„Olivier Stone uległ presji rodzin ofiar tragedii w WTC: nie pokazał dramatu skazanych na spalenie i zmiażdżenie. Film "World Trade Center" mógłby się nazywać "Prosta historia". Nie opowiada o tragedii setek osób, skazanych na śmierć w walących się wieżach WTC. To nie powtórka horroru telewizyjnych relacji sprzed pięciu lat. Zobaczymy jedynie opowieść o bohaterskich policjantach i strażakach.” – czytamy w najnowszym wydaniu tygodnika „Wprost”.
„"World Trade Center" to oparta na faktach historia dwóch nowojorskich policjantów, na których zawaliły się mury drugiej wieży. Will Jimeno (grany przez Michaela Pena) i John McLoughlin (w tej roli Nicolas Cage) przez 12 godzin leżeli pod gruzami, zasypani niedaleko siebie. Nie widzieli się, ale cały czas mogli ze sobą rozmawiać. Ich rodziny odchodziły w tym czasie od zmysłów, zwłaszcza będąca w siódmym miesiącu ciąży żona Jimeno. I na tym głównie koncentruje się Stone. Na spojrzeniu na katastrofę oczyma jej bezpośrednich uczestników, a nie przez pryzmat narodowej tragedii.
Poza dramatyczną akcją w strefie zero, mamy też miłość prawych bohaterów i chwytające za serce zakończenie. Wszystko to zgodnie z kanonem amerykańskiej fabryki snów. Pod tym względem film jest bez zarzutu. (…)
Ameryka reaguje na film o WTC entuzjastycznie. Przed premierą obawiano się kolejnej kontrowersyjnej wypowiedzi reżysera na bardzo delikatny temat. Tymczasem w filmie nie ma nic poza przypomnieniem tragedii z 11 września 2001 r. Stone popisał się kunsztem reżyserskim i umiejętnością budowania napięcia. Moment zawahania, kiedy grany przez Cage'a policjant musi sobie dobrać ludzi do pomocy, to niezwykle przejmująca scena. Tyle że my już wiemy, iż wieże runą za kilkanaście minut i wielu z tych młodych chłopaków zginie. Sierżant McLoughlin jeszcze tego nie wie. Jedynie przeczuwa niebezpieczeństwo. Dramaturgia zbudowana na wiedzy widzów podkręca emocjonalne napięcie przez cały film.”
Pełny tekst w najnowszym 1238. numerze tygodnika "Wprost". W sprzedaży od poniedziałku 4 września.
Aktualności
WTC by Olivier Stone
„Olivier Stone uległ presji rodzin ofiar tragedii w WTC: nie pokazał dramatu skazanych na spalenie i zmiażdżenie. Film "World Trade Center" mógłby się nazywać "Prosta historia".
Komentarze (0)