Jeśli po zakupie tego produktu, znajdziesz go taniej w wybranych sklepach internetowych, zwrócimy Ci różnicę w formie eKarty Empik. Obowiązują ograniczenia. Zobacz warunki akcji
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Come Prima - Alfred
Jest 1958 rok, Fabio przegrywa kolejną walkę w ringu, jego długi rosną i wierzyciele już nie patrzą na niego przychylnie, a od lat niewidziany młodszy brat nagle staje przed nim z wypełnioną prochami ojca urną, którą przywiózł aż z Włoch.
Powrót do rodzinnego domu nie jest tym, o czym Fabio marzy, Giovanni jednak nie ustępuje - trzeba załatwić formalności, podzielić spadek.
Wyruszają więc Fiatem 500 w naznaczoną kłótniami i milczeniem drogę, a ich bolesne wspomnienia i chowane przez długi czas urazy stopniowo ukażą burzliwe rodzinne relacje i tajemnice, których konsekwencje ciągną się za nimi do dziś…
WSspaniały hołd dla filmów drogi i włoskiego kina lat pięćdziesiątych.
Książkę wydano dzięki dofinansowaniu Instytutu Francuskiego w Polsce w ramach Programu Wsparcia Wydawniczego Boy-Żeleński.
Cet ouvrage, publié dans le cadre du Programme d'aide à la publication Boy-Żeleński, a bénéficié du soutien de l'Institut français de Pologne.
Akcja komiksu rozgrywa się w 1958 roku i skupia się na Fabio, który zmaga się z narastającymi długami, porażkami i trudną codziennością. Gdy po latach wraca do niego młodszy brat Giovanni z urną zawierającą prochy ojca, obaj wyruszają Fiatem 500 w podróż do rodzinnego domu. To droga pełna napięcia, przemilczeń i bolesnych wspomnień, odsłaniająca skomplikowane relacje rodzinne oraz dawne urazy.
To komiks dla dorosłych, łączący dramat obyczajowy z opowieścią drogi. Czytelnik może spodziewać się historii o silnym ładunku emocjonalnym, skupionej na relacjach rodzinnych, przeszłości i napięciu między bohaterami. Ważną rolę odgrywa tu także klimat włoskiego kina lat pięćdziesiątych.
Książka porusza temat relacji rodzinnych, pokazując więź dwóch braci naznaczoną konfliktem, dystansem i dawnymi urazami. Istotnym motywem jest podróż, która staje się nie tylko przemieszczaniem się przez kraj, ale też konfrontacją z przeszłością i własnymi emocjami. Ważne miejsce zajmuje także żałoba i konieczność zmierzenia się ze sprawami po ojcu, w tym formalnościami i spadkiem. Pojawia się również temat tajemnic rodzinnych, których konsekwencje wciąż wpływają na życie bohaterów. Całość dopełnia motyw pamięci i powrotu do miejsc, z którymi wiążą się trudne wspomnienia.
To propozycja dla dorosłych czytelników, którzy cenią komiksy o bardziej dojrzałej, emocjonalnej i realistycznej tematyce. Szczególnie dobrze odnajdą się tu osoby lubiące historie drogi, rodzinne dramaty i opowieści z wyrazistym klimatem epoki. Książka może przypaść do gustu także tym, którzy dopiero zaczynają sięgać po komiksy dla dorosłych, jeśli szukają historii skupionej przede wszystkim na relacjach i nastroju.
Książka została napisana przez Alfreda.
Książka nie jest częścią serii.
Come Prima ma nastrój intensywny, melancholijny i momentami bardzo napięty. To historia oparta na niewypowiedzianych pretensjach, trudnych wspomnieniach i relacji, w której bliskość miesza się z bólem. Lektura może wywoływać poczucie ciężaru przeszłości, ale też zaciekawienie tym, co kryje się pod milczeniem bohaterów. Ważnym elementem jest również klimat podróży, który nadaje całości filmowego charakteru.
Come Prima koncentruje się przede wszystkim na relacjach i psychologii postaci. Podróż stanowi tu ważną ramę fabularną, ale najistotniejsze są napięcia między braćmi, ich wspólna przeszłość i emocje, które stopniowo wychodzą na powierzchnię. To książka dla czytelników, którzy cenią opowieści budowane przez atmosferę, dialogi i wewnętrzne konflikty. Dynamiczne wydarzenia są tu podporządkowane pogłębianiu portretu bohaterów.
Wydawcą książki „Come Prima” jest Kultura Gniewu.
Książka „Come Prima” dostępna jest w miękkiej oprawie.
„Come Prima” liczy 228 stron. Szacowany czas czytania to około 5 i pół godziny.
Istnieją podróże, które nie są planowane, a jednak okazują się niezbędne. „Come Prima” autorstwa Alfreda to właśnie taka podróż. To powrót, który nie prowadzi do domu, lecz do źródeł bezbrzeżnego bólu, milczenia i niezałatwionych spraw. W świecie komiksu, często kojarzonego z lekkością, przygodą i humorem, Alfred proponuje coś zupełnie innego: powieść drogi w formie graficznej medytacji.Ten album, wydany w 2013 roku, przyniósł autorowi najważniejsze wyróżnienie europejskiego komiksu – Fauve d’Or w Angoulême, czyli nagrodę dla najlepszego albumu roku. To nie przypadek. „Come Prima” jest dziełem, które wyłamuje się z utartych kategorii. Nie jest ani stricte literackie, ani czysto wizualne, lecz tkwi na granicy emocji, obyczaju, koloru i ciszy. Fabio i Giovanni – dwa imiona, dwa temperamenty, dwa odcienie pęczniejącej latami winy. Starszy brat to buntownik, bokser, człowiek, który uciekł przed rodziną i sobą samym. Młodszy jest uporządkowany, lojalny, skrywający żal i chroniczną tęsknotę. Spotykają się po latach, by wspólnie przewieźć urnę z prochami ojca. Ich wspólna podróż to nie tylko wędrówka przez Alpy i prowincjonalne drogi, lecz przede wszystkim przez krajobraz ich relacji; poszarpanej, zawstydzonej, ale wciąż żywej. Autor nie szuka dramatów.Nie potrzebuje krzyku. Pozwala, by emocje dojrzewały jak w dobrym filmie drogi, poprzez rytm jazdy, przez spojrzenia w lusterko, przez milczenie, które mówi więcej niż dialog. Bracia, zamknięci w ciasnym Fiacie 500, są skazani na siebie i na prawdę, której unikali przez długie lata. Samochód staje się konfesjonałem, a droga – rytuałem oczyszczenia. Alfred peroruje, że pamięć nie jest liniowa: przeszłość powraca jak fala, w krótkich błyskach. W scenach dzieciństwa, gestach ojca, cieniach niepowiedzianych słów. Kiedy narracja cofa się w czasie, kolory zmieniają ton. Stają się matowe, niemal wypłowiałe, jak stare fotografie. Wspomnienia mają tu własną fakturę: rozmytą, chropowatą, pełną niedopowiedzeń. Ta gra wizualna nie jest efekciarstwem, lecz językiem buzujących emocji. I to właśnie z tej polifonii uczuć rodzi się literackość tego komiksu. Największym atutem Alfreda jest odwaga milczenia. Tam, gdzie inni autorzy używaliby dialogu, on pozostawia puste miejsce na refleksje czytającego. Patrzymy na dwie sylwetki w samochodzie, na krajobraz, który przemyka przez szybę, i wiemy, coś się wydarzyło, coś się zmienia, coś się bezpowrotnie kończy.Cisza w „Come Prima” jest jak pauza w muzyce, nie przerywa melodii, lecz ją definiuje. To w tych pauzach rodzi się zrozumienie.Ojciec, fizycznie nieobecny, ale emocjonalnie wszechobecny, stanowi trzeci wymiar tej opowieści. Jego urna w samochodzie jest zarazem symbolem i katalizatorem. To on rozdzielił braci, to jego cień wciąż między nimi krąży, jak strzyga. Autor nie szuka dramatów. Ukazuje, że więzi rodzinne mają strukturę pamięci: nigdy nie są czyste, zawsze poplamione żalem. W tym sensie „Come Prima” to historia o tym, jak dorośli mężczyźni próbują odczarować pacholęce lata, by, choć raz, zobaczyć siebie nawzajem.Kompozycja kadrów przypomina filmową kamerę: raz zbliżenie na dłoń, raz szeroki plan na drogę. To rytm, który przypomina bicie serca, powolne, nierówne, ale nieuchronne. Styl Alfreda ma w sobie coś z impresjonizmu: nie opowiada szczegółu, lecz wrażenie. Światło pada tak, że w jednym momencie postać staje się tylko cieniem na tle ściany, a w następnym, nagłym wyznaniem. Tytuł „Come Prima” brzmi jak obietnica, jak modlitwa, ale Alfred nie daje złudzeń. Powrót do zdarzeń minionych jest niemożliwy. Każdy kilometr oddala nas od dawnych siebie.Bracia docierają do końca podróży, ale to nie jest finał w hollywoodzkim sensie. To moment pogodzenia się z tym, że pojednanie nie polega na zapomnieniu, lecz na zgodzie na kolejną kartę życia.Alfred udowodnił, że komiks może być literaturą w najgłębszym sensie: opowieścią o kondycji człowieka, jego winie i prymatnej potrzebie wybaczenia. „Come Prima” to dzieło, które wymaga ciszy po lekturze. Nie z powodu patosu, lecz z wdzięczności. Bo oto ktoś przypomniał nam, że droga do domu bywa jednocześnie podróżą w głąb jądra własnego jestestwa. „Come Prima” to więcej niż komiks, to emocjonalny pejzaż Europy powojennej, a zarazem intymna opowieść o braterstwie i przebaczeniu. Alfred maluje historię dwóch ludzi, którzy długo nie potrafili ze sobą rozmawiać, aż wreszcie nauczyli się słuchać – siebie, wymownego milczenia i drogi. I może właśnie dlatego ta opowieść graficzna zdobyła uznanie jury w Angoulême: bo mówi o tym, o czym literatura zawsze pomiędzy wierszami mówiła – o ciałach astralnych, które nie potrafią zapomnieć doznanych ran, ale mimo to umieją za horyzontem zdarzeń złych znaleźć cień światła.
Radosław
21.01.2026
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Akcja albumu rozgrywa się w roku 1958. Fabio, upadły bokser z długami i wybuchowym charakterem, zostaje odnaleziony przez swojego młodszego brata, Giovanniego, z którym nie rozmawiał od dekady. Giovanni przywozi ze sobą prochy ich ojca i ma jedno życzenie, chce, by wspólnie zawieźli je do rodzinnej wioski we Włoszech. Fabio, choć początkowo oporny, ostatecznie zgadza się na podróż. Bracia wyruszają w drogę małym Fiatem 500, a każdy przebyty kilometr odsłania kolejne warstwy ich bolesnej przeszłości, rodzinnych traum i politycznych wyborów, które niegdyś rozdarły ich więzi. Come Prima autorstwa Alfreda to komiks, który można określić mianem literacko-graficznego dramatu rodzinnego połączonego z filmem drogi i subtelnym komentarzem historycznym. Nie jest to więc pozycja, która daje się łatwo zaszufladkować. Już od pierwszych stron czytelnik zostaje wciągnięty w skomplikowany świat dwóch braci, których charaktery i doświadczenia życiowe są diametralnie różne, a zarazem nierozerwalnie splecione. To właśnie oni stanowią o sile tego dzieła. Fabio jest porywczy, impulsywny i pełen urazy do rodziny. W młodości podjął on decyzję opuszczenia Włoch i dołączenia do faszystowskich bojówek, co mocno odcisnęło piętno na całej rodzinie. Giovanni natomiast jest spokojniejszy i bardziej refleksyjny. Pozostał on w domu rodzinnym, aby dźwigać ciężar odpowiedzialności za bliskich i ponosić konsekwencje wyboru brata. Ich spotkanie po latach w obliczu śmierci ojca, staje się zaś dla nich punktem wyjścia do głębokiej podróży zarazem w formie fizycznej jak i emocjonalnej. Fabuła albumu to w dużej mierze dość klasyczny film drogi, w którym każde wydarzenia, pozornie nieistotna rzecz czy dialog rodzą nowe emocje i odniesienia do bolesnej przeszłości. Nie jest to więc pozycja dla kogoś, kto liczy na wartką akcję. Tempo jest tu dość powolne, w wielu chwilach kontemplacyjne, ale dzięki temu dobrze budowana jest atmosfera złożonych i trudnych relacji między braćmi. Autor naprawdę zręcznie przeplata tu teraźniejszość z retrospekcjami, odsłaniając przeszłość Fabia, jego relacje z ojcem oraz dramatyczne wydarzenia polityczne Włoch lat 30. i 50., w tym pozostałości faszyzmu i wpływ historycznych konfliktów na życie jednostki. Come Prima nie skupia się więc jedynie na życiu prywatnym bohaterów. Poprzez ich doświadczenia ukazuje skutki faszyzmu i traumę wojny. Te elementy nadają komiksowi dodatkową głębię, pokazując, że prywatne dramaty nie istnieją w próżni, lecz są częścią szerszego kontekstu społeczno-politycznego. Narracja pełna jest tu subtelnych niuansów i psychologicznej złożoności. Dialogi, choć pozornie zwyczajne, odsłaniają wiele emocji i motywacji bohaterów. Równie wymowne i znaczące są tu również sceny bez użycia jakichkolwiek słów. Alfred ponadto zręcznie balansuje dramat i humor, momenty napięcia i ulgi, tworząc historię, która jest zarówno poruszająca, jak i łatwa w odbiorze....
Mariusz Edward Czerwiński
21.12.2025
"Come Prima" autorstwa francuskiego Alfreda (Lionela Papagalli), wydane przez Wydawnictwo Kultura Gniewu. Komiks otrzymany w ramach współpracy barterowej. Rok 1958. Fabio, przegrany bokser z rosnącymi długami, zostaje zmuszony do konfrontacji z przeszłością, gdy po latach pojawia się jego młodszy brat Giovanni z urną prochów ojca. Wspólna podróż Fiatem 500 do rodzinnego domu przeradza się w bolesną wyprawę przez niewypowiedziane żale, konflikty i rodzinne tajemnice, których konsekwencje wciąż ich prześladują. Kultura Gniewu to jedno z moich ulubionych wydawnictw. Zawsze wydają niszowe, niesamowite komiksy, które zostają ze mną na dłużej. Tak też było w przypadku genialnego "Come Prima". To przepięknie ilustrowana, bardzo osobista historia podróży - nie tylko tej fizycznej, ale również metaforycznej: w głąb przeszłości, konfliktów i rodzinnych niesnasek. Kreska jest po prostu niesamowita - momentami symboliczna, szczególnie w bardziej emocjonalnych scenach i retrospekcjach, a chwilami niezwykle szczegółowa i zachwycająca. Bogate tła doskonale oddają atmosferę podróży z Francji do Włoch. I właśnie ta podróż stanowi główną oś fabularną lektury - ponad 1000 kilometrów małym, popsutym Fiatem. Dodatkowym atutem są perfekcyjnie dobrane kolory: ciepłe, z przewagą brązów, pomarańczy, żółci i czerwieni. Czuć zapach lata, świeżo skoszonego pola, pomarańczy i rozgrzanego asfaltu, z delikatną nutą rewolucji w tle. To komiks, którego trzeba doświadczyć samemu, by w pełni zrozumieć jego przekaz. Trudno mi znaleźć słowa, które oddałyby mój zachwyt nad całością. A gdy myślę o zwrocie akcji i zakończeniu, do dziś przechodzą mnie ciarki. To historia, do której wraca się myślami - i jestem pewien, że prędzej czy później wrócę do niej także oczami, szczególnie w letnie miesiące. "Come Prima" to dla mnie komiks 9/10 - pozycja, która ma wszystko, czego oczekuję od tytułów spod szyldu Kultury Gniewu: głębię, emocje, świetną opowieść i niezapomniany klimat, do którego chce się wracać. Zdecydowanie polecam.