GrubSon, jeden z najpopularniejszych polskich raperów właśnie wydał trzecią studyjną płytę. Krążek nosi tytuł „Holizm” i jak mówi autor, to najpoważniejsza z jego płyt. W dniu premiery, 4 marca, GrubSon gościł w katowickim salonie empik Silesia.
- „Nie chcę tłumaczyć tytułu. Za długo by to trwało. Żeby go zrozumieć najlepiej jest posłuchać całej płyty” – powiedział GrubSon, dodając, że treść albumu nawiązuje do jego doświadczeń i przeżyć z ostatnich lat.
Podczas spotkania opowiadał m.in. o tym jak trudno było dokonać selekcji utworów, zwłaszcza, że brali w nich udział goście.
- „Założyliśmy, że chcemy piętnaście utworów. W pewnym momencie naliczyliśmy ich 21. I co zrobić?”
– dodał raper. Na gości też miał swoją metodę. – „Nie lubię, gdy wszystko jest na szybko, umawiasz się przez telefon, by ktoś ci nagrał jakiś kawałek. Ja muszę poznać tę osobę, porozmawiać dłużej, spędzić z nią trochę czasu” – zdradził GrubSon.
W katowickim Empiku wspominał kulisy poznania Krzysztofa Zalewskiego (wystąpił w utworze „Złota kula”) czy Marceliny. Wokalistka pojawiła się w utworze „Jedna z planet”, który towarzyszy premierze płyty (za choreografię w teledysku odpowiada Anna „YouYa" Jujka). Opowiadał także jak spełniają się marzenia, gdy trafia się szansa, by współpracować ze swoim idolem. Mowa o nowojorczyku Chipie Fu z legendarnej amerykańskiej grupy Fu-Schnickens, którego słyszymy w utworze „Spider-man”.
Raper mówił, że konsekwentnie dba o to, by życie prywatne było tematem tylko dla jego najbliższych, bez obecności kolorowych gazet i plotkarskich portali. Zdradził jednak, że jego kilkuletnia córka ma dobre poczucie rytmu i sama wyciąga płyty z półki, by włożyć je do odtwarzacza.
Komentarze (0)