Rok po włoskiej premierze ukazała się polska edycja najnowszej powieści Umberta Eco Tajemniczy płomień królowej Loany w przekładzie Krzysztofa Żaboklickiego. Książka stała się wydarzeniem literackim na Zachodzie i tradycyjnie zajmowała pierwsze miejsca list bestsellerów.

"Tajemniczy płomień królowej Loany, najnowsze dzieło włoskiego mistrza, zaskoczy jego czytelników" - zapewnia polski wydawca, oficyna Noir Sur Blanc. "Oprócz charakterystycznych dla Umberta Eco innowacji w zakresie techniki narracji, serwowanych hojną ręką opowieści o ludzkich losach, olbrzymiej wiedzy z różnych dziedzin nauki, a także misternej siatki aluzji, odniesień, cytatów z literatury obcej, zarówno tej wysokich lotów, jak i zupełnie niskich, Tajemniczy płomień królowej Loany zawiera dwa całkiem nowe elementy. Pierwszym z nich są ilustracje z czasów młodości autora - fotografie z rodzinnego albumu, obrazki ze szkolnych podręczników, okładki książek i płyt, strony gazet i kolorowych tygodników, komiksy, znaczki pocztowe, plakaty wyborcze - drugim natomiast jest obecność materiałów autobiograficznych, nieznacznie tylko zmodyfikowanych poprzez zmianę tożsamości postaci, nazw własnych czy pewne niedomówienia. Mamy tu do czynienia z autorem, który odtwarzając biografię swego pokolenia, odsłania samego siebie, snuje gęstą pajęczynę wspomnień z dzieciństwa i lat młodzieńczych".

Wytrawny antykwariusz w wyniku choroby traci pamięć osobistą (nie wie, jak się nazywa, nie poznaje rodziny) natomiast zachowuje pamięć encyklopedyczną (bez problemu recytuje fragmenty utworów literackich, fakty historyczne). Utraconej pamięci poszukuje w wiejskim domu, gdzie od lat spoczywa archiwum jego rodziny. Z fragmentów ilustrowanych gazet, podręczników szkolnych, ze znalezionych starych płyt odtwarza historię własną, a zarazem historię swojego pokolenia, którego dzieciństwo przypadło na lata faszyzmu we Włoszech. Czytelnik znajdzie w powieści ślady tych poszukiwań w postaci licznych reprodukcji oraz cytatów z popularnych gazet ilustrowanych, komiksów, a nawet zeszytów szkolnych.

Różnorodność sposobów opowiadania skłoniła włoskiego krytyka do opinii:
"Eco zaskoczył nas ponownie. Jego nowa powieść nadaje się już nie tylko do czytania, ale także do oglądania i słuchania".

M.W.