„Dlaczego jedni zostają premierami, ministrami, szefami wielkich firm, a inni osiągają tylko średni szczebel kariery albo nie robią jej wcale? Dlaczego ktoś o wysokim ilorazie inteligencji nie osiąga sukcesu, a osiąga go osoba przeciętnie inteligentna? Nie jesteśmy równi pod względem zdolności do odnoszenia sukcesu”. Piszą Zbigniew Wojtasiński i Monika Florek-Moskal w tygodniku „Wprost”.


"Są osoby sukcesododatnie - jak były premier Kazimierz Marcinkiewicz, kierowca Formuły 1 Robert Kubica, była prezes NBP Hanna Gronkiewicz-Waltz czy bizneswoman Teresa Mokrysz, ale są też sukcesoujemni. Tygodnik "Wprost" postanowił zmierzyć nasze zdolności do odnoszenia sukcesu. Zamieszczamy dwa testy, których wyniki można traktować jako swoisty iloraz sukcesu - analogicznie do ilorazu inteligencji. (…) Impulsywność, uważana dotychczas za jednoznacznie negatywną cechę osobowości, w wielu sytuacjach przynosi korzyści. Uczeni z Mount Sinai School of Medicine w Nowym Jorku dowiedli, że osoby impulsywne są lepiej wykształcone, zdobywają wysokie stanowiska i są bardziej majętne. Wynika to z tego, że nie boją się wyzwań i z łatwością podejmują ryzyko."