Polsko, węgiersko, francuskie trio o nazwie Moretti, wyrusza na trasę koncertową, która ma, zdaniem muzyków,  zrewolucjonizować ma myślenie o muzyce.
 
 Parę słów o zespole Moretti.
 
 Najstarszy z muzyków ma lat trzydzieści siedem, średni to trzydziestopięciolatek, najmłodszemu w tym roku stuknęła trzydziestka. A każdy z nich pochodzi z innego kraju.
 Budapeszteńczyk Emil Spanyi ukończył konserwatoria muzyczne w mieście rodzinnym i dalekim Wiedniu. Zdobył laury wielu jazzowych konkursów pianistycznych. Prócz prowadzenia własnego tria, parał się owocna współpracą z takimi gigantami muzyki jak Mark Murphy, Clark Terry i Bob Berg.
 
 Trzydziestopięcioletni Christophe Monniot ukończył konserwatorium paryskie (w klasie saksofonu), w którym spotkał towarzyszy swojego przyszłego projektu Moniomanii. W zespole tym, jak i w Morettim, każdy muzyk pochodził z innego kraju. Był wśród nich Japonczyk, ale i Wegier. Christophe na co dzień współpracuje również z Danielem Humair w projekcie Babyboom.
 
 Najmłodszy z członków Morretiego toPolak o swojsko brzmiącym nazwisku - Macio Moretti. Zaangażowany w dużą liczbę konstelacji artystycznych perkusista, postanowił wesprzeć swych szalonych kolegów na deskach estrady, by kultywować polsko-wegiersko-francuską przyjaźń i braterstwo. Razem wyruszają na trasę koncertowa, która zostanie zarejestrowana w celu wydania płyty długogrającej, fonograficznego krążka.
 
 14/10 - Poznań, Stary Browar
 15/10 – Gorzów Wielkopolski, Jazz Club pod Filarami
 16-17/10 - Warszawa, Aurora
 19/10 – Kraków, Alchemia