Mikrofon zamiast odznaki, słuchacze zamiast policyjnego zespołu i pytania, na które ktoś najwyraźniej zbyt szybko przestał szukać odpowiedzi. Podcasterzy zajmujący się true crime, czyli prawdziwymi sprawami kryminalnymi, od dawna funkcjonują gdzieś na granicy dwóch światów. Jedni widzą w nich domorosłych detektywów, którzy przekraczają granice, podsycają sensację i zamieniają cudze tragedie w kolejne odcinki. Inni – niezależnych, upartych śledczych, którzy potrafią wrócić do zapomnianych tropów, dotrzeć do ludzi pominiętych przez oficjalne dochodzenie i zauważyć coś, co wcześniej umknęło policji. Fascynuje nas ich dociekliwość, a jednocześnie nie przestajemy pytać: jak daleko wolno im się posunąć? Magdalena Majcher w „Podcasterze” bardzo sprawnie wykorzystuje właśnie tę niejednoznaczność.


Przeczytaj też: Magdalena Majcher – książki, która warto znać


Podcaster pasje-baner Podcaster Majcher Magdalena sprawdź

O czym jest „Podcaster” – nowa książka Magdaleny Majcher?

Katowice. Popularny podcaster Miłosz Majchrzak zostaje brutalnie zamordowany. Jego kolega po fachu, Łukasz Płonka, szybko trafia do grona podejrzanych. I to właśnie on postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, kiedy zaczyna dostrzegać tropy, których (przynajmniej na pierwszy rzut oka) nie łączy policja. Miłosz zajmował się w swoich materiałach niewyjaśnionymi sprawami, budzącymi kontrowersje i bulwersującymi opinię publiczną. W najnowszym śledztwie najwyraźniej poszedł o krok za daleko i zapłacił za to najwyższą cenę. Łukasz, wspólnie z koleżanką dziennikarką, chce dotrzeć do prawdy i ujawnić ją, zanim dla nich również będzie za późno.

Podziwiam podcasterów za odwagę. Za to, że potrafią drążyć temat nawet wtedy, gdy robi się gorąco, a ktoś przyparty do muru zaczyna reagować coraz bardziej nerwowo. Nie poddają się, choć otrzymują wezwania do sądu, pogróżki, a czasami sami stają się ofiarami ataków. Taki właśnie był Miłosz Majchrzak z powieści Magdaleny Majcher – rodzaj „ostatniego sprawiedliwego”, który za dążenie do prawdy zapłacił własnym życiem. To on był tym niezależnym i upartym śledczym, który każdy trop oglądał pod lupą.

W kontrze do niego pojawia się Łukasz Płonka. Twórca daleki od ideału, dla którego liczą się także – no cóż – liczby, wyświetlenia i polubienia. Śmierć Majchrzaka otwiera przed nim jednak możliwość, żeby coś zmienić. Nie tylko wyjaśnić sprawę, ale też zrehabilitować się we własnych oczach i udowodnić sobie, że podcast może być czymś więcej niż kolejnym sposobem na przyciągnięcie uwagi odbiorców.

W „Podcastera” można uwierzyć

Gdyby Magdalena Majcher napisała, że inspirowała się prawdziwymi wydarzeniami, nie miałabym większych wątpliwości. Autorka buduje ten świat z dużą wiarygodnością. Zarówno Miłosz, jak i Łukasz są postaciami z krwi i kości. Znamy takich jak oni. Kojarzymy nazwiska rodzimych i zagranicznych podcasterów, którzy podejmują podobne tematy i mierzą się z moralnymi konsekwencjami swoich publikacji.

-15% na pakowanie
Taniej w apce
Rechtorka
Rechtorka Majcher Magdalena
4.8/5
Gwarancja najniższej ceny
38,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

-15% na pakowanie
Taniej w apce
Bajtel
Bajtel Majcher Magdalena
4.7/5
45,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

-15% na pakowanie
Taniej w apce
Frela
Frela Majcher Magdalena
4.7/5
41,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

-15% na pakowanie
Deadline
Deadline Majcher Magdalena
4.4/5
23,99 zł

44,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

-15% na pakowanie
Taniej w apce
Rakowiska. Duża Czcionka
Rakowiska. Duża Czcionka Majcher Magdalena
5/5
49,99 zł

59,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

2 za 70 zł
Taniej w apce
Małe zbrodnie
Małe zbrodnie Majcher Magdalena
4.7/5
39,99 zł

42,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

2 za 40 zł
Finalistka
Finalistka Majcher Magdalena
4.6/5
41,99 zł

44,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Także postacie drugoplanowe nie mają w sobie nic przerysowanego czy serialowego. Szczególnie interesująca jest grupa śledczych, którzy sami stają przed wyborami natury etycznej. W tle pojawiają się zaś sprawy, które równie dobrze mogłyby pochodzić z nagłówków wiadomości: nadużycia, zaniedbania i niewygodne fakty zamiatane pod dywan przez służby oraz wymiar sprawiedliwości. Momentami naprawdę trudno uwierzyć, że „Podcaster” z rzeczywistością nie ma nic wspólnego. To czysta fikcja, ale fikcja niepokojąco prawdopodobna.

„Podcaster” bardzo dobrze też wpisuje się w dotychczasowe zainteresowania Magdaleny Majcher. Autorka od lat sięga po tematykę kryminalną i historie inspirowane prawdziwymi wydarzeniami. Wie, że za każdą głośną sprawą stoją przede wszystkim ludzie: ofiary, bliscy, świadkowie i ci, którzy próbują dotrzeć do prawdy. Potrafi uważnie przyglądać się ich emocjom, a ta wrażliwość jest nieodłączną częścią jej pisania. Bez względu na to, czy opisuje prawdziwe wydarzenia, czy (jak w przypadku „Podcastera”) tworzy fikcyjną historię.

Czy warto przeczytać „Podcastera”?

Jako kryminał „Podcaster” działa wybornie. Zagadka jest spójna, dobrze poprowadzona i naprawdę potrafi wciągnąć, a kolejne tropy pojawiają się w odpowiednich momentach, podtrzymując napięcie bez wrażenia sztucznego komplikowania fabuły. Majcher umiejętnie prowadzi czytelnika od podejrzenia do podejrzenia i sprawia, że rozwiązanie nie wydaje się ani przypadkowe, ani wyciągnięte z kapelusza. Szkoda jedynie, że jeden z tropów związanych z potencjalnym podejrzanym dość nagle się urywa i pozostawia po sobie lekki niedosyt. A podejście głównego bohatera do spraw sercowych? To akurat pozostawię bez komentarza, po lekturze dajcie znać, co o tym myślicie!

„Podcaster” wykorzystuje fascynację true crime nie tylko jako atrakcyjne tło dla kryminalnej zagadki. Magdalena Majcher pyta również o cenę dociekliwości, odpowiedzialność za cudze historie i granicę, za którą śledztwo przestaje być misją, a zaczyna ingerować w czyjeś życie. I właśnie dzięki temu powieść zostaje z czytelnikiem na dłużej – nie tylko jako dobrze skonstruowany kryminał, ale też jako historia o tym, że prawda potrafi kosztować więcej, niż jesteśmy gotowi za nią zapłacić.

Planujecie przeczytać nową książkę Magdaleny Majcher? Dajcie znać w komentarzu, a po więcej recenzji zajrzycie do Czytam.

Zdjęcie okładkowe: mat. promocyjne wyd. W.A.B.