Polska i Ukraina będą gospodarzami mistrzostw Europy w 2012 roku. Będą to pierwsze od 1976 roku mistrzostwa Europy, które odbędą się we wschodniej Europie. Poprzednie miały miejsce w Jugosławii.

Kandydatura Polski i Ukrainy wygrała z ofertą Włoch oraz Węgier i Chorwacji. Mecze odbywać się będą w sześciu polskich miastach, są to: Warszawa, Poznań, Gdańsk, Wrocław, Chorzów i Kraków. Mecze strony ukraińskiej gościć będą Kijów, Donieck, Dniepropietrowsk, Lwów i Odessa.

Polskie miasta dysponują 12 międzynarodowymi lotniskami i 34 kolejowymi połączeniami międzynarodowymi. Warszawa i Kraków mają połączenia z większością dużych lotnisk europejskich i światowych. Obecnie port lotniczy w Warszawie, jako jedyne polskie lotnisko, ma połączenia z Kijowem, Lwowem i Odessą.

Miasta ukraińskie mają 22 międzynarodowe porty lotnicze i 60 międzynarodowych połączeń kolejowych. Kijów ma połączenia z większością dużych lotnisk zarówno europejskich jak i światowych. Pozostałe ukraińskie lotniska nie mają połączeń z Polską. Sposobem na rozwiązanie problemu ograniczonej komunikacji lotniczej między Polską i Ukrainą jest budowa Tymczasowych Terminali Pasażerskich. Będą one wyposażone w niezależne źródło zasilania, punkty pierwszej pomocy, UPS i klimatyzację. Każdy terminal będzie składał się z 10 punktów odprawy biletowej, 16 wejść na pokład oraz dwóch bagażowych pasów transmisyjnych.

Polska i Ukraina zapewniły, że do rozpoczęcia Euro 2012 zmodernizowane zostaną połączenia kolejowe. Efektem tego ma być poprawa prędkości, bezpieczeństwa i zwiększenie przepustowości. Ukraina planuje elektryfikację kolei w skali krajowej.

Wniosek zawiera także plany rozwoju miast, w których odbywałyby się mecze. Najważniejsze punkty tej części aplikacji dotyczą m.in. Warszawy, gdzie powstał drugi terminal na lotnisku im. Fryderyka Chopina, a na 2008 rok zaplanowano ukończenie budowy sprawnego połączenia między lotniskiem a centrum miasta. Na 2012 rok przewidziano koniec budowy drugiej linii metra, łączącej wschód i zachód miasta, ze stacją przy Stadionie Narodowym.

19 kwietnia - media o Euro 2012

"Fakt":
"18 kwietnia dokładnie o godz. 11.46 przez Polskę przetoczyła się olbrzymia fala radości! Przed chwilą prezydent UEFA Michel Platini (52 l.) ogłosił, że finały mistrzostw Europy 2012 roku zorganizuje Polska i Ukraina. W naszym kraju najbardziej cieszono się w Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku i Warszawie. W tych miastach na pewno powstaną piękne stadiony, na których zagrają finaliści Euro2012".

"Przegląd Sportowy":
"Finały EURO 2012 w Polsce i na Ukrainie - to zasługa Hrihorija Surkisa, prezydenta piłkarskiej federacji naszych wschodnich sąsiadów. To wczoraj przyznawali nawet nasi kontrkandydaci w walce o organizację mistrzostw Europy".

Dziennik.pl:
"Pewni siebie Włosi uważali, że ani Polska z Ukrainą, ani Chorwacja z Węgrami nie mają z nimi szans. Pomylili się i teraz szukają przyczyn porażki. "Skandal w Serie A, dymisja prezesa federacji piłkarskiej Franco Carraro, powołanie kolejnych dwóch komisarzy federacji i wybór dopiero 2 kwietnia nowego prezesa - Giancarlo Abete, to wszystko przyczyniło się do osłabienia kandydatury Włoch, która rok temu wydawała się predestynowana do zwycięstwa" - można przeczytać w komentarzu".

"Super Express":
"- O tym, że wygraliśmy, zadecydowały dwa elementy - przyznał Janusz Wójcik, który był jednym z członków naszej delegacji do Cardiff.
- Po pierwsze, bardzo nam pomogła wizyta prezydentów Kaczyńskiego i Juszczenki. O wygranej zadecydowała też sprawność naszej delegacji w późnych godzinach wieczornych - zaśmiał się Wójcik i kontynuował:
- Wiadomo, że w takich sytuacjach lobbing prowadzi się do samego końca i tak samo było z nami. Do której godziny walczyliśmy? Powiem tak: walczyliśmy do skutku. Ja też wziąłem udział w tej walce i jestem z siebie zadowolony - stwierdził trener-poseł".

Wirtualna Polska - Biznes:
"Przygotowania do Euro 2012 bardzo pozytywnie wpłyną na rozwój gospodarczy kraju w wielu sektorach, m.in. w budownictwie, turystyce, transporcie, czyli sektorach bezpośrednio związanych z przygotowaniami do mistrzostw, ale - pośrednio - także w pozostałych branżach polskiej gospodarki".

"Rzeczpospolita":
"Euforia związana z decyzją UEFA nie ominęła ekonomistów i inwestorów. Po jej ogłoszeniu indeksy na warszawskiej giełdzie poszybowały w górę, a wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska zapewniła: pieniędzy na organizację mistrzostw Europy w piłce nożnej nie zabraknie.
- Mamy przed sobą pięć lat wzrostu, a Euro 2012 może tę fazę jeszcze wydłużyć - powiedziała wczoraj na specjalnie zwołanej konferencji prasowej wicepremier Gilowska. Podobnego zdania są analitycy.
-Dzięki organizacji Euro 2012 możemy liczyć na zwiększenie wzrostu gospodarczego nawet o pół punktu procentowego - mówi Ryszard Petru, główny ekonomista BPH. - Gospodarka na pewno zyska, wystarczy spojrzeć na Portugalię, która organizowała poprzednie mistrzostwa -dodaje Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego".

Dziennik.pl
"Dobre drogi między Warszawą, Gdańskiem, Poznaniem i Wrocławiem to podstawa udanych mistrzostw Euro 2012. Ministerstwo Transportu zapewnia, że wszystko będzie gotowe na czas. Jest już plan budowy autostrad. Pozostaje trzymać kciuki za budowlańców".


Komunikat Centrum Prasowego Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych

Wybór Polski i Ukrainy na organizatora Piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012 roku może wpłynąć także na zwiększenie napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Polski.

„Budowa nowych obiektów sportowych, rozbudowa dróg czy portów lotniczych, rozbudowa sieci hotelowej i infrastruktury gastronomicznej będą miały znaczenie dla pozyskiwania inwestorów także z innych krajów” - uważa Anna Kamińska, wiceprezes PAIiIZ. „Na organizacji mistrzostw piłkarskich, na co wskazuje historia, zawsze się zarabia. Tak było w przypadku Mundialu we Francji i w Niemczech i podczas mistrzostw Europy w Portugalii w 2004 roku” - dodaje Kamińska.
Niewątpliwie będzie to też niezwykła okazja do promocji naszego kraju. W czasie trwania mistrzostw oczy całej Europy będą zwrócone Polskę i Ukrainę. „Organizacja Euro to wielka szansa na przygotowanie i przeprowadzenie naprawdę szerokiej promocji Polski, w tym promocji gospodarczej i proinwestycyjnej” - dodaje Kamińska. „Powinniśmy wykorzystać szansę i postępować w taki sposób, aby osiągnąć jak największe korzyści dla całej gospodarki i kraju, myśląc także o perspektywie wykraczającej poza rok 2012” - uważa.
Rozbudowując sieci dróg i infrastrukturę budowlaną, w tym hotelową, trzeba pamiętać, że będzie ona także w przyszłości stanowiła bazę do rozwoju naszych miast. Zła infrastruktura to jedna ze słabych stron Polski wskazywana przez inwestorów zagranicznych. Dzięki przygotowaniom do mistrzostw Piłkarskich Euro ta przeszkoda zniknie.
2012 to również rok, w którym odbędą się targi Expo, o których organizację ubiega się m.in. Wrocław. Ponieważ obie imprezy wymagają rozbudowy tej samej infrastruktury, szanse Wrocławia na przygotowanie Expo 2012 rosną.
Organizowanie mistrzostw wspólnie z Ukrainą daje nam także szansę na rozbudowę pogranicza i rozwój współpracy pomiędzy miastami obu krajów, co powinno się przyczynić do poprawy warunków do inwestowania w tzw. ścianie wschodniej Polski.
„Polska przeznaczy na przygotowanie mistrzostw pieniądze z Unii Europejskiej, do tego należy doliczyć wkład własny i nowe napływające inwestycje dlatego musimy zdecydowanie, ale i rozważnie podejść do wydatkowania tych pieniędzy. Euro 2012 to jest wielkie wyzwanie i odpowiedzialność” - uważa Anna Kamińska.
Według szacunkowych danych Portugalia na organizacji mistrzostw zarobiła blisko 800 mln euro. Niemcy natomiast, po ubiegłorocznych mistrzostwach obliczają swoje zyski na ponad 150 mln euro, ale są to dane dotyczące samej imprezy, bez uwzględniania inwestycji w transport i korzyści płynących dla turystyki. Organizatorzy imprezy w Portugali wskazują także na tzw. efekt barceloński, czyli większy napływ turystów do kraju po olimpiadzie w Barcelonie w 1992 roku. 
Centrum Prasowe PAIiIZ