„Kaźń Chrystusa co roku dokonuje się na nowo. W Wielki Piątek na Filipinach kilkunastu wiernych przybija się żywcem do krzyża w otoczeniu grup biczujących się pątników”. O tym jak mieszkańcy Filipin obchodzą święto zmartwychwstania Chrystusa czytamy w najnowszym numerze „Ozonu”.
„Nad zatłoczonymi ulicami San Fernando Pampanga unosi się słodki zapach krwi. Grupy półnagich mężczyzn przedzierają się przez tłum, wzbudzając podziw, a zarazem popłoch. Mają bose stopy, udekorowane wieńcami głowy, a twarze kryją się za kolorowymi chustami. W rękach trzymają pejcze, którymi bezlitośnie smagają swoje nagie ciała. Towarzyszy im tłum gapiów. Pod każdym napotkanym kościołem biczownicy rzucają się krzyżem na ziemię, wzniecając tumany kurzu. Ten kojarzący się ze średniowieczem rytuał wpisany jest we współczesny pejzaż XXI wieku – męczennicy współegzystują z samochodami, fast foodami i telefonami komórkowymi. Cały obrzęd stanowi nieodłączny element obchodów wielkanocnych na Filipinach, oazie chrześcijaństwa w południowo-wschodniej Azji. (…)
Mieszkańcy sąsiednich krajów wyznają islam, buddyzm albo konfucjanizm. Filipiny, skolonizowane pół tysiąca lat temu przez Hiszpanów, zostały przez nich schrystianizowane równie skutecznie jak Ameryka Łacińska. Katolicy stanowią 83-procentową większość wśród 83 mln mieszkańców archipelagu, gdzie – jak nigdzie indziej w Azji – lokalne tradycje przeplatają się z tradycją chrześcijańskiej Europy i kilku dekad amerykańskiej kolonizacji w początkach XX wieku.
Doskonałym przykładem są wielkanocne rytuały, z których słynie Luzon, największa wyspa Filipin. Centrum tego ruchu pasyjnego jest miejscowość San Fernando Pampanga – tu publiczne ukrzyżowania poprzedzone są licznymi procesjami biczujących się męczenników. Drastyczne obyczaje i opłakiwanie śmierci Chrystusa nie wykluczają radosnego świętowania – katolicyzm przybiera azjatyckie szaty, sacrum igra z profanum.”
I.J.
Artykuł w całości dostępny jest w wydaniu „Ozonu” z 13 kwietnia br.
Aktualności
Pasja po filipińsku
„Kaźń Chrystusa co roku dokonuje się na nowo. W Wielki Piątek na Filipinach kilkunastu wiernych przybija się żywcem do krzyża w otoczeniu grup biczujących się pątników”.
Komentarze (0)