-
„Love Lies Bleeding” (2 sierpnia)
W sierpniu do polskich kin trafi długo oczekiwany film Rose Glass („Saint Maud”), który światową premierę miał na początku 2024 roku. Nowa propozycja brytyjskiej reżyserki to opowieść o miłości, seksie i zbrodni.
Lou (Kristen Stewart) prowadzi siłownię w Nowym Meksyku i zakochuje się w Jackie (Katy O’Brian), kulturystce, która przygotowuje się do zawodów. Ich romans zostaje jednak zakłócony, ponieważ ojciec Lou (Ed Harris) ma powiązania ze światem przestępczym i ściąga na kobiety zagrożenie.
„Love Lies Bleeding” to uwodzicielski romans z elementami thrillera i zaskakującym zakończeniem, który warto obejrzeć.
-
„Pułapka” (2 sierpnia)
To lato należy do rodziny Shyamalanów. W czerwcu mieliśmy premierę „The Watchers”, filmu wyreżyserowanego przez Ishanę Shyamalan, córkę M. Nighta Shyamalana, a teraz jej ojciec, twórca m.in. „Pukając do drzwi”, „Glass”, czy „Szóstego zmysłu”, wraca z nowym thrillerem psychologicznym.
„Pułapka” to historia Coopera (Josh Hartnett), seryjnego mordercy znanego jako „Rzeźnik”, który zabiera swoją nastoletnią córkę na koncert jej ulubionej piosenkarki. Na miejscu odkrywa jednak, że całe wydarzenie jest misterną pułapką zastawioną przez organy ścigania, aby go schwytać.
Chociaż zwiastun zdradza główny zwrot akcji, znając Shyamalana, można się spodziewać kilku dodatkowych tajemnic i zaskoczeń w założeniach fabuły. Można być też pewnym szybkiej akcji i dobrej rozrywki.
-
„Motocykliści” (9 sierpnia)
Nowy film Jeffa Nicholsa, którego premiera została opóźniona ze względu na strajk aktorów i scenarzystów SAG-AFTRA, wreszcie trafi do kin w sierpniu. „Motocykliści” to dramat, który koncentruje się na przedstawieniu wzlotów i upadków klubu motocyklowego Vandals. Film powstał na podstawie książki fotografa Danny'ego Lyonsa o prawdziwym gangu motocyklowym z Chicago pod koniec lat 60. XX wieku.
Johny (Tom Hardy), przywódca grupy, walczy i planuje trzymać wrogów na dystans, a młodszy motocyklista, Benny (Austin Butler), utrzymuje relacje ze starszą od niego Kathy (Jodie Comer) i musi wybierać między kobietą, a lojalnością wobec klubu.
„Motocykliści” to pierwszy film Jeffa Nicholsa od siedmiu lat, z obsadą i zdjęciami, na które warto było czekać. Oprócz gwiazd, Austina Butlera i Toma Hardy’ego, zobaczymy też częstego współpracownika reżysera, Michaela Shannona.
-
„Borderlands” (9 sierpnia)
Jedna z najpopularniejszych adaptacji gier wideo od czasów „Mortal Kombat”, „Super Mario Bros.” i „The Last of Us”, na którą fani czekali od 2015 roku (produkcję opóźniały kolejne zmiany wśród reżyserów i aktorów), w końcu trafia do kin.
Akcja „Borderlands” toczy się na kosmicznym pustkowiu zwanym Pandora. Film opowiada historię wyjętej spod prawa grupy odmieńców, którzy poszukują zaginionej dziewczyny.
Ponieważ gra rozgrywa się w postapokaliptycznym świecie pełnym mutantów i broni, reżyser Eli Roth postarał się uchwycić tę estetykę. W związku z tym spodziewajcie się kolorowego, cyberpunkowego filmu, pełnego wymyślnych kostiumów, ciężkiego sprzętu, robotów, dziwacznych postaci oraz oczywiście wybuchów.
Gwarancja najniższej ceny
Gwarancja najniższej ceny
W rolach głównych: Cate Blanchett, Kevin Hart, Jamie Lee-Curtis, Jack Black i Gina Gerson.
-
„It Ends With Us” (9 sierpnia)
Bestsellerowa powieść Colleen Hoover z 2016 roku doczekała się adaptacji i to w wysokobudżetowej hollywoodzkiej oprawie.
Lily Bloom (Blake Lively) poznaje przystojnego, czarującego mężczyznę o imieniu Ryle (Justin Baldoni). Romans wydaje się być idealny, dopóki jej nowy kochanek nie zacznie okazywać swojego wybuchowego temperamentu. Problemy z gniewem przywołują w Lily wspomnienia o dorastaniu w domu pełnym przemocy. Wtedy też na horyzoncie pojawia się jej przyjaciel i pierwsza miłość z dzieciństwa (Brandon Sklenar), a sytuacja między parą staje się jeszcze bardziej niestabilna.
39,99 zł
- cena sugerowana przez wydawcę
39,99 zł
- cena sugerowana przez wydawcę
Fani książki czekają na film z nadzieją, że w adaptacji uda się przedstawić zniuansowane, wrażliwe podejście do trudnego tematu przemocy domowej, które czytelnicy pamiętają z lektury.
-
„Obcy: Romulus” (15 sierpnia)
Premiera, na którą z niecierpliwością czekają miliony fanów (w tym autorka tego tekstu); miłośników jednej z najlepszych i najbardziej przerażających sag science fiction w historii kina.
Do elitarnego grona reżyserów „Obcego“ dołącza urugwajski reżyser Fede Alavarez, twórca m.in. „Martwego zła”, „Dziewczyny w sieci pająka” czy „Nie oddychaj”. Z nazwiskiem reżysera wiąże się zresztą pewna plotka, o tym, że „Obcy: Romulus” miałby być jedną z najbrutalniejszych części serii. Podstawą tej pogłoski jest właśnie dotychczasowa filmografia Alvareza. Producentem filmu jest Ridley Scott.
Akcja nowego filmu rozgrywa się pomiędzy wydarzeniami z pierwszej części „Obcy - 8. Pasażer Nostromo” Ridleya Scotta z 1979 roku, a pełną akcji kontynuacją „Obcy - Decydujące starcie” z 1986 r. Jamesa Camerona.
Według zapowiedzi w „Romulusie”, nowa obsada, w tym Cailee Spaeny (znana z „Priscilli”), zostanie skonfrontowana z najbardziej przerażającą formą życia. A ze zwiastuna widać, że Ksenomorf wygląda wciąż tak potwornie, jak zawsze.
-
„Ja, kapitan” (16 sierpnia)
Nominowany do Oscara dramat włoskiego reżysera Matteo Garrone („Gomorrah”, „Pentameron”) opowiada historię dwóch nastolatków z Dakaru, którzy w swoim kraju nie widzą żadnych szans na godne życie i decydują się wyjechać do Europy. Pomimo ostrzeżeń, że ta podróż nie będzie prosta, oboje, uważają, że poradzą sobie i szybko zwrócą pieniądze pożyczone od rodziny, a potrzebne na opłacenie wyjazdu. Jak można było się spodziewać, ich wyprawa jest niebezpieczna, niszczycielska i wypełniona porażkami.
Garrone oparł swój scenariusz na zeznaniach zebranych od afrykańskich imigrantów przybywających do Europy. Przedstawia szereg trudności, jakie czyhają po drodze na uciekinierów, w tym fizyczny trud podróży, oszustwa przemytników czy porwania dla okupu.
„Ja, kapitan” to film poruszający, momentami trudny do oglądania, ale też imponujący ze względu na przedstawienie siły odporności i chęci przetrwania osób wyruszających w tę niebezpieczną drogę.
-
„Kruk” (23 sierpnia)
Adaptacja słynnej serii komiksów Jamesa O’Barra powraca wznowiona równo 30 lat po premierze oryginalnej ekranizacji z Brandonem Lee w roli głównej, który zmarł tragicznie postrzelony podczas kręcenia jednej ze scen.
Tym razem w rolę Erica Dravena wciela się Bill Skarsgård. Restart ma trzymać się oryginalnej narracji. Będzie opowiadał historię Erica, muzyka wskrzeszonego z martwych, który powraca do życia, i w morderczym szale chce pomścić zarówno własną śmierć, jak i śmierć swojej partnerki (w tej woli FKA Twigs).
W nowej wersji klasyka zemsty, którego reżyseruje Rupert Sanders, poleje się mnóstwo krwi, a mroczny, ponury klimat będzie czuć w każdej scenie. Film nie ma jednak zamiaru konkurować z adaptacją z 1994 roku. Raczej uhonorować tamtą produkcję i aktora oraz wskrzesić naprawdę kultową dla gatunku historię.
-
„Mrugnij dwa razy” (23 sierpnia)
W sierpniu w kinach obejrzymy także debiut reżyserski Zoë Kravitz. Zapowiadany jako komedio-thriller, „Mrugnij dwa razy” w swoim stylu ma przypominać serię „Na noże”, z tajemniczą zagadką, skomplikowaną fabułą i charakterystycznymi postaciami, którymi są niemal wyłącznie bardzo bogaci ludzie.
Frida (Naomi Ackie) to kelnerka, która korzysta z zaproszenia potentata technologicznego Slatera Kinga (Channing Tatum) i podróżuje z nim na jego prywatną wyspę. Jednak na miejscu, oprócz weekendowej, szalonej imprezy, spostrzega, że w jego posiadłości zaczynają dziać się dziwne rzeczy...
Złowrogi zwiastun nowego filmu Kravitz obiecuje widzom niejasną, wciągającą łamigłówkę, której rozwiązanie będzie trzymało w napięciu aż do ostatnich minut. W obsadzie m.in. Christian Slater, Geena Davis, Kyle MacLachlan i Haley Joel Osment.
-
„Bulion i inne namiętności” (30 sierpnia)
Kolejny film z 2023 roku, którego polska premiera kinowa przypada na sierpień 2024. Opisywany jako romans dla smakoszy, „Bulion i inne namiętności” to film Tràna Anh Hùnga, urodzonego w Wietnamie, ale mieszkającego we Francji filmowca, który zdobył nagrodę dla najlepszego reżysera w Cannes 2023.
Akcja rozgrywa się w XIX-wiecznej Francji i skupia na wspólnej pasji słynnego smakosza (Benoît Magimel) i jego kucharki (Juliette Binoche), która trwa od prawie 20 lat i rozciąga się od kuchni po życie osobiste.
To pięknie nakręcony film, pozwalający rozkoszować się każdym kulinarnym szczegółem i wybitnymi potrawami. Jest tu urok, delikatność i wielka pasja do przygotowywania posiłków. Połączenie kulinarnej uczty z poruszającą opowieścią o miłości w średnim wieku.
„Bulion i inne namiętności” wpisuje się w trwający już od lat trend na filmy o jedzeniu i gotowaniu, które nie tyle skupiają się na przygotowywaniu posiłków czy historiach o szefach kuchni, ale przedstawiają jedzenie jako sposób na życie.
Więcej filmowych rekomendacji znajdziesz w pasji Oglądam.
Zdjęcie okładkowe: Shutterstock.




Komentarze (0)