Zakończyły się zdjęcia do debiutanckiej komedii Macieja Prykowskiego "Zgorszenie publiczne", której akcja rozgrywa się na Śląsku. Film otrzymał dotację Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. W rolach głównych występują m.in.: Marian Dziędziel, Dorota Pomykała, Barbara Horawianka, Krzysztof Czeczot i Filip Rojek
Fabuła filmu opowiada o trzydziestoletnim Romanku Drzozdze, mieszkańcu małego osiedla śląskich familoków - Fytlu. Bohater wiedzie spokojne życie, utrzymując się z oprowadzania turystów po ruinach pobliskiej huty. Wolny czas spędza ze swoim kumplem Hajnelem. Nieudolnie podrywa Motylka - dwudziestoletnią dziewczynę, która spędza wakacje u swojej ciotki Lucy. Pewnego dnia wybucha sensacja - we Fytlu pojawia się Zgorszyniec. Pojawienie się zamaskowanego ekshibicjonisty w szlafroku zbiega się z powrotem do rodzinnego domu ojca Romanka, Ericha Drzozgi.
O pracy nad filmem opowiadali na konferencji prasowej członkowie ekipy: reżyser Maciej Prykowski, producent Maciej Ślesicki, aktorzy Krzysztof Czeczot, Dorota Pomykała, Elżbieta Romanowska, Barbara Horowianka i Marian Dziędziel oraz Cecylia Gasz-Płońska dyrektor Instytucji Filmowej Silesia Film, fundatora Śląskiego Funduszu Filmowego, dla którego jest drugi po "Senności" dofinansowany film fabularny.
- Wspieranie młodych jest jednym z priorytetów Paisa Films - przywitał uczestników konferencji Maciej Ślesicki. - Scenariusz tego filmu został wyłoniony w naszym konkursie "Nakręcone teksty", a sama produkcja powstaje w ramach programu Paisy "Czas na młodych". Reżyser Maciek Prykowski jest słuchaczem Warszawskiej Szkoły Filmowej i to będzie jego debiut, a jednocześnie film dyplomowy. Mam nadzieję, że będzie to podobny film do naszego wcześniejszego "Rezerwatu": zabawny, pokazujący rzeczywistość z nieoczywistego punktu widzenia, trochę wbrew stereotypom. No, i oczywiście bardzo istotne będzie tu dobre aktorstwo. Część występujących w filmie ma szansę zaistnieć na ekranie po raz pierwszy w dużej roli, inni przypomną o sobie publiczności.
- Będziemy gotowi z filmem na wiosnę - mówił reżyser Maciej Prykowski. Powstaje on na podstawie naprawdę dobrego scenariusza, wyróżnionego na Hartley-Merrill, a potem nagrodzonego przez Paisę. Ta historia pokazuje Śląsk jako miejsce, gdzie ludzie są szczęśliwi, żyją kolorowo, przeciwnie do obowiązującego powszechnie stereotypu. Bohaterowie nie są piękni w sensie hollywoodzkim, ale mam nadzieję, że widzowie ich polubią.
- Praca na planie była strasznie ciężka, ale też niezwykle miła, satysfakcjonująca. Bardzo się cieszę, że miałam okazję poobserwować przy pracy tak znakomitych aktorów, jak Marian Dziędziel, Barbara Horowianka, czy Elżbieta Pomykała, grająca moją ciotkę. Jestem wdzięczna za tę szansę - powiedziała Elżbieta Romanowska, grająca jedną z głównych ról.
- Nie jestem Ślązakiem, uczyłem się gwary do filmu - wspominał odtwórca głównej roli Krzysztof Czeczot. - Ale od razu polubiłem tych ludzi. Film też to pokaże: są ciepli, przyjaźni. Będzie to komedia romantyczna w - nazwijmy to - czeskim stylu.
- Ja natomiast pochodzę ze Śląska - podkreślała Dorota Pomykała - Musze powiedzieć, że wspaniale było znów być Ślązaczką. Teksty i styl ich intonacji w filmie były tak zabawne, że momentami musieliśmy bardzo uważać, żeby się nie roześmiać w trakcie kręcenia sceny.
- Po kilku dniach nawet poza planem mówiliśmy gwarą - dodała Barbara Horawianka - Ja gram tam starą kobietę, która wraz z koleżanką z osiedla zajmują się głównie życiem innych. Wszystko wiedzą o mieszkańcach, wtrącają się do ich życia, ale też pomagają, na przykład łączą parę. Są niczym chór grecki - komentują i objaśniają widzowi całą historię. Chcę też powiedzieć, że mieszkańcy Śląska, którzy towarzyszyli nam podczas pracy, to wspaniali ludzie. Bardzo życzliwi i pomocni. Trzymają ze sobą sztamę.
- Właśnie o to nam chodzi, żeby pokazać na ekranie prawdziwy Śląsk - mówił Maciej Ślesicki - Ciekawi bohaterowie w realnej rzeczywistości - oto dewiza Paisy. Niezwykle ważni są też aktorzy. Dzięki dobremu porozumieniu reżysera z Marianem Dziędzielem podczas pracy nad krótkometrażowym "Czego nikt nie wie", udało nam się znów pozyskać go do współpracy. Pan Dziędziel jest znakomitym aktorem, dlatego tak cieszymy się, że zagrał znów w filmie Maćka.
- Jestem przede wszystkim Ślązakiem z pochodzenia - dodał artysta.- Cieszę się, że ten film jest optymistyczny. Ślązacy, przy ich bardzo ciężkiej pracy, są ludźmi niezwykle romantycznymi.
- To będzie komedia romantyczna, ale po "ślunsku". Czyli ciepła, prawdziwa. Chcemy, żeby pokazała obyczajowość tych ludzi, ich styl życia i nieco dosadny humor. Zapraszamy do kin - powiedział Maciej Prykowski.
"Zgorszenie publiczne" powstało w ramach programu "Czas na młodych" Paisa Films, przy udziale środków Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej oraz Śląskiego Funduszu Filmowego zarządzanego przez Instytucję Filmową "Silesia-Film".
PISF/I.J
Aktualności
Zgorszeniec na Ślasku
Zakończyły się zdjęcia do debiutanckiej komedii Macieja Prykowskiego
"Zgorszenie publiczne", której akcja rozgrywa się na Śląsku. Film
otrzymał dotację Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. W rolach głównych
występują m.in.: Marian Dziędziel, Dorota Pomykała, Barbara Horawianka,
Krzyszt
Komentarze (0)