Czy Bóg pochwala seks? Czy dobry chrześcijanin może z niego czerpać przyjemność? O rewolucji seksualnej z przyzwoleniem kościoła pisze Tomasz P. Terlikowski w najnowszym „Newsweeku”.
"Wielkie religie świata przechodzą swoje rewolucje seksualne. W efekcie seks po chrześcijańsku nie oznacza już po ciemku i pod kocem.
Kościół i seks znowu trafiły na czołówki mediów, choć tym razem nie w atmosferze skandalu, a za sprawą zmian zapowiadanych przez kardynała Lozano Barragana.
Jak podał włoski dziennik "La Repubblica", powołując się na tego hierarchę, już niebawem opublikowany zostanie dokument dopuszczający stosowanie prezerwatyw przez małżeństwa, w których jedno z małżonków jest nosicielem wirusa HIV. Ta informacja błyskawicznie rozeszła się po świecie. Kolejne media, powtarzając ją, dodawały swoje postulaty i marzenia: dokument miałby być wstępem do pełnej akceptacji prezerwatyw, a kto wie, może nawet do zgody na antykoncepcję hormonalną?
Od razu powiedzmy więc wyraźnie: to oczekiwania zdecydowanie na wyrost. Aż tak daleko idącej rewizji stanowiska Kościoła nie należy się spodziewać. Ale i tak gołym okiem widać, że na styku obszarów seksu i doktryny kościelnej coś się zaczyna zmieniać".
I.J.
Aktualności
Seks zgodnie z doktryną
Czy Bóg pochwala seks? Czy dobry chrześcijanin może z niego czerpać przyjemność? O rewolucji seksualnej z przyzwoleniem kościoła pisze Tomasz P. Terlikowski w najnowszym „Newsweeku”.
Komentarze (0)