Informacje szczegółowe

    ID produktu:
    1496146490
    Tytuł:
    Poczwarki
    Seria:
    Autor:
    Tłumaczenie:
    Królicki Zbigniew A.
    Wydawnictwo:
    Język wydania:
    polski
    Język oryginału:
    angielski
    Liczba stron:
    240
    Numer wydania:
    III
    GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

    Oceny i recenzje o produkcie

    Sortuj

    anonymous
    Zweryfikowany zakup
    27.10.2024
    Szybkie, lekkie, idealne, żeby podrzucić wczesnonastoletniemu dziecku
    Anonim
    Zweryfikowany zakup
    01.08.2024
    Ta recenzja została ukryta, ponieważ jej treść była niezgodna z regulaminem
    Paulciaaa92
    26.08.2024
    Seria Wehikuł Czasu spod skrzydeł Domu Wydawniczego Rebis liczy już sobie czterdzieści cztery książki. Są to nowe wydania powieści sci-fi, które są już klasyką. Można powiedzieć, że każdy fan gatunku znać je wszystkie powinien. Ale prawda jest taka, że często odkrywamy klasyczne książki dość późno i ze mną tak właśnie było. Kiedyś zaczytywałam się w sci-fi, ale były to z reguły same nowości lub książki liczące ledwie kilka lat. Później przyszła przerwa i w ogóle nie sięgałam po ten typ literatury. Aż w końcu coś kliknęło i wróciłam z przytupem, by pochłaniać zarówno nowości, jak i klasykę. Tę drugą właśnie za sprawą wyżej wspomnianej serii nowych wydań. I nie, nie znam jeszcze ich wszystkich, ale mam w planach mieć na półce komplet i przeczytać każdą z nich. Obecnie płynę z każdą nową wydawaną przez Rebis, a w między czasie planuję i rozpisuję sobie zaległości do zdobycia. "Poczwarki" to jedna z najświeższych książek w serii "Wehikuł czasu" i jedna z krótszych, zdecydowanie. Natomiast, już wiadomo, że przy sci-fi to nie ma absolutnie żadnego znaczenia. W post apokaliptycznym świecie, zniszczonym, okrutnie przypominającym Hitlerowskie zapędy i marzenia, istnieją aberracje. Czyli osoby, które nie są "czyste". Różnią się, dobiegają od schematu, który ma być wypracowany dla stwórcy. Każdy odchył od normy nie ma prawa istnieć. Tylko w tym świecie to nie dotyczy tylko ludzi, ale także zwierząt i roślin. Wszystko ma być wręcz z fanatyczną doskonałością podporządkowane obrazowi Boga. Niektórzy muszą uciekać, inni są zmuszeni do udawania, że są idealni. Czy to już zbyt ostre podejście do religii? A może niemożność pogodzenia się z ewolucją? To bardzo krótka, ale treściwa książka. Porusza wiele delikatnych i trudnych tematów. Religia, fanatyzm, inność, wyniszczony świat. To wszystko zmusza do zastanowienia się nad tym, czy do tego właśnie ludzie chcieliby dążyć? Do doskonałości, czystości, ideału? A co z samodzielnym myśleniem, z asertywnością? Miałam ogromne obawy, że Wyndham zbyt wiele elementów chciał upchnąć w tak niewielkiej ilości tekstu i przypuszczalnie, gdyby to było tomiszcze na kilkaset stron, to byłoby prawdopodobnie jeszcze ciekawsze, ale mimo to, jest dobrze. Bardzo niepokojąco, choć największe napięcie zdecydowanie towarzyszy czytelnikowi na początku opowieści, później już maleje. Zarówno bohaterowie, jak i wydarzenia wcale się nie zestarzeli przez te siedemdziesiąt lat i prawdopodobnie, gdyby podetknąć tekst czytelnikom i nie zdradzić im daty powstania dzieła, wcale by się nie domyślili, że nie jest to świeżynka. Na ogromny plus to, jak historia została napisana. Jest jednocześnie lekka i bardzo ciężka. Zostaje w głowie i już po lekturze zupełnie inaczej patrzy się na grafikę na okładce. Jedna z najciekawszych w serii Wehikuł Czasu i jednocześnie najbardziej uderzająca aktualnością. Recenzja powstała we współpracy z Domem Wydawniczym Rebis.
    Daria
    09.09.2024
    "Poczwarki" to powieść science fiction, która budzi duży dyskomfort i niepokój. Trudno mi jednoznacznie powiedzieć czy mi się podobała, czy też nie. Tematyka nie należy do moich ulubionych. Nie przepadam za fanatyzmem religijnym i kontrolowaniem poprzez "wiarę". Trudno czytało mi się o tym jakie prawa zostały narzucone, jak ludzie byli ślepi. Jak zawsze kiedy mowa o religii, mamy tutaj wielce bogobojnych ludzi, uważających się za prawych i próbujących tępić wszystko co uznają za złe. Oczywiste więc, że są zazwyczaj źli, nieetyczni i po prostu głupi oraz zaślepieni. Usprawiedliwiają swoje czyny religią. Bardzo nie lubię czegoś takiego, tym bardziej jest to przerażające, że na świecie i w historii i współczesności takie zjawiska miały i niestety będą mieć miejsce... Czyta się ją szybko, jest ciekawa ale i niekiedy abstrakcyjna. Doskonale przedstawia obraz po katastrofie zwanej "Udręką". Pokazuje jak ludzie próbują przetrwać w innych warunkach życia, a także co się dzieje z tymi, którzy mają różne defekty czyli są zmutowani - nie przedstawiają obrazu boga. Uznawani są oni za istoty, które są złe, zdeprawowane, które nie są ludźmi. Sterylizuje się ich i skazuje na wygnanie. Żyją w biedzie i brudzie w lesie. Główni bohaterowie mają mutację, której nie widać. Dlatego od urodzenia zostali uznani za "normalnych". Potrafią komunikować się w myślach. Z tego powodu muszą uciekać. W innym wypadku zostaną poddani torturą i zapewne umrą. To książka niewygodna, skłaniająca do myślenia i przerażająca. Jak wspomniałam nie jest to moja tematyka. Mimo to dobrze czytało mi się ten tytuł. Był bardzo ciekawy i oryginalny. Myślę, że warto sięgnąć po tą lekturę i przekonać się co może się stać jeśli ludzie są niewykształceni i przyjmują wszystko bezkrytycznie oraz dokąd może zaprowadzić religia i jak łatwo przekształca się w fanatyzm. Oczywiście świetnie również obrazuje to jak ludzie boją się inności i wolą ją demonizować niż zbadać. Niekiedy wystarczy niewielki odchył od normy.
    stronisko
    14.09.2024
    Mutanci to brzmi dosyć wyniośle, ale tak naprawdę mówimy tutaj o mutacjach genetycznych, które wyróżniają typowych osobników z reszty tych “normalnych”. No ale właśnie, czy normalnych? Książka “Poczwarki” Johna Wyndhama w fenomenalny sposób przedstawia podejście do inności w społeczeństwie. Ojciec Davida, jako zwolennik eliminowania każdego odstępstwa, nie wie, że jego własny syn ma niewidoczną mutację. Kiedy w miasteczku zaczyna robić się gorąco, chłopak oraz jego kuzynka Rosalind stają przed trudnym wyborem - czekanie na zdemaskowanie i $mierć lub ucieczka na nieznane Pustkowia. Po pierwsze, autor w genialny sposób podkreślił to, jak bardzo boimy się tego, czego nie znamy. Wszystko, co nie zostało opisane, nie przydarzyło się naszym dziadkom i pradziadkom, nie powinno przecież istnieć. To skąd się wzięło? Lęk przed czymś nowym jest tutaj prowodyrem to podejmowania radykalnych decyzji, nawet wobec najbliższych członków swojej rodziny. Po drugie John zwraca również uwagę, że coś, co w jednym miejscu uznawane jest za coś dziwnego, w innym może być kompletnie naturalne. Wszystko oczywiście zależy od środowiska, w jakim jesteśmy, bądź też otoczenia ludzi, wśród których przebywamy. Dla społeczeństwa przedstawionego w książce osoba z sześcioma palcami u jednej stopy będzie pierwszym “dziwadłem” do odstrzału, ale jeśli znalazłaby się w zupełnie innym otoczeniu, gdzie posiadanie dodatkowego palca nie jest niczym dziwnym, mogłaby żyć bez strachu o swoje życie. W końcu kim jesteśmy, żeby decydować o tym, że mutacja w danym gatunku jest czymś niebezpiecznym i niepodważalnym powodem do stracenia takiej jednostki? “Poczwarki”, choć zostały napisane prawie 70 lat temu, mają ponadczasową wartość. Jeśli nawet nie czytacie na co dzień powieści z gatunku sci-fi i postapokaliptyczne klimaty nie są Was, sprawdźcie tę dość niedługą (jedyne 230 stron) historię, która na pewno trafi do wielu z Was.

    Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie