wielka księga zabaw

Zdecydowany numer jeden dla młodszych dzieci. Pięknie wydana książka z cudownymi ilustracjami i opracowaniem graficznym, dobrym tekstem i masą zabawy. Mamy tu okienka do otwierania, ciekawostki, elementy ruchome, a nawet grę.

Ratujmy ziemię. Wielka księga zabaw

 

Energia odnawialna

Ta kartonowa seria popularnonaukowa dla maluszków, które nawet jeszcze nie poszły do przedszkola, to prawdziwe zaskoczenie. Czy można z takimi brzdącami czytać o energii odnawialnej? Okazuje się, że tak! Tytuł sprawdzi się również w młodszych grupach przedszkolnych.

Energia odnawialna

 

Twórz z dzieckiem. 30 inspirujących pomysłów na eko zabawki

Książka w formie kart z pomysłami na stworzenie własnych zabawek. Do ich wykonania wystarczą rzeczy, które macie już w domu i są nikomu niepotrzebne: stare pudła, puszki, butelki, gazety. Genialny sposób na powtórne wykorzystanie odpadów, ale i rozwijanie kreatywności w dzieciach i rodzicach.

Twórz z dzieckiem. 30 inspirujących pomysłów na eko zabawki

 

Basia i śmieci

Co by było, gdyby do uświadamiania ekologicznego dzieci wykorzystać polską gwiazdę wśród książkowych bohaterów. W tej części Basia bada temat śmieci zarówno na spacerze, jak i we własnym pokoju. Skąd tyle ich się bierze? Co zrobić, żeby je ograniczyć? Które są najgroźniejsze? Gotowa lekcja segregacji odpadów. 

Basia i śmieci

 

Pstryk! Jak oszczędzać energię

Wyłącz światło, kiedy wychodzisz z pokoju – chyba nawet my, rodzice, słyszeliśmy takie upomnienia, gdy byliśmy dziećmi. Wtedy wynikało to raczej z niechęci do wysokich rachunków. Dziś, gdy połowa sprzętów, które nas otacza to elektronika, umiejętność oszczędzania energii jest kluczowym tematem dla przyszłości człowieka. Z książki dziecko dowiaduje się czym w ogóle jest energia i jak z nią postępować.  

Pstryk! Jak oszczędzać energię

 

Draka Econieboraka

Nic tak dobrze nie wpływa na utrwalenie informacji niż śmiech. Dzięki temu tytułowi mistrzowsko zilustrowanemu przez Emilię Dziubak, możemy pośmiać się z nas samych – tego, jak nieekologicznie się zachowujemy. Dzieci mają okazję zobaczyć, że dorośli też wymagają eko edukacji i czasem warto ich przypilnować.

Draka Econieboraka

 

Seria „Opowiada o” z wydawnictwa Multico

Jedna z najlepszych serii wydawniczych o przyrodzie. Pięknie wydane albumy przygotowane przez specjalistów. Każdy znajdzie coś dla siebie, bo tytułów jest wiele m.in. o ptakach, o psach, o owadach, o oceanach, o leśnych rodzinach, itd. Książki idealne na prezenty, również jako nagrody szkolne.

Wojciech Gil opowiada o leśnych rodzinach

 

Komiksy i książki Tomasza Samojlika

Alternatywa dla dzieci, które nie przepadają za książkami i oczywiście dla miłośników komiksów. Wszystkie tytuły Tomasza Samojlika mówią o polskiej przyrodzie, najczęściej ich akcja toczy się w Puszczy Białowieskiej. Nic lepszego do rozkochania dzieci w naturze nie znajdziecie.

Ostatni żubr
 

PS. A na koniec ciekawostka. Wiecie, że sprzątanie po psie to też działanie ekologiczne? Tak, bo w ten sposób dbamy o środowisko. Czyli jesteśmy eko. Szukałam ostatnio książki na ten temat, bo przydałaby się wielu dorosłym, których widuję. Jeśli trafiliście na taki tytuł, dajcie znać!