Trzy lata musieli czekać miłośnicy talentu Pawła Huelle na jego nową książkę. Poczekają jeszcze trochę, ale czas do premiery Ostatniej wieczerzy mogą już odliczać w dniach, a nawet godzinach. Powieść ukaże się w lutym nakładem krakowskiego Znaku. Co ciekawe, nie będzie to, charakterystyczna dla tego pisarza, podróż po świecie minionym, lecz wyprawa futurystyczna, czyli swego rodzaju science fiction.
Jak informuje wydawca, akcja najnowszej powieści Pawła Huelle toczy się (podobnie jak w wydanym 3 lata temu Castorpie) w Gdańsku, podczas jednego dnia, w bliżej nieokreślonej, choć nieodległej przyszłości. W mieście zaszło sporo zmian: parę ulic ponownie przemianowano, obok kościołów wyrosły meczety, a życie mieszkańców raz po raz paraliżują tajemnicze wybuchy, w których jedni dopatrują się ataków islamskich fundamentalistów, inni działania szaleńca, a jeszcze inni sabotażu producenta wina marki Monsignore...
Kilku znajomych z dawnych lat zmierza do teatru na sesję fotograficzną zorganizowaną przez ich wspólnego przyjaciela, Mateusza, który pragnie namalować Ostatnią Wieczerzę. Dla każdego z nich - „zesłanego” na prowincję idealisty doktora Lewady; niestrudzonego organizatora Pielgrzymek Prawdy Antoniego Berdy; biznesmena i kompulsywnego seksoholika Jan Wybrańskiego, czy wreszcie studiującego grekę i pasjonującego się historią Jerozolimy narratora powieści - ten dzień, wypełniony licznymi zajęciami i nieprzewidzianymi okolicznościami, okaże się na inny sposób ważny; każdy będzie musiał na nowo skonfrontować się ze swoją przeszłością i życiowymi wyborami.
Losy bohaterów, w których - niczym w zwierciadle - może przejrzeć się całe pokolenie Polaków, stanowią zaledwie jedną z warstw tej niezwykle gęstej powieści. Istotnym jej wątkiem jest toczący się równolegle spór o nowoczesną sztukę, w którego centrum wpisuje się obraz malowany przez Mateusza. W tle pojawia się trzeci, nie mniej ważny temat - wzrastające w Europie znaczenie islamu, przekraczającego granice kolejnych państw.
Ostatnia Wieczerza - przy całej swej konstrukcyjnej doskonałości, erudycyjnej finezji i sporej dawce humoru - to jednak przede wszystkim bezlitosna rozprawa z polską religijnością; gorzkie pytanie o to, kim właściwie jesteśmy i czym tak naprawdę jest nasza wiara.
Znak/M.W.
Aktualności
Nowy Huelle w lutym
Trzy lata musieli czekać miłośnicy talentu Pawła Huelle na jego nową książkę. Poczekają jeszcze trochę, ale czas do premiery Ostatniej wieczerzy mogą już odliczać w dniach, a nawet godzinach.
Komentarze (0)