Dzień Matki zawsze kojarzył mi się z kwiatami i wspólnym obiadem. Cała rodzina siadała do pięknie nakrytego stołu, na stole pojawiały się ulubione kąski, a na koniec wjeżdżała wyjątkowa szarlotka lub tort. Dopiero teraz sobie zdaję sprawę, że był to posiłek wyjątkowy i wyjątkowo dużo czasu zajmowało przygotowanie go. Tyle, że przygotowaniem zajmowała się osoba, która miała świętować, a nie dodatkowo pracować. Dlatego w tym roku zachęcam do przygotowania porządnego Dnia Matki, w którym to mama będzie odpoczywać, a dzieci… gotować i piec!  

Świeże kwiaty nie mają sobie równych. Są jednak bardzo przewidywalne. Dlatego w tym roku proponuję odrobinę wariacji na temat kwiatów jadalnych. Zdaję sobie sprawę, że jedzenie kwiatów może wzbudzać nie tylko ciekawość, ale też strach. Skąd je wziąć, co z nich przygotować, czy są zdrowe? Najprościej jest zainspirować się wspaniałą kwiecistą książką Małgorzaty Kalemby-Dróżdż „Jadalne kwiaty. 178 przepisów na dania z kwiatów”. Autorka pokazuje, że kwiaty mogą być dodatkiem do sałatek i deserów. Kwiaty można zebrać samodzielnie, pamiętając by nie pochodziły z kwiaciarni, pobocza i terenów zanieczyszczonych. Maj to czas kwitnienia mniszka, koniczyny, fiołków polnych, bratków i stokrotek. Można z nich uczynić motyw przewodni całego dnia i jeden bukiet wstawić do wazonika, a pozostałe dodać do sałatki i tortu. Jeśli nie wiemy gdzie rosną potrzebne rośliny, możemy wybrać się do dużych sieci handlowych, które zaopatrują gastronomię. Zwykle mają w swojej stałej ofercie dwa gatunki jadalnych kwiatów.

Jadalne kwiaty. 178 przepisów na dania z kwiatów - Kalemba-Drożdż Małgorzata

Najprostszą sałatką z jadalnymi kwiatami jest miks sałat z klasycznym sosem vinaigrette, jabłkiem pokrojonym w cienkie półplasterki, pestkami dyni, serem kozim lub gorgonzola, żurawiną i stokrotkami. Kilka płatków mniszka będzie też pięknym i aromatycznym dodatkiem do kanapki z awokado (więcej przepisów na pyszne sandwitche znajduje się we wcześniejszym artykule: "5 zachwycających kanapek"). Pszenny chleb na zakwasie lekko tostujemy. Awokado rozgniatamy widelcem z 1 łyżką soku z limonki, odrobiną chili, szczyptą soli. Na chlebie układamy pastę z awokado, oprószamy fetą (w wersji śniadaniowej możemy położyć plasterki jajka na twardo) i dekorujemy płatkami mniszka lekarskiego. Jeśli mamy pod ręką płatki kilku gatunków kwiatów to możemy nimi posypać chleb posmarowany twarożkiem lub zwykłym masłem.

Miłośnicy pieczenia z pewnością widzieli babeczki udekorowane kremem do złudzenia przypominającym płatki róży. Wystarczy zaopatrzyć się w rękaw cukierniczy i odpowiednią tylkę (np. tala large leaf lub large rose), by zrobić spektakularny bukiet z babeczek wyglądających jak kwiaty. Najpierw trzeba upiec babeczki z ulubionego przepisu pamiętając, by surowe ciasto wypełniało foremkę tylko do połowy jej wysokości. Można zaopatrzyć się w piękne i kolorowe foremki do muffinków lub użyć zwykłych białych. Ostudzone babeczki dekorujemy kremem. Maślany krem jest najprostszą bazą do przygotowania dekoracji. 160 g miękkiego masła mieszamy mikserem z 1 łyżeczką cukru pudru z prawdziwą wanilią i 3 szklankami przesianego cukru pudru do otrzymania jednolitego, mocno napowietrzonego kremu. Można go podzielić i każdą porcję zabarwić barwnikiem spożywczym. 

Jeśli zabawa w dekorowanie kwiatów przerasta nasze możliwości, możemy zrobić jadalne doniczki i wstawić w nie papierowe dekoracje. Małe i czyste (!) doniczki wypełniamy kremem czekoladowym, obsypujemy zmiksowanymi ciastkami OREO i dekorujemy kwiatkami na patyczkach. Najprostszy mus czekoladowy powstaje z utartego żółtka z łyżką cukru wymieszanego z pianą ubitą z 1 jajka i 1 tabliczką rozpuszczonej i nieco ostudzonej gorzkiej czekolady. Jeśli ktoś boi się surowych jajek może rozpuszczoną czekoladę połączyć z 50 ml ubitej śmietanki 36% z 1 łyżką cukru pudru i ½ szklanki ubitego serka mascarpone.

Jeśli mama lubi prosecco lub białe wino to możemy przygotować na deser niezwykłą butelkę. W zasadzie, możemy tę butelkę podać w nietypowy sposób. Wystarczy przygotować kostki lodu wkładając do wody płatki kwiatów. Możemy poprosić w kwiaciarni o płatki, które opadły (tych kwiatów jeść nie będziemy). Tak powstałe kwieciste kostki lodu wsypujemy do miski i wkładamy w nie butelkę schłodzonego wina. Kostki lodu z płatkami jadalnych kwiatów mogą się nam przydać do dzbanka z wodą, domowej lemoniady lub alkoholowych drinków. Efekt jest krótkotrwały, ale spektakularny.

Dzień Matki przypada w tym roku w niedzielę. Dlatego sobota może być dniem spaceru po kwiaty, mrożenia wody z kwiatami i przygotowania kwiecistych dekoracji. Niedziela pod znakiem kwiatów może zatem stać się idealną okazją do rodzinnego brunchu lub obiadu - takiego, który jest naprawdę świętem dla mamy.