kryminał skandynawskikryminał z romansemthriller psychologiczny
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
W ciemnościach norweskiej nocy łatwo ukryć mroczne tajemnice. Ona wie, jak skutecznie atakować i nie zostawiać widocznych śladów. On gotów jest znieść wszystko, byle tylko doprosić się od niej odrobiny czułości. Oboje walczą z demonami, które zadają coraz silniejsze ciosy… Michał kocha Norwegię i pracę tłumacza, nienawidzi Podhala i matki. Marzy o tym, aby zostać obywatelem kraju, który uważa za raj na ziemi – zimny i oddalony od Polski, do której nie zamierza nigdy wracać. W samolocie do Oslo poznaje Agatę, kobietę tak samo zakochaną w norweskim klimacie i stylu życia. Ich wspólną przyszłość wkrótce przypieczętuje podjęta pod wpływem emocji dramatyczna decyzja, której konsekwencje staną się dla obojga nieznośnym brzemieniem, a jednocześnie pretekstem do kontynuowania toksycznego związku. Z każdym dniem tworzy się między nimi gęsta sieć zależności utkana z tajemnic, manipulacji i przemocy. Pewnego dnia Agata znika bez śladu…
"𝗣𝗿𝘇𝗲𝗺𝗼𝗰 𝗻𝗶𝗲 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗼𝘇𝗻𝗮𝗸ą 𝘀𝗶ł𝘆 𝗹𝗲𝗰𝘇 𝘀ł𝗮𝗯𝗼ś𝗰𝗶. "ś𝘄. 𝗔𝘂𝗴𝘂𝘀𝘁𝘆𝗻 Jarosław Czechowicz w swojej najnowszej książce przedstawia historię pełną emocji. Porusza istotną tematykę – jaką jest przemoc. Temat ten towarzyszy nam od zarania dziejów i jest nadal aktualny. Pokuszę się stwierdzeniem, że nawet ewoluuje- staje się coraz bardziej powszechną metodą na brak argumentu i dla większości staje się jedynym rozwiązaniem, ku naszemu przerażeniu, u coraz młodszych . Zarówno jak przemoc fizyczna jak i psychiczna nie pozostaje bez skutków ubocznych, niosąc za sobą szereg konsekwencji, najczęściej tych tragicznych. „Ciosy” to historia przesiąknięta bólem, traumatycznym dzieciństwem pozostawiającym ślad na psychice, obsesyjną chęcią zemsty. Sytuacje z przeszłości nakazują zająć pozycję obronną stając się tym samym katem dla potencjalnego zagrożenia. Jest to historia, która pozostawia nas w nostaligcznym nastroju. To rasowy thriller psychologiczny, w którym intryga zbudowana jest na realnym problemie opierającym się na kanwie dramatycznych wydarzeń. "𝐊𝐚ż𝐝𝐲 𝐦𝐮𝐬𝐢 𝐧𝐢𝐞ść 𝐬𝐰ó𝐣 𝐰ł𝐚𝐬𝐧𝐲 𝐤𝐫𝐳𝐲ż... " (Ł𝐤 𝟗, 𝟐𝟑) Pierwsze spotkanie z twórczością autora i odrazu mocne uderzenie, które jak tytułowe „Ciosy" pozostaną długo odczuwalne. To świetny thriller psychologiczny na bardzo wysokim poziomie, ubrany w najciemniejsze emocje jakie tylko może człowiek przybrać. Ukazujący powielanie schematu, który jest sam w sobie pułapką, z której nie ma wyjścia. "Ciosy" to spektaktl dwóch postaci. Pełen dramaturgii przedstawiajacy perypetię Michała i Agnieszki, których połączył ze sobą przypadek. Dla Michała nowo poznana kobieta wydaje się prezentem od losu, który nie zawsze był dla niego łaskawy. Zauroczenie szybko przeradza się w głębsze uczucie. Początkowa sielanka dla Michała to początek nowego życia, o którym marzył. Zniechęcony poprzednimi kontaktami z kobietami, które okazały się życiową pomyłką -tym razem wierzy, że nowa znajomość potoczy się innaczej. Jednak z każdym dniem jego powierzchowne szczęście szybko się kończy. Ani sygnały od bliskich mu osób, ani szereg wydarzeń powodujących wstyd, zażenowanie, a nawet atak na jego życie ze strony ukochane nie zniechęca go do tego związku. Skazuje się tym samym na pobyt w niewidzialnej klatce, przybierając role ofiary. Agnieszka przed Michałem ukrywa swoją przeszłość, wykorzystując go jako narzędzie jej terapii. Coś wymyka się jej z pod kontroli i przepada jak kamień w wodę. Pogrążony w smutku Michał, któremu w głowie pojawia się wiele teorii- uprowadzenie, porzucenie, śmiertelny wypadek- próbuje dojść prawdy. „𝐍𝐚 𝐩𝐨𝐜𝐳ą𝐭𝐤𝐮 𝐛𝐲ł 𝐂𝐡𝐚𝐨𝐬” Nie inaczej jest u Jarosława Czechowicza. Lekki chaos jest celowym zagraniem podkręcającym emocje u czytelnika. Zabieg ten początkowo może wpłynąć na niewłaściwą ocenę jednego z głównych bohaterów. Autor droczy się z czytelnikami- podaje informacje rzucając tym samym podejrzenia na jedną stronę po czym ujawnia kolejne zmieniając całkowicie kierunek naszych podejrzeń. Historia przedtawiona jest z perspetywy dwóch bohaterów-Michała i Agnieszki. Im po0święcone są dwa pierwsze rozdziały. Szczegółowo nakreśla poruszany problem rozkładając na czynniki pierwsze życie bohaterów. Teraźniejszość przeplatana z wydarzeniami z przeszłości czyni obraz, który jest przekrojem życia obojga postaci. Bogaci w wiedzę, bombardowani kolejnymi ciekawostkami i mroczną przeszłością bohaterów brniemy do kulminacyjnego momentu jakim jest trzeci rozdział. Jest on zwieńczeniem całej historii. Przedstawia konsekwencje wyborów, powielania schematu, braku poradności oraz bezsensowną agresję, która początkowo daje poczucie ulgi lecz to tylko złudne wrażenie niosące za sobą wiele niezależnych skutków, za które przyjdzie zapłacić. Całość, która początkowo wydaje się chaotyczna okazuje się inteligęntą intrygą utkaną na kanwie dramatycznych wydarzeń. Jarosław Czechowicz porusza temat, który jest powodem wstydu dla wielu mężczyzn, gdyż przemoc domowa, fizyczyna i psychiczna wobec mężczyzn nadal budzi kontrowersje, dla wielu jest tematem do żartów. Nie tylko przez najbliższe otocznie ale nawet przez służby mundurowe. Zażenowanie i wstyd ze strony ofiary sprawia, że mało się nagłaśnia problem znęcania się nad mężczyznami. Całość akcji osadzona w malowniczej Norwegi, którą poznajemy stoponiowo. Autor przedstawia różnice w życiu, kulturze, systemie edukacji pomyśle na życie czy wartościach jakich trzyma się Norweg. Można wyłowić wiele ciekawostek. Kolejna świetna książka na rynku wydawniczym, który tej jesieni obfituje w wiele interesujących pozycji. Polecam gwarantuję wiele emocji !
Tomasz Kosik
27.09.2023
Jarosław Czechowicz na stałe wpisał się w polską literaturę. Jest nie tylko znanym recenzentem książek, lecz również cenionym pisarzem, który w naszej rodzimej literaturze ma swe zaszczytne miejsce. „Ciosy” to najnowsza książka autora, która mocno uderza w naszą psychikę. To bez wątpienia thriller psychologiczny na wysokim, światowym poziomie. Wielu światowych pisarzy tego gatunku, może pozazdrościć autorowi tworzenia historii, które nie tylko mocno i na zawsze zapadają w pamięć, lecz dają wiele do myślenia. „Ciosy” to coś więcej niż książka, niż mocna historia, to przede wszystkim studium zła – jego narodzin, naszej ludzkiej, ciemnej natury. Na kartach thrillera psychologicznego „Ciosy” poznajemy historię Agaty i Michała. Agaty – ofiary i kata zarazem. To ofiara narodziła w niej kata. Michała – ofiary, który podświadomie lgnął do kata, niczym wzór jego ojca, który związał się z kobietą tyranem. Gdy środki masowego przekazu informowały o ataku Rosji na Ukrainę życie Michała, runęło w gruzach. Jego żona Agata zniknęła bez śladu. Mężczyzna żył pod jej dyktat, dlatego też zniknięcie Agaty, może być dla niego zbawieniem. Fakt jej zniknięcia zabolał mężczyznę fizycznie. Ból ten można porównać do tego, który odczuwał podczas jej intensywnej obecności naszpikowanej tyranią psychiczną jak, i fizyczną. Zniknięcie żony z godziny na godzinę coraz bardziej doskwierało Michałowi. Jedynie Thomas rozumiał jego rozpacz. Agata i Michał zamieszkali na wzgórzu Floya, przy Norselvegen, gdzie kupili swój dom. Michał swoje plany, swoją przyszłość upatrywał w Norwegii. Małżeństwo Agaty i Michała nie było sielanką. Michał nie pamięta, kiedy padły pierwsze ciosy z jej strony. Pamięta, kiedy pierwszy raz zabolało. Przemoc psychiczna i fizyczna nabierała na sile, co było odzwierciedleniem jego relacji z rodzicami. Mężczyzna tak samo, jak jego ojciec wpadł w sidła toksycznej miłości, tyrani z rąk swojej żony. Myślę, że nie będę Wam zdradzał więcej fabuły, by nie zepsuć przyjemności odkrywania tej jakże intrygującej historii. Dodam tylko, że płynie z niej ważne przesłanie, morał, który warto wziąć do siebie, przemyśleć go, przedyskutować w swoim wewnętrznym dialogu. Historia opisana jest z dwóch perspektyw – oczami Michała jak i jego żony Agaty. W tej historii Agata jest nie tylko katem, jest ofiarą. Co więcej, jest BUNTEM, STRACHEM, … ROZCZAROWANIEM. Jarosław Czechowicz stworzył mocne, wyraźne portrety psychologiczne głównych bohaterów. Ta historia do umiejętnie poprowadzone studium zła. Pisarz uświadamia odbiorcy, że zło nie bierze się znikąd, to zło, rodzi zło. Jarosław Czechowicz zaprasza nas również do poznania historii Maksymiliana, który w dzieciństwie doznał krzywdy ze strony ojca. Nie mogąc pozbierać się po stracie siostry, obwinia Agatę. Wychowany we wzorze zła, sam wymierza je siostrzenicy. Agata doświadczona złem, nie potrafi nie stosować go wobec swojego męża. Z drugiej strony autor uświadamia nam, że ofiary lgnął do oprawcy. Michał wychowany pod tyranią matki, z obrazem ojca uległego wobec swej żony, sam wpadał w toksyczne relacje. „Ciosy” to historia emocjonująca. Od złości, poprzez smutek. Złości na rozprzestrzenianie się zła wśród ludzi. Smutek na myśl, że ofiary same zadają ból drugiemu człowiekowi, gdyż są nauczeni, że takie zachowania są właściwe. Nie musi wynikać to z poczucia zemsty za swoją krzywdę, lecz z powodu wzorca. Po przeczytaniu tej książki mogę z dumą napisać, że Czyt-NIK poleca! Czyt-NIK patronuje! Thriller psychologiczny „Ciosy” ukazał się nakładem Wydawnictwa Zaczytani
Ewelina-czyta.- Ewelina Górowska
07.03.2024
"Nie pamiętam, kiedy padły pierwsze ciosy z jej strony. Pamiętam, kiedy pierwszy raz zabolało." -Jarosław Czechowicz "Ciosy" Z twórczością Jarosława Czechowicza spotkałam się przy okazji książki "Winne", pamiętam, że bardzo mi się podobała, więc bez większych oporów sięgnęłam po najnowszą powieść. Przyznać muszę, że bawiłam się równie doskonale co poprzednio, jednak nie do końca przypadła mi do gustu konstrukcja tej historii (prolog bardziej mi pasował na epilog, a epilog...jak dla mnie w ogóle był niepotrzebny). Ale to tylko takie moje marudzenie, bo fabuła, która jest dla mnie całkowitym majstersztykiem, wynagrodziła mi całą tę drobną niedogodność. Nie będę ponownie streszczać fabuły, bo już sam wydawca mocno intryguje swym opisem, a ja nie chciałabym Wam nieopatrznie zdradzić czegoś, co wpłynie na wasz odbiór całości. Powiem tylko, że w tym przypadku role naszych bohaterów wymykają się wszystkim znanym nam schematom i to ofiary pod wpływem przeżytych traum przeistaczają się w bestie. Autor genialnie buduje swoje postacie i ich psychikę, otacza je niezwykle mroczną aurą, która wywołuje u czytelnika uczucie niepokoju i ciągłego napięcia, a chęć poznania tajemnicy ukrytej na kartach tej historii nie pozwala oderwać się od książki od pierwszych stron. Warstwa emocjonalna postaci w tym przypadku i w moim odczuciu lokuje się na najwyższym poziomie. Autor udowadnia, że w każdym z nas może zakiełkować zło, a dramatyczne wydarzenia z przeszłości mogą być doskonałym bodźcem i zapalnikiem do stworzenia kolejnego "potwora" w ludzkiej skórze, a przemoc zawsze zrodzi przemoc, czy tego chcemy, czy nie. Dość szybka akcja tej historii, jest atutem i nie sposób się tu nudzić, potrafi nagle zmienić swój bieg o sto osiemdziesiąt stopni. Mroczny, ciężki i duszący klimat powieści podsyca tylko atmosferę niepewności i obawy co do dalszych losów bohaterów. Fabuła podzielona została na trzy części, które łączą w zaskakujący sposób, wszystkie wątki tworząc wiarygodny i spójny obraz. Napisana przystępnym językiem, pobudza wyobraźnię dzięki dość szczegółowym opisom, rozbudza chęć "wejścia" w mroźny i niedostępny klimat Norwegii i jej sennych miasteczek otulonych nieustającym mrokiem i rozświetlonych barwną zorzą, rozgoszczenia się tam i zostania na dłużej. Książkę czyta się naprawdę dobrze, pod warunkiem oczywiście, że nie rażą Was w oczy psychopaci i ich psychopatyczne wyczyny oraz litry rozlanej krwi. Ja uwielbiam takie klimaty, więc bez problemu odnalazłam się w mrocznej aurze tej historii. Ja jestem kupiona przez tę książkę i z wielką niecierpliwością oczekuje na kolejne zaskakujące historie. Czy polecam? Zdecydowanie! Jeden z najlepszych i najmroczniejszych thrillerów, jakie ostatnio czytałam. Dla mnie bomba!
Anonim
17.10.2023
IG: @zaczytana_archiwistka „W ciemnościach norweskiej nocy łatwo ukryć mroczne tajemnice...” „Ciosy” autorstwa Jarosława Czechowicza stanowi mocny thriller psychologicznym, którego zbyt szybko nie wymarzę ze swojej pamięci... Nie sądziłam, że jakikolwiek autor będzie w stanie stworzyć tak dobry thriller, którego fabuła zaskoczy mnie do tego stopnia, że przez kilka pierwszym minut po skończeniu lektury, potrzebowałam dłuższej chwili, by pozbierać wszelkie myśli. Ona wie, jak skutecznie atakować i nie zostawiać widocznych śladów. On gotów jest znieść wszystko, byle tylko doprosić się od niej odrobiny czułości. Oboje walczą z demonami, które zadają coraz silniejsze ciosy… Michał kocha Norwegię i pracę tłumacza, nienawidzi Podhala i matki. Marzy o tym, aby zostać obywatelem kraju, który uważa za raj na ziemi – zimny i oddalony od Polski, do której nie zamierza nigdy wracać. W samolocie do Oslo poznaje Agatę, kobietę tak samo zakochaną w norweskim klimacie i stylu życia. Ich wspólną przyszłość wkrótce przypieczętuje podjęta pod wpływem emocji dramatyczna decyzja, której konsekwencje staną się dla obojga nieznośnym brzemieniem, a jednocześnie pretekstem do kontynuowania toksycznego związku. Z każdym dniem tworzy się między nimi gęsta sieć zależności utkana z tajemnic, manipulacji i przemocy. Pewnego dnia Agata znika bez śladu… Przyznam, że początek tej pozycji był dla mnie wyzwaniem - nie wiedziałam zbyt wiele, a ilość nowych informacji była lekko przytłaczająca, jednak dzięki nieco spokojnej akcji dość szybko zaczęłam łączyć niektóre elementy ze sobą. Skoro jest to thriller psychologiczny, warto byłoby przyjrzeć się bliżej naszym bohaterom. Pan Jarosław wykonał kawał dobrej roboty - każda z postaci tej historii została poddana dogłębnej analizie, co tylko budziło mój apetyt na więcej, a dodana do tego narracja z wizji Agaty oraz Michała - cudo. Ten rodzaj narracji to tylko wisienka na torcie tej świetnej książki. Jeśli chodzi o zakończenie, to przyznam, że pozostawiło mnie ono w takim osłupieniu, że przez kilka pierwszych minut nie wiedziałam, co ze sobą zrobić ani co powinnam w tej chwili myśleć... Czy książkę polecam? Nie żałuję ani minuty, którą poświęciłam na przeczytanie tej lektury, dlatego polecam Wam ten tytuł z ręką na sercu. Dajcie się porwać norweskiemu klimatowi oraz historii pełnej tajemnic, które otula Was do snu i nie pozwolą zbyt szybko o sobie zapomnieć.
Zaczytana Angie
08.11.2023
Nie jest tajemnicą, że unikam literatury skandynawskiej, ponieważ zupełnie nie potrafię wczuć się w jej klimat ani w północną kulturę. Nawet jeśli opis książki mnie intryguje, to świadomie ją odrzucam przez miejsce akcji lub pochodzenie autora. Zaciekawiła mnie jednak pozycja, której fabuła została osadzona w Norwegii, choć bohaterowie są Polakami. "Ciosy" to trafny i wieloznaczny tytuł, można go interpretować dosłownie, ale też metaforycznie, bardzo głęboko. Taka też jest cała powieść Jarosława Czechowicza, myślę, że jej prawdziwy sens tkwi w tym, co nie zostało w niej napisane, to przesłanie utkwiło gdzieś niewypowiedziane między wierszami. Zaskoczyła mnie informacja, że autor ma na swoim koncie już kilka książek, a poza tym prowadzi literackiego bloga. Styl pisania wskazywałby raczej na pierwsze nieśmiałe próby pisarskie, w przypadku debiutu prawdopodobnie nawet bym o tym nie wspominała, ale od kogoś związanego z operowaniem słowem od dłuższego czasu oczekuję już więcej polotu i przede wszystkim bardziej plastycznego języka. Grubymi nićmi można by snuć teorię, że autor próbuje się tym surowym stylem dopasować do wymagań skandynawskiego klimatu, jednak mnie nic nie będzie w stanie przekonać, że tak musiało być, traktuję to zwyczajnie jako największy minus tej powieści. Książka podzielona jest na trzy części i muszę przyznać, że taka konstrukcja bardzo mi się podobała. Z trudem przebrnęłam przez perspektywę Michała, ale gdy do głosu doszła Agata trudno było mi się już oderwać. Akcja była częściowo powielona, luki z męskiej narracji zostały uzupełnione, a to bezpośrednio prowadziło do rozwiązania intrygi. Zaskoczyła mnie klamra spinająca życie głównej bohaterki, stanowiąca jakby dowód na to, że podświadomie przyciągamy to, co już znamy. "Ciosy" to thriller psychologiczny warty uwagi. Jarosław Czechowicz porusza w nim ważny problem społeczny, o którym wciąż za mało się mówi, wręcz się go bagatelizuje. Doceniam jego warstwę fabularną i bardzo ubolewam nad tą językową, mam nadzieję, że autor będzie się skupiał na rozwoju swojego warsztatu. Moje 6/10.
aniabex
16.10.2023
„Niektórzy przecież muszą iść swoją ścieżką ku destrukcji i naprawdę niczego nie można z tym zrobić”. Agata od zawsze cała była skrajnością.. Na początku była buntem, potem strachem, niepewnością, by stać się odwagą. Następnie była euforią, przerażeniem, próżnością. Dalej wątpliwością, irytacją, by stać się spełnieniem. W końcu stała się samotnością. Później satysfakcją, aż stała się rozczarowaniem.. Agata jest piękną, filigranową kobietą. Spełnioną panią projektantką. Nieidealną żoną swojego idealnego męża, a może na odwrót.. Osobą, która nosi w sobie wyjątkowo mroczną historię z przeszłości.. Bywa niewinna i bezbronna, pragmatyczna i wrażliwa, ale częściej, zachłanna i zaborcza, agresywna i nieprzewidywalna. Michał to facet, który pragnie w życiu być szczęśliwy, spełniony na każdej płaszczyźnie. Jego niska samoocena i obniżone poczucie własnej wartości w dużej mierze jednak determinują jego życiowe wybory.. niekoniecznie trafne. Ich relacja od początku była dla obydwojga „smakowaniem czegoś nowego”, a pewne wydarzenia już na wstępie stworzyły niebezpieczny kształt tego „wybuchowego” związku. Ale trwali tak celebrując swoja obecność, balansując na granicy bezwzględności, kolekcjonując wspólne blizny, trzymając się za ręce na dobre i złe, z widokiem na niezwykłą zorzę polarną, tony śniegu, w norweskim surowym klimacie – uzależnieni od siebie, on od jej nastrojów i ona od jego przekonania, że kiedyś będą jeszcze szczęśliwi – zagubieni w swoim małżeństwie, grze z brutalnymi zasadami – udowadniając, że w piekle może być zimno i pięknie.. „Ciosy” to nieoczywisty thriller psychologiczny. Historia o tym, jak ofiara może stać się katem. O cyklu przemocy domowej z uwzględnieniem wszystkich jego faz zobrazowanych na nieszablonowym przykładzie. Opowieść o tym, że „przyjmowane ciosy muszą kiedyś zostać oddane”, o zatarciu granic dobra i zła, wyjściu poza ramy „normalności”. I w końcu o tym, że „przemoc nie ma płci”, a jej destrukcyjna moc prowadzi do autodestrukcji. Polecam.
Anonim
06.11.2023
Ta recenzja została ukryta, ponieważ jej treść była niezgodna z regulaminem
Łukasz
16.10.2023
,,Ciosy" jest to thriller psychologiczny, którego autorem jest Jarosław Czechowicz. Autor prowadzi popularny blog literacki pod nazwą Krytycznym okiem. Książka składa się z trzech części i ukazuje trzy perspektywy: On, Ona i Oni. On - Michał. Jest tłumaczem, który po skończonych studiach chce zamieszkać w Norwegii. Nienawidzi rodzinnych stron Podhala i matki. Ona - Agata. Zajmuje się projektowaniem wnętrz, mieszka w Norwegii od wielu lat. Spotykają się w samolocie lecącym do Oslo. On nie zamierza wracać już do Polski, ona skończyła projekt w Polsce i wraca do domu, którym jest dla niej Norwegia. Te przypadkowe spotkanie w samolocie spowoduje, że pomiędzy nimi narodzi się uczucie. Zaczną coraz bardziej do siebie zbliżać, a pewne wydarzenia spowodują, że już na zawsze będą skrywać mroczną tajemnicę. Ponadto oboje noszą w sobie traumy z dzieciństwa, które wpływają na ich relację. Autor usypia nas ich szczęśliwym życiem, nic nie zapowiada wielkich fajerwerków. Natomiast, gdy padają pierwsze ciosy wszystko się zmienia. Jednak powieść zaczyna się od dnia, w którym Agata znika bez śladu… A wyjaśnienie oczywiście pojawi się w ostatniej narracji Oni. ,,Ciosy" jest to nieoczywisty thriller psychologiczny, który porusza trudny temat przemocy domowej. Przemocy, która dotyka również mężczyzn. Autor ukazuje jak przemoc psychiczna i fizyczna może wpłynąć na psychikę ofiar. Tak samo kobiet jak i mężczyzn, a konsekwencje przemocy mogą być tragiczne. ,,Ciosy" są również refleksją nad naturą miłości i związków, które stają się niszczące. Jarosław Czechowicz ukazuje jak łatwo można wpaść w pułapkę toksycznego związku. Ponadto w przekonujący sposób pokazuje, jak trauma z dzieciństwa może rzutować na dorosłe życie. Zakończenie tej historii jest trudne oraz niejednoznaczne i każdy może je dowolnie interpretować. Polecam!
Magdalena
07.10.2023
Poznają się w samolocie lecącym do Norwegii. Ona wraca do swojego domu. On na stałe opuszcza Polskę szukając swojego nowego miejsca. Relacja między nimi jest specyficzna. Długo utrzymują kontakt tylko internetowy. W końcu zbliżają się do siebie. Biorą ślub. Zaczynają wspólne życie. Czar pryska. Agata zmagająca się z traumami dzieciństwa znęca się psychicznie i fizycznie nad Michałem. On nie radzi sobie z tym. Nie reaguje, daje ciche przyzwolenie na to co się dzieje. Uczucie, które ich połączyło wciąż pozwala im trwać przy sobie. Do momentu aż jedno z nich znika bez śladu... Duży plus za odwagę poruszenia tak ważnych tematów. Przemoc domowa, nieprzepracowane doświadczenia, nieradzenie sobie z sobą. To coś o czym powinno się mówić i pisać. Jednak jako całość ksiazka nie do końca do mnie przemówiła. Początek był mocno chaotyczny. Co prawda z czasem wszystko powoli się łączyło, ale nie przepadłam czytając. Nie ma tutaj wartkiej akcji. Raczej analizy, rozmyślenia, wspomnienia bohaterów. Sporo też powtarzalności. O ile też zachowanie Agaty w jakimś stopniu rozumiem po tym co przeszła. Tak Michał i jego niekończącą się zgoda i brak reakcji na to co się dzieje było już męczące.