Pierwsza rzecz, o jakiej warto pomyśleć, to oczywiście notes. Ja zwykle wykorzystuję do tego starą książkę i wklejam do niej pożółkłe kartki z dawnych szkolnych zeszytów mojej mamy. Oczywiście jeśli nie masz ochoty na samodzielne wykonywanie, w sklepach jest mnóstwo gotowych szkicowników.

 

Do dekoracji stron doskonale pasują chusteczki do decoupauge. Ja wybrałam motyw drewna, który pasuje niemal do wszystkiego oraz motyw mapy. Inne przydatne wzory to strony z gazet, odręczne pismo czy kwiaty. Przy odrobinie kreatywności można przekształcić je tak, by pasowały do klimatu naszej podróży. Znalazłam także piękną serwetkę z Big Benem narysowanym w kreskówkowym stylu i zdecydowałam, że trafi ona na okładkę szkicownika.

Strony pokryte klejem do serwetek są sztywniejsze i pozwalają na doczepianie na nich cięższych elementów np. starych biletów czy polaroidowych zdjęć.

Moim najnowszym odkryciem jest patyna. Pokrywam nią strony w zeszycie i wklejone dodatki, by wyglądały na stare. Dzięki temu wszystko lepiej do siebie pasuje i wygląda na spójne, nawet jeśli początkowo każdy element był z innej bajki. Patynę najlepiej nakładać na papier, który już został zapisany, ponieważ długopis nie trzyma się śliskiej powierzchni (upewnij się, że używasz wodoodpornych akcesoriów do pisania!). Patyna widoczna na zdjęciu łatwo schodzi z dłoni, dlatego osobiście lubię wcierać ją palcem. Ciekawy i zupełnie inny efekt da też użycie do tego celu pędzla.

Tak przygotowane strony tylko czekają na zapisywanie na bieżąco swoich wrażeń. W tym przypadku nawet szybkie, niestaranne zapiski będą pasować, jeśli jednak chciałbyś poprawić swój charakter pisma, zerknij do artykułu „Jak mieć piękny charakter pisma w Bullet Journal?”.