Koniec Polski Kiszczaka i Michnika oznajmił „Dziennik” na pierwszej stronie piórem Macieja Rybińskiego. „W niedzielę 7 stycznia 2007 roku skończyła się III Rzeczpospolita. Skończyła się Polska postkomunistyczna” - twierdzi popularny publicysta. Cezurą oddzielającą III RP od nowej Rzeczpospolitej opartej na jasnych zasadach moralnych jest, zdaniem Rybińskiego, decyzja papieża Benedykta XVI odwołująca byłego współpracownika SB z funkcji metropolity warszawskiego.

„Mamy za sobą 17 lat kłamstwa, przeciw którym wystarczyła jedna noc papieża studiującego dokumenty Stanisława Wielgusa zachowane w Instytucie Pamięci Narodowej i wydającego natychmiastowy werdykt moralny: agent bezpieki nie może być następcą Wyszyńskiego na tronie metropolitalnym stolicy kraju, który wydał Karola Wojtyłę i Jerzego Popiełuszkę. Kraju, który był ojczyzną "Solidarności", nadzieją wolnego świata, a który po 17 latach III RP zdegenerował się w ubecki skansen, gdzie życie moralne i intelektualne zastąpiła świecka kazuistyka politycznych krętaczy” - pisze Rybiński, przyznając jednocześnie, że wstydem jest, iż Polacy nie poradzili sobie sami z moralnym relatywizmem.

Zdaniem publicysty „Dziennika” od nowej sytacji stworzonej decyzją papieża nie ma już odwrotu, a Polskę czeka w najbliższym czasie rewolucja, dzięki której przywrócona zostanie w naszym kraju hierarchia wartości obowiązująca w cywilizowanym społeczeństwie: „Polska stoi w przede dniu rewolucji. Nie rewolucji szubienic, krwi, odwetu, niewinnych ofiar rozszalałych szwadronów śmierci, jak nam to wmawiano, tylko rewolucji moralnej polegającej na odkrywaniu prawdy, przywracaniu właściwej hierarchii wartościom i prawdziwego znaczenia słowom. Tylko tyle i aż tyle. Polska, jaka się z tej rewolucji wyłoni, nie musi być IV Rzeczpospolitą, ale na pewno nie będzie już PRL i pół. Starajmy się i wierzmy, aby była po prostu Rzeczpospolitą, prawowitym dzieckiem naszej tysiącletniej historii”.

Całość w najnowszym numerze „Dziennika”.

„Dziennik”/M.W.