Początek informacji o produkcie

W dół do ziemi

31,99 zł

49,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP10"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (15)
Pokaż
Dostępne 2 opcje od 32,76 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2024-05-13
Seria:
Liczba stron:
208
Autor:
Silverberg Robert

Powiązane z produktem hasła

obcyspace opera

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

W dół do ziemi - Robert Silverberg

Edmund Gunderson, administrator Świata Holmana, uważał sulidory i nildory - dwa zamieszkujące planetę gatunki - za specyficzne przejawy lokalnej fauny, pozbawione możliwości samostanowienia o swym losie, za po prostu zwierzęta, niewolników, tanią siłę roboczą... Bezlitośnie eksploatowana przez korporacje planeta zyskała jednak w końcu autonomię. Uznano, że obie rasy dysponują własną kulturą, inteligencją i tradycjami, toteż zgodnie z zasadami kolonizacji, planeta została oddana w ręce autochtonów, a ludzie ją opuścili.

Na miejscu pozostały jedynie pojedyncze jednostki, osoby związane emocjonalnie z planetą. Gundersona wśród nich nie było, bez żalu wrócił do domu, pozostawiając za sobą jedynie wspomnienia, jak uważał, niegodnie sprawowanego urzędu.

Po latach wraca jednak na Belzagor - bo tak nazywa się teraz planeta - by zmierzyć się z demonami przeszłości, odkupić winy i pojednać z gatunkiem, którego nigdy wcześniej nie próbował zrozumieć. Gunderson wraca, by odbyć podróż w najodleglejsze rejony planety, gdzie nildory mogą pomóc mu w przemianie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Zobacz więcej z kategorii: science-fiction

Inne książki autora: Robert Silverberg


Najczęściej zadawane pytania

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1461546078
Tytuł:
W dół do ziemi
Seria:
Autor:
Tłumaczenie:
Lipińska Irena
Wydawnictwo:
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Co mówią użytkownicy?
Użytkownicy twierdzą, że książka 'W dół do ziemi' Roberta Silverberga wyróżnia się niezwykle wciągającą fabułą oraz głębokim, ponadczasowym przesłaniem. Recenzenci chwalą przemyślenia, jakie wywołuje lektura, oryginalność świata przedstawionego oraz płynność czytania, przy okazji doceniając bardzo wysoką jakość wydania i piękną okładkę. Opinie są w zdecydowanej większości entuzjastyczne, a negatywnych głosów brak.
Najczęściej wspominane:
wciągająca fabuła
ponadczasowe przesłanie
piękne wydanie
oryginalny świat
ciekawi bohaterowie

Sortuj

Paweł
Zweryfikowany zakup
15.02.2026
Książka opowiada o bohaterze który wraca na planetę Belzagor. Nie wiemy dlaczego, wiemy tylko że kiedyś na niej był. Wraz z kolejnymi przeczytanymi stronami poznajemy bardziej naszego bohatera , jego myśli oraz zamiary. Dodatkowo poznajemy jego drugie "ja" jakie było jak przebywał na tej planecie pierwszy raz. Opis fauny i flory samego Belzagor jest bardzo dobrze i ciekawie opisane. Na planecie żyją dwie inteligentne rasy. Jedna z nich jest podobna do słonia (według mnie dziwny wybór, ale ok to moje zdanie) . Życie tych ras są równie bogato opisane. Poznaje się je z ciekawością. Bardzo udane według mnie jest podzielenie książki na 3 części. 1 części to zwiedzanie i poznawanie planety oraz przyjaciół głównego bohatera. 2 część wprowadza element horroru i napięcia spowodowane wydarzeniami w których udział bierze bohater. 3 część to mistycyzm, izolacja i odnalezienie wewnętrznego spokoju. Książka porusza ważne filozoficzne tematy na temat odkupienia, przebaczenia , istnienia duszy itp. Pierwszy raz miałem okazję czytać taką książkę u urzekła mnie. Pochłaniałem ją ciekaw co będzie dalej. Ktoś mógłby powiedzieć, że niewiele się dzieje w tej opowieści, ale nie zawsze musi być instant akcja. Pielgrzymka bohatera była od samego początku do końca dobrze opisana przez co czytelnik się nie nudził. Serdecznie polecam 👍
Robert
Zweryfikowany zakup
03.12.2024
Świetne wydanie, świetna seria, świetna okładka, gratulacje dla wydawnictwa Vesper!!
marcin
Zweryfikowany zakup
26.05.2025
przeczytam ciekawe i podobne do dzieci czasu
Sławomir
Zweryfikowany zakup
11.03.2025
Polecam
anonymous
Zweryfikowany zakup
30.04.2026
Sztos
Markowe_Booki
08.06.2024
Dzisiaj Belzagor, dawniej Świat Holmana to odległa planeta zamieszkana przed dwa gatunki: nildory i sulidory. Dawniej istniały plany na zagospodarowanie Świata Holmana na wzór planety dobrze znanej człowiekowi. Kiedy okazało się, że pierwotni mieszkańcy nowo odkrytego świata, czyli wielkie nildory i sulidory to istoty inteligentne, posiadające własne zwyczaje, kulturę i tradycje, korporacje zarządzane ręką człowieka wycofały się ze Świata Holmana i oddały go w pełne posiadanie jego autochtonicznym mieszkańcom. Mijają lata. Na Belzagor wyrusza Edmund Gunderson, administrator z czasów Świata Holmana. Mężczyzna przybywa na planetę, by odwiedzić garstkę pozostałych na niej ludzi oraz... odbyć podróż do świętego miejsca wszystkich nildorów i poszukać odkupienia swoich wcześniejszych win. Autorem "W dół do ziemi" jest Robert Silverberg. Niedawno przeczytałem "Księgę czaszek", inną powieść tego autora. Tym razem w nasze ręce trafia książka przenosząca nas na inną planetę. "W dół do ziemi" w odróżnieniu od "Księgi czaszek" to klasyczna powieść sf. Czytając tę książkę Silverberga nie musimy wcale doszukiwać się elementów charakterystycznych dla tego gatunku. Jesteśmy nimi stale otoczeni! Wraz z Gundersonem przybywamy na odległą planetę zamieszkałą przez istoty inteligentne, posiadające własną kulturę oraz zwyczaje. Poznajemy obyczajowość wielkich nildorów oraz przeciwstawnych im sulidorów. Wyruszamy w podróż do krainy mgieł, świętego miejsca każdego nildora. Miejsca kultu, przeobrażenia, narodzenia na nowo. Po drodze nasz bohater spotyka garstkę osób, które pozostały na planecie po tym, jak ludzkość ją opuściła. Poznajemy również wpływ obcej planety na kilkoro pozostałych na niej ludzi. "W dół do ziemi" już na samym początku została porównana do "Jądra ciemności", klasycznej powieści Josepha Conrada. Autor nakreśla również podobieństwo do powieści Kiplinga. Kiedy tylko przeczytałem, że "W dół do ziemi" autor stara się porównać do książki Conrada, to moja ciekawość tej powieści jeszcze dodatkowo wzrosła. Poprzez porównanie do klasycznych i cenionych powieści, autor stara się postawić swoją powieść w tym samym rzędzie co wspomniane klasyki. Nadać jej klasy i wartości. "W dół do ziemi" to książka, która wciąga czytelnika już od samego wstępu. Wraz z odkrywaniem jej kolejnych rozdziałów nasze zainteresowanie tą powieścią jedynie wzrasta! Powieść Roberta Silverberga po prostu nie pozwala nam się od siebie oderwać dopóki wraz z Edmundem Gundersonem nie dobrniemy do jej nieoczywistego finału. Na dodatkowe oklaski zasługuje również świetne wydanie tej książki. Powieści ukazujące się nakładem Wydawnictwa Vesper to za każdym razem naprawdę pięknie wydane książki. Nie inaczej jest w przypadku "W dół do ziemi"! Świetna, twarda okładka, klimatyczna wklejka oraz dedykowana zakładką robią robotę. Do pełni szczęścia brakuje jej jedynie kilku ilustracji w środku. "W dół do ziemi" to rewelacyjna książka, którą czyta się jednym tchem! Powieść wciąga i uzależnia! Polecam nie tylko fanom standardowych powieści spod znaku sf. Z przyjemnością sięgnę po pozostałe książki tego autora!
stronisko
13.07.2024
“W dół do ziemi” Roberta Silverberga nie jest może zbyt rozbudowaną powieścią z gatunku sci-fi, jest ona natomiast na pewno dobrym wyborem dla kogoś, kto szuka zarówno czegoś krótszego, jak i zawierającego ponadczasowy przekaz. 🧭 Belzagor, planeta zamieszkana przez dwa nadrzędne gatunki, Nildory i Sulidory, była kiedyś opanowana przez ludzi, którzy wykorzystywali tamtejszą faunę na swój użytek. Zgodnie z zasadami kolonizacji, które nakazują pozostawienie planety autochtonom, jeśli żyjące na niej stworzenia wykazują się inteligencją i posiadają własną kulturę i tradycje, człowiek postanowił opuścić planetę. Po wielu latach, rezydujący kiedyś na Belzagorze Edmund Gunderson postanawia wrócić na planetę i zbadać kulturę Nildorów i Sulidorów, wyruszając w podróż w najodleglejsze rejony. 🌐 Silverberg na pewno potrafi opisywać świat przedstawiony. Zarówno fauna, jak i flora występujące na Belzagorze są pieczołowicie przedstawione, a historia dekolonizacji planety uwzględnia nawet te mniej ważne szczegóły. Motywem przewodnim książki jest oczywiście podróż Edmunda, który rozpoczyna swoją wędrówkę po rozmowie z ostatnimi ludźmi, którzy zostali na planecie. Jako swój cel obiera on głęboko ukryte miejsce przemiany Nildorów, w którym zamierza szukać odkupienia swoich win z przeszłości. Książka skupia się więc na przemarszu przez tereny tubylców, ale również wewnętrznej podróży głównego bohatera. Poznaje on kulturę i tradycje autochtonów, stara się zrozumieć ich zachowania, wcześniejszą zależność od ludzi i życiowe cele. Autor daje nam do zrozumienia, że nie każdy jest taki jak my. Aby móc z kimś funkcjonować, warto zawsze poznać wartości i przekonania drugiej strony, nawet jeśli wydają się nam one sprzeczne z uznawanymi przez nas zasadami. Powtórne odrodzenie, do którego dąży Edmund, może okazać się bardziej dosłowne, niż nam może się to wydawać. 😮 “W dół do ziemi” to ciekawa opowieść o wędrówce i zrozumieniu. I choć powieść napisana została ponad 50 lat temu, to wiele odniesień znajdzie swoje odbicie również w dzisiejszych czasach. 🔥
czytanie.na.platanie
11.08.2024
Czy książka, którą sam autor uznał za swoją porażkę może być dobra? „W dół do ziemi” Roberta Silverberga udowadnia że tak, a bardzo przychylny odbiór, z jakim się spotkała, z czasem zmienił również nastawienie autora i stała się jedną z jego ulubionych. Książka ta wchodzi w skład serii Wymiary, którą pokochałam od pierwszego tytułu i liczę na to, że uda mi się przeczytać wszystkie wydane w jej ramach dzieła. Akcja powieści rozgrywa się na planecie, do której praw, po wyeksploatowaniu, zrzekli się ludzie i została ich tu jedynie garstka, prócz oczywiście wszędobylskich turystów wpadających na chwilę, by nacieszyć oczy nieznanym. "Prędzej czy później ta planeta usidla wszystkich, chociaż każdego w inny sposób" Po latach wraca tu jej były zarządca, Gunderson, którego przyciąga chęć ujrzenia niewyobrażalnej dla Ziemian ceremonii powtórnych narodzin, a może i wyrzuty sumienia? Traktował wszak oba żyjące tu inteligentne gatunki, Nildory i Sulidory, jak zwierzęta, które da się wykorzystać jako siłę roboczą, czy środek transportu. Które, my, jako ludzie możemy kształtować, udoskonalać i nimi kierować. Gunderson wyrusza w drogę, która przyniesie wspomnienia, ale da mu też wiele odpowiedzi i pokaże, jak bardzo się mylił. Zaryzykuje, ale doświadczy więcej, niż mógłby kiedykolwiek oczekiwać. Pochłonęła mnie ta powieść drogi prowadząca czytelnika przez planetę tak inną niż nam znana i jednocześnie do wnętrza przechodzącego przemianę bohatera. Bardzo trafnie ukazał Autor podejście człowieka do tego co nieznane, w szczególności do innych inteligentnych istot. Brak zrozumienia i otwartości na inność, bezmyślna siła, upraszczające porównania i przekonanie o własnej wyjątkowości są tak charakterystyczne dla naszego gatunku. Planeta Belzagor i spojrzenie jej mieszkańców jest w pewnym sensie lustrem, w którym odbijają się przywary i destrukcyjna natura człowieka, dlatego też historię tę poleciłabym nie tylko miłośnikom fantastyki. Tym bardziej, że Autor potrafi zaciekawić, wciągnąć w swoją opowieść, umiejętnie równoważąc opisy żywymi dialogami. A zakończenie? Muszę przyznać, że bardzo się Autorowi udało.
achrzanek
21.05.2024
W 2021 roku w moje ręce wpadła genialna książka Roberta Silverberga zatytułowana „Pan Ciemności”. Pamiętam, że zarwałem wówczas dwie noce bo trudno było mi oderwać się od lektury. Z niecierpliwością czekałem na kolejne powieści tego autora wydane w Polsce i kiedy wydawnictwo Vesper zapowiedziało publikację „W dół do ziemi” z przepiękną okładką, dosłownie oszalałem. Książka w końcu trafiła w moje ręce, a jako że objętościowo to raptem około 200 stron, bez problemu pochłonąłem ją w jeden wieczór. „W dół do śmierci” to dzieło o którym sam Silverberg wypowiadał się dość niepochlebnie. Początkowo określił ją jako porażkę, lecz z czasem (prawdopodobnie dzięki czytelnikom) zmienił swoje postrzeganie i nabrał pozytywnego przekonania do historii którą opisał. Edmund czyli Edek, ale nie z Krainy Kredek, a z tak zwanego Świata Holmana, swego czasu uważał, że nildory i sulidory czyli zwierzęta/stworzenia zamieszkujące tę planetę nie mogą samostanowić o sobie i jako gatunki podległe człowiekowi powinny mu służyć. Z biegiem czasu planeta osiągnęła jednak pełną autonomię, a gatunki na niej żyjące całkowitą wolność. Rozpoczęła się nowa era. Po kilku latach Gunderson (wraz z próżnymi turystami) powraca na Belzagor czyli dawny Świat Holmana po to by zmierzyć się z przeszłością, naprawić wyrządzone szkody i poddać się pewnej próbie. Konsekwencji nikt nie jest w stanie przewidzieć. Najbardziej fascynujące w tej książce są wspomniane przeze mnie wcześniej nildory i sulidory. Gatunki te posiadają duszę, są rozumne i potrafią się świetnie komunikować. Część z nich doskonale pamięta krzywdy wyrządzane im przez człowieka w przeszłości, obecnie nie robią niczego na co nie mają ochoty. Co pewien czas wędrują w jednym kierunku by poddać się pewnemu rytuałowi. Jakiemu? Tego Wam nie zdradzę. Myślę, że autor w pewien sposób chciał skłonić swoich czytelników do przemyśleń na temat pozycji człowieka we wszechświecie, zwrócić uwagę na temat wykorzystywania słabszych jednostek i zainteresować nas tym jakie zmiany mogą zachodzić w ludziach na przestrzeni lat. Czyta się to świetnie! Mocno polecam!
Abicainat
01.08.2024
W moim odczuciu jest to połączenie science-fiction z horrorem psychologicznym, który bardzo przypadł mi do gustu. Opis: Główny bohater, Edward Gunderson, administrator Świata Holmana, poznał lokalną faunę i florę, a wśród nich nildory i sulidory, które do tej pory traktowane były przez ludzi jako tania siła robocza. Pierwsze z nich wyglądem przypominały słonie na dwóch nogach, drugie były bliższe wyglądem człowiekowi, jednak posiadały wszelkie modyfikacje ciała. Z istotami tymi ludzkość nawiązała komunikację i okazało się, że mogą sprawnie się porozumiewać. Dzięki czemu jeszcze lepiej ich wykorzystywać. Po latach wraca na planetę, znaną już jako Balzagor, by rozprawić się z wszelkimi wątpliwościami, jakie zaczęły nim targać, związanymi z traktowaniem żyjących tam istot. Postanawia zatem dowiedzieć się, czym jest rytuał ponownych narodzić tych istot, i spróbować odkupić swoje winy. „– Zabij ich. I zerwij to ze ściany i też zabij. –To nie popełniło żadnego przestępstwa –oświadczył sulidor. Robi to tylko, co jest naturalne” [Silverberg, 2024: 111] Opinia: Autor już w posłowiu daje nam jasno znać, że pisząc tę książkę inspirował się „Jądrem ciemności” do tego stopnia, że jednego z bohaterów nazywa Kurtzem. Będzie to książka z gatunku tych, które z jednej strony intrygujące, ze względu na ciekawą fabułę i nowy świat, stworzony przez autora (i to w zaledwie 200 stronach!), ale z drugiej, wiesz, że autor pod tym wszystkim ukrywa coś jeszcze. Ludzkie ułomności, charaktery, pożądania i słabości. Zachowania, niekiedy brutalne. Okrucieństwo, które czynimy, bo nie jesteśmy w stanie spojrzeć na coś z innej perspektywy. Honor, który bardzo często niepotrzebnie wzbudza w nas emocje. Bo czasem zwyczajnie nie rozumiemy. Nie przyjmujemy czego do świadomości. Nie wiemy i być może nie chcemy wiedzieć.
Justyna
01.09.2024
Powieść jest faktycznie ponadczasowa i dająca do myślenia. Sprawi, że być może poczujecie zakłopotanie. Myślę, że zadziała wręcz odwrotnie do popularnych teraz "comfort reads", chociaż w zaskakującym zakończeniu widzę nadzieję na spokój. Tematyka nie jest łatwa, ale samo czytanie przebiegło u mnie wyjątkowo płynnie. Mimo panującego w książce spokoju, moja uwaga cały czas była przykuta. Polecam miłośnikom science fiction oraz tym czytelnikom, którzy nie boją się wielkich metafor i trudnych pytań. "Puenta jest taka, że kiedy Ziemianie wchodzą w kontakt z innymi gatunkami, robią to zwykle z ogromnym brakiem zrozumienia".

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie