Ziemia trwa (okładka  twarda, 09.2021)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 32,80 zł

32,80 zł 49,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Prowokująca opowieść o apokaliptycznej pandemii, upadku i odbudowie społeczeństwa.

Pierwszy polski przekład klasycznej powieści postapokaliptycznej, nagrodzonej International Fantasy Award, inspiracji dla Bastionu Stephena Kinga.

Na świecie wybucha epidemia nowej, niezwykle groźnej i zakaźnej choroby. Naukowcy nie potrafią ustalić, czy zarazki pochodzą od zwierząt, powstały w wyniku mutacji czy wymknęły się z laboratorium opracowującego broń biologiczną. Wszelkie próby wprowadzenia kwarantanny zawodzą i w krótkim czasie ludzkość ulega niemal całkowitej zagładzie. Przy życiu pozostają tylko nieliczni, w tym Ish, który podczas pandemii przebywał w górach w Kalifornii. Ish obawia się, że ci, którzy przetrwali, stoczą się w otchłań barbarzyństwa, a dorobek ludzkości zostanie zaprzepaszczony. W poszukiwaniu ocalałych Ish wyprawia się na Wschodnie Wybrzeże, a po powrocie do Kalifornii spotyka mądrą i odważną Em, która wzbudza w nim nadzieję i chęć życia. Razem stawiają czoło niewyobrażalnym wyzwaniom, budując w San Francisco nową wspólnotę i rzucając ziarna nowego początku.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1276357748
Tytuł: Ziemia trwa
Seria: Wehikuł czasu
Autor: Stewart George R.
Tłumaczenie: Królicki Zbigniew A.
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 424
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-09-14
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 215 x 30 x 140
Indeks: 39480774
średnia 4,4
5
27
4
15
3
9
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
08-10-2021 o godz 09:18 przez: Paweł
W Polsce wydaje się rocznie tysiące książek, a nadal jest tak wiele klasyków, które mimo upływających lat muszą czekać na swoją kolej. Taka sytuacja dotknęła powieść „Ziemia trwa”, pierwszego zwycięzcę International Fantasy Award. Powieść, która na liście najlepszych książek science-fiction Locus Magazine znalazła się przed „Rokiem 1984” Orwella, „Ubikiem” Dicka czy „Wojną światów” Wellsa. To zresztą także debiut George’a R. Stewarta na polskim rynku wydawniczym. Dodajmy, debiut ukazujący się po 41 latach od śmierci autora i 72 latach od premiery rzeczonej książki. Sprawa nabrała tempa dzięki pandemii. Koronawirus odcisnął piętno na wielu aspektach życia społeczno-gospodarczego. Jak się okazuje, nie zawsze w sposób jednoznacznie negatywny. Wydawnictwa chcąc odnaleźć dzieła traktujące o zarazie i zagładzie ludzkości docierały do często zapomnianych książek, filmów czy obrazów. Tak właśnie Dom Wydawniczy Rebis postanowił włączyć do swojej kolekcji Wehikułu Czasu powieść Stewarta. Początek powieści żywo przypomina to, czego mogliśmy doświadczyć jakiś czas temu. Gdzieś w odległych rejonach Ziemi wybucha epidemia, która szybko rozprzestrzenia się na inne kraje. Naukowcy rozkładają ręce – kataklizmu nie da się ani zidentyfikować (do końca nie dowiemy się skąd pochodziły zarazki), ani powstrzymać. U Stewarta siła oddziaływania pandemii jest dużo większa niż koronawirus. Technologia nie pozwala na szybkie wynalezienie szczepionki, co powoduje wyginięcie większości ludzkości. Życie zachowują tylko nieliczni, którzy próbują poukładać swoje istnienie na nowo. Ich przewodnikiem zostaje Isherwood Williams, absolwent Berkeley, popularnie znany jaki Ish. Jego imię i cechy charakteru nie są przypadkowe. Stewart odwołuje się w ten sposób do postaci Ishi ostatniego znanego człowieka z ludu Yana zamieszkującego tereny Kalifornii w USA. Autor swoją książkę poprzedza cytatem z Księgi Kaznodziei Salomona „Pokolenie odchodzi i pokolenie przychodzi, ale ziemia trwa na wieki”. Jasno wskazuje w ten sposób co interesuje go najbardziej – to natura decyduje o kontroli liczebności populacji, a człowiek jest zbyt mały, aby odpowiednio się na nią uodpornić. To samo zdanie, choć wymówione nieco innymi słowami, powtarza później także główny bohater, gdy w jednej ze scen przyznaje „Kiedy coś staje się zbyt liczne, prawdopodobnie zostanie dotknięte przez jakąś zarazę”. Skądś to znamy prawda? Czytając „Ziemia trwa” miałem ochotę nazwać Stewarta pisarzem ekologicznym. Uwalniając krajobraz od ludzi, wnikliwie przygląda się temu, jak zmienił się świat pod ich nieobecność. Głównym bohaterem jest tu geograf-ekolog, który spogląda na nową rzeczywistość fachowym okiem. Dostrzega wiele kwestii, które przeciętnemu śmiertelnikowi walczącemu o przetrwanie pewnie by umknęły. Dostrzega na przykład zwierzęta i rośliny, które bez ludzkiej pieczy mogą swobodnie się rozmnażać w niekontrolowany sposób i żerować na sobie nawzajem. Niektóre organizmy stają się bezradne, podczas gdy kolejne przystosowują się całkiem gładko. Stewart dowodzi nam, jak ważna jest właściwa korelacja człowieka z naturą. Równie ważnym tematem powieści jest ludzka pamięć, rozumiana nie jako pejzaż wspomnień, ale katalog posiadanych umiejętności. Po zredukowaniu ludzkości do małego rozmiarów miasteczka, brakuje zakładów przemysłowych i inżynierów. Nie ma komu naprawić instalacji elektrycznych, jedzenie nie jest już uzyskiwane w procesie przetwórstwa, ale tak jak było to dawniej – z łowienia. Cywilizacja zamiast się rozwijać, cofa się do pierwotnego stadium, gdzie problemem jest nawet poprawne używanie języka. Nie ma też jakichkolwiek form kontroli, przez co każdy ustanawia prawa zgodne z własnym sumieniem. I wreszcie trzeci trop, który jest ściśle związany z czasami, w jakich książka powstała. Rok 1949 był jednym z tych momentów, gdy ludzkość musiała dokonać odbudowy. Okres Holokaustu przyniósł nieprawdopodobne zniszczenia tak w sferze architektonicznej, jak przede wszystkim egzystencjalnej. Pozostali przy życiu więźniowie obozów koncentracyjnych mogli czuć się jak członkowie plemienia opisanego w tej książce – samotni, nierozumiani, pogrążeni w żałobie. Musieli na nowo budować swój świat, który w niczym nie przypominał tego, co znali sprzed wojny. W tym sensie „Ziemia trwa” jest dla mnie potrzebnym studium radzenia sobie z niewyobrażalnymi traumami i drogowskazem, że najważniejsze jest odnalezienie swoich korzeni. Czytając książkę George’a R. Stewarta warto pamiętać, że w momencie jej premiery świat nie znał jeszcze „Dnia tryfidów”, „Ostatniego brzegu”, „Bastionu” czy „Listonosza”. Nie chcę przez to powiedzieć, że „Ziemia trwa” była jakimś prekursorem literatury postapokaliptycznej. Stewart miał się do kogo odwoływać. Niewielu jednak przed nim umiało tak dobrze poskładać wątki w zwartą kompozycję. Amerykański pisarz nie szuka melodramatu, unika scen uniesień i skupia się na elementach naprawdę ważnych – symbiozie fauny, flory i człowieka. To taka historia ludzkości opowiedziana na op
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-01-2022 o godz 11:16 przez: Bookendorfina Izabela Pycio
"Gdy liczebność jakiegoś gatunku osiąga apokaliptyczną wielkość i koncentrację, zagłada jest bardzo prawdopodobna." Cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z książką. Cofnęłam się w czasie gatunku science fiction, dotarłam do bogatego źródła pomysłów uwzględnionych w późniejszych powieściach oscylujących wokół klimatu globalnej katastrofy wywołanej wirusem błyskawicznie rozprzestrzeniającym się w Ameryce, wykorzystującym środki transportu i przynoszącym śmierć milionom. Wirus wystawiał na nową i nieznaną chorobę, niezwykle zakaźną i groźną. Oszczędzał wszystko poza gatunkiem ludzkim. Książka sprzed siedemdziesięciu trzech lat rzutowała na kreatywność innych, wiele jej elementów zaczerpnęli pisarze fantastyki. Nie chodziło tylko o sam przebieg zdarzeń, który intrygująco rozwinięto, ale o dostarczenie materiału do pogłębionych refleksji o biologicznym prawie przypływu i odpływu liczebności gatunków, przemijaniu cywilizacji, wpływu człowieka na otoczenie, uaktywniania wzorców społecznych zachowań, jednostkowych i grupowych. Obrazowo naświetlono stopniową degradację tego, co człowiek stworzył, z czego był dumny, co stanowiło status technologicznego rozwoju. Za sprawą jednego czynnika, niezależnego od rasy ludzkiej, poza sferą tendencji do destrukcji i wojen, zamarło całe dotychczasowe życie, unicestwiło dawny styl, zburzyło hierarchię wartości. George R. Stewart umiejętnie i zajmująco wchodził w obszary kontrastu tego, co było, z tym, co jest, pragnieniami zachowania gatunku i choćby części kulturowego dorobku. Dawało do myślenia, kiedy patrzyło się na kurtynę zapomnienia i śmierci opadającą na cywilizację. Niedostosowanie do nowych warunków, promilowa liczba drobnych społeczności, robiły wrażenie. Świat uwolniony spod dominacji człowieka, przejmowany przez faunę i florę, wydawał się bardziej krystaliczny i obdarzony życiem niż przed kataklizmem. Zderzenie mentalności egzystencji w odmiennych światach, przed i po klęsce człowieka, obserwowałam za pośrednictwem relacji Isherwooda Williamsa. Isha poznałam jako początkującego naukowca, badającego ekologię obszaru Black Creek, żyjącego samotnie w odludnej chacie, z dala od cywilizacji. Wydarzenia nabierały tempa a ja towarzyszyłam mu na kolejnych etapach odnajdywania się w postapokaliptycznym świecie. Autor wtrącał do głównej narracji różnorodne spostrzeżenia, fantastycznie podkręcał złowrogą i przygnębiającą atmosferę, w której wiara i nadzieja tworzyły jedyną broń wobec unicestwienia gatunku. Dobrze odnalazłam się w książce, miała w sobie to coś, co sprawiało, że nie tylko potraktowałam ją jako rozrywkę czytelniczą, ale również bazę do przemyśleń. Oczywiście, w wielu aspektach powieść już pokryła patyna czasu, lecz wciąż potrafiła zaniepokoić i zmusić do swoistego rachunku, z perspektywy jednostki i całej ludzkości. Bogatsi w doświadczenia związane z covidową pandemią z pewnością jeszcze inaczej na nią spoglądałam niż odbiorcy jej pierwszych zachodnich wydań, jednak odpowiadało mi zajrzenie w klimat przeszłości, w przesłania, które jeszcze intensywniej wybrzmiewają właśnie w dzisiejszych czasach. Bookendorfina
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-09-2021 o godz 06:36 przez: Wkp
OSTATNI BASTION LUDZKOŚCI Mamy siebie I mamy coś jeszcze Ty wołasz Ja mówię, że jestem Trzymaj mnie Trzymaj świat Który stacza się tak jak ja - Maleo Reggae Rockers Zanim powstał „Bastion” Stephena Kinga, a po nim cała masa inspirowanych tym dziełem książek, istniała już ta powieść. I to właśnie ona zainspirowała Króla Horroru do napisania swojego najsłynniejszego działa. Ale chociaż powieść „Ziemia trwa” po raz pierwszy ukazała się w 1949 roku, dopiero teraz doczekaliśmy się jej polskiego wydania. Czekać jednak było warto, bo to naprawdę świetne dzieło i jedno z najlepszych w swoim gatunku. Zaczęło się od epidemia. Nikt nie widział skąd się wzięła, ale w jej wyniku zginęła większość ludzkości. Ish, jeden z nielicznych ocalałych, zaczyna obawiać się, dokąd zmierza ludzkość i jak bardzo się stoczy. Ale jest też nadzieja – dla niego staje się nią Em. To właśnie z nią zacznie budować wspólnotę, ale co ich czeka po drodze? I czy coś takiego ma jeszcze jakąkolwiek rację bytu? „Ziemia trwa” nie jest pierwszą powieścią postapo w dziejach. Przed nią istniały już bowiem takie dzieła, jak „The Scarlet Plague” Jacka Londona z 1912 roku czy jeszcze wcześniejsza, bo opublikowana w 1826 roku „The Last Man” Mary Shelley. Kto zrobił jednak lepsze dzieło i bardziej wytyczył gatunkowe ścieżki, spierać się nie ma co – wszystko zależy od gustu czy tego, jakie kierunki postapo bardziej do nas przemawiają. Jednak jakkolwiek by nie podchodzić do tematu, powieść Stewarta to wciąż jedno z najlepszych dokonań postapokaliptycznej fantastyki i naprawdę świetna książka niezależnie od preferencji gatunkowych. Kiedy czytałem „Ziemia trwa”, pierwsze co przyszło mi na myśl to to, że właśnie za takie książki uwielbiam „Wehikuł czasu”. Wiem, że nie jest to pierwsza taka seria, a i w ramach jej oferty często pojawiają się tytuły nieoczywiste, a zatem i nie te najbardziej znane, ale tak czy inaczej zawsze są to pozycje poznania warte, czasem zaś dostajemy prawdziwe perełki, które już dawno powinny pojawić się na polskim rynku, a dopiero teraz zagościły na księgarskich półkach. Abstrahując od tego – chociaż już sam fakt polskiego wydania należy jest docenić – „Ziemia trwa” to dzieło naprawdę wyśmienite. Ta jedyna powieść SF w dorobku autora, w 1951 roku została nagrodzona pierwszą International Fantasy Award, a magazyn „Locus” uznał ją za jedną z najlepszych książek sci fi w dziejach. Nie ma się co dziwiąc. Dzieło to bowiem porusza, intryguje, przeraża i urzeka wizją i pokazuje, jak wielu od tamtej pory czerpało z niej pełnymi garściami. Świetnie napisana i zaangażowana, pozostaje aktualna – szczególnie w czasach, gdy planeta jest tak przeludniona i zniszczoną przez ludzi – i nieprzerwanie robi wrażenie. Dlatego na całym świecie jest wznawiana raz po raz. W skrócie, poznajcie koniecznie. To naprawdę wielkie dzieło i rzecz warta polecenia każdemu. A przy okazji jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy tom „Wehikułu czasu”, a tych świetnych nigdy przecież nie brakowało.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-01-2022 o godz 08:22 przez: Grzegorz Ludwiczek
Świat po pandemii z powodu jakiegoś wirusa. ;-) Nie, to nie książka powstała na fali covid, to raczej praprzodek innych takich książek, bo napisany w 1949 roku. Podobno King się wzorował na niej, pisząc swój "Bastion". Ale nie jest to typowa postapokalipsa, raczej podobna do "Gdzie dawniej śpiewał ptak" niż do jakichś Madmaxów, ani nawet nie bardzo podobne do wspomnianego Bastionu. Akcji w książce za grosz, a jeśli już mogłaby się pojawić, to autor załatwia ją w 3 zdaniach. W książce dominuje filozofowanie głównego bohatera i często to filozofowanie trwa kilkanaście stron, na podstawie jakiegoś zdarzenia, którego opis zajmowały 3 linijki. Nie powiem, niektóre tematy rozważane fajnie, np. (to skróty z tych rozważań) "apokalipsa w rozumieniu ludzi, w większości wypadków dotyczy tylko ludzi, reszta Ziemi sobie poradzi i odbuduje bez problemów, może nawet takiej apokalipsy nie odczuć, w skali wszechświata nikt by tego nawet nie zauważył", "przy pomocy religii można rządzić łatwiej, bo religia wymaga tylko wiary, a podejście bez religii wymaga tłumaczenia, argumentów i wysiłku umysłowego, którego niektórym nie chce się podjąć, a niektórzy nie byliby do tego zdolni. Tylko w ten sposób bardzo łatwo można też rządzić źle". Przy czym to filozofowanie nie jest jakieś wybitne, żeby była jasność. Problem w tej książce jest taki, że momentami po prostu przynudza. I autor chyba sam zdawał sobie z tego sprawę, bo są dwa momenty w których autor sam streszcza np. 20 lat, pisząc po max kilka zdań na temat każdego roku, i całe takie streszczanie jest przez autora od razu zaznaczane. Tylko powinien to chyba robić częściej. Czy poleciłbym tę książkę? Trudno powiedzieć, na pewno nie wszystkim. Na pewno bym jej nie nie polecił. ;-) No chyba, że wielbicielom postapokalipsy w rozumieniu falloutów, madmaxów itp. Bliżej jej pewnie do klimatu Stalkera ("Piknik na skraju drogi") od Strugackich. P.S. Właśnie mi przyszło do głowy do czego jeszcze ta książka jest IMHO podobna - do "Ostatniego brzegu" Nevilla Shutte. Taka sama nieśpieszna narracja, tylko tu jest mniej pesymizmu i mniej napięcia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-03-2022 o godz 15:40 przez: Aleksandra Stasieńko
Po Kataklizmie, który uśmiercił niemal całą ludzkość Ish musi odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości. Jest młodym, inteligentnym człowiekiem, któremu zależy na odbudowie cywilizacji i odnalezniu innych ocalałych. Kładzie duży nacisk na rozwój intelektualny, lecz większość osób, które przetrwały są zupełnie inne niż on. Może to właśnie takie są w stanie przetrwać takie wydarzenia i żyć dalej? Książka została wydana w 1949 roku, więc ma już swoje lata i momentami czuć, że opisane w niej realia nieco różnią się od naszych. Akcja dzieje się w Stanach Zjednoczonych i bardzo dobrze wczułam się w ten amerykański klimat. Współczesnie książka robi dodatkowe wrażenie, ponieważ zagładą ludzkości okazał się pewien wirus i choć obecna pandemia nie zagraża naszemu istnieniu, to jednak dodatkowo ten aspekt może podziałać na wyobraźnię czytelników. Jest to powieść o małej społeczności, problemach z jakimi się ona boryka, zagrożeniach cywilizacyjnych i jednej z możliwych ścieżek rozwoju nowej ery ludzkości. Podczas lektury autor wywołał we mnie bardzo liczne przemyślenia, dużo refleksji, co bardzo lubię! Jest to książka naprawdę warta przeczytania i myślę, że na wielu z Was również zrobiłaby duże wrażenie. Tempo akcji jest mało dynamiczne, można wręcz powiedzieć, że całkiem spokojne, więc tym bardziej byłam miło zaskoczona, gdy okazało się, że książka wciągnęła mnie bez reszty. Byłam szczerze zaangażowana w losy małej społeczności otrząsającej się z tragedii jaka była ich udziałem i próbującej powstać na nogi, mimo utraty wieku dóbr cywilizacyjnych. Szczerze polecam ten tytuł, to wartościowa książka, która skłania do przemyśleń i przypuszczeń typu "co by było gdyby...".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-10-2021 o godz 17:00 przez: Łukasz Marciniak
Ziemia trwa to powieść, która mnie pozytywnie zaskoczyła i którą będę miło wspominał. Książka Stewarta to przykład bardzo dobrze przemyślanej i ciekawie napisanej literatury postapokaliptycznej. W wyniku choroby umiera większość ludzi, a nieliczni ocaleli muszą odnaleźć się w tej nowej rzeczywistości. Akcję powieści śledzimy głównie z punktu widzenia Isha - początkowo przemierza Amerykę i widzi wszelkie zniszczenia oraz zmiany jakie następują w wyniki nieobecności człowieka. Z czasem, razem z innymi ocalałymi, buduje nową wspólnotę, która stanie przed wieloma nowymi wyzwaniami. George R. Stewart przedstawia wszystko bardzo rzeczowo i na chłodno, snując przy tym wiele interesujących rozważań, a czytelnik sam musi ocenić i przemyśleć, to co widzi Ish i co stało się z ziemią. W połączeniu z wieloma niezwykle trafnymi obserwacjami i przewidywaniami co do rozwoju społeczności po epidemii, całość robi ogromna wrażenie. Co prawda, Stewart czasami stosuje pewne skróty, szczególnie pod koniec książki, ale robi to, aby skupić się na kilku ważnych problemach, jakie napotkała społeczność, a nie na tym, aby jego wizja była możliwie jak najbardziej dokładna. Zdarza się też, że autor wspomina o jakimś interesującym problemie, ale z braku czasu jest on jedynie zasygnalizowany. Ziemia trwa przedstawia świat po apokaliptycznej pandemii, w wyniku której życie straciło większość ludzi, a nieliczni ocaleli w różny sposób próbują przeżyć w tym nowym świecie. Pomimo upływu ponad 70 lat od ukazania się książki, rozważania i spostrzeżenia autora są wciąż aktualne i dają do myślenia. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2021 o godz 11:21 przez: Izabela
Ish podczas wędrówki po górach zostaje ugryziony przez grzechotnika. Gdy jego stan się nieco poprawia postanawia wybrać się na najbliższą farmę. Tam jednak nikogo nie zastaje. Jedzie do miasteczka, które jest opustoszałe. Włamuje się do sklepu a gazety sprzed tygodnia informują o wielkiej epidemii, która rozprzestrzenia się w zawrotnym tempie. Nie wiadomo skąd wziął się wirus i czym go leczyć. Wiadomo że przypomina objawy ostrej różyczki. Jedzie do swojego domu rodzinnego, aby sprawdzić czy jego rodzice żyją. Po drodze w miasteczku nie spotyka nikogo, żadnej żywej duszy na ulicach, chociaż jeździ i szuka trąbiąc na około. W domu rodzinnym nie znajduje rodziców, ani żywych ani martwych. Po poszukiwaniach w mieście nie spotkał nikogo z kim można by nawiązać jakąś relacje. Przez większość swojej podróży jest sam. Postanawia wrócić do domu. Tam dostosowuje swoje samotne życie do obecnej sytuacji. A może już nie samotne? Jak dalej potoczy się ich życie? Początek książki zapowiada się świetnie, zwłaszcza że uwielbiam takie postapokalipytczne historie. Później trochę wieje nuda, bo przez kilkadziesiąt stron jest to samo. Samotna podróż, puste krajobrazy z coraz dzikszymi zwierzętami domowymi i nie tylko, bezludne miasta, puste domy...wrócił do domu i dopiero na 127 stronie coś się zaczyna wreszcie dziać... Ale tylko na chwilę. Później znów było mi ciężko czytać, żeby się tak wciągnąć. Niemniej jednak myślę, że autor po prostu chciał przedstawić nam realny obraz tego jak wyobraża sobie odrodzenie ludzkości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-10-2021 o godz 13:58 przez: erka
Cykl wydawnictwa Rebis „Wehikuł czasu” się powoli rozrasta, a powieści wydawane w ramach tego cyklu, są coraz lepsze. Tym razem przyszła pora na tytuł „Ziemia trwa”. O książce możemy przeczytać, że: Na świecie wybucha epidemia nowej, niezwykle groźnej i zakaźnej choroby. Naukowcy nie potrafią ustalić, czy zarazki pochodzą od zwierząt, powstały w wyniku mutacji czy wymknęły się z laboratorium opracowującego broń biologiczną. Wszelkie próby wprowadzenia kwarantanny zawodzą i w krótkim czasie ludzkość ulega niemal całkowitej zagładzie. Przy życiu pozostają tylko nieliczni, w tym Ish, który podczas pandemii przebywał w górach w Kalifornii. Ish obawia się, że ci, którzy przetrwali, stoczą się w otchłań barbarzyństwa, a dorobek ludzkości zostanie zaprzepaszczony. W poszukiwaniu ocalałych Ish wyprawia się na Wschodnie Wybrzeże, a po powrocie do Kalifornii spotyka mądrą i odważną Em, która wzbudza w nim nadzieję i chęć życia. Książka ta zainspirowała samego Stephena Kinga. Przekonajcie się sami, czym się zachwycił zagłębiając się w ten świat, który mimo że przekroczył krawędź zagłady nadal nie zatracił nadziei. Nie jest to może pierwsze postapo. Nie jest też ostatnie. Ani nawet nie jest to najlepsza książka jaką czytałem. Ale mimo to jest to nadal znakomicie opowiedziana historia. Jedna z najważniejszych. I wzór dla tych jeszcze lepszych które powstały z inspiracji nią. Znać po prostu trzeba i warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-10-2021 o godz 11:35 przez: Mechaniczna Kulturacja
Historia Stewarta to klasyczny opowieść o upadku cywilizacji i próbie jej odbudowy. Autor skupia się na wydarzeniach pomiędzy. Ukazuje ludzkość, albo raczej to co po niej zostało w próbie radzenia sobie z przetrwaniem. To to do tej pory zbudowaliśmy, czy jak rozwinęliśmy się technologicznie, czy nawet nasze człowieczeństwo, wszystko upada z dnia na dzień. Cofamy się setki lat wstecz. Na tych zgliszczach trzeba jednak ruszać do przodu i budować wszystko od nowa. Powieść ta jest bardzo realistyczna, ale i uniwersalna. Choroba jest tylko elementem, który nadaje kierunek. Jeżeli jednak zamienimy ją na wojnę czy kataklizm to uzmysłowimy sobie, że takie wydarzenia miały już miejsce w historii ludzkości. Najprostszy przykład drugiej wojny światowej, która nie tylko pochłonęła miliony ofiar, ale spowodowała, że Europa cofnęła się lata wstecz w swoim człowieczeństwie. Ziemia Trwa to opowieść, która z jednej strony jest przestrogą, a z drugiej nie pozwala zapomnieć o naszej przeszłości. Niesie ze sobą ostrzeżenie, ale i nadzieję, że kiedyś będzie lepiej. To jedna z ciekawszych powieści postapo, ale i w serii Wehikuł Czasu, z której popkultura czerpie garściami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-04-2022 o godz 16:39 przez: Magdalena Senderowicz
W moim odczuciu to jedna z najlepszych powieści w serii Wehikuł Czasu. Ponadczasowa, wiecznie aktualna, poruszająca życiowe i konkretne tematy, refleksyjna. Tego typu powieści angażują czytelnika emocjonalnie i umysłowo, a dodatkowo są po prostu kawałkiem dobrego postapo, które czyta się z wielką przyjemnością. Ten klimat robi robotę. Cała recenzja: bookeaterreality.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Stewart George R.

Zobacz także

Inne z tej serii Kwiaty dla Algernona Keyes Daniel
4.6/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tej serii Koniec wieczności Asimov Isaac
3.5/5
28,87 zł
44,90 zł
Inne z tej serii Folwark zwierzęcy Orwell George
4.6/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Rok 1984 Orwell George
4.8/5
32,08 zł
49,90 zł
Inne z tej serii My Zamiatin Jewgienij
4.2/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Aleja potępienia Zelazny Roger
4.2/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Ostatni brzeg Shute Nevil
4.5/5
28,87 zł
44,90 zł
Inne z tej serii Non stop Aldiss Brian Wilson
4.3/5
26,23 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Wieczna wolność Haldeman Joe
4.5/5
28,87 zł
44,90 zł
Inne z tej serii Rój Hellstroma Frank Herbert
4.3/5
29,52 zł
44,90 zł
Inne z tej serii Kwestia sumienia James Blish
3.9/5
29,52 zł
44,90 zł
Inne z tej serii Osa Russell Eric Frank
4.2/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Wieczna wojna Haldeman Joe
0/5
30,99 zł
34,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego