Spis treści:

Jeśli kiedykolwiek znaleźliście się w sytuacji, w której TikTok wiedział o was więcej niż wasz terapeuta, to ten ranking jest właśnie dla was. W czasach, gdy jeden dobry refren potrafi przebić się przez miliony przeskrolowanych materiałów i zatrzymać kciuk na pół sekundy dłużej, virale rządzą światem muzyki. Oczywiście można się obrażać, że teraz kawałek nie musi być genialny, wystarczy że będzie… chwytliwy. Ale hej – czy to nie tak samo działało z „Call Me Maybe”? Po prostu teledysków na MTV nie dało się lajkować.

Od nietuzinkowych coverów, przez miłosne wyznania, aż po hymny pokoleniowe – TikTok nie zna granic gatunkowych. To zestawienie mogłoby liczyć kilkaset pozycji, ale wybrałam tylko siedem – to jaskrawe przykłady utworów, które swoim autorom zapewniły wysokie miejsca na listach przebojów radiowych oraz sporo wyświetleń. Niekoniecznie w tej kolejności.

Alex Warren – „Ordinary”

Skrolując na TikToku sekcję „Dla Ciebie”, nie mogliście nie trafić na ten kawałek. „Ordinary” to piosenka o miłości, która zwykłą codzienność (z resztą zakodowaną w tytule) przemienia w coś wyjątkowego. Użytkownicy aplikacji wykorzystują utwór jako tło do swoich filmów wychwalających partnerów, przyjaciół, ważne wydarzenia czy podziwiane widoki. Wzniosła melodia, nostalgiczny tekst, emocjonalny wokal – czy to przepis na viral?

 

 

Alex Warren poza talentem muzycznym ma też nosa do marketingu oraz sporo szczęścia (w ogromnym nieszczęściu). Urodził się w 2000 roku, a już dziesięć lat później zainteresował się tworzeniem treści do mediów społecznościowych. Z początku były to głównie filmy o jeżdżeniu na deskorolce. W dzieciństwie doświadczył wielu gorzkich wydarzeń. Jego ojciec umarł na nowotwór nerki, a uzależniona od alkoholu matka postanowiła wyrzucić go z domu, gdy ukończył 18 lat. Ale bezdomność go nie złamała. W 2019 roku wspólnie z innymi influencerami założył kreatywny kolektyw The Hype House, który polegał na zrzeszeniu wielu kreatorów. Twórcy mieszkali w luksusowej willi, nagrywali wesołe filmy, budowali przyjacielskie relacje, a wszystko to działo się pod czujnym okiem kamery. Myślicie, że Warren zainspirował się Frizem i jego ekipą?

Treści publikowane na TikToku The Hype House trafiały do bardzo szerokiej publiczności. Warren i spółka kreowali trendy, zrzeszali społeczność fanów, a zatem generowali wyświetlenia, które z kolei gwarantowały im różne współprace reklamowe. W łyżce miodu pojawiła się kropla dziegciu, czyli konflikty w grupie oraz pandemia COVID-19. Jednakże wszelkie niesnaski tylko podsycały zainteresowanie twórczością zwaśnionych, a lockdown sprawił, że dużo częściej zaglądaliśmy do swoich telefonów – tym samym lajkowaliśmy między innymi filmy Warrena.

Jeśli jesteście ciekawi, co poza tym jednym hitem (czy można jeszcze używać tego słowa i nie wyjść na boomera?) ma do zaoferowania Alex Warren, nie idźcie, tylko biegnijcie do Empiku po jego płytę „You'll Be Alright, Kid”. Krążek stanowi kontynuację materiału z „You'll Be Alright, Kid (Chapter 1)” i ma słodko-gorzki wydźwięk, bo opowiada o cierpieniu oraz wychodzeniu z niego obronną ręką.

Joe Keery – „End of Beginning”

Jedni pokochali go dzięki roli Steve’a Harringtona w serialu „Stranger Things”, a inni nieco wcześniej za działalność muzyczną. Oczywiście można się spierać, o to, co tak naprawdę wpłynęło na popularność bohatera niniejszego akapitu, ja skupię się na mainstreamowych oraz milowych krokach.

Od 2014 roku Keery jest członkiem zespołu Post Animal, który tworzy psychodelicznego rocka. Debiutancką EP’kę „Post Animal Perform the Most Curious Water Activities” wydali w 2015 roku, a trzy lata później ukazał się długogrający album „When I Think of You in a Castle”. Gwiazda serialu Netfliksa już nie koncertuje z kapelą, ale wciąż pojawia się w studiu, by wspomóc zespół swoim wokalem.

 

 

 

Ponadto Joe zajął się rozwijaniem solowej kariery muzycznej, dla której nie bez znaczenia okazał się TikTok. Aktor tworzy pod pseudonimem DJO. Jego kawałek „End of Beginning” zawojował platformę społecznościową i szczególnie często towarzyszy filmom nawiązującym do trendu „If I won the lottery, I wouldn’t tell anyone…”. Polega on na dzieleniu się swoimi pragnieniami wyjątkowo trudnymi do spełnienia.

Wani – „Dom nad wodą”

Czas na przykład viralowej piosenki z polskiego podwórka. Historia jest nieco bardziej skomplikowana niż dwie powyższe, więc skupcie się, żeby dobrze wszystko zrozumieć.

W 2022 roku Pezet wydał singiel, który wbił się na 2. miejsce listy OLiA, czyli cotygodniowego zestawienia kawałków typu airplay, gdzie agregowanych jest 100 najczęściej odtwarzanych utworów w radiu i telewizji w Polsce.

 

Muzyka Komercyjna
Muzyka Komercyjna Pezet
4.8/5
47,89 zł
45,50 zł - aktualna cena z Premium

„Dom nad wodą” skomponował duet Jan Kapliński i Marek Teodoruk. Numer promował płytę „Muzyka komercyjna”, który pokrył się podwójną platyną. Gratulacje i w ogóle. Jednak obecność w tym artykule piosence zagwarantował ktoś inny, a mianowicie Wanessa Adamska (ps. Wani), czyli wokalistka formacji FLUID. Sama trafiła na cover rapowego hitu w wykonaniu Kroolika Underwooda, czym dała się zainspirować i sama nagrała swoją aranżację refrenu.

Piękne i poetyckie słowa wyśpiewane delikatnym głosem z nałożonym efektem echa oraz podkładem muzycznym pod postacią pianina sprawiły, że pół polskiego TikToka marzyło o miłości, jaką opisuje podmiot liryczny „Domu nad wodą”.

 

 

Być może część z was miała okazję na żywo usłyszeć Pezeta i Wani w duecie. Zaśpiewali razem podczas Open'er Festival 2025 w Gdyni. Była to niespodzianka – przyjęta zresztą przez publiczność bardzo pozytywnie. Na dodatek Wani nie spoczywa na laurach. Jej tiktokowy kanał pęka w szwach od autorskich piosenek, wyjątkowych duetów (na przykład z Igorem Herbutem) czy udanych coverów. Czekamy na solową płytę!

Lola Young – „Messy” i „One Thing”

Większość z was ma jej kawałki przesłuchane już pewnie po tysiąc razy, więc możecie nie pamiętać, że pierwszy raz usłyszeliście je na TikToku. Tak przynajmniej było w moim przypadku.

 

 

W 2024 roku „Messy” autorstwa Loli Young rozbrzmiewało w sekcji DC co chwilę, bo użytkownicy platformy zakochali się w narracji utworu oraz samym wykonaniu. Artystka opowiedziała o swojej trudnej relacji z rodzicami – o tym, że nie była przez nich akceptowana. Uderzyło to w czułe struny pokoleniowego doświadczenia generacji Z oraz Millenialsów, którzy dużo odważniej konfrontują się z traumami dzieciństwa. Piosenka pochodzi z wydanego w 2024 roku albumu „This Wasn't Meant for You Anyway”.

Drugi kawałek, którego popularność można przypisać tiktokowej zajawce, to „One Thing”, czyli oda do wyzwolonej seksualności oraz manifest przełamujący tabu na temat kobiecego libido. Co to oznacza? Że Lola Young nagrała kawałek, który znowu doskonale obrazuje pokoleniową potrzebę mówienia prawdy głośno, bez cenzury. Raperzy w od dekad mogą takie numery wydawać bez mrugnięcia okiem, a my w 2025 roku ekscytujemy się żeńskim podmiotem lirycznym, który mówi sprośne rzeczy. Nie wiem, czyją twarz ma czwarta fala feminizmu, ale piąta mogłaby mieć twarz Loli.

 

 

Brytyjka na viral pracowała (relatywnie) długo, bo już jako nastolatka śpiewała gdzie się dało. Ukończyła BRIT School for Performing Arts and Technology, a w 2016 roku zwyciężyła w konkursie Open Mic UK. Trzy lata później wyszła jej debiutancka EP’ka „Intro”, którą promował udany singiel „6 Feet Under”. Kamieniem milowym dla kariery Brytyjki był udział w programie „The Late Late Show with James Corden” (2021) oraz późniejsza nominacja do Brit Award for Rising Star (2022).

PinkPantheress – „Illegal”

 Zostajemy w Wielkiej Brytanii, bo kolejną twórczynią na tej liście jest Victoria Beverley Walker (ps. PinkPantheress), którą możecie znać dzięki utworowi „Illegal” oraz trendowi tiktokowemu, w którym najczęściej chodzi o podkreślenie wyjątkowości jakiejś relacji z drugą osobą. My w Polsce mieliśmy „dwie żmije w jednym miejscu” (z tego miejsca pozdrawiam autora dźwięku, Miłosza Muzioła), a reszta świata cieszy się teraz piosenką Walker.

 

 

Pierwszym viralem autorstwa PinkPantheress był kawałek „Break It Off” wydany w 2021 roku. Utwór pochodzi z płyty „To Hell with It”, której estetyka kojarzy się z latami 2000. Kolejne single z krążka tylko podbijały notowania artystki. Dużym przełomem w karierze okazała się współpraca ze Skrileksem (Victorię możemy usłyszeć między innymi na albumie „Don't Get Too Close”.

Debiutancki krążek PinkPantheress wyszedł w 2023 roku. „Heaven Knows” znalazł się 64. miejscu listy The 100 Best Albums of 2023 magazynu Rolling Stone. To właśnie na nim usłyszymy trendującą piosenkę.

Heaven Knows
Heaven Knows PinkPantheress
4.8/5
59,99 zł
56,99 zł - aktualna cena z Premium
Fancy That (softpak)
Fancy That (softpak) PinkPantheress
5/5
45,99 zł
43,69 zł - aktualna cena z Premium
Don t Get Too Close
Don t Get Too Close Skrillex
5/5
Gwarancja najniższej ceny
22,99 zł

Doechii – „Yucky Blucky Fruitcake” i „Anxiety”

 Jaylah Ji'mya Hickmon, obecnie działająca pod pseudonimem Doechii, swoją muzyczną przygodę zaczynała jeszcze na SoundCloudzie. Zamieściła tam swoją pierwszą piosenkę „Girls”. Był rok 2016, jeszcze można było nosić rurki i robić geometryczne tatuaże.

 

 

Amerykańskiej raperce można przypisać dwa szczególnie popularne na TikToku utwory. Pierwszy z nich to „Yucky Blucky Fruitcake” – singiel pochodzący z płyty „Oh the Places You'll Go” wydanej w 2020 roku. Drugi, czyli „Anxiety”, promował mixtape „Coven Music Session, Vol. 1” z 2019 roku, ale użytkownicy popularnej platformy docenili go nieco później.

 

 

Wszystko za sprawą premiery długogrającego albumu „Alligator Bites Never Heal” (2024). Piosenka „Anxiety” była na nim uwzględniona tylko (albo aż) bonusowo. Hickmon jako trzecia kobieta w historii za płytę otrzymała nagrodę Grammy w kategorii Najlepszy Album Rapowy, a kawałek na dobre zagościł wśród viralowych piosenek z TikToka.

Łobuzy ft. Zenek Martyniuk – „Mandacik”

Znów polscy reprezentanci. Lista viralowych piosenek z TikToka nie byłaby pełna bez króla disco polo, Zenona Martyniuka, oraz świętujących dekadę działalności artystycznej Łobuzów. Połączyli siły i wydali piosenkę, którą nucę od tygodnia. „Mandacik” wykorzystywany jest głównie jako okazja do skomplementowania swojej sympatii.

 

 

Międzypokoleniowy projekt muzyczny to celebracja okrągłej liczby, a także wydarzenie, które ma szasnę zmienić bieg historii całego gatunku muzycznego. Pokolenie Z oraz Milenialsi twórczość Martyniuka znali piąte przez dziesiąte, głównie z wesel czy memów. Za to „Ona czuje we mnie piniądz” z 2015 roku mogliby zanucić na zawołanie. Singiel zdominował swojego czasu stronę główną serwisu YouTube i zdobył status Złotej Płyty.

Zenon Martyniuk z kolei ma na koncie aż piętnaście studyjnych albumów, a swoje pierwsze kroki na scenie stawiał w 1989 roku w szeregach zespołu Akcent jako wokalista, basista oraz klawiszowiec. Z formacją związany jest do dzisiaj, ale obecnie wyłącznie jako lider i główny głos. Powstał o nim film biograficzny „Zenek” w reżyserii Jana Hryniaka.

Koniecznie dajcie znać, jakie piosenki powinny znaleźć się na tej liście. Być może część z nich już uzyskała status viralowego hitu albo… niesłusznie nigdy nie dostąpią tej chwały. Sekcja komentarzy jest do waszej dyspozycji. Po więcej doniesień ze świata muzyki zapraszam do działu Słucham.

Zdjęcie okładkowe: Shutterstock