Komedia „Lejdis”, czyli damski wariant „Testosteronu”, trafi na ekrany kin 1 lutego. Tym razem bohaterkami są cztery dziewczyny próbujące zrozumieć dziwaczny w ich odczuciu świat mężczyzn. Twórcami filmu są autorzy przeboju kinowego „Testosteron” - Tomasz Konecki (reżyseria) oraz Andrzej Saramonowicz (współautor scenariusza). W obsadzie zobaczymy plejadę polskich gwiazd z Edytą Olszówką, Anna Dereszowską, Piotrem Adamczykiem i Borysem Szycem na czele.
Film „Lejdis” to zabawna opowieść o życiu czterech dziewczyn, które mają ogromne problemy ze zrozumieniem absurdalnego, ich zdaniem świata mężczyzn. Paradoksalnie tę żeńską odpowiedź na „Testosteron” napisał mężczyzna - Andrzej Saramonowicz („Pół serio”, „Ciało”, „Testosteron”,), któremu twórczo pomogły cztery kobiety. Damski punkt widzenia na świat w połączeniu z poczuciem humoru autora „Testosteronu”, gwarantują widzom dwie godziny fantastycznej zabawy i wzruszeń.
Główne role w filmie „Lejdis” - dwie mężatki, rozwódka i singielka - grają gwiazdy młodego pokolenia: Magdalena Różczka, Izabela Kuna, Edyta Olszówka, Anna Dereszowska. W role facetów, którym uda się nieźle namieszać w ich życiu wcielili się: Piotr Adamczyk, Robert Więckiewicz, Rafał Królikowski, Tomasz Kot, Borys Szyc, Wojciech Mecwaldowski i Tomasz Karolak. W filmie zobaczymy także wielkie gwiazdy: Danutę Stenkę, Jana Englerta, Krzysztofa Globisza oraz sporo obiecujących aktorów m.in: Magdalenę Boczarską, Dominikę Kuźniak, Mateusza Janickiego, Hannę Konarowską, Antoniego Królikowskiego.
Komedię reżyseruje Tomasz Konecki ( „Pół serio”, „Ciało”, „Tango z aniołem”, „Testosteron”). „Dla mnie ten projekt jest równie uniwersalny jak „Testosteron” - mówi Tomasz Konecki. - Jestem przekonany ,że męska i żeńska część widowni będą się śmiały równie głośno, choć w różnych momentach, a wybuchom śmiechu towarzyszyć będą momenty wzruszenia. Na próbach uświadomiłem sobie jak olbrzymim atutem tego projektu jest jego obsada. Każdy chciałby zostać przyjacielem filmowych Lejdis i na pewno nikt nie chciałby zostać ich wrogiem, bo… zemsta lepiej smakuje na zimno! A zemsta Lejdis tym bardziej!...”
Za kamerą stanął Tomasz Madejski („Pół serio”, „Ciało”, „Testosteron”, seriale: „Tango z Aniołem”, „Zostać Miss”, „Więzy krwi”).
To już czwarta komedia teamu Konecki, Madejski i Saramonowicz. Pierwsza - „Pół serio”, o perypetiach debiutantów usiłujących nakręcić film, dostała najwięcej nagród na festiwalu w Gdyni w 2000 roku. „Ciało” - o karkołomnych próbach pozbycia się kłopotliwych zwłok - zdobyło Złotą Kaczkę za najlepszy film 2003 roku. „Testosteron” był sukcesem 2007 roku - miał niemal 1,4 mln widzów, a teksty z filmu na stałe weszły do języka potocznego.
„Lejdis” produkuje firma Van Worden, dzięki której powstał „Testosteron".
Jakiś czas temu Andrzej Saramonowicz, miłośnik surfowania po Internecie, natknął się na blog zatytulowamy „Lejdis”. Zafascynowany poczuciem humoru autorek, namówił je do współpracy. Tak narodził się pomysł filmu. – „Znaleziony przeze mnie blog stał się punktem wyjścia do scenariusza - wspomina Saramonowicz. - W internetowych dialogach znalazłem coś, co mnie rozbawiło, a zarazem odkryło przede mną ostry, prawdziwie kobiecy sposób widzenia świata. Czułem, że w autorkach bloga jest niezwykle silny potencjał twórczy. Wiedziałem równocześnie, że na potrzeby filmu trzeba stworzyć całkiem nową historię, bo afabularny blog zupełnie się do tego nie nadawał.
Pierwszy klaps filmu „Lejdis” padł 16 sierpnia, koniec zdjęć - 29 września. W ciągu 35 dni zdjęciowych, w 35 różnych lokacjach, w Warszawie i Brukseli, z pomocą ponad 60. aktorów twórcy odtworzyli rok z życia czterech kobiet. Cztery pory roku, w czasie którego czasem były szczęśliwe, czasem płakały, bawiły się, piły wino, kochały się, odkrywały tajemnice swoich partnerów, dokonały spektakularnej zemsty na niewiernym facecie, z mniejszym lub większym powodzeniem szukały miłości, borykały się z codziennością: pracą, praniem, wychowywaniem dzieci i co najważniejsze - cały czas wspierały się swoją przyjaźnią.
Prace nad scenariuszem „Lejdis” trwały od 2005 roku, z roczną przerwą na zrealizowanie przez Koneckiego i Saramonowicza komedii hormonalnej „Testosteron”. Ze zdwojoną siłą powrócono do nich w początkach 2007 roku. W kwietniu 2007 roku zdecydowano się porzucić dotychczasowe kierunki myślenia. Wersja, która jest podstawą filmu (powstała w maju i czerwcu 2007 roku), różni się radykalnie w stosunku do poprzednich scenariuszy. Pracowało nad nią pięcioro autorów: Andrzej Saramonowicz („Pół serio”, „Ciało”. „Testosteron”), Anna Andrychowicz-Słowik, Ewa Sienkiewicz, Hanna Węsierska (współautorki blogu) oraz pisarka Małgorzata Saramonowicz (powieści „Siostra”, „Lustra”, „Sanatorium”, scenariusz „Tango z aniołem”).
Premiera komedii zaplanowana została na 1 lutego 2008. Film na ekrany kin wprowadzi firma ITI Cinema w co najmniej 150 kopiach!
ITI Ciemna/I.J.
Aktualności
Tam gdzie kończy się testosteron
Komedia „Lejdis”, czyli damski wariant „Testosteronu”, trafi na ekrany
kin 1 lutego. Tym razem bohaterkami są cztery dziewczyny próbujące
zrozumieć dziwaczny w ich odczuciu świat mężczyzn. Twórcami filmu są
autorzy przeboju kinowego „Testosteron” - Tomasz Konec
Komentarze (0)