- Seria o Harrym Potterze
Książka, dzięki której spora część nastolatków urodzona na przełomie XX oraz XXI wieku polubiła czytanie książek. Osiem części przygód młodego czarodzieja wydawanych w odstępie roku lub dwóch spowodowały, że fani magicznego świata mogli dorastać razem z ich bohaterami. Oprócz magicznego świata i walki ze złym Sami Wiecie Kim, problemy Harry’ego, Rona i Hermiony były takie same, jak utożsamiających się z nimi młodych czytelników. Ekranizacje wszystkich części znajdują się w czołówce najbardziej dochodowych produkcji, a cała saga jest serią o najwyższych wpływach. Co ciekawe, autorka książek, J.K. Rowling, podpisując umowę z producentem, Davidem Heymanem, zastrzegła, aby wszyscy aktorzy byli pochodzenia brytyjskiego, ewentualnie irlandzkiego. Ostatecznie właśnie to wpłynęło na dobór takich, a nie innych wykonawców ról i być może pozwoliło wypłynąć odtwórcom ról Harry’ego, Rona oraz Hermiony. Kolejną ciekawostką jest fakt, że początkowo reżyserowaniem serii zainteresował się sam Steven Spielberg, jednak chciał zrobić z sagi film animowany, co nie spotkało się z aprobatą pisarki.
- Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć
Druga pozycja także związana jest z uniwersum świata Harry’ego Pottera. Czy Harry, Ron i Hermiona, jako czarodziejscy nastolatkowie, z chęcią obejrzeliby film „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”? Zapewne tak. Ten spin-off to historia stworzona przez J.K. Rowling, opowiadająca o magicznym świecie jeszcze przed przygodami w Hogwarcie. Świat czarodziejów walczył wtedy z groźbą ujawnienia ich mugolom, a w dodatku parę czarodziejskich stworzeń zostało wypuszczonych. Jak z tym wszystkim poradzi sobie główny bohater, magizoolog, Newt Scamander? Wiernie opowiada o tym film w brawurowej roli Eddie’ego Redmayne’a.
- Igrzyska Śmierci
Trylogia Suzanne Collins błyskawicznie obiegła cały świat i podbiła serca czytelników, także nad Wisłą. Autorka stworzyła świat łączący orwellowską wizję polityczną z postapokaliptycznym scenariuszem. Równie szybko powstała filmowa adaptacja, a w roli głównej obsadzona została Jennifer Lawrence. Bohaterka, w którą wcieliła się aktorka, jako głównej broni używa łuku. W związku z tym Lawrence przez 6 tygodni trenowała łucznictwo. Popularność książki „Igrzyska Śmierci” bardzo pomogła kinowej premierze. Na około cztery tygodnie zanim pierwszy z filmów trafił na ekrany, wytwórnia Lionsgate pobiła rekord w przedsprzedaży biletów ustanowiony wcześniej przez inną młodzieżową ekranizację, czyli „Zmierzch”.

- Opowieści z Narnii
Kolejne magiczne uniwersum, którego książkowy pierwowzór jest klasyką literatury dziecięco-młodzieżowej. Magia siedmiu tomów „Opowieści z Narnii” C.S. Lewisa wynika być może z różnorodności kultur, których ślad można znaleźć w opowieściach – chrześcijańskiej, mitologii, a także ludowych baśni brytyjskich. Narnia jest krainą, do której trafiają dzieci, by pomóc mówiącemu Lwu Aslanowi w walce ze złem.
Film na jej podstawie z 2005 roku znalazł się na 25. pozycji najbardziej dochodowych filmów wszechczasów.
- Cudowny chłopak
Mimo że większość ekranizacji w naszym TOP 6 dotyczy historii umiejscowionych w świecie fantastycznym, część traktuje o fantastycznych postaciach w zupełnie innym sensie. Film „Cudowny chłopak” powstał na podstawie powieści R. J. Palacio wydanej w 2012 roku, a jego bohater wzruszy chyba każdego, nie tylko młodego widza. Jest nim chłopiec o zdeformowanej twarzy, który idąc do szkoły musi zmierzyć się ze swoją innością. O jakości produkcji może świadczyć fakt, że została nominowana do tegorocznych Oscarów.
- Earl, ja, i umierająca dziewczyna
Kolejna pozycja to równie poruszający, co dowcipny film o ekscentrycznym nastolatku i jego chorej na białaczkę koleżance. Powstał na postawie książki amerykańskiego pisarza Jesse’a Andrewsa z 2012 roku i jest skierowany do – jak określa to język angielski –„młodych dorosłych”. Historia o przyjaźni dojrzałej, choć dotyczącej ludzi bardzo młodych to właśnie „Earl, ja i umierająca dziewczyna”.
Wydaje się, że obecnie każda książka dla młodzieży, która odniesie czytelniczy sukces, doczeka się filmowej adaptacji. Jednak czy ekranizacja spełni oczekiwania miłośników literackiego oryginału, to już zupełnie inna sprawa. Co ciekawe istnieje odstępstwo od tej ścieżki. W przypadku genialnego filmu, jakim jest „Stowarzyszenie umarłych poetów” z kultową rolę Robina Williamsa, najpierw poznaliśmy tę historię z ekranów, a dopiero potem, na podstawie scenariusza wydano powieść o tym samym tytule autorstwa N. H. Kleinbaum.







Komentarze (1)
Komentarze
Ja kumam, że młodzież to nie tylko dzieciaki 14+, ale mam 12 lat i nie wyobrażam sobie oglądnąć ŻADNEGO z tych filmów. Po pierwsze: są przeoglądane już dawno w szkole(niektóre z nich), a po drugie: w życiu nie słyszałam o nudniejszych - tak, widziałam je wszystkie, albo ich zwiastuny....