"Literatura religijna coraz śmielej trafia do dużych salonów sprzedaży i na listy bestsellerów, a przecież do niedawna pojawiała się w zgrzebnych edycjach, sprzedawanych głównie w kioskach przyparafialnych" - przypomina Łukasz Gołębiewski w artykule Ważna misja, dobry biznes w dzisiejszej „Rzeczpospolitej”. Z danych wynika, że sprzedaż książek religijnych wzrosła w 2005 r. o ponad 30%, a wartość rynku tego typu publikacji w Polsce to 145 mln zł.

Największym powodzeniem cieszą się nadal książki Jana Pawła II. Pamięć i tożsamość sprzedano w zeszłym roku w Polsce w nakładzie wyższym niż Kod Leonarda da Vinci czy nowe powieści Grocholi i Coelho - 1,2 mln egzemplarzy. Inne książki religijne również rozchodziły się w nakładach, których pozazdrościć mogą wydawcy innego typu literatury. Np. niełatwa lektura - Kompendium Katechizmu Kościoła katolickiego - została sprzedana w nakładzie 70 tys. egzemplarzy, a książki kucharskie sióstr zakonnych Anastazji, Leonilli czy Filomeny osiągają sprzedaż nawet 250 tys. egzemplarzy.

Gołębiewski zwraca jednak uwagę na brak bestsellerów religijnych z ważnej księgarskiej półki - z prozą współczesną. Dziennikarz „Rzeczpospolitej” przywołuje wypowiedź współwłaściciela Domu Wydawniczego Rafael Tomasza Balona-Mroczki: „Zainteresowanie historią Kościoła w formie ciekawej czy wręcz sensacyjnej fabuły otworzyło drogę do księgarń takim książkom jak Pierścień Rybaka. Wierzę, że to dopiero przedwiośnie powieści religijnej, na którą księgarze przestali spoglądać jak na zbędny balast w magazynie”.

Tekst Gołębiewskiego ukazał się w przeddzień XII Targów Wydawców Katolickich, które rozpoczną się 21 kwietnia przy ul. Św. Bonifacego 10 w Warszawie. Weźmie w nich udział 85 wystawców z Polski, Portugalii, Rosji, Włoch, Francji i Watykanu.

Cały tekst w „Rzeczpospolitej”

M.W