Byłą wokalistka zespołu Skunk Anansie zagra 21 października 2006 roku koncert w Warszawie. Skin będzie promować w klubie Palladium swój drugi solowy album zatytułowany Fake Chemical State. Płyta jest pamfletem na współczesne, zorientowane na pieniądze społeczeństwo, zmuszone do napędzania się  chemicznymi środkami (od Prozacu po Ecstasy), by nie wypaść z wyścigu szczurów. Muzycznie natomiast, to ambitna i udana próba przerzucenia mostu między soulem (lecz bardziej szorstkim, kompletnie odartym z typowej dziś dla tego gatunku studyjnej obróbki) a rockiem.

Zaangażowanie producenta The Strokes, Gordona Raphaela, pozwoliło Skin uporządkować jej ambicje stworzenia spójnego, a jednocześnie różnorodnego albumu, co nie do końca powiodło się na jej pierwszej - fascynującej, choć nie wolnej od skaz płycie Fleshwounds. Tu łączy się bezbłędnie jakby trochę nostalgii za czasami dominacji osławionych Riot Grrrrls z przełomu lat 80. i 90. (Alone In My Room, She's On), coś co może skojarzyć się z Annie Lennox w jej najlepszych momentach, lecz podanych bardziej na surowo (Just Let The Sun), jakaś szczypta Alicii Keys (Nothing But) ale też i PJ Harvey (Movin'), no i nowy rock, jaki dziś utożsamiamy z Franzem Ferdinandem i Bloc Party (Take Me On, Fooling Yourself).

W przeciwieństwie do swoich ciemnoskórych koleżanek, Skin nie dała się zagonić do Rhythm&Bluesowego getta - najpierw wybierając bardziej wyboistą karierę wokalistki Skunk Anansie, a teraz kontynuując ją już na własny rachunek.