Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Algorytm. AI-gent. Mroczne kody. Tom 1 - W.P. Rdzanek
„Niebezpiecznie dobre” Vincent V. Severski
Pierwszy tom trylogii „AI-gent. Mroczne kody”.
Wejdź do świata zbrodni, hakerów i cybersłużb
Stworzyć program, który namierzy każdego przestępcę i szpiega w sieci - brzmi jak marzenie.
Dla genialnego programisty Karola Koppela, pracującego dla rządu USA, to rzeczywistość.
Jego dzieło - przełomowa sztuczna inteligencja - nazywa się ZEUS. Ale właśnie zamieniło się w koszmar.
Koppel znika wraz z dostępem do programu.
Niemal w tym samym momencie z ambasady Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej w Warszawie wypływa gigantyczny transfer danych. Zaczyna się polowanie.
Na scenę wkraczają twarda policjantka z Komendy Stołecznej Policji, agent ABW depczący po piętach Koreańczykom i CIA, która… skupia się na własnych problemach.
Wszyscy szukają Koppela.
Każdy ma swoje cele i nikt nikomu nie ufa. ZEUS bowiem to cyfrowy klucz, który otwiera wszystkie drzwi.
A w grze o taką stawkę nie ma przyjaciół. Są tylko poszczególni gracze.
Czy Koppel uciekł? A może go porwano?
Kto jest zdrajcą w tej grze wywiadów? Komu tak naprawdę zagrażał program?
Zapnijcie pasy. W tej rozgrywce jedynym algorytmem są ludzkie żądze i strach.
To kryminał sensacyjny osadzony w świecie hakerów, wywiadów i cyfrowych operacji specjalnych. W centrum wydarzeń stoi genialny programista Karol Koppel, twórca przełomowej sztucznej inteligencji ZEUS, który nagle znika wraz z dostępem do programu. Gdy równocześnie z warszawskiej ambasady Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej wypływa ogromny transfer danych, rusza bezwzględne polowanie, w którym każdy gra na własny rachunek.
To przede wszystkim kryminał sensacyjny z wyraźnymi elementami thrillera technologicznego i szpiegowskiego. Czytelnik może spodziewać się dynamicznej akcji, atmosfery nieufności oraz intrygi opartej na starciu służb, przestępczości i nowoczesnych technologii. Książka łączy klasyczne napięcie sensacyjne z tematyką cyberbezpieczeństwa i sztucznej inteligencji.
Książka porusza temat sztucznej inteligencji jako narzędzia o ogromnej sile, które może stać się przedmiotem walki między różnymi graczami. Ważnym motywem jest także świat służb i wywiadów, gdzie liczą się ukryte cele, podejrzenia i brak zaufania. Istotną rolę odgrywa również cyberprzestępczość oraz kontrola nad danymi, pokazane jako stawka większa niż pojedyncza operacja. Równie mocno wybrzmiewają ludzkie żądze, strach i zdrada, które napędzają konflikt bardziej niż same technologie.
To propozycja dla czytelników, którzy lubią kryminały i sensację osadzone w nowoczesnym, technologicznym świecie. Szczególnie dobrze odnajdą się tu miłośnicy historii o wywiadach, pościgach, hakerach i wielowarstwowych rozgrywkach między służbami. Książka może przypaść do gustu także osobom, które dopiero wchodzą w ten gatunek, jeśli szukają dynamicznej fabuły i mocnego napięcia.
Książka została napisana przez W.P. Rdzanka.
Książka jest pierwszą częścią serii AI-gent. Mroczne kody.
To książka o gęstym, nerwowym klimacie, w którym od początku czuć napięcie i stawkę większą niż los jednego bohatera. Atmosferę budują nie tylko zbrodnia i pościg, ale też poczucie, że w tej grze nikt nie jest do końca godny zaufania. Lektura może wywoływać niepokój, ciekawość i wrażenie ciągłego zagrożenia. To propozycja dla osób, które lubią historie intensywne, mroczne i oparte na nieustannej presji.
Książka łączy oba te elementy, ale technologia nie jest tu tylko ozdobą, lecz osią całego konfliktu. Sztuczna inteligencja, dane i cyfrowe możliwości wyznaczają stawkę rozgrywki, jednak najważniejsze pozostają decyzje ludzi, ich interesy i wzajemna nieufność. Dzięki temu historia nie zamienia się wyłącznie w opowieść o systemach i kodzie, lecz zachowuje wyraźnie sensacyjny, ludzki wymiar. To dobre połączenie dla czytelników, którzy lubią zarówno współczesne zagrożenia technologiczne, jak i wywiadowcze napięcie.
Wydawcą książki „Algorytm. AI-gent. Mroczne kody. Tom 1” jest Dom Wydawniczy Rebis.
Książka „Algorytm. AI-gent. Mroczne kody. Tom 1” dostępna jest w następujących formatach: audiobook, ebook i miękkiej oprawie.
„Algorytm. AI-gent. Mroczne kody. Tom 1” liczy 352 strony. Szacowany czas czytania to około 9 godzin.
Jeśli spodobała Ci się książka „Algorytm. AI-gent. Mroczne kody. Tom 1”, warto sięgnąć po inne tytuły tego autora, na przykład: „Artefakt. AI-gent. Mroczne kody. Tom 3” lub „Akord. AI-gent. Mroczne kody. Tom 2”.
Użytkownicy twierdzą, że książka 'Algorytm' to wciągający i oryginalny debiut, łączący elementy thrillera szpiegowskiego, wątków technologicznych i sensacyjnych. Doceniany jest wielowątkowy i dynamiczny rozwój fabuły, interesujący klimat służb specjalnych oraz angażujący opis współczesnych zagrożeń związanych ze sztuczną inteligencją. Pojawiają się drobne zarzuty dotyczące momentami nadmiaru informacji i braku finezji w budowaniu napięcia, jednak całość oceniana jest bardzo pozytywnie, a narracja uznawana za przystępną nawet dla laików. Zdecydowana większość recenzji jest entuzjastyczna, podkreślając świeżość pomysłu i dobrze wykreowanych bohaterów.
Najczęściej wspominane:
wciągająca fabuła
nowoczesne technologie
realistyczny klimat służb
oryginalny debiut
wielowątkowa akcja
Podsumowanie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję na podstawie recenzji klientów, wg stanu na dzień 24.05.2026 od dnia 01.01.2023
Sortuj
Anonim
Zweryfikowany zakup
13.08.2026
Ciekawie napisana, trzymająca do końca w napięciu książka. Z chęcią przeczytam kolejne tomy z serii. Polecam
Paulciaaa92
30.07.2026
Cykl AI-gent to całość, która dla mnie mogłaby być jedną, opasłą książką i też byłoby naprawdę dobrze. To trylogia szpiegowska, a polecajka Vincenta Severskiego może zachęcić wielu do lektury, tylko czy faktycznie warto? Karol Koppel, nasz główny bohater,a przy tym wybitny programista pracujący dla amerykańskiego rządu, tworzy sztuczną inteligencję ZEUS zaawansowaną na tyle by tropić przestępców i szpiegów w sieci. Kiedy Karol jednak znika w momencie gdy pojawia się dostęp do programu, rozpoczyna się międzynarodowy wyścig o technologię, która może całkowicie zmienić układ sił na świecie. Natomiast w drugim tomie przenosimy się do Żar, w których odnaleziony zostaje zaginiony utwór Georga Philippa Telemanna, a niedługo później jego odkrywca ginie w tajemniczych okolicznościach. Śledztwo prowadzą Ewa Dzik i Zygmunt Friszer, podczas gdy Europa staje w obliczu groźby zamachów terrorystycznych. Karol Koppel odkrywa, że źródłem przewagi terrorystów może być stworzony przez niego kod. Śmierć doktorantki archeologii i zniknięcie gockiej bransolety uruchamiają wydarzenia, które szybko wykraczają poza zwykłe śledztwo. Gdy równocześnie dochodzi do ataku na systemy bankowe, okazuje się, że pradawny artefakt może mieć związek z kodem groźniejszym niż współczesne cyberataki. Okazuje się więc, że mamy tak naprawdę trzy śledztwa, a całość jest naprawdę zagmatwana. Jednak trzeba przyznać, że zdecydowanie autor miał pomysł na ten cykl i całość ułożoną zapewne w głowie, bo gdy kończy się czytać "Artefakt" nagle wszystko staje się jasne, a wszystkie wcześniej porzucone wątki są domykane. Dosłownie możemy niczym na check liście odhaczać każde pytanie, które pojawiło się w trakcie lektury. Podobało mi się również to, że autor stawia na dynamiczną akcję (tak, tak, dla mnie każda książka powinna mknąć szybko, ale przy szpiegowskich nie zawsze tak jest więc ucieszyłam się, bo serio, łyknęłam tę trylogię w niecałe trzy dni). Wydarzenia szybko przenoszą się między kolejnymi miejscami, bohaterowie nieustannie działają pod presją czasu, a kolejne informacje stopniowo odsłaniają szerszy obraz całej układanki. Trylogia AI-gent. Mroczne kody Rdzanka to przykład thrillera technologicznego, który próbuje odpowiedzieć na pytanie jak cienka jest granica między postępem, a zagrożeniem. Punktem wyjścia jest sztuczna inteligencja, jednak autor nie ogranicza się wyłącznie do cyberprzestępczości. Z każdą kolejną częścią poszerza skalę wydarzeń, łącząc świat hakerów, służb specjalnych, geopolityki, muzyki, historii i archeologii. Zatem można śmiało powiedzieć, że Rdzanek wyszedł naprzeciw nowinkom na skalę światową i stworzył coś całkiem nowego, bo przecież to nie do końca zahacza o sci-fi, prawda?
sandrula
21.07.2026
Właśnie jestem po lekturze i mam ochotę wyrzucić telefon 📱,wyłączyć router 🌐 i zamieszkać gdzieś daleko w lesie! 🌲🤣 Ta powieść w przerażająco realistyczny sposób pokazuje nam, jak bardzo cienka jest granica między technologią, która nam służy, a tą, która nas inwigiluje.🕵♂️ Czy da się zniknąć bez śladu w świecie w którym każdy krok jest śledzony przez kamery i telefony? 👁 🎥 Początek "Algorytmu" zaczyna się od tego, że bez śladu znika Karol Koppel --- znany programista .💻 Rozpływa się w powietrzu, a wraz z nim znika klucz do najpotężniejszego systemu sztucznej inteligencji na świecie. 🧠💻 To zaginięcie uruchamia lawinę zdarzeń - od tej chwili fabula pędzi jak szalona 🏎🌪,a kolejne rozdziały czyta się z zapartym tchem! Brzmi intrygująco? ⚡️⚡️⚡️😱 Czapki z głów przed autorem 🎩🙌 --- taki debiut jest poprostu fantastyczny! ☀️Aż trudno uwierzyć, że to pierwsza książka w dorobku W. P. Rdzanka . Jest piekielnie wciągająca . 😈💥 Polecam z całego serca! ❤️
Heather
27.05.2026
Lubię sięgać po historie, które wyznaczają nowe szlaki. Tak trafiłam na serię W.P. Rdzanek, która zapowiadała się naprawdę ekscytująco. Czy spełniła moje oczekiwania? Tak! I to z nawiązką. Wydaje się, że sięgnęłam po tą powieść w idealnym momencie, ponieważ już od pierwszych stron zachęcona dynamiką akcji dałam się wprowadzić w sam środek niebezpieczeństw oraz poznać bohaterów o nieprzeciętnych umysłach. Zaplanowana intryga kusiła niepewnymi wydarzeniami a wszechobecny gęsty, mroczny klimat podbiał stawkę. Autor bardzo pozytywnie mnie zaskoczył budując całość w naszej polskiej rzeczywistości i ukazując cyberświat jako miejsce tylko dla wybranych. Karol to programista o wielkim talencie, który stworzył program oparty na sztucznej inteligencji, potrafiący namierzyć każdego szpiega i przestępcę w sieci. Jednak dostęp do ZEUSa oraz sam Koppel przepadli bez wieści. wiele osób szuka chłopaka, mając ku temu swoje własne powody. Wszyscy patrzą na zysk, zapominając o tym co liczy się najbardziej. ZEUS otwiera cyfrowe drzwi, których przekroczenie może okazać się zarówno szczęściem jak i wielką tragedią. Fabuła powoli nabiera rozpędu, więc początek wydaje się dość spokojny. Uważam to za plus dla całej akcji, która potrzebowała wprowadzenia i delikatnego wyjaśnienia przez wzgląd na podjęty temat. Szeroka gama różnorodnych postaci gwarantuje ciekawy przekrój osobowości przy których warto się zatrzymać i doszukać tego co ukryte pomiędzy wierszami. Czytelnik wie, że wielu z nich nie chce zdradzać tego co uważa za niebezpieczne sekrety, ale powoli odkrywane karty ukazują obraz całej układanki. Nim jednak do tego dojdziemy, po drodze spotka nas wiele zwrotów akcji, momentów odnoszących się do przestępczego cyberświata czy nawet romantycznych chwil, ponieważ proza życia zostanie zaznaczona wyraźnie oraz w pełni wiarygodnie. Jedyną moją obawą była świadomość tematyki, która nie jest moją mocną stroną, ale autor zadbał o to, by każdy zrozumiał tło wydarzeń a nawet zatrzymał się i zaczął rozmyślać, przekładając fabułę na współczesne czasy. "Algorytm" to ciekawe wprowadzenie do trylogii, która mimo wyjaśnionych kwestii wciąż ma wiele luk do zapełnienia. Intryga, ciekawe sylwetki postaci a także hakerzy o nieprzeciętnych umysłach prowadzą nas przez przygodę pełną emocji wartych poświęconego czasu. Co prawda zabrakło mi większej ilości mroku, który dodałby thrillerowi mocniejszego brzmienia, ale tuż pod ręką czeka kontynuacja, więc kto wie czym jeszcze autor mnie zaskoczy? Tymczasem zapewniam, że w swojej debiutanckiej pieści Rdzanek wzorowo pokazuje nieprzewidywalność ludzkiej natury oraz jego losu.
Bookendorfina Izabela Pycio
20.03.2026
"Nigdy nie ufać we wszystko, co się widzi.” Udany debiut, pomimo kilku zastrzeżeń, przekonująco poprowadzony klimat tajnych akcji, służb wywiadowczych, agencyjnych misji i tajemniczych procedur. Ukończyłam cybernetykę ćwierć wieku temu i przez jakiś czas zajmowałam się sieciami neuronowymi, do dziś z zainteresowaniem przyglądam się pracom nad sztuczną inteligencją, z nostalgią i sympatią wkraczam czasami do świata programowania, nawet jeśli krytycznym okiem i w literackim wydaniu. Intryga w „Algorytmie” opierała się na szpiegowskiej grze z wieloma uczestnikami, nietypowym transferem tajnych i newralgicznych danych, zaginięciem kluczowego naukowca. Łączyła koszmar wycieku państwowych tajemnic z orwellowskimi akcentami i fantastycznonaukową aurą filmu o raporcie mniejszości. Zaangażowałam się w śledzenie akcji. W.P. Rdzanek prezentował przyjazny styl narracji, równowagę między opisami i dialogami, harmonię w łączeniu wątków. Ciekawie zmiksował elementy fabuły, widać było wyraźny pomysł na frapujący scenariusz zdarzeń. Co prawda, kilka incydentów wymykało się realności, sprawiały wrażenie naciąganych, wchodziły w korzystne sploty okoliczności, lecz wciągająco uruchamiały spiralę morderstw, porwań i pomówień. Przykładowo, bohaterowie zbyt szybko nawiązywali familiarne relacje, co podchodziło nieco pod sztuczność, ale miało uzasadnienie z perspektywy podtrzymywania logiki fabuły. Niektóre zachowania Joanny mocno weszły w egzaltację, chociaż rozumiałam ogarniający ją strach i panikę. Nie przekonała pochopność decyzji wypadu poza stolicę, jednak zmianę krajobrazu przyjęłam jako plus. Zdarzyły się drobne powtórzenia, jak wynajmu pomieszczeń na terenie koreańskiej ambasady. Czułam lekki niedosyt mocniejszego rytmu akcji, miała tendencję do spowalniania, ale nie obywało się to w sposób uniemożliwiający pozytywny odbiór przygody czytelniczej. Pierwszy tom zapowiedział wartą uwzględnienia w planach sensację szpiegowską. Chętnie wezmę się za kolejne odsłony trylogii, zwłaszcza jak dalej będzie wkraczała w tematykę AI, bezpośrednich zastosowań i pośrednich konsekwencji. bookendorfina.pl
SceneQueene
24.04.2026
„Algorytm” to brawurowa powieść akcji, którą napisał W.P. Rdzanek. Opisuje grę trzech wywiadów: polskiego, amerykańskiego oraz północnokoreańskiego, prowadzoną wokół programu ZEUS, mającego na celu stworzenie pod egidą CIA algorytmu sztucznej inteligencji, jaki będzie automatycznie wyszukiwał w Internecie przestępców sek*sualnych. Koordynatorem tego projektu w Warszawie jest naukowiec Karol Koppel, który pewnego dnia znika bez śladu - wraz ze wszystkimi tajnymi informacjami, przechowywanymi w genialnej głowie. Rozpoczyna się wyścig z czasem w grze o najwyższą stawkę - życie młodego człowieka a tropy intrygi wiodą do ambasady komunistycznej satrapii. Autor wypełnia scenę całą plejadą barwnych bohaterów, wśród których pierwsze skrzypce odgrywają: mecenas i były oficer żandarmerii Tomasz Szczerzec - wuj Koppela oraz agentka CIA, Olga - wybitnie uzdolniona wiolonczelistka i partnerka adwokata sprzed lat. Co ciekawe, para ta prowadzi własne, prywatne śledztwo, mające na celu ustalenie losów zaginionego. Nie brakuje równie intrygujących postaci drugoplanowych, jak choćby Lena - komunistka z Estonii i współpracownik służb Korei Północnej, która pod przykrywką prowadzi firmę w Polsce czy komisarz Ewa - żelazna dama polskiej policji. Rdzanek w umiejętny sposób mnoży wątki, które zbiegają się w finale w efektowny węzeł, pełen wydarzeń rodem z najlepszego filmu sensacyjnego. Autor co rusz wprowadza także do fabuły nowe postaci, jakie snują narrację o bieżących okolicznościach z własnych perspektyw, co nadaje powieści jeszcze silniej wielowymiarowego charakteru. Choć śledzenie tego zabiegu wymaga od czytelnika skupienia, lektura okazuje się zdecydowanie warta tego cokolwiek niewielkiego wysiłku. „Algorytm” napisany jest przy tym bardzo dynamicznie - literacki świat wiruje niczym w kalejdoskopie, niezmiennie porywając odbiorcę w wykreowaną przez Pisarza rzeczywistość. To bardzo dobry debiut - rozrywka zaserwowana w znakomity sposób. Nie mogę się doczekać poznania tomu drugiego trylogii „AI-gent. Mroczne kody”! Dla pierwszej części: 8/10.
Hana
08.05.2026
To dopiero początek Ta książka to dopiero początek historii. Zalążek. Prolog. Autor przedstawia nam postaci dramatu i produkt, który jest osią fabuły. To Zeus, oprogramowanie tropiące przestępców w internecie. Powstaje mega wyszukiwarka internetowa oparta o sztuczną inteligencję. Program do totalnej inwigilacji internetu o możliwościach przewyższających Pegasusa. Właśnie to cudo ukradziono, gdy porwano jego głównego projektanta Karola Koppela. Szpiedzy uderzyli. Kto stoi za porwaniem? Jest groźnie chociaż to dopiero wersja beta programu w fazie testów. Dr Karol Kappel specjalista w branży IT przyjechał do Polski z USA na trzyletni kontrakt, bo otrzymał duży grant unijny na badania w Instytucie Zaawansowanych Zastosowań Matematyki. Jego zadaniem było również rekrutowanie specjalistow od sztucznej inteligencji do projektu. Dr Koppel ma trzy obywatelstwa: polskie, amerykańskie i estońskie oraz biometryczne paszporty. A teraz przepadł a razem z nim Zeus. Zniknięcie Koppela i Zeusa zbiegło się z wyjątkowo dużym wypływem danych z ambasady Koreańskiej Republiki Ludowej Polsce. Czy te wydarzenia są ze sobą powiązane? Akcja płynie wartko, ale gdzie są tajemnice, szczegółowe planowanie, oglądanie się siebie, przebieranki, przekazywanie informacji w tajemnicy, w końcu atmosfera podejrzliwości oraz analiza zebranych danych przy pomocy nowoczesnej technologii? Z urządzeń szpiedzy wykorzystują tylko maleńkie kamery, mikrofony, telefony komórkowe i tokeny do szyfrowania oraz GPC…. Także technologii zabrakło zdecydowanie. Na razie mamy zarys historii i po drugi tom wyciągnę ręce z nadzieją, że poczuję ten szpiegowski klimat, bo autor bardziej skupi się na szpiegowaniu niż kochaniu. ----------------- Gaszenie pożaru w pomieszczeniu z komputerami, gdzie przechowuje się bardzo ważne dane, wodą jest błędem. Są inne skuteczne metody, które nie niszczą sprzętu. Gazowe.
anonymous
25.05.2026
„Algorytm” to książka, która pokazuje, jak cienka granica dzieli technologię od zagrożenia. Autor wrzuca czytelnika w świat pełen tajnych operacji, cyfrowych śladów i ludzi, którzy wiedzą o innych więcej, niż powinni. Książka jest szczególnie ciekawa, bo z każdym dniem sztuczna inteligencja towarzyszy nam w coraz większym stopniu. Już od pierwszych stron czuć napięcie, a atmosfera jest gęsta. To co zupełnie odróżnia tą historię od innych thrillerów to napięcie pochodzące z innej strony. Najbardziej spodobało mi się tempo tej historii. Akcja nie stoi w miejscu, a kolejne wydarzenia układają się jak elementy układanki, która na końcu pokazuje dopiero pełny obraz. Na początku zaczyna się spokojnie, ale im dalej tym więcej emocji. Po „Akord” sięgnąłem odrazu po skończeniu „Algorytmu”. Byłem bardzo zaintrygowany jak potoczy się dalej ta historia. Fabuła jest bardzo ciekawa. Karol Koppel ginie wraz z rozwiniętą technologią, którą odkrył i zaczyna się wyścig. Program ten daje wiele możliwości, dlatego też różne służby się tym interesują, a to pokazuje czytelnikom całą siatkę zależności. Bohaterów jest dużo i nie skupiamy się konkretnie na jednym. Książka ma dużo dialogów, jest też wciągająca i się przez nią płynie. Dało się odczuć, że ten tom jest wprowadzeniem do trylogii. Uważam, że to dobra książka jak na debiut, ale przydało by się więcej. Sztuczna inteligencja powinna grać tutaj większą rolę, liczyłem bardzo na to w kontynuacji, a czy autor podołał dowiecie się niedługo.
anonymous
30.06.2026
Niebanalne. Ciekawe jakie będą kolejne książki tej trylogii
Martyna
01.04.2026
,, Moralność ludzi z zewnątrz, z tamtego świata naiwnie wierzącego w czerń i biel, zupełnie się dla niego nie liczyła. Nie uważał się za złego ani też za dobrego. Po prostu rzeczywistość, w której operował, nie znała takich pojęć. Istniały tylko skuteczność, minimalizacja ryzyka i szczelność procedur, a dylemat, czy zło to realna kategoria ontologiczna, czy tylko problem pojęciowy, w ogóle go nie zajmował. " ,, Algorytm " autorstwa W.P. Rdzanka. Jest to debiut autora i jednocześnie pierwszy tom trylogii ,, AI - gent. Mroczne kody ". Jest to tytuł, który możemy zakwalifikować zarówno do thrillera szpiegowskiego, sensacji, jak i do kryminału. Powieść opiera się na temacie sztucznej inteligencji, która w dzisiejszych czasach towarzyszy nam na każdym kroku. Od samego początku byłam ciekawa tej propozycji czytelniczej. W głównej mierze dlatego, że autor zna dziedzinę technologii od podszewki. Czy książka mi się podobała? Bardzo. Wszystko zaczyna się od zaginięcia genialnego programisty, doktora informatyki specjalizującej się w sztucznej inteligencji i biometrii Karola Koppela. Kontakt z mężczyzną urywa się z dnia na dzień. Nikt nie wie co może się z nim dziać. Nikomu nic nie mówił, nie planował zmian w życiu, więc jedno jest pewne - znajduje się w niebezpieczeństwie. Jego wujek Tomasz Szczerc, będący adwokatem odrazu postanowił zgłosić jego zaginięcie na policję. Funkcjonariusze potraktowali tę sprawę bardzo poważnie ze względu na to, czym aktualnie zajmował się zaginiony. Koppel w ostatnim czasie pracował nad ściśle tajnym programem, który miał tropić przestępców. A wraz z nim zaginął dostęp do jego dzieła. Czy Koppel postanowił uciec? Czy prędzej mamy tutaj do czynienia z porwaniem? Tego muszą dowieść policjanci z Komendy Stołecznej Policji - Ewa Dzik i Zygmunt Friszer. ,, Algorytm " to powieść z bardzo ciekawym pomysłem na fabułę. Przyznaję, że nie czytałam wcześniej nic w podobnym klimacie, więc tematyka bardzo mi się spodobała. Było to zdecydowanie coś nowego. Lubię poznawać debiuty, a ten zdecydowanie był tego warty. Można uznać, że pierwszy tom był takim " wstępem " do trylogii. Mieliśmy tutaj okazję zapoznać się z bohaterami i ogólnym zarysem całości. Z początku ciężko było mi się wczuć. Wszystko za sprawą sporej ilości bohaterów, każdy był kimś innym, pełnił inną profesję, ale bardzo szybko się połapałam i wiedziałam już co i jak. Tempo akcji w pierwszej połowie było spokojne, ale jak się później rozkręciło to aż do końca nie było nudy. Bardzo dużo się tutaj zadziało i jestem ogromnie ciekawa co będzie dalej. Z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg. Dodatkowo pióro autora jest bardzo lekkie i przyjemne w odbiorze przez co przez lekturę się poprostu płynie. Bardzo polecam poznać ten tytuł, bo najzwyczajniej jest warty tego, aby poświęcić dla niego swój czas.
Robert
27.03.2026
„Algorytm” to powieść, która bardzo sprawnie łączy elementy thrillera szpiegowskiego z tematyką współczesnych technologii i roli informacji we współczesnym świecie. Już sam punkt wyjścia budzi zainteresowanie, ponieważ historia rozpoczyna się od zaginięcia człowieka oraz stworzonego przez niego programu, który może dać realną przewagę każdemu, kto wejdzie w jego posiadanie. Wraz z rozwojem fabuły szybko okazuje się, że nie chodzi wyłącznie o samo zniknięcie, lecz o konsekwencje związane z dostępem do technologii o tak dużym potencjale. W centrum wydarzeń pojawia się rywalizacja różnych służb i instytucji, które działają równolegle, często kierując się odmiennymi celami. Taki układ sprawia, że historia nie rozwija się w sposób linearny, lecz stopniowo odsłania kolejne powiązania i zależności, wymagając od czytelnika większego zaangażowania. Na szczególną uwagę zasługuje sposób budowania napięcia. Nie opiera się ono wyłącznie na pojedynczych wydarzeniach, ale raczej na całej sieci zależności, w której każda decyzja może mieć dalsze konsekwencje. Dzięki temu powieść utrzymuje dynamikę i nie pozwala na całkowite przewidzenie kierunku, w którym zmierza. Istotnym elementem tej historii jest również obecność sztucznej inteligencji, która stanowi punkt wyjścia dla całej fabuły. Nie dominuje ona jednak narracji, lecz funkcjonuje jako narzędzie, wokół którego koncentrują się działania bohaterów. W efekcie książka pozostaje bliżej realiów współczesnego świata niż klasycznej wizji science fiction, co dodatkowo wzmacnia jej wiarygodność. „Algorytm” sprawia wrażenie historii, która świadomie buduje fundament pod dalszy rozwój i nie wyczerpuje wszystkich wątków w jednym tomie. Pozostawia przestrzeń na kontynuację i jednocześnie zachowuje spójność jako samodzielna opowieść. To propozycja dla czytelników, którzy cenią thrillery osadzone w aktualnym kontekście technologicznym i nie oczekują prostych rozwiązań, lecz historii, które stopniowo odsłaniają swoje znaczenie. Współpraca płatna
jutka
22.03.2026
Akcja powieści biegnie wartko, nie ma miejsca na nudę, choć opiera się głównie na dialogach. Autor zgrabnie powadzi narrację, zachowując równowagę między konwersacjami i opisami. Brakuje jedynie finezji w budowaniu napięcia, którą charakteryzują się najlepsze thrillery gatunku. Mimo wszystko łatwo zaangażować się w treść, a przez krótkie rozdziały praktycznie się płynie. Trudno zaś wyodrębnić jednego głównego bohatera. Wśród nich przewija się policjantka z Komendy Stołecznej Policji, agent ABW, ekipa z CIA, wujek Karola i sam (przez większość powieści nieobecny) Koppel. Liczyłam na tytuł, który nie tylko wykorzysta AI jako chwytliwy temat, ale faktycznie zgłębi jej rewolucyjny (i niebezpieczny) potencjał - na pokazanie, jak algorytmy AI faktycznie rewolucjonizują metody pracy służb, na dylematy etyczne związane z autonomiczną inwigilacją, na technologiczne niuanse, które nadałyby tej historii unikalny, futurystyczny rys. Zamiast tego program ZEUS jest tu właściwie zamiennikiem klasycznej walizki z kodami atomowymi z czasów zimnej wojny. W świecie, gdzie o pozycji wywiadów coraz częściej decydują modele językowe i analiza predyktywna, powieść nieśmiało ociera się o temat, ale nie wchodzi w niego głębiej. Czuję lekki niedosyt. Ostatecznie „Algorytm” to powieść dla tych, którzy cenią klasyczną opowieść szpiegowską opakowaną w nowoczesny, informatyczny język. Jako otwierający tom trylogii spełnia swoje zadanie: wprowadza graczy, buduje siatkę powiązań i rozkręca maszynę intrygi. Pozostaje mieć nadzieję, że w kolejnych częściach autor zrezygnuje z traktowania AI wyłącznie jako kartę przetargową w szpiegowskiej rozgrywce i faktycznie odpakuje technologicznego dżina z butelki, którego sam wypuścił z laboratorium. Na razie jednak mamy do czynienia z poprawnym thrillerem wywiadowczym, który – choć sprawny i świeży gatunkowo – nie wykorzystuje w pełni potencjału swojego najważniejszego bohatera. W szkolnej skali 4+.
b.czyta
31.03.2026
Pierwszy tom trylogii „AI-gent. Mroczne kody”. Wejdź do świata zbrodni, hakerów i cybersłużb! Ta historia początkowo mnie zaskoczyła. Mamy wiele informacji, wiele wątków i za mało konkretów. Sama nie wiedziałam o co w tym wszystkim chodzi. Im dalej szłam w głąb książki, tym obraz zaczynał mi się rozjaśniać. Mamy wyciek danych w ambasadzie Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej w Warszawie. Jest też Karol Koppel, programista, który zaginął. Okazuje się, że nikt go nie widział, nie wiadomo gdzie jest, co się z nim dzieje. Ale czy faktycznie ktoś go porwał, a może mężczyzna uciekł? W końcu pracował przy tajnym projekcie. Tutaj nic nie jest jasne, nie można tego połączyć z niczym. Zaczyna robić się ciekawie i niebezpiecznie jednocześnie. To wszystko podobało mi się i nie podobało jednocześnie. Nie byłam w stanie rozgryźć, w którą stronę to pójdzie, do czego doprowadzi. Daje za to ogromny plus. Wszystko czyta się na jednym wdechu, akcja goni akcję i nie ma czasu na nudę. Mamy krótkie rozdziały, co uważam również za duży plus. Faktycznie, początkowo trochę się gubiłam, przez obecność wielu bohaterów, z różnych krańców świata, jednak z czasem przestało mi to całkowicie przeszkadzać. Bawiłam się całkiem nieźle czytając ten tytuł, chociaż uważam, że można było się bardziej zagłębić w temat sztucznej inteligencji i samego Zeusa. Takich książek na rynku jest niewiele. Jestem ciekawa jak autor rozegra to wszystko w kolejnej części? Jedno jest pewne, nasz Karol nie powiedział jeszcze ostatniego słowa 🤫 Jeśli lubicie nieoczywiste historie, ta będzie dla Was odpowiednia! A za moment będziemy mieli okazję poznać kolejną część tej intrygującej trylogii. Ja już nie mogę się tego doczekać!
kulturowa_anihilacja
11.04.2026
Techno-thrillery nie są gatunkiem jeszcze mocno eksploatowanym wiec zawsze mają w sobie dodatkową nutkę tajemniczości, tym bardziej, że rozwój technologiczny pędzi na łeb na szyje i trudno za postępem nadążyć i tym oto sposobem trafiłam na powieść, w której technologia staje się narzędziem władzy absolutnej. Książka rozwija się wielowątkowo, bo otrzymuje historię policyjną, wywiadowczą i cybernetyczną, czyli naprawdę barwny kolaż, a finalnie to wszystko zaczyna się przeplatać, tworząc zaskakującą sieć zależności. Historia Karola, to nie opowieść o geniuszu programowania, tu jest drugie dno w postaci obsesji kontrolowania i tym jak zamazać może się granica między bezpieczeństwem, a inwigilacją na pełną skalę. Ciekawym zabiegiem było ograniczenie emocji bohaterów, co pozornie może sprawiać wrażenie zabrania ważnej części powieści, jednak to wszystko z tym ceber klimatem bardzo dobrze gra, gdzie zamiast uczuć jest kod, który nie ulega emocjom. Miałam obawy o cyber żargon opisujący zagadnienia technologiczne, który nie jest mi obcy, ale literacko mam na niego alergie, co ciekawe autorki udało się nadmiaru tego językowego zabiegu uniknąć. Nie jest to książka idealna, bo momentami wpadała w pewne schematy, a czasem zbyt łatwo dała się rozszyfrować i przewidzieć co tam się podzieje. Pod względem napięcia, samej intrygi spodobało mi się. Trudno też nie docenić samej idei tej powieści, która jest aktualna i pobudza pytania o nieuchronną przyszłość. Odczarowując trochę tezę, że to technika jest zagrożeniem, gdy tak naprawdę zagrożenie stanowią ludzie tworzący technologię. Szyki i przemyślany thriller, który mnie do dalszego ciągu zachęcił.
kryminalnatalerzu
26.03.2026
„Algorytm” to powieść, którą W.P. Rdzanek debiutuje na rynku literatury szpiegowskiej, a zarazem otwiera trylogię AI-gent. Mroczne kody. Jest to historia, której choć bazą są wątki cyfrowe, to jednak toczy się przede wszystkim w realnej, fizycznej rzeczywistości - to po prostu śledztwo w sprawie zaginięcia, w które angażują się tajni agenci i służby specjalne. Wyróżnia się jednak tym, że jest w nim miejsce także na element zwyczajni ludzki, zaniepokojonych najbliższych zaginionego naukowca, którzy postanawiają poszukać go na własną rękę. I to właśnie jest w niej warte uwagi - to że nie ma tu super agentów, a ludzie, którzy zwyczajnie popełniają błędy, czy narażeni są na ingerencję przypadku. Intryga prowadzona jest tempem przyjemnie dynamicznym, a choć ilość postaci może momentami przytłaczać, to też zapewnia historii bardzo ciekawy charakter - akcja toczy się w kilku państwach, a codzienność postaci oddana jest na tyle dokładnie, że między innymi często mamy okazję zaglądać im w talerze. Nie jest to oczywiście powieść bez wad - autor czasami popada w przesadę, jednak to detale, które przy debiucie nie stanowią dużego problemu, a są czymś, co na przyszłość można wypracować. Ważna jest lekkość stylu i umiejętność ciekawego łączenia wątków, które, mimo że fikcyjne, jednak zakorzeniają nas w aktualnej rzeczywistości. I to w “Algorytmie” jest, co daje mi nadzieję na więcej dobrej literatury szpiegowskiej tego autora - na pewno będę chciała śledzić jego dalszy rozwój!
anna
21.03.2026
Nie będę udawać. Totalnie nie znam się na takich rzeczach, i w ogóle wydaje mi się że nie jestem w stanie ogarnąć ani pojąć niektórych elementów tych przestrzeni czy pojęć. Ale chętnie sięgam po takie książki, dlatego że, przynajmniej staram się zrozumieć, przynajmniej staram się ogarnąć pewne rzeczy, chyba wynika to z tego, że nie lubię być w tyle w żadnej dziedzinie. „Algorytm” to tom pierwszy trylogii, powieść sensacyjna, trochę thriller, bez wątpienia coś absolutnie oryginalnego i innego od tego, co ostatnio czytałam. To niesamowite, że główny bohater tworzy program, który ma namierzyć każdego przestępcę i szpiega w sieci. Brzmi bombowo, prawda? Jest jeszcze bardziej intrygująco, gdy okazuje się że ten mężczyzna znika. I tutaj otwiera się przed nami świat cyberprzestrzeni, cybersłużb oraz hakerów, a wszystko to, miałam wrażenie, nie ma żadnego końca oraz wszystkie chwyty były tutaj dozwolone. To jedna z tych pozycji, nad którą musiałam się skupić, przede wszystkim dlatego, że było tutaj dla mnie mnóstwo niewiadomych i nieznanych obszarów, ale z drugiej strony, dzięki tej książce zrozumiałam kilka rzeczy i w pewien sposób się rozwinęłam. Z ogromną przyjemnością sięgnę po kolejne dwa tomy, bo było niebezpiecznie, klimatycznie i mrocznie, zagadka goniła sensację, a bohaterowie to naprawdę złożone i nieoczywiste postaci. 7⭐️.
Bea K.SZ.
05.04.2026
Z ogromną ciekawością zabrałam się za Algorytm .Obawiałam się ,że przerosną mnie jakieś specjalistyczne określenia i pogubię się w całości . A tu bardzo miłe pozytywne zaskoczenie ! Bardzo dobra książka , którą czytało się z lekkością , która wciągnęła i zainteresowała .Dobry pomysł na fabułę , sympatyczni bohaterowie , którym chce się towarzyszyć .Dobry warsztat Autora .Książkę polecam .Czekam na kolejne tomy .