Błękit (okładka twarda)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com 36,99 zł

Cena promocyjna:
36,99 zł
Cena mój empik:
26,49 zł
Cena empik.com:
44,90 zł
Oszczędzasz:
7,91 zł (18%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Autorka bestsellerowej "Historii pszczół" – sprzedanej w Polsce w nakładzie 65 tysięcy egzemplarzy – powraca z niezwykłą powieścią o... wodzie. Przyszłość bez niej jest bardziej przerażająca niż świat bez pszczół.

Zachodnia Norwegia, rok 2017. Siedemdziesięcioletnia Signe przybywa w rodzinne strony. Powracają bolesne wspomnienia o Magnusie, niespełnionej miłości, straconym dziecku… Nie ma już śladu po wzgórzach, rzece Breio i wodospadach Dwie Siostry, o których przetrwanie walczyła jako nastolatka. Dziką naturę okiełznano i wykorzystano do napędzania elektrowni wodnej. Pozostał tylko lodowiec. Ale i jego zwolennicy postępu postanowili przekuć w kostki lodu do drinków. Signe przyjeżdża, by podjąć z nimi ostatnią, nierówną walkę. Jej orężem jest Błękit – jacht, który otrzymała od ojca na osiemnaste urodziny...

Południe Francji, rok 2041. Panująca w Europie susza prowadzi do wojen i wyniszcza kontynent. Kolejne połacie lądu trawi pożar. David ucieka w ostatniej chwili, wraz z jedenastoletnią córką Lou. Lecz nawet obóz dla uchodźców nie jest już bezpieczną przystanią. Przemierzając wyludnioną okolicę, David i Lou w jednym z opuszczonych domów postanawiają zaczekać na koniec lub cud. Odnaleziona w ogrodzie żaglówka ma być ich arką, gdy w końcu spadnie deszcz…

"Błękit" to drugi tom cyklu powieściowego, rozpoczętego bestsellerową "Historią pszczół", którego głównym tematem są zmiany klimatu i degradacja środowiska naturalnego. Zbudowana z dwóch równolegle prowadzonych i łączących się w zaskakujący sposób wątków powieść potwierdza pisarski kunszt Mai Lunde. Norweżka, jak nikt inny potrafi zgłębić meandry ludzkiej psychiki. Jednocześnie przekazuje nam, głuchym na wołanie dzikiej przyrody czytelnikom, przerażające ostrzeżenie – jeśli nie zaczniemy szanować otaczającej nas natury, zginiemy razem z nią.

"Jej pierwsza powieść podbiła świat. Z »Błękitem« Maja Lunde zrobi to ponownie".
"Dagens Næringsliv" 

"Nowa książka Mai Lunde to świetna wiadomość – dla natury i literatury".
"Dagbladet"

Blekit

Tytuł: Błękit
Autor: Lunde Maja
Tłumaczenie: Marciniakówna Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: norweski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-06-06
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26046679
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
9
4
5
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
11-07-2018 o godz 18:17 Sandra Czarniecka dodał recenzję:
Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że każda pora roku wymaga od nas innych sposobów pielęgnacji. Krem, który jest idealny na zimę, niekoniecznie, a nawet na pewno, nie sprawdzi się w zimę. Dlatego też autorka postanowiła przedstawić azjatyckie sposoby na dbanie o swoją urodę o każdym czasie. Nie zabrakło oczywiście kosmetyków, polecanych przez ekspertkę. To konkretne marki, sprawdzone przez autorkę. Oczywiście nadal są to łatwo dostępne i przystępnej cenie produkty. Bardzo dużym atutem są również przejrzyste tabelki, w których wypisane są np. konkretne składniki i ich cechy, a także gotowe propozycje używania konkretnych kosmetyków czy całej pielęgnacji krok po kroku. Bardzo lubię jak ktoś konkretnie niejako „podaje mi na tacy” gotowe rozwiązania i tego właśnie nie zabrakło w książce. Jeśli chcesz mieć piękną, promienną, a przede wszystkim zdrową cerę, zainwestuj w poradnik, który ułatwi ci zadanie. Nie musisz już szukać, kombinować, wszystko jest w zasięgu ręki. Autor: Sandra Czarniecka Cała recenzja: https://www.dailyvibes.pl/single-post/pielegnacja-skory-przez-cztery-pory-roku-barbara-kwiatkowska-recenzja
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
30-06-2018 o godz 06:46 Caroline Livre dodał recenzję:
BEZ WODY Dwie historie, które pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego. Dwa różne światy, miejsca, dwa różne miasta i momenty dziejowe. Łączy je jedno – woda. W 2017 roku Signe powraca do zachodniej Norwegii. Boleśnie zdaje sobie sprawę z tego, że jej ukochane miejsca z dziecięcych czasów już nie istnieją. Że rzeka Breio i wodospady Dwóch Sióstr już nie powrócą. Teraz został tylko lodowiec, o którego życie kobieta chce walczyć do ostatnich sił. Za to na południu Francji w 2041 roku trwa wojna spowodowana suszą. Davidowi wraz z córką ledwo udaje się ujść z życiem. Jednak obóz uchodźców wcale nie jest tak bezpieczny, jakby się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Również i tutaj zapasy wody pitnej kończą się w zastraszającym tempie… „Błękit” to już moje kolejne spotkanie z norweską pisarką. Jakieś 2 lata temu miałam również okazję poznać jej poprzednią książkę, czyli „Historię pszczół”, którą bardzo dobrze wspominam 🙂 Gdy byłam nieco młodsza, bardzo interesowałam się zmianami klimatycznymi na ziemi, ekologią i podobnymi zagadnieniami. Mogę więc powiedzieć, że tego typu tematy nie są mi całkiem obce i chętnie po nie sięgam. „Cały mój świat był wodą. Wzgórza, góry, pastwiska to tylko maleńkie wysepki w tym, co stanowiło właściwy świat; wprawdzie mówiłam o swoim świecie Ziemia, ale myślałam, że tak naprawdę powinien się nazywać Woda.” Tym razem Maja Lunde nie pisze jednak o pszczołach, ale o wodzie. W swojej nieco apokaliptycznej wizji pokazuje, co może się zdarzyć na świecie. I to wcale nie za tysiąc ani nawet za sto lat, ale zdecydowanie wcześniej. Chce zwrócić uwagę na problem niedoboru wody w niektórych miejscach, na rozległe procesy pustynnienia, które nie wróżą nic dobrego. Swoimi powieściami chce potrząsnąć światem, obudzić go, skłonić nas, ludzi do przemyślenia naszych działań. Nauczyć szanować przyrodę i to, co nam daje. Tak, byśmy pamiętali, że ziemię mamy tylko jedną i jeśli o nią odpowiednio nie zadbamy, to po prostu prędzej, czy później zginiemy. Autorka opowiada w swojej książce dwie zupełnie różne historie, które się ze sobą przeplatają. Mnie zdecydowanie bardziej pochłonęła ta z przyszłości, pełna emocji, wzruszeń i strachu o głównych bohaterów. W drugiej chwilami brakowało mi akcji, jednak mimo to uważam ją za udaną. W całej powieści mocno czuć charakterystyczny dla Norweżki styl pisarski. Skłania on czytelnika do refleksji i przemyśleń, do tego, by nie „połknąć” całej książki w kilka godzin, ale wynieść z niej coś więcej. Z tego powodu nie jest to raczej lektura dla każdego – nie ma w niej bowiem konkretnego zakończenia, konkretnej puenty i konkretnego wniosku do wysnucia w trakcie czytania. „Błękit” to kolejna powieść Maji Lunde, która została nagrodzona Nagrodą Norweskich Księgarzy. Myślę, że nie tylko ze względu na to warto zwrócić na nią uwagę 🙂 www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2018 o godz 11:33 Anonim dodał recenzję:
„ Błękit” to druga powieść @maja.lunde , (oczywiście po „Historii pszczół”), którą przeczytałam 🌞 ja ogólnie uwielbiam styl pisania tej autorki i pod tym względem obie jej książki były na tym samym, bardzo wysokim, poziomie 😋 „Błękit” zawiera dwa wątki; w jednym z nich starsza kobieta Signe przybywa do rodzinnego miasta, w którym nie ma już śladu po rzece i wodospadach, które tak uwielbiała, gdy była dzieckiem. Powstała elektrownia wodna. Pozostał tylko lodowiec. Signe to niesamowicie silna kobieta, podejmuje walkę z ludźmi, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, że bez wody nie przeżyją. 〰〰〰 Drugi wątek przedstawia historię Davida i jego córki Lou. Rok 2041. Pożary spowodowane suszami zmuszają ich do ucieczki z domu. Trafiają do obozu dla uchodźców, niedaleko niego znajdują żaglówkę. David bezustannie szuka żony oraz syna, których zgubili podczas ucieczki. Co zrobić kiedy nigdzie nie ma wody, a susza się nie kończy? 〰〰〰〰〰〰〰〰〰 Uwielbiam książki Mai Lunde, bo pomijając świetny styl pisania, autorka uświadamia, jak strasznie ważne jest dbanie o środowisko i pokazuje, jak okropny w skutkach może być jego brak. W „Historii pszczół” są 3 wątki, w „Błękicie” - 2. W obydwu z tych książek wszystkie wątki są ze sobą idealnie przeplatane, każdy zakończony w takim miejscu, że nie da się po prostu odłożyć książki na bok! Zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jakie w życiu przeczytałam! Baaaardzo polecam! 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-06-2018 o godz 13:45 Jelenka dodał recenzję:
JELENKA.PL Wszyscy niby wiedzą o ociepleniu klimatu i jego następstwach. Jednak jeśli coś nie dotyczy ludzi personalnie to mało ich to obchodzi. Nie wszystkich oczywiście, ale większość. Skoro inni nie szanują wody, nie segregują śmieci to dlaczego ja miałabym to robić. W imię czego? Maja Lunde po raz kolejny wbija szpilę w nasze sumienia niezwykle opowiadając o ludziach i wodzie – jej braku, nierozsądnym gospodarowaniu, obojętności na niepokojące sygnały. ZARYS FABUŁY Norwegia, 2017 rok. Signe po wielu latach wraca w rodzinne strony. To co zastaje ogromnie ją zawodzi. Kraina dzieciństwa i młodości jest kompletnie zniszczona. Zachwycającą norweską naturę zastąpił przemysł. Ostał się jedynie lodowiec, o którego przetrwanie Signe zamierza walczyć z wszystkich sił… Francja, 2041 rok. David wraz z jedenastoletnią córką Lou ucieka przed szybko rozprzestrzeniającym się pożarem, spowodowanym przez panującą w całej Europie suszę. Kiedy docierają do obozu dla uchodźców nic nie jest już takie samo, a szans na nowe życie brak na horyzoncie – tak jak wody. Bo woda to życie. Pojawia się jednak mała iskierka nadziei, której będą się kurczowo trzymać. BEZ LANIA WODY Woda to bezsprzecznie główny motyw książki. Wszystko w tej historii rozchodzi się o wodę. Zależy od niej ludzkie życie, które wije się krętymi ścieżkami. Jedni o nią walczą w imię wyższego dobra, drudzy walczą by najzwyczajniej w świecie przetrwać. Bez zbędnego lania wody Maja Lunde uczy pokory i szacunku wobec natury. W dzisiejszym świecie ludzie rzadko kiedy doceniają jej piękno, nie wspominając już o szacunku, a o pokorze kompletnie zapominając. Lektura “Błękitu” sprawia, że czytelnik się zastanawia i wiele kwestii związanych z naszą planetą sobie uświadamia (w końcu)! Takie książki są bardzo potrzebne. W lekki ale dosadny sposób powodują, że człowiek zaczyna pojmować świat z innej perspektywy. A “Błękit” jest tego świetnym przykładem. POWIEŚĆ! Co do „Błękitu” miałam pewne obawy. Byłam pewna, że będzie to wartościowa opowieść o zmianach klimatu. Myślałam również, że okropnie się wynudzę, bo sam temat jest już mocno wyeksploatowany. Ile jeszcze można o tym mówić? A no można! I to jak! Maja Lunde wybornie przeplata wątki bohaterów z problemami współczesnego świata. Te mistrzowskie połączenia nie pozwalają się nudzić. Summa summarum „Błękit” to opowieść pokoleniowa opowieść o ludziach. Ich naturze, charakterze, zachowaniu. Ludzka psychika przed autorką nie ma żadnych tajemnic i to po prostu czuć podczas lektury. Nie sposób nie wspomnieć o stylu czy warsztacie autorki, który zachwyca w każdym zdaniu czy akapicie. To się po prostu cudownie czyta i sądzę, że wielu doceni tę powieść na wielu płaszczyznach. Bo to wspaniała proza. PODSUMOWANIE Lektura „Błękitu” była niesamowita. Trudno było mi uwierzyć, że temat stricte ekologiczny można przedstawić tak pięknie i niepokojąco. Opowieść Lunde porywa czytelnika i nie pozwala się oderwać. Autorka świetnie łączy wątki swoich bohaterów z trudnymi tematami. Nie ma tu moralizatorskiego tonu czy pompatycznych wywodów. Jest zwyczajnie, a jednocześnie konkretnie i wstrząsająco. Czasami na prawdę trudno jest spojrzeć w lustro, a autorka zawsze trafia w sedno. “Błękit” powinien zadowolić wielu czytelników, także tych sceptycznych, którzy sądzą, że ekologia to bełkot oszołomów siedzących na drzewach, a globalne ocieplenie to wymysł wielkich koncernów, które na “tym”zarabiają. „Błękit” to ważna powieść, która powinna trafić w ręce wielu ludzi. Powinna być pewnego rodzaju przestrogą. Warto po nią sięgnąć! Na prawdę warto. „Błękit” w trzech słowach: wstrząsa, obnaża, nie pozostawia złudzeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-06-2018 o godz 09:26 jeke5 dodał recenzję:
Ringfjorden, Sogn i Fjordane, Norwegia 2017 rok. Siedemdziesięcioletnia Signe przypływa na łodzi ,,Błękit" do wioski Ringfiorden, z której pochodzi. Nie była w niej od prawie pięćdziesięciu lat, ale wróciła z powodu lodowca Blafonna, z którego handlarze wyrabiają lód i sprzedają jako ekskluzywny dodatek do drinków szejkom naftowym. Czysty, biały lód z Norwegii jest jak białe złoto, a kupują go najbogatsi z bogatych. Wszystkie lodowce topnieją, giną z każdą sekundą i Signe, która w młodości u boku ojca walczyła o wodospad Dwie Siostry i rzekę Breio nie może pozwolić na zniszczenie lodowca. Timbaut, Bordeaux, Francja 2041 rok. David z jedenastoletnią córką Lou ucieka przed pożarem z Argeles do obozu dla uchodźców. Dramatyczne wydarzenia rozdzieliły go z żoną i małym synkiem. Cały kraj trawi od pięciu lat susza, wybuchają pożary, prąd jest tylko od czasu do czasu, brakuje produktów spożywczych. Ziemia wyschła, powietrze zrobiło się gorętsze i ludzie wędrują na północ, gdzie jest jeszcze woda, ale kolejne kraje zamykają granice przed uchodźcami. Maja Lunde po raz kolejny porusza w powieści tematykę związaną z degradacją środowiska i zmianami klimatu. W pierwszej książce z cyklu Kwartet klimatyczny ,,Historia pszczół" pokazała, jak ważne dla życia na ziemi są owady, a w drugiej części cyklu ,,Błękit" wskazuje, że woda to życie. Bez niej znikną ludzie, zwierzęta, owady i rośliny, świat opustoszeje, zamieni się w pustynię. Signe przyzwyczajona była, że woda spływa do jeziorek w górach, że zamarza warstwą na lodowcu, że spływa zboczami górskimi do dolin, a strumyczki stają się rzeką Breio, z której ludzie czerpią wodę. W wyniku działalności człowieka świat się zmienia. Maleje liczba owadów, stopniowo giną pszczoły, nastaje susza i ludzie już nie mogą cieszyć się smakiem owoców. Żywność i woda są coraz bardziej racjonowane, nie działają telefony i internet. Aby przeżyć David z córką podobnie jak wielu innych ludzi muszą wędrować na północ kontynentu. Europa już nie trzyma się razem, wybuchają nowe konflikty, bo kraje jeszcze posiadające wodę kłócą się z tymi zmagającymi się z suszą. Na świecie zachodzą zmiany i zaczynają dotykać wszystkich ludzi. Autorka ciekawie zbudowała wątki biegnące na dwóch płaszczyznach czasowych, które łączą się ze sobą za sprawą żaglówki Błękit, ale moim zdaniem zabrakło w nich głębi. Bohaterowie doświadczają traumatycznych przeżyć, walczą o przetrwanie, kochają się, pracują, demonstrują w obronie przyrody, ale ich portrety psychologiczne są ubogie, nie czuć buzujących w nich emocji. Gdybym miała porównać obie książki z cyklu, to zdecydowanie wygrywa ,,Historia pszczół". W ,,Błękicie" Maja Lunde dobitnie pokazuje, że zmiany klimatu i degradacja środowiska zmienią na gorsze życie ludzi na ziemi. Signe jako zawodowa demonstratorka mówi: Nie mogę zapobiec wszystkiemu, ale temu tutaj mogę. Nie mogę krzyczeć o wszystkim, ale mogę krzyczeć o tym. Jeden człowiek nie zapobiegnie destrukcyjnym zmianom, ale wielu może to zrobić. Mamy wpływ na to, co dzieje się w naszej okolicy i jeśli nie zaczniemy szanować natury i dostrzegać sygnałów ostrzegawczych, które nam wysyła, zginiemy razem z nią. https://magiawkazdymdniu.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-06-2018 o godz 11:25 JuliaK dodał recenzję:
"Błękit" - Maja Lunde [PREMIEROWO] Dziennie powinniśmy wypijać ok. 1,5-3,5 litra wody. Wraz ze wzrostem aktywności ruchowej oraz temperatury otoczenia, należy zwiększać jej spożycie. Bez wody jesteśmy w stanie przeżyć nie dłużej niż 5 do 6 dni, ale śmierć w wyniku odwodnienia, podczas upalnej pogody może nastąpić w ciągu 3 dni, a nawet wcześniej. Mamy to szczęście, że posiadamy mnóstwo wody, wystarczy odkręcić kran w kuchni czy łazience i płynie ona pełnym strumieniem. Półki w sklepach pełne są różnych wielkości butelek z wodą mineralną, pochodzącą z różnych źródeł. Możemy wybrać nawet jej smak. Podsumowując, mamy wodę na wyciągnięcie ręki. Nie martwimy się tym, że może jej zabraknąć, bezmyślnie ją marnujemy. Zastanawialiście się kiedyś, co się stanie, jeśli naszym dzieciom, wnukom, prawnukom kiedyś zabraknie tego życiodajnego płynu? Może czas zacząć szanować wodę? Kiedy zobaczyłam okładkę i opis Błękitu, zapragnęłam przeczytać tę książkę. Maja Lunde jest autorką międzynarodowego bestsellera "Historia pszczół". Ta powieść udowodniła, jak doskonali są norwescy pisarze. To było moje pierwsze spotkanie z Panią Lunde, ale z pewnością, sięgnę po każde następne jej dzieło. "Okazuje się, że handlarze wyrąbują lód z lodowca, czysty, biały lód z Norwegii, i sprzedają go jako najbardziej ekskluzywny dodatek do drinków, jaki można sobie wyobrazić, pływające w złocistym alkoholu maleńkie góry lodowe..." http://www.bookparadise.pl/2018/06/bekit-maja-lunde-premierowo.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-06-2018 o godz 10:55 she__vvolf dodał recenzję:
SHEVVOLF.BLOGSPOT.COM „Błękit” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Mai Lunde i muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona. Dlaczego? Ponieważ nie mając wcześniej styczności z tym co pisze, spodziewałam się jakiegoś quasi-podręcznikowego wywodu na temat zagrożeń płynących ze zbytniej eksploatacji natury przez człowieka, która koniec końców doprowadzi nas do punktu, gdzie życie przestanie istnieć. Jednak już od pierwszych stron zorientowałam się, że autorka swoją myśl i ostrzeżenie przekazuje nam wplatając je w fabułę utkaną w dwóch przestrzeniach czasowych i w dwóch różnych historiach, które mimo wszystko w taki czy inny sposób splatają się ze sobą. Poznajemy losy samozwańczej 70-letniej aktywistki Signe, która powraca do Zachodniej Norwegii, w swoje rodzinne strony, kiedy orientuje się, że lodowiec, który wiele dla niej znaczy, jest zagrożony i chce temu zapobiec spotykając się ze swoim ukochanym sprzed lat, Magnusem (akcja dzieje się w 2017 roku). Druga opowieść dotyczy losów Davida i jego 11-letniej córki Lou, którzy żyją w Południowej Francji, gdzie panująca aktualnie susza prowadzi do wojen i konfliktów, a ludzie stają w obliczu smutnej prawdy, że jeśli chcą przetrwać? Muszą uciekać do miejsc, gdzie jest jeszcze woda, pozostawiając za sobą swój dobytek i życie, które do tej pory znali. Tak dzieje się właśnie w przypadku wspomnianych bohaterów, którzy podczas ucieczki rozdzielają się z żoną Davida - Anną, oraz ich niespełna rocznym synkiem Augustem - oraz trafiają do swego rodzaju obozu dla uchodźców, gdzie liczą na to, że uda im się odnaleźć swoich bliskich (akcja dzieje się w 2041 roku). Na co dzień nie czytam literatury współczesnej, ponieważ jak dobrze wiecie osobiście lubuję się w kryminałach i thrillerach, jednak lubię od czasu do czasu sięgnąć po coś innego, coś co albo pozwoli mi się zrelaksować (dobrze napisana obyczajówka czy romans) albo poszerzy moje horyzonty myślowe, otwierając moje oczy na problemy, o których w życiu codziennym rzadko mamy czas, by pomyśleć. I do tej drugiej kategorii zaliczam właśnie bez wątpienia „Błękit”. Jeśli lubicie książki, które oprócz wciągającej fabuły pozwalają Wam zastanowić się nad otaczającym Was światem? To koniecznie musicie sięgnąć po tę pozycję, serdecznie Wam ją POLECAM! Planujecie przeczytać?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-06-2018 o godz 09:25 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Żaby wymierają, giną w ciszy, a nikt się tym nie przejmuje. Trzecia część gatunków na Ziemi jest poważnie zagrożona, ale nikt o nich nie myśli." Spotkanie z wcześniejszą książką autorki "Historia pszczół" należało do malowniczych, satysfakcjonujących i refleksyjnych. Poruszająca opowieść, oryginalnie osadzona w naturze, zarazem delikatna i dosłowna, słodka i gorzka, radosna i smutna, niosąca pozytywne przesłanie i wyraźne ostrzeżenie. Podobnie jest w "Błękicie", jednak już mniej przekonująco przybliżono fragmenty z życia głównych bohaterów. Co ciekawe, to tło powieści zdobywa znamiona istotności, wymowy i siły oddziaływania na wyobraźnię czytelnika. Może właśnie dlatego w tej odsłonie serii autorka nie przywiązała wagi do pogłębienia portretów postaci, czego bardzo żałuję, bo powieść cieszyłaby na dwóch równoległych płaszczyznach. Obraz świata współczesnego będący podstawą do snucia wizji przyszłości za ćwierć wieku. Odmieniona na niekorzyść przez człowieka przyroda, zdewastowane środowisko naturalne, mające z założenia być oazą bezpieczeństwa i stabilności, a wykorzystywane do partykularnych biznesowych celów. Garstka obrońców przyrody niebędąca w stanie przeciwstawić się sile nacisków i presji. Woda będąca źródłem istnienia, traktowana bez należnego szacunku, bezmyślnie eksploatowana, staje się mega deficytowym towarem, rzutującym na racjonalizowanie wszelkich produktów niezbędnych do podtrzymania życia. Podoba mi się, że autorka podaje też szerszy kontekst spojrzenia na nasilające się w niekorzystnym kierunku zmiany klimatyczne i trudną do opanowania degradację środowiska naturalnego, choćby transformację społeczeństw, rozpad państw, minimalizacja znaczenia Unii Europejskiej, masowe migracje ludności, tragiczne warunki w obozach dla uchodźców, powszechność chorób i śmierci. Czyż to wszystko nie brzmi już niezwykle znajomo, niepokojąco i złowieszczo? A w tym wszystkim osadzona historia pojedynczych osób, zmagających się z problemami wywołanymi przez współczesne pokolenia. Naprzemiennie wkraczamy w świat Signe, dziennikarki i pisarki, która po pięćdziesięciu latach nieobecności wraca do rodzimego miasteczka, aby desperacko ratować norweski lodowiec, oraz młodego mężczyzny Davida, ojca nastoletniej Lou, zmagającego się z rodzinnym dramatem, starającego się przetrwać w świecie racjonowanej wody, gigantycznej suszy, wyniszczających Europę pożarów. Historie oddalone są od siebie o ćwierć wieku, jednak posiadają wspólne i styczne elementy. Obrona życia, podtrzymywana nadzieja, oczekiwanie na cud. Z jednej strony nie do końca przekonała mnie finalna odsłona powieści, zbyt gładka i pomyślna, liczyłam na więcej napięcia podkreślających wagę tematu, choć z drugiej większe znamiona tragedii mogłyby się okazać nadmiernym epatowaniem emocji. W powieści nie znajdziecie moralizatorstwa, narzucania opinii, bezpośrednich przekazów, to czytelnik ma w swojej głowie, sercu i czynach odszukać odpowiedzi, podchwycić odzew, nabrać większej świadomości, być może zmienić codzienne nawyki, czy ukształtować podejście do spraw ekologii. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-06-2018 o godz 23:41 Thelksinoe dodał recenzję:
Szmaragd morza, a nad nim bezchmurny błękit nieba. Idylla? Piękny pejzaż? Może dla nas… David i jego jedenastoletnia córka Lou (bohaterowie powieści Błękit Mai Lunde) nie należą jednak do naszego pokolenia. To kolejne pokolenie. Żyją w nieodległej przyszłości, w świecie, który my ukształtowaliśmy swoją lekkomyślnością, zachłannością i ignorancją. I inaczej oceniają przedstawiony wyżej obraz. Wiedzą, że sól i słona woda to śmierć. Wiedzą też, że nie ma nic pięknego w nieskażonym choćby najmniejszą chmurką lazurze nieba. Takie niebo oznacza brak deszczu, a brak deszczu prowadzi do suszy i śmierci… Śmierci roślin, zwierząt i ludzi. .. Żyjąca kilkadziesiąt lat wcześniej Signe też inaczej – inaczej niż my – ocenia nasze i swoje pokolenie. Widzi wszechobecną krótkowzroczność, dostrzega zagrożenie i zbliżający się koniec. Działa, lecz jej krzyk – w świecie, w którym liczy się tylko tu i teraz, w świecie, w którym najważniejszy jest nowy model Iphone’a – jest jak głos wołającego na pustyni… Błękit Mai Lunde to powieść dwuwątkowa. Historia Davida i Lou w świecie głodu i suszy oraz dzieje Signe w czasach nam współczesnych. Dwie odrębne historie, które wbrew pozorom się łączą… Błękit to – napisany pięknym, prostym, acz sugestywnym językiem – przerażający obraz teraźniejszości i nieodległej przyszłości… przyszłości, dla której – za sprawą naszego postępowania – nie ma już przyszłości… jest tylko koniec … koniec życia, cywilizacji, ludzkości i człowieczeństwa… To przejmująca historia ludzkości i świata… historia, która może się niestety zdarzyć… www.thelksinoe.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-06-2018 o godz 19:53 Beata Igielska dodał recenzję:
Maja Lunde podbiła serca czytelników na całym świecie powieścią "Historia pszczół". Jej nowa książka "Błękit" ma szansę powtórzyć sukces poprzedniczki, tym bardziej, że przemawia do serc odbiorców przekonującymi opowieściami na temat człowieka i otaczającego go świata. Akcja "Błękitu" biegnie dwutorowo, rozgrywając się w czasach nam współczesnych i w roku 2041. Bohaterką bieżących zdarzeń jest leciwa Signe, która po długiej nieobecności odwiedza rodzinne strony na zachodzie Norwegii. Wspomina dzieciństwo, pierwszą wielką miłość, rodzinne relacje i osobistą tragedię. Siedemdziesięcioletnia kobieta jest zszokowana zmianami, jakie zaszły w jej małej ojczyźnie. Nie może pogodzić się ze zniszczeniem środowiska, które przed laty było oczkiem w jej głowie. Jako nastolatka Signe walczyła u boku ojca i innych działaczy ekologicznych o zachowanie w niezmienionym stanie okolicy. Niestety, kwestie ekonomiczne zwyciężyły. Jedynym zachowanym do 2017 roku elementem natury jest wielki lodowiec, jednak i on wkrótce ma zostać "przerobiony" na kostki lodu do napojów i drinków. Wojownicza Signe, właścicielka jachtu "Błękit", postanawia wydać wojnę wielkiemu przedsiębiorstwu, które chce zbić fortunę na dziewiczej przyrodzie. Wydarzenia z roku 2041 rozgrywają się we Francji, która – podobnie jak wiele innych krajów – jest wyniszczona wieloletnimi suszami. Liczne pożary, reglamentacja wody i żywności oraz narastająca przestępczość to codzienność, która stwarza coraz większe zagrożenie. Do jednego z obozów dla uchodźców trafia z jedenastoletnią córką David. Podczas poszukiwania nowej drogi do szczęścia rozdzielił się z żoną i malutkim synkiem. Jego marzeniem jest dotarcie do Skandynawii, gdzie – jak słyszał – wody jest pod dostatkiem. Nie jest to jednak łatwe, tym bardziej, że podobne zamierzenia przyświecają tysiącom innych Europejczyków. W opuszczonym domostwie, w pobliżu obozu David i jego córka odnajdują porzuconą łódź, która najpierw okazuje się miejscem zabaw, zaś później ma stać się ich przepustką do nowego życia. Te dwa przeplatające się wątki łączy tematyka związana z wodą i – jak nietrudno się domyślić – tytułowy "Błękit". Jak to się stało, że jacht Signe znalazł się po latach we Francji? Co wspólnego mają losy starzejącej się kobiety i mężczyzny wędrującego z wrażliwą, przedwcześnie dojrzałą córką? Odpowiedzi na te pytania odnajdujemy na kartach powieści, którą pochłania się jednym tchem, mimo iż jej akcja nie pędzi z zawrotną prędkością. Na tym właśnie polega jej urok – losy bohaterów, ich decyzje, przeszłość, marzenia oraz grożące im niebezpieczeństwa poznajemy stopniowo, niekoniecznie w kolejności chronologicznej. Podsyca to apetyt czytelnika i sprawia, że kolejne kartki odwraca się z coraz większą niecierpliwością. Wisienką na torcie okazuje się zakończenie – zaskakujące, dające do myślenia, czyli dokładnie takie, jak lubię. "Błękit" wpisuje się w ekologiczny nurt współczesnej literatury. O ile jednak wiele książek tego typu razi nachalnie pouczającym charakterem, powieść pani Lunde nie odstręcza dydaktyzmem czy naiwnością spojrzenia na świat. To proza dojrzała i dopracowana pod każdym względem, zarówno treściowym, jak i językowym oraz stylistycznym. Bardzo przypadł mi do gustu oszczędny styl, w którym nie ma niepotrzebnych fraz. Ta ekonomia słowa to na pewno kolejna zaleta całości. Polecam z czystym sumieniem! BEATA IGIELSKA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-06-2018 o godz 21:27 Czytaczyk dodał recenzję:
Mogę szczerze powiedzieć, iż kocham wodę. Naprawdę darzę ją uczuciem. Od dziecka uwielbiałam spędzać godziny nad wodą, czy to było jeziorko, jakiś zalew, rzeka . Dziadek nauczył mnie pływać, gdy miałam 5 lat i od tej pory czuję się jak ryba w wodzie. Mam świadomość tego, że na naszej planecie jest mało wody zdatnej do picia. Wiem też, że wiele ludzi cierpi z powodu odwodnienia i głodu. Ciężko jest wyhodować jedzenie na suchej jak wiór ziemi. Tak wygląda sytuacja w krajach trzeciego świata, a jak jest u Nas? Hektolitry wody wykorzystane są do głupich fontann. My sami, każdy z osobna, również marnujemy jej bardzo dużo. Nie przywiązujemy aż takiej wagi do cieknącego kranu, czy też nieprzerwanego strumienia wody, gdy tak naprawdę nie jest nam cały czas potrzebna. Kiedyś przyjdzie nam zapłacić za tę bezmyślność i świadome marnotrawstwo. Na razie jesteśmy obojętni na to jakie spustoszenie siejemy w naturze, a gdy już się opamiętamy może być za późno. Jak zachowa się świat, gdy stanie w obliczu apokalipsy? Maja Lunde podjęła się napisania swoistego ostrzeżenia, które umieściła w ciekawej fabule. Przedstawia realną i przerażającą wizję tego, do czego możemy doprowadzić degradując środowisko naturalne oraz skutki zmian klimatycznych. Osobiście totalnie wstrząsnęła mną jej wizją. Autorka posługuje się przyjemnym i lekkim piórem. Nie miałam żadnych problemów związanych z pochłanianiem treści, jak i również gładko wbiłam się w lekturę. Ogólnie oceniam tę książkę bardzo dobrze, choć te dwie, przedstawione przez autorkę, perspektywy nieco się ze sobą gryzły, nie składały się w spójną całość. Niemniej jednak to lektura godna uwagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-06-2018 o godz 13:30 adeleide dodał recenzję:
Maja Lunde znana z książki „Historia pszczół”, która bardzo mi się podobała kontynuuje serię o katastrofach ekologicznych. Tym razem zwraca uwagę na globalne ocieplenie oraz brak wody z tym związane. Poznajemy dwójkę głównych bohaterów, których dzieli trochę ponad 20 lat. Signe pochodzi z Norwegii i walczy o sprawy ekologiczne. Chce, aby świat żył w zgodzie z naturą, a nie walczył z nią i ją niszczył. Podróżuje na swoim statku, aby nie tylko spotkać dawnego ukochanego, ale pokazać mu, że działania przeciw naturze nie przynoszą niczego dobrego. 20 lat później David we Francji wraz z córką Lou ucieka przed suszą i pożarem. Kiedy człowiek jest spragniony wszystko wszystkie chwyty wydają się dozwolone. Podobała mi się ta książka, ale bez szaleństwa. Nie do końca rozumiałam postępowanie bohaterów, którzy uparcie popełniali te same błędy. Nie jestem również pewna, czy już w 2041 roku zostaniemy odcięci od wody, a na całym świecie będzie susza. Może miało to na celu unaocznić nam pewne zmiany, ale na mnie wywarło inne wrażenie - trochę niedowierzanie, a przez to wątpliwość w racje autorki. Skoro mówi, że kataklizm spotka nas już niedługo, a nie ma tego aż tak wyraźnych znaków, to może się myli? Historia pszczół pod tym względem wydawała się bardziej autentyczna. Mimo to czytało się szybko i przyjemnie. Ciekawa historia ucieczki przed żywiołem, zmagania z naturą, ochrony jej i samego siebie. Momentami ciezkie obrazy ludzi, którzy kierują się instynktem przetrwania zamiast dobrego drugiego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-05-2018 o godz 15:10 Lady Margot dodał recenzję:
LADYMARGOT.PL O Mai Lunde słyszał chyba każdy miłośnik czytania. Jej książka „Historia pszczół” była jednym z najgłośniejszych tytułów wśród skandynawskich powieści, ukazujących się na polskim rynku wydawniczym. Nie zliczę, ile razy przez moje ręce przewijała się ta niepozorna książka, a jednak nigdy nie było nam ze sobą po drodze. Dzięki Wam, wiem już, że fakt, iż nie znalazła się ona w mojej biblioteczce, jest największym błędem w mojej czytelniczej karierze. Dlatego, kiedy mam już za sobą lekturę jej najnowszej powieści „Błękit”, wiem, że teraz po prostu jest dla nas czas. To właśnie teraz, nie ochłonąwszy jeszcze po skończeniu dwóch przejmujących opowieści o wodzie, pora zmierzyć się z fenomenalną ponoć „Historią pszczół”. Tymczasem, zanim to nastąpi, podzielę się z Wami odczuciami, które towarzyszą mi po zgłębieniu najnowszej powieści Lunde, póki są jeszcze tak świeże. *** POSTACI Signe – starsza kobieta, która powraca do rodzinnego miasta, obfitującego niegdyś w przepiękne wzgórza, rzekę i wodospady. Nic już z nich nie zostało, Signe zaś postanawia podjąć ostatnią walkę… o lodowiec. David – wraz z córeczką Lou trafia do obozu dla uchodźców, gdzie szuka schronienia przed wszechobecną suszą i pożarem, który strawił ich dom. FABUŁA Rok 2017. Norwegia. Siedemdziesięcioletnia Signe wraca do rodzinnego miasta, które słynęło z niesamowitych darów natury, wykorzystanych następnie w celu napędzania elektrowni wodnej. Obecnie pozostał jedynie lodowiec, lecz i jego spotkał podobny los – lód przerabiany jest na kostki i sprzedawany do bogatych krajów. Signe postanawia zawalczyć ten ostatni raz i ochronić lodowiec. Wspomina także swojego ukochanego z lat młodości. To jego obwinia o zaistniałą sytuację, dlatego postanawia się z nim skonfrontować. Rok 2041. Francja. David wraz ze swoją kilkunastoletnią córeczką Lou, dociera do obozu dla uchodźców, w którym szuka schronienia. Europę dręczy susza, szerzą się wojny, głód. Czeka na żonę i synka, z którymi mają się na miejscu spotkać. Wbrew pozorom obóz jednak nie jest miejscem bezpiecznym. Coraz częściej dochodzi do konfliktów, zaczyna brakować wody, jedzenia. By zabić czas, David z Lou przemierzają pobliskie okolice. Podczas jednego ze spacerów odnajdują łódź, a wraz z nią nadzieję na deszcz, dzięki któremu będą mogli wypłynąć w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca, pełnego pitnej wody i pożywienia, którego na co dzień tak im brakuje. DLA KOGO „Błękit” to powieść nie tylko dla miłośników przepięknego stylu, poetyckich opisów. To pozycja dla każdego, komu na sercu leży dobro natury, ziemi. Dla tych wrażliwych, którzy mają świadomość samozagłady do jakiej dąży ludność zamieszkująca naszą piękna planetę. Gwarantuję Wam, że po przeczytaniu tej książki, dwa razy się zastanowicie, zanim odkręcicie kurek z wodą. PODSUMOWANIE Biorąc do ręki niepozorną wersję recenzencką „Błękitu”, nie spodziewałam się, jak bardzo ta książka zawróci mi w głowie, jak wielką dawkę emocji mi zafunduje, jak zmieni moje spojrzenie na kwestie ekologii, które są mi tak bliskie. Zawsze byłam wyczulona na marnowanie wody. Podczas mycia zębów zawsze zakręcam kurek, podczas mycia naczyń podobnie – wodę wykorzystuję do opłukania ich, nie pozwalam, by lała się z kranu cały czas. Jeśli podobnie jak dla mnie, ważna jest dla Was jakość Waszego życia, Waszych dzieci, wnuków, sięgnijcie po tę przepiękną książkę. Ja tymczasem już zamawiam „Historię pszczół”. Jak dobrze, że jest Maja Lunde, jak dobrze, że pisze takie książki. Ogromnie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-05-2018 o godz 08:32 niepoczytalna dodał recenzję:
W każdej dystopijnej wizji, o której do tej pory przeczytałam, zawsze szukałam dziury w całym i dowodów na to, że autor nie ma racji, a wersja wydarzeń, którą przedstawia, jest mało prawdopodobna. I tym razem nie było inaczej. Za sukces autorki uznaję jednak to, że w którymś momencie przestałam toczyć wewnętrzną walkę na argumenty i skupiłam się na historii. A ta jest nie byle jaka. Powieść zmusza do refleksji. Mroczna i przygnębiająca wizja przestawiona w "Błękicie" poraża poczuciem bezradności, osamotnienia, wyobcowania, a przede wszystkim maleńkością człowieka i bezwzględnością przyrody, która zdaje się pokazywać ludziom, gdzie jest ich miejsce. Nie jest to jednak aż tak pesymistyczna przepowiednia, jak może się wydawać. Zwłaszcza jeśli będziemy mieli siebie nawzajem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-05-2018 o godz 11:19 czytasie dodał recenzję:
Przechodząc do pisania opinii mam niemały problem, do głowy przychodzi mi naprawdę wiele wspomnień związanych z lekturą tej książki, aż sama nie wiem od czego zacząć. Zostawiła mnie z pewnego rodzaju chaosem w głowie a nawet śmiem twierdzić, że po jej przeczytaniu cierpię na tak zwanego „kaca książkowego”. Dla tych, którzy chcieliby sięgnąć po tę książkę mam radę – nie sugerujcie się opisem, nie oddaje on tego, jak piękna jest to historia, mimo, że potrafi potwornie przerazić faktem do czego właściwie zmierza świat, może to właśnie ona sprawi, że spojrzycie na ten problem z innej perspektywy. Zacznę może od języka, jakim posługuje się Lunde. Wyrażenia, jakie stosowała autorka były najzwyczajniej w świecie piękne, język jest prosty, z pewnością większość odbiorców nie będzie miała problemu ze zrozumieniem lektury. Wszystko opisane zostało doskonale, Maja nie pozostawia wiele do życzenia, nie ma tutaj niedomówień, a nawet jeśli takowe się pojawiają, możemy łatwo z nich wyciągnąć kontekst, nie są pogmatwane czy nielogiczne. Bohaterowie, którzy zostali opisani na kartach książki są bardzo „żywi”. Nie mamy wrażenia, że czytamy o wyimaginowanych osobach, wręcz przeciwnie. Historia opowiedziana jest w dość realistyczny sposób, ukazuje typowe problemy, z jakimi borykają się ludzie w różnym wieku, od okresu dziecięcego aż po starość. Podobają mi się również skrawki historii bohaterów, zarówno młodość Signe – która podobnie, jak jej ojciec pragnie uratować wodę, jak i Davida i to, w jaki sposób katastrofa, ucieczka do azylu i wszystkie wydarzenia pojawiające się kolejno, zmieniają jego postrzeganie świata. Bohaterowie zmieniają się z każdą kolejną stroną, a z końcem książki widać, jak fantastycznie się rozwinęli. No i sam pomysł na powieść, nieco przerażający świat wykreowany przez Lunde to pewnego rodzaju wizja apokaliptyczna. Świat pozbawiony wody pitnej jest miejscem śmiertelnym zarówno dla ludzi, zwierząt, jak i roślin. Nie można załatwić swoich najważniejszych potrzeb, nawet takich, które nam wydają się oczywiste – jak chociażby kąpiel czy pranie. W świecie, w którym coraz bardziej brakuje wody, jest ona wydzielana i nie może być marnotrawiona. Każdy obywatel dostaje dzienny przydział, niezależnie od wieku, stanu zdrowia, płci czy pochodzenia. To walka o przetrwanie, w której susza ma ogromną przewagę nad ludźmi. A najgorsze jest to, że ludzie ludziom zgotowali ten los. Mechaniczne wysuszanie rzek, jezior czy innych zbiorników wodnych, które ma miejsce w dzisiejszych czasach, może prowadzić do ogromnej katastrofy, jaką opisuje autorka „Błękitu”. Książka ta przekonała mnie do tego, by bardziej świadomie korzystać z wody, nie marnować jej tylko dlatego, że mamy do niej bezpośrednią dostępność, dbać o świat, w którym żyjemy, mając na uwadze pokolenia naszych dzieci, wnuków czy jeszcze dalszej rodziny. Wydarzenia opisane w książce nie mają miejsca wiele lat po nas, od roku 2041 dzieli nas nieco ponad 20 lat i chyba to najbardziej wpłynęło na moje postrzeganie problemu ukazanego w tej książce. Są to lata, w których zapewne większość z nas będzie miała okazję żyć. Myślę, że „Błękit” to lektura obowiązkowa dla każdej osoby dorosłej, ale również i nastolatków. Ma ogromne szanse dodać ludziom empatii i motywacji by dbać o naszą planetę, a jednocześnie ukazuje wizję tego, jak może wyglądać nasz świat w momencie, gdy nie odważymy się o tym głośno mówić. Gorąco polecam tę książkę, a ja z pewnością niebawem sięgnę po „Historię pszczół”! więcej na: www.czytasiee.wordpress.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Bieguni Tokarczuk Olga
31,92 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Miłość Karpowicz Ignacy
29,92 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.