Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Zemsta rodziców - Daniel Hurst
Czułam, że coś jest nie tak. To matczyny instynkt.
Wiedziałam, że mój syn zaczął coś przede mną ukrywać. Kiedyś chodził do szkoły z psotnym uśmiechem na swojej pięknej twarzy. Teraz unika kontaktu wzrokowego i nieustannie pochyla głowę.
Odkąd dowiedziałam się, że dokucza mu kolega z klasy, każdego dnia się martwiłam, żołądek skręcał mi się z nerwów, od chwili gdy wychodził z domu aż do momentu, kiedy wracał.
Wszyscy powtarzają mi, że przesadzam, ale nie będę ryzykować bezpieczeństwa własnego dziecka. Razem z mężem próbujemy rozmawiać z rodzicami drugiego chłopca, ale to tylko pogarsza sytuację…
Wtedy naszemu dziecku dzieje się krzywda. Dość. To się musi skończyć. Nawet jeśli oznacza to wzięcie spraw w swoje ręce.
Bo my znamy prawdę o rodzinie, która obrała sobie naszego syna za cel - to nie jest ich pierwszy raz.
Dlatego pytanie brzmi, jak daleko posuniemy się w naszej zemście?
„Zemsta rodziców” to thriller o rodzicach, którzy coraz mocniej czują, że ich syn nie jest bezpieczny i że za jego cierpieniem stoi coś więcej niż zwykły szkolny konflikt. Gdy próby spokojnego rozwiązania sprawy zawodzą, napięcie rośnie, a rodzinny lęk stopniowo przeradza się w determinację. To opowieść o strachu, bezsilności i granicach, do jakich można się posunąć, by chronić własne dziecko.
To kryminał sensacyjny z wyraźnie thrillerowym napięciem. Książka łączy temat rodzinnego dramatu z atmosferą zagrożenia i narastającego konfliktu, więc czytelnik może spodziewać się emocji, niepokoju i pytań o winę, prawdę oraz odwet.
Książka porusza przede wszystkim motyw rodzicielskiej ochrony, pokazując, jak silna może być potrzeba obrony własnego dziecka. Ważnym tematem jest także przemoc rówieśnicza i jej wpływ na życie całej rodziny, a także bezsilność wobec sytuacji, która wymyka się spod kontroli. Istotną rolę odgrywa również zemsta rozumiana jako odpowiedź na krzywdę oraz pytanie o moralne granice działań podejmowanych w imię bezpieczeństwa. Pojawia się też temat rodzinnych tajemnic i ukrytej prawdy, która nadaje całej historii dodatkowe napięcie.
To książka dla czytelników, którzy lubią napięte historie o rodzinie postawionej w sytuacji granicznej. Szczególnie może przypaść do gustu osobom sięgającym po thrillery i kryminały sensacyjne z wyraźnym konfliktem emocjonalnym. Dzięki przystępnej, mocno osadzonej w dramatycznej sytuacji fabule może zainteresować także osoby, które dopiero zaczynają przygodę z tym gatunkiem.
Książka została napisana przez Daniela Hursta.
Książka nie jest częścią serii.
„Zemsta rodziców” wyraźnie opiera się na silnych emocjach, poczuciu zagrożenia i narastającym napięciu między bohaterami. Centrum tej historii stanowi rodzina postawiona pod ogromną presją, dlatego ważne są tu lęk, gniew i determinacja. Jednocześnie książka utrzymuje thrillerowe tempo, bo konflikt szybko nabiera powagi. To propozycja dla osób, które cenią nie tylko wydarzenia, ale też emocjonalny ciężar decyzji bohaterów.
Atmosfera tej książki jest gęsta, niepokojąca i pełna narastającego zagrożenia. Od początku wyczuwa się napięcie związane z tym, że pozornie codzienna sytuacja przeradza się w poważny konflikt. Lektura może zostawić czytelnika z poczuciem niepokoju oraz refleksją nad tym, jak daleko człowiek jest gotów się posunąć w obronie najbliższych. To historia, która gra na silnych emocjach i buduje presję wokół każdej kolejnej decyzji.
Wydawcą książki „Zemsta rodziców” jest Wydawnictwo Filia.
Książka „Zemsta rodziców” dostępna jest w następujących formatach: audiobook, ebook i miękkiej oprawie.
„Zemsta rodziców” liczy 272 strony. Szacowany czas czytania to około 7 godzin.
Jeśli spodobała Ci się książka „Zemsta rodziców”, warto sięgnąć po inne tytuły tego autora, na przykład: „Dziecko lekarza”, „Kochanka lekarza” lub „Żona lekarza”.
Daniel Hurst to brytyjski autor współczesnych thrillerów psychologicznych, w których codzienne życie bohaterów przeradza się w pełne napięcia dramaty. Jego książki, takie jak „Żona lekarza” czy „Zemsta rodziców”, koncentrują się na tematach zdrady, sekretów i manipulacji. Autor mistrzowsko buduje atmosferę niepokoju, wykorzystując realistyczne środowiska rodzinne i zawodowe. Daniel Hurst tworzy wciągające historie o moralnych dylematach, zaskakujących zwrotach akcji i cienkiej granicy między prawdą a kłamstwem.
Oceny i recenzje o produkcie
Co mówią użytkownicy?
Użytkownicy twierdzą, że "Zemsta rodziców" to wciągający thriller poruszający temat przemocy szkolnej i determinacji rodziców w ochronie dzieci. Większość recenzji podkreśla lekkie pióro autora, wartką akcję oraz skłanianie do refleksji nad konsekwencjami przemocy. Pojawia się też kilka głosów krytycznych – część czytelników uważa, że postaci są płytkie, a historia momentami się dłuży, jednak te opinie stanowią mniejszość wobec licznych pozytywnych głosów na temat fabuły i emocjonalnego przekazu.
Najczęściej wspominane:
poruszający temat przemocy szkolnej
wciągająca fabuła
lekkie pióro autora
emocjonalne napięcie
momentami płytkie postaci
Podsumowanie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję na podstawie recenzji klientów, wg stanu na dzień 24.05.2026 od dnia 01.01.2023
Sortuj
Łukasz
Zweryfikowany zakup
16.07.2024
Niesamowita pozycja, bardzo ciekawy i nietypowy sposób prowadzenia narracji z perspektywy dwojga bohaterów. Serdecznie polecam.
between.books_pl
Zweryfikowany zakup
28.09.2025
Ile rodzic jest w stanie zrobić dla dziecka? *** Historia pewnego małżeństwa, które do tej pory wiedzie szczęśliwe życie wraz z dwójką swoich dzieci. Zajmują ich tylko sprawy przyziemne, aż do dnia, kiedy ich syn wraca pobity ze szkoły. Okazuje się, że prześladowcą jest chłopak, który w poprzedniej szkole drę*zył dziewczynkę,a ta przez niego popełniła samo*ójstwo. Rozmowy z rodzicami Masona nic nie dają, a wręcz zaogniają konflikt. Para postanawia wziąć sprawy we własne ręce. *** Powiem szczerze, że mam mieszane uczucia względem tej historii, ponieważ książkę czytało się nadzwyczaj dobrze, ale... no właśnie, tych "ale"pojawiło się trochę. Mówiąc szczerze książka przez większość akcji była po prostu nudna. Dopiero w połowie historii coś zaczęło się dziać, ale dla mnie było to jakieś nijakie. Miałam moralny dylemat, że względu na wiek ofiary. Co prawda do końca nie domyśliłam się, kto był faktycznym sprawcą i było to dla mnie trochę zaskoczeniem, ale to za mało. Poza tym cała intryga była szyta grubymi nićmi. Moim zdaniem za dużo osób zostało w to zaangażowanych, a im więcej osób wie, tym trudniej coś ukryć. Bohaterowie też niestety mnie nie urzekli, byli niezdecydowani, chaotyczni, trochę pozbawieni zasad. Ogólnie lubię takie małomiasteczkowe historie, że spokojną akcją, więc to na plus. Na plus również pióro autora, była to moja pierwsza z nim styczność, i mimo tego wszystkiego nie zniechęciłam się. 😉 Myślę, że jako niezobowiązująca książka na wieczór ta pozycja sprawdzi się idealnie, tym bardziej, że jest to krótka historia, ale mówiąc szczerze ja nie znalazłam w niej wielkiego wow.
marta
Zweryfikowany zakup
17.12.2024
Pamiętam, jak sięgnęłam po poprzednią książkę @danielhurstbooks i czytało się ją tak dobrze, że kiedy pojawiła się "Zemsta rodziców", od razu wiedziałam, że na pewno sięgnę i po nią. Tym bardziej, że lubię historie takie, jak ta Sary i Guy'a, którzy dowiadując się, że ich nastoletni syn jest gnębiony przez kolegę, postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Znając przeszłość oprawcy syna, przez którego jedno dziecko popełniło już samobójstwo, zrobią wszystko, by ich syn zaznał spokoju. Muszę przyznać, że temat może poruszyć, budzić emocje. Temat krzywdy wobec najmłodszych zawsze budzi nasz sprzeciw. Kto z nas, nie chce zapewnić swoim dzieciom poczucia bezpieczeństwa, komu nie pęka serce, kiedy widzi swoje dziecko we łzach, pokonane, zalęknione, wracające do domu z siniakami. To dla każdego rodzica koszmar. Nie mniejszy, niż dla dziecka, które tego koszmaru doświadcza. Byłam ciekawa, jak rozwinie się ta historia i cóż... niestety, rozczarowała mnie. Reakcje rodziców chłopca, ich plany względem oprawcy syna wydawały mi się mocno przerysowane, brak dynamiki akcji również nie pomagał. To krótka historia i myślę, że w całym podsumowaniu to jej plus. Myślę, że jeszcze kilka stron i totalnie bym się nudziła. Mam wrażenie, że to dramat, ewentualnie obyczajówka z elementem thrillera. Zdecydowanie, na tle Żony lekarza, wypada słabo.
Anonim
Zweryfikowany zakup
10.10.2024
Dawno nie czytałam tak słabej książki...nie wnoszącej nic...Czytając ją miałam wrażenie, że czytam słabe wypracowanie z liceum i to bardzo rozwleczone.Historia tak banalna...no jestem rozczarowana
Anonim
Zweryfikowany zakup
26.11.2024
Przyjemne pióro, bez komplikacji czytelniczej. Autor nie zawiódł książka wciąga. Płynnie pochłonięta. Polecam
Iwona Olszewska
Zweryfikowany zakup
01.02.2026
Absolutnie zasłużona ocena 5 *. Świetnie się czyta i to zakończenie wbijające w fotel! Polecam!
Gabriela
Zweryfikowany zakup
30.12.2024
Polecam rodzicom których latorośle chodza do szkoły . Super opisane fakty
Pawel
Zweryfikowany zakup
02.11.2024
Super pozycja. Nie spodziewałem się takiego zakończenia.
Kamila
Zweryfikowany zakup
05.10.2024
Najsłabsza wg. Mnie książka z tej serii.
Anonim
Zweryfikowany zakup
09.09.2025
Polecam wszystkie książki tego autora
Andrzej
Zweryfikowany zakup
17.11.2024
Trzyma w napieciu do konca. Polecam
Małgorzata
Zweryfikowany zakup
18.08.2025
Wyjątkowo słaba książka.
Ludmiła
Zweryfikowany zakup
29.10.2024
Polecam, super się czyta
anonymous
Zweryfikowany zakup
07.09.2024
Nawet fajnie się czyta.
jane84
Zweryfikowany zakup
07.08.2024
Rewelacyjna
Mope
Zweryfikowany zakup
06.08.2025
Wciągająca
anonymous
Zweryfikowany zakup
11.04.2026
Super
Justyna
21.06.2024
👫 Sara i Guy to małżeństwo wiodące spokojne życie. Wraz z synem, Jacobem, mieszkają w pięknym domu. Starsza córka wyjechała na studia. Ich spokój zostaje zaburzony, gdy pewnego dnia Jacob wraca ze szkoły w innym humorze - jest apatyczny, zdystansowany. Okazuje się, że został pobity przez chłopaka ze szkoły, który wcześniej prześladował inną uczennicę, w konsekwencji czego dziewczyna popełniła samobójstwo. Sara i Guy martwią się o swojego syna i myślą, co mogą zrobić, by ukarać prześladowcę. Czara goryczy przelała się, gdy Jacob wraca do domu z twarzą pokrytą krwią. Małżeństwo wie, że musi działać, by zakończyć problem raz na zawsze. 👫 Na wstępie od razu zaznaczę, że uwielbiam książki wydawnictwa FILIA - ich thrillery wciągają czytelnika bez reszty. Tak było i tym razem, przy lekturze najnowszego thrillera "Zemsta rodziców". Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Autora. Nie czytałam jeszcze wydanej niedawno w Polsce "Żony lekarza", ale z pewnością nadrobię. Co znalazłam w najnowszej powieści? Wszystko to, co lubię - małą ilość bohaterów tworzącą duszny klimat, zagadkę i tajemnicę do rozwiązania, emocje, napięcie i niewiadomą. Czytając książkę, cały czas czułam napięcie i niepewność, obstawiając, kto stoi za popełnieniem zbrodni. Autor przygotował dla czytelnika zawiłą historię, w której odkrycie rozwiązania wcale nie jest takie łatwe. Ja przyznaję, że różne myśli chodziły mi po głowie, ale faktycznego sprawcę podejrzewałam najmniej. Historia jest tak skonstruowana, że czytelnik chce jak najszybciej poznać zakończenie, więc ja przeczytałam tę książkę błyskawicznie. Myślę, że na szybkość mojego czytania wpłynął też niezwykle lekki styl pisania Autora. Dla mnie książka była wręcz nieodkładalna do momentu rozwiązania zagadki. Mam nadzieję, że skusicie się i sięgnięcie po tę lekturę, by spędzić z nią jakieś popołudnie. Ja bardzo polecam i czekam na Wasze wrażenia 😉
Agata G.
25.06.2024
Temat dręczenia w szkole to zagadnienie, które jest bliskie chyba każdemu rodzicowi. Chociaż o tym nie myślimy na co dzień, to prawda jest taka, że się tego obawiamy. Dlatego thriller Daniela Hursta Zemsta rodziców to pozycja, po którą sięgnęłam z dużą ciekawością. Akcji nie dało się śledzić bez emocji. Daniel Hurst doskonale nakreślił portrety zdesperowanych rodziców dręczonego nastolatka. Bezsenność, troska, bezradność i coraz więcej rys pojawiających się w tej rodzinie - jesteśmy świadkami tego, ile Sara i Guy muszą wycierpieć. I przyznam, że jako mama póki co małych chłopaków, przeżywałam to wszystko razem z bohaterami. Daniel Hurst nie zapomniał też o Jacobie i jego emocjach w tym wszystkim. To nie tylko ból fizyczny, ale też poczucie wstydu, wyobcowania i strachu. Autor doskonale oddał to, co może dręczyć prześladowanego chłopca stawiając się właśnie na jego miejscu. Dzięki temu możemy w pełni zrozumieć wpływ tej sytuacji na młodą osobę. To bardzo krótka powieść, ale nie jest to jej wadą. Autor wciąga już od pierwszych stron - prolog jest mocny, ale jeszcze większe wrażenie robi to, co jest dalej, gdy w zasadzie od razu domyślamy się, do czego doszło w położonym na odludziu magazynie. Krótkie rozdziały, perspektywa każdego z rodziców, połączenie emocji z dramatycznymi wydarzeniami - to wszystko sprawia, że książkę czyta się na jednym wdechu, a fabuła - pomimo małej objętości - jest kompletna. "Zemsta rodziców" okazała się poruszającym i zmuszającym do refleksji thrillerem domestic noir. Trudno było go czytać bez zadawania sobie pytania, co sama bym zrobiła w tej sytuacji. Wciągająca fabuła oraz przedstawienie autentycznych emocji i decyzji bohaterów sprawiają, że trudno będzie zapomnieć o tej historii. Szczerze polecam!
czytaniaa
26.07.2024
"Zemsta rodziców" to thriller, który powinien wzbudzać wiele skrajnych emocji. Czy tak jest? Nie do końca... Autor porusza temat szkolnej przemocy i prześladowania. Skupia się na reakcji rodziców, na przedstawieniu ich wsparcia. Mogłoby się wydawać, że powstanie z tego świetna historia. Niestety coś poszło nie tak. Pomijam tu już całkiem niedorzeczne i rozczarowujące zakończenie... Bohaterowie są płytcy i nijacy. Nie sposób się z nimi utożsamić, czy im współczuć. Jedynym plusem jaki znalazłam w historii, jest realistyczne przedstawienie przemocy i emocje z tym związane. Jednak samo to nie ratuje całości. Choć książka jest napisana prostym i przystępnym językiem, troszkę ją męczyłam. Niestety nie przypadła mi do gustu, ale jak zawsze zachęcam Was do wyrobienia sobie własnej opinii.
Anonim
02.07.2024
,,Musisz zrobić wszystko co w twojej mocy, by chronić swoje dzieci (...) Nie martw się policją, opinią publiczną ani niczym innym. Troszcz się o swoją rodzinę, bo tylko to ma znaczenie. Rozumiesz?" Tak naprawdę w tej książki można wybrać całą masę wartościowych cytatów, ale postanowiłam, że przedstawię wam ten jeden, moim zdaniem najważniejszy. Bo ile byście byli w stanie zrobić dla swoich dzieci? Czy kochacie je na tyle bezwarunkowo, by nie oceniać ich wyglądu, nie zmieniać na siłę punktu widzenia i w każdym momencie móc zawsze stanąć po ich stronie? Pomimo wszystkiego, zrobić dla nich wszystko? Nawet dopuścić się zbrodni? Zanim przejdę do bezpośredniej treści, chcę by czytelnik zauważył, że padły w niej bardzo mądre słowa. Pewien mężczyzna daje tutaj przykład, by nie robić sobie niczego z opinii publicznej, bez względu czy jest to rodzina, czy znajomi, czy obcy, lecz by chronić tylko własny domowy krąg. Każdy z nas ma inny punkt widzenia i my sami powinniśmy znać na tyle swoją wartość, by nie pozwolić nikomu wejść z butami do naszego życia. Ktoś ma nam coś za złe? Coś zrobiliśmy nie tak jak chciał? Trudno, to tylko jego problem. Jego opinia nie może zatruwać waszego życia. Nie wolno sobie pozwolić, by zdanie innych miało wpływ na to, jak my się będziemy czuli. To od nas samych zależy co myślimy, co chcemy osiągnąć, co lub kto jest dla nas wartością. To my mamy władzę nad swoim życiem, nie oni. I teraz przerwę. Historia z książki opowiada o dwóch rodzinach, gdzie jedna jest najgłówniejszą, oddaną z perspektywy matki i ojca chłopca, który nagle zaczyna dziwnie się zachowywać. Robią co mogą, by dowiedzieć się, dlaczego tak się postępuje. Instynkt matki był tutaj niezawodny. Kiedy już wychodzi na jaw, że został pobity i jest dręczony przez chłopaka z sąsiedztwa, rodzice biorą sprawę w swoje ręce. Wpierw chcą polubownie załatwić sprawę, lecz szybko dochodzi do nich, że nigdzie nie ma sprawiedliwości, nawet w świecie policji. Tutaj pojawia się wzmianka o drugiej rodzinie, której córka popełniła samobójstwo, gdyż była dręczona przez tego samego chłopaka, co ich syn. Autor przez moment chciał dać nam zwątpienie, gdyż pokazał punkt widzenia rodziców chłopca, który się znęca. Oni niby również chcą dobrze dla syna, ale następne wydarzenia pokazują, jak niesprawiedliwy jest ich punkt widzenia. Mają swoje sposoby wychowawcze i oby nigdy nikt nie miał podobnych. Nagłośnienie sprawy nastolatka i jego rodziny trafia do mediów społecznościowych, więc ich życie staje dosłownie. Zostają nokautowani przez ludzi, którzy ich osądzają, przez pracodawcę, który odmawia pomocy i dokłada mu zmartwień, jedynie rodzina, która straciła córkę, staje po ich stronie. W przypływie ogromnych emocji, załamania i związanych rąk, gdziekolwiek by się nie udali, biorą sprawy w swoje ręce. Obiecują sobie, że już nigdy przenigdy chłopak z sąsiedztwa nie będzie dręczył nikogo. Jak uważacie, czy będąc pod ogromną presją można myśleć trzeźwo? Tak naprawdę mamy tu trzy zakończenia książki o których już nic nie powiem. Dodam tylko, że niektórzy potrafią kochać na zabój i nie ważne czy jest się rodzicem, czy dzieckiem... Nigdy nie róbcie czegoś, czego nie chcecie robić. Nie wierzcie opiniom innym, bo to ich opinie, nie wasze. Żyjcie tak, by wam było dobrze. Jeśli macie ochotę przeczytać tą książkę, to pamiętajcie, że jej wielki przekaz to emocje niepokoju. Oni opisują co robią, o czym rozmawiają i jak radzą się między sobą, by pomóc ich dziecku i by chronić również drugie. Prawdziwa emocjonalna bomba, która mnie urzekła!
Monika Musialska
16.07.2024
"JAK DALEKO SIĘ POSUNIESZ, BY CHRONIĆ WŁASNE DZIECKO?" Ile jesteś w stanie poświęcić, aby mu pomóc? Czy w takiej sytuacji istnieją jakieś granice? Matczyny instynkt podpowiada Sarze, że jej nastoletni syn ma kłopoty. Przestał spotykać się ze znajomymi, nie chce chodzić do szkoły i stał się zamknięty w sobie. Kobieta razem ze swoim mężem próbuje z chłopakiem rozmawiać, oferując mu wsparcie w każdej sytuacji. Po wielu rozmowach w końcu Jacob wyjawia, że jest gnębiony w szkolę, a co więcej jego oprawca kilka lat wcześniej uwziął się na pewnej uczennicy, która z rozpaczy popełniła samobójstwo. Rodzice Jacoba są przerażeni, podejmują się próby porozmawiania z matką i ojcem młodocianego dręczyciela, niestety z marnym skutkiem, bo tamci nie widzą problemu. Pewnego dnia Jacob zostaje dotkliwie pobity i trafia do szpitala. To właśnie wtedy rodzicielska rozpacz i bezradność przemienia się w chęć okrutnej zemsty. Książka krótka, idealna na jedno podejście. Podzielona jest na dwa czasy - ten pierwszy, który miał miejsce przed pobiciem chłopaka, oraz drugi, który opowiadaj o tej tytułowej zemście. Przyznam Wam, że opis mnie zaitrygował i od początku chciałam poznać tę historię. Zupełnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać, ponieważ nie miałam doczynienia z poprzednią książką autora, więc podeszłam do tego z czystą głową, gotowa na nowe wrażenia. No i cóż... ta pierwsza część tej historii mnie wynudziła. Czytamy tu głównie o tym, jak rodzice Jacoba dowiadują się o jego prześladowaniu i podejmują marne próby pomocy synowi. To wszystko ciągnie się przez takie dwie trzecie książki. Zakańcza to moment pobicia chłopaka i to, jak trafia on do szpitala. I w tym momencie, gdy rozpooczyna się ta druga część tej historii, pojawia się we mnie nadzieja, że w końcu coś się zacznie dziać. Zaczęło, w jakimś niewielkim stopniu. Rodzice, Sara i Guy, obmyślają plan zemsty na nastolatku, który dręczy ich syna i wcielają go w życie. Jednak nie kończy się to tak, jak sobie zaplanowali. W zasadzie sami nie wiedzą, kto oprócz nich wziął w tym udział. Są przerażeni, bo o ich złych zamiarach dowiedział się ktoś, kto może wyjawić to policji... Czy spodziewałam się takiej historii? Nie. Jedyna sytuacja, w której się coś działo to powrót pobitego chłopaka do domu. I potem akcja w magazynie, ale to trwało dosłownie moment. Większa część książki to po prostu myśli i rozterki przerażonych rodziców. Także jeśli szukacie mocniejszych wrażeń to "Zemsta rodziców" ich nie dostarczy. Tematyka tej książki jest trudna, ale i ważna. W dzisiejszych czasach hejt jest niestety bardzo powszechny i niektórzy nie są w stanie sobie nawet wyobrazić ile krzywdy może on wyrządzić drugiemu człowiekowi. Nie wspomnę już o przemocy fizycznej... Najbardziej na to podatne są dzieci i nastolatkowie w szkołach, gdzie wszystko toczy się innym rytmem. Dlatego my, rodzice, bądźmy ostrożni i przede wszystkim rozmawiajmy ze swoimi pociechami, aby wiedziały one, że mogą na nas liczyć w każdej sytuacji. Wracając do książki - czyta się szybko, jednak według mnie autor mógł się bardziej postarać. Zabrakło mi tu przede wszystkim emocji, nie odczuwałam ich tu prawie w ogóle. Ta historia jest również przewidywalna, a zakończenie nie powala z nóg. Czy polecam? Oczywiście. Uważam, że każdy z nas ma inny gust i nie wszystkim podoba się to samo, a opinię o książce warto sobie wyrobić właśnie SAMEMU. Czytaliście ten tytuł? Jeśli tak, to podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach. Z chęcią poczytam :)
Małgorzata
29.07.2024
@intermission4reading Jak dużą wagę przywiązujecie do okładek i tytułów książek? Ja dużą. To dla mnie element, który wpływa na całokształt oceny książki. ✨Zemsta rodziców - Daniel Hurst✨ ☕ Dlatego "Zemsta rodziców" zbiera u mnie dodatkowego punkcika za te dwa elementy. Ta historia opisuje rodziców, którzy walczą o swoje dzieci. Walczą o ich szczęście, zdrowie ale i o życie. 📚 Z technicznego punktu widzenia książka dzieli się na 3 przedziały czasowe. Czyli "wcześniej, "obecnie" i "później". Więc jak łatwo można się domyślić na czasy w okolicach głównej sprawy, na której opiera się fabuła. Dodatkowo każda strefa czasowa dzieli się na rozdziały pisane z punktu widzenia Rodziców, na przemian - raz matka, raz ojciec. ☕ I tutaj muszę przyznać, że pierwsza część trochę przegadana. Nie powiem, że się nudziłam ale wielkiej ekscytacji też nie było. Dopiero w czasie obecnym akcja ruszyła z kopyta. Nie zagłębiając się w szczegóły dotyczące fabuły powiem, że tytułowa zemsta wkroczyła "na salony". Ta część dotycząca tego co było później rozwiązuje nam wcześniejsza zagadkę. Nie będę ukrywała, że rozwiązałam tę zagadkę na długo przed zakończeniem książki. Jednak nie odebrało mi to funu z czytania. Bo finalnie wyszły jeszcze aspekty podkręcające wrażenia. 📚Bohaterowie nie byli jakoś bardzo wyraziści. Nikt mnie nie wkurzał, nikt się nie wyróżniał. Tutaj nie mam się do czego przyczepić. Dobrze wykreowane postaci. ☕ Tematyka książki czyli zemsta rodziców skrzywdzonego dziecka jest trudna. Szczególnie kiedy czyta o tym rodzic. Jednak minusem, który tu zauważyłam to brak większych emocji. W takich historiach jednak lubię kiedy wstrząsają mną uczucia wszelkiego rodzaju. Tutaj mi tego zabrakło. Niby był ból, cierpienie itd ale to nie było to co na co liczę w takich książkach. 📚 Podsumowując, "Zemsta rodziców" to książka na jedno posiedzenie, którą czyta się z zaciekawieniem. I myślę, że nikt nie powinien żałować jej przeczytania.
Poczytaj ze mną
06.08.2024
Jak weszłam na LC, by przekonać się co myślą inni o tej książce, utwierdziłam się w tym, że czegoś musi, tej książce brakować, bo nie tylko moja ocena jest niska. Pomysł na książkę dobry, ale zabrakło chyba wszystkiego. Nie było akcji i mimo że książka krótka miała w sobie niezwykle długie ciągnące się pisanie o tym samym, a w zasadzie o niczym. Także za długo nie będę się rozpisywać o tej książce, tylko lekko streszczę, o czym jest, a wy sami zdecydujecie czy się na nią skusicie. Bo jeszcze raz podkreślam, temat fajny. Autorka daje nam poznać szczęśliwą, kochającą się rodzinę. Małżeństwo z dwójką dzieci. Rodzice mają bardzo dobry kontakt z dziećmi. Pewnego razu syn przychodzi ze szkoły całkiem zmieniony i matka to zaraz dostrzega. Szuka problemu i chce go od syna wyciągnąć. Niestety dopiero mężowi udaje się dowiedzieć, że synowi dokucza kolega ze szkoły. Kolegą okazuje się chłopak, przez którego młoda dziewczyna popełniła samobójstwo. Ten chłopak jej tak dokuczał, że dziewczyna nie wytrzymała tego psychicznie. Rodzice, bardzo martwią się o syna i podejmują wszelakie kroki, by mu pomóc. Jak daleko będą musieli się posunąć, by ich syn mógł czuć się bezpiecznie? Czy im się to uda? Sprawdźcie, jakie na Was zrobi wrażenie ta książka, jeśli was zainteresował ten temat.
Monika Musialska
16.07.2024
"JAK DALEKO SIĘ POSUNIESZ, BY CHRONIĆ WŁASNE DZIECKO?" Ile jesteś w stanie poświęcić, aby mu pomóc? Czy w takiej sytuacji istnieją jakieś granice? Matczyny instynkt podpowiada Sarze, że jej nastoletni syn ma kłopoty. Przestał spotykać się ze znajomymi, nie chce chodzić do szkoły i stał się zamknięty w sobie. Kobieta razem ze swoim mężem próbuje z chłopakiem rozmawiać, oferując mu wsparcie w każdej sytuacji. Po wielu rozmowach w końcu Jacob wyjawia, że jest gnębiony w szkolę, a co więcej jego oprawca kilka lat wcześniej uwziął się na pewnej uczennicy, która z rozpaczy popełniła samobójstwo. Rodzice Jacoba są przerażeni, podejmują się próby porozmawiania z matką i ojcem młodocianego dręczyciela, niestety z marnym skutkiem, bo tamci nie widzą problemu. Pewnego dnia Jacob zostaje dotkliwie pobity i trafia do szpitala. To właśnie wtedy rodzicielska rozpacz i bezradność przemienia się w chęć okrutnej zemsty. Książka krótka, idealna na jedno podejście. Podzielona jest na dwa czasy - ten pierwszy, który miał miejsce przed pobiciem chłopaka, oraz drugi, który opowiadaj o tej tytułowej zemście. Przyznam Wam, że opis mnie zaitrygował i od początku chciałam poznać tę historię. Zupełnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać, ponieważ nie miałam doczynienia z poprzednią książką autora, więc podeszłam do tego z czystą głową, gotowa na nowe wrażenia. No i cóż... ta pierwsza część tej historii mnie wynudziła. Czytamy tu głównie o tym, jak rodzice Jacoba dowiadują się o jego prześladowaniu i podejmują marne próby pomocy synowi. To wszystko ciągnie się przez takie dwie trzecie książki. Zakańcza to moment pobicia chłopaka i to, jak trafia on do szpitala. I w tym momencie, gdy rozpooczyna się ta druga część tej historii, pojawia się we mnie nadzieja, że w końcu coś się zacznie dziać. Zaczęło, w jakimś niewielkim stopniu. Rodzice, Sara i Guy, obmyślają plan zemsty na nastolatku, który dręczy ich syna i wcielają go w życie. Jednak nie kończy się to tak, jak sobie zaplanowali. W zasadzie sami nie wiedzą, kto oprócz nich wziął w tym udział. Są przerażeni, bo o ich złych zamiarach dowiedział się ktoś, kto może wyjawić to policji... Czy spodziewałam się takiej historii? Nie. Jedyna sytuacja, w której się coś działo to powrót pobitego chłopaka do domu. I potem akcja w magazynie, ale to trwało dosłownie moment. Większa część książki to po prostu myśli i rozterki przerażonych rodziców. Także jeśli szukacie mocniejszych wrażeń to "Zemsta rodziców" ich nie dostarczy. Tematyka tej książki jest trudna, ale i ważna. W dzisiejszych czasach hejt jest niestety bardzo powszechny i niektórzy nie są w stanie sobie nawet wyobrazić ile krzywdy może on wyrządzić drugiemu człowiekowi. Nie wspomnę już o przemocy fizycznej... Najbardziej na to podatne są dzieci i nastolatkowie w szkołach, gdzie wszystko toczy się innym rytmem. Dlatego my, rodzice, bądźmy ostrożni i przede wszystkim rozmawiajmy ze swoimi pociechami, aby wiedziały one, że mogą na nas liczyć w każdej sytuacji. Wracając do książki - czyta się szybko, jednak według mnie autor mógł się bardziej postarać. Zabrakło mi tu przede wszystkim emocji, nie odczuwałam ich tu prawie w ogóle. Ta historia jest również przewidywalna, a zakończenie nie powala z nóg. Czy polecam? Oczywiście. Uważam, że każdy z nas ma inny gust i nie wszystkim podoba się to samo, a opinię o książce warto sobie wyrobić właśnie SAMEMU.
FioletowaRóża
30.11.2024
Mam ogromną nadzieję na to, że Daniel Hurst, jako autor książek z gatunku sensacja/thriller/kryminał da nam możliwość przeczytania jeszcze wielu historii. Nie są one wymyślone na siłę. Wręcz przeciwnie- Polacy mogą przeczytać jak na razie trzy opowieści i każda z nich wnosi coś mądrego, a zarazem szokującego. Nękanie, poniżanie, znęcanie się- terminów na wielce niestosowne zachowanie się agresora wobec osoby trzeciej jest wiele. Jakiego jednak słowa bym nie użyła, brzmi to strasznie, oburzająco, szokująco. Niestety, wychowanie nowoczesnych rodziców w wielu przypadkach pozostawia wiele do życzenia, a wirtualny świat może zrobić z ludzi potworów- bez serca, empatii, ale za to z niewyobrażalną wręcz chęcią dominacji i zadawania bólu. To właśnie przemoc jest tematem najnowszej powieści Daniela Hursta. Czytałam ją bardzo uważnie i doszłam do jednego ważnego wniosku- ogromnie cieszę się, że nie jestem dzieckiem XXI wieku, gdzie wielu nastolatków nie tylko znęca się nad rówieśnikiem, ale na dodatek nagrywa swoje haniebne czyny. Włos się jeży na głowie, tym bardziej, że rodzice nic z tym nie robią, bo sami są pochłonięci wirtualnym światem. Czyżby skończyła się era kultury i dobrego zachowania? Takie odnoszę wrażenie… Sam początek powieści to typowe wysokie C- masakryczny prolog, choć jest mocno wbijający w fotel, jeszcze nic nam nie mówi. Na złożenie puzzli, czyli wszystkich elementów fabuły, trzeba jeszcze poczekać. W tym właśnie celu autor stosuje retrospekcję i odsyła nas do dawnych wydarzeń, które wymusiły taki, a nie inny finał opowieści. Co się stało i o kogo chodzi? Daniel Hurst z głównych bohaterów uczynił Sarę i Guy’a. Mają oni dwójkę dzieci. Córka Amber i syn Jacob nie mogą narzekać na zainteresowanie ze strony rodziców, gdyż robią oni wszystko, by zapewnić dzieciom odpowiednie warunki bytowe. Kto jednak ma dzieci, ten doskonale rozumie, czym jest słynny okres dojrzewania. Nie jest to termin zmyślony, tylko prawda w stu procentach. Zdalna praca Sary pozwala jej zauważyć coraz bardziej odmienne zachowanie syna. W końcu jest matką z niezawodnym instynktem, którego nie można kupić. Jacob chowa się w pokoju, nie rozmawia z rodzicami, a wcześniej uchodził za pogodnego chłopaka. Co go tak nagle zmieniło? Niby w wieku 15 lat problemem wagi państwowej może być dosłownie wszystko, ale ja mogę zapewnić tylko, że autor zadbał o odpowiednie stopniowanie napięcia. Zdradzać szczegółów nie chcę, bo warto samemu poznać wszystkie szczegóły, jak i poboczne wątki. Prawdziwy dręczyciel ma w powieści swoje „korzenie”, których także nie zdradzę. Są one wstrząsające, jak też, niestety, możliwe, by przenieść ich sens na każde, nawet polskie podwórko. Autor nie stworzył banalnej bajeczki, tylko coś, dzięki czemu możemy zmusić się do myślenia i zrozumieć, jak zły potrafi być świat. Co więcej, lepiej wiedzieć, że alkohol nie rozwiązuje problemów, tym bardziej rodzinnych. Wręcz przeciwnie- może je tylko pogłębić, więc nie sięgajmy po tę niebezpieczną opcję. Akcja w książce momentami mnie zaskoczyła, a jedna bitwa o dobro dziecka zamieniła się w wojnę. No ale powiedzmy sobie sami: ile jesteśmy w stanie zrobić dla naszych najbliższych? Polecam.
strona.394
04.02.2026
Witajcie moi kochani Jak myślicie do czego zdolny jest rodzic, aby chronić swoje dziecko? Dziś chciałabym przedstawić Wam historię, w której została zobrazowana odpowiedź na te pytanie. Tytuł: Zemsta rodziców Autor: Daniel Hurst Wydawnictwo: Filia Książkę przeczytałam w ramach maratonu „Miesiąc z Hurstem” organizowanym przez @suspense_books Historia opowiada o małżeństwie, którego piętnastoletni syn doświadcza nękania ze strony rówieśnika. Pokojowe rozwiązanie sprawy staje się nierealne, a do tego zaognia sytuację. Pewnego dnia chłopak wraca do domu cały zakrwawiony, więc jego rodzice postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i rozprawić się z dręczycielem. A dla dobra swego dziecka są gotowi zrobić dosłownie wszystko. To była dobra lektura. Fabuła mnie zaciekawiła, ponieważ poruszony został w niej bardzo istotny oraz aktualny w dzisiejszych czasach temat nękania i prześladowania. Także z przyjemnością śledziłam poczynania bohatera, który był sprawcą nagannego czynu oraz bohaterów, którzy doświadczali, zarówno pośrednio jak i bezpośrednio, tegoż działania. I początkowo bardzo zaangażowałam się w lekturę. Niestety trochę czar prysł w momencie, gdy poznałam działania rodziców, które podjęli, aby chronić syna. Owszem zostały one dobrze przedstawione zarówno pod względem logistycznym, ale również i psychologicznym. Muszę przyznać, iż skutki psychiczne wynikające z podejmowanych przez nich działań zostały świetnie zobrazowane, zwłaszcza w kontekście wyrzutów sumienia. Lecz tak najbardziej zawiodłam się na samym zakończeniu historii. Gdy poznałam prawdę, gdy zrozumiałam co tak właściwie się wydarzyło, miałam co do tego bardzo mieszane odczucia. Ponieważ z jednej strony stanowiło to idealny obraz tego do czego zdolny jest człowiek, aby chronić członków rodziny, zaś z drugiej strony trochę to było nierealne. Rozumiem zamysł oraz cel takiego zakończenia, ale niestety mnie nie do końca to przekonało. Jeżeli chodzi o sam styl autora to zauważyłam schematyczność w jego powieściach. Książka rozpoczyna się zakończeniem historii, a następnie następuje rozwinięcie całej fabuły od początku, aż do zakończenia. I początkowo nie mogłam się do tego przyzwyczaić, ale już o kilku powieściach stwierdzam, że nawet mi się to podoba. I przy tej książce był to duży plus, ponieważ dzięki temu już na samym początku byłam zaciekawiona fabułą oraz zastanawiałam się jak do tego wszystkiego doszło. Reasumując „Zemsta rodziców” to dobra powieść, która umiliła mi czas, a do tego zwróciła uwagę na bardzo istotny temat. Nie można o tym zapominać, w takich sytuacjach trzeba reagować. Także jeżeli szukacie powieści, którą czyta się lekko, przyjemnie i mimo wszystko bardzo szybko to będzie to książka dla Was. Polecam, strona.394
Anonim
15.07.2024
IG: @zaczytana_archiwistka „Jak daleko się posuniesz, by chronić własne dziecko?” Daniel Hurst, znany z poprzedniej książki „Żona lekarza”, powraca z nowym thrillerem, „Zemsta rodziców”. Choć książka ma swoje mocne strony, budzi we mnie mieszane uczucia. Jest to historia, która porusza trudny temat szkolnej przemocy oraz reakcji rodziców, kiedy ich dziecko staje się celem prześladowań. Główna bohaterka czuje, że coś jest nie tak. Matczyny instynkt podpowiada jej, że jej syn zaczyna coś ukrywać. Kiedyś chodził do szkoły z uśmiechem na twarzy, teraz unika kontaktu wzrokowego i jest wyraźnie przygnębiony. Dowiedziawszy się, że jest dręczony przez kolegę z klasy, matka nieustannie martwi się o bezpieczeństwo swojego dziecka. Wraz z mężem próbują rozmawiać z rodzicami dręczyciela, ale to tylko pogarsza sytuację. Gdy ich syn zostaje poważnie skrzywdzony, decydują się wziąć sprawy w swoje ręce. Wiedzą, że rodzina dręczyciela nie po raz pierwszy jest zaangażowana w takie sytuacje. Pytanie brzmi: jak daleko się posuną w swojej zemście? Początek książki, zwłaszcza prolog, przyciąga uwagę i buduje odpowiednie napięcie, które zachęca do dalszego czytania. Daniel Hurst potrafi wciągnąć czytelnika w swoją historię, tworząc atmosferę niepokoju i oczekiwania. Książka dobrze oddaje reakcje otoczenia na przemoc i prześladowanie w szkole. Ten wątek jest szczególnie przejmujący i pokazuje, jak trudne może być życie dziecka, które staje się ofiarą szkolnej przemocy. Rodzice, zmagający się z bezradnością i gniewem, są przedstawieni w sposób realistyczny, co dodaje książce wiarygodności. Naprzemienna narracja z perspektywy Sary i Guya pozwala lepiej zrozumieć ich uczucia i motywacje. Czytelnik może śledzić, jak krok po kroku rośnie w nich chęć zemsty, co dodaje głębi psychologicznej tej historii. Zakończenie książki może zawieść tych, którzy oczekują większego zaskoczenia. Choć fabuła budowana jest konsekwentnie, kulminacja nie przynosi oczekiwanego efektu "wow", co pozostawia pewien niedosyt. Czy książkę polecam? „Zemsta rodziców” to thriller, który porusza ważne i trudne tematy, takie jak przemoc szkolna i reakcje rodziców na krzywdę ich dziecka. Choć ma swoje słabe strony, jak płytkość postaci i rozczarowujące zakończenie, to warto zwrócić uwagę na realistyczne przedstawienie przemocy i emocjonalne napięcie, które towarzyszy całej historii. Książka, licząca niecałe 300 stron, czyta się bardzo szybko, a naprzemienna narracja dodaje jej dynamizmu.
Heather
21.07.2024
Nigdy nie zrozumiemy co tak naprawdę kryje się w drugim człowieku w nim nie dostrzeżemy w pełni jego zamiarów. Wówczas możemy poczuć się bardzo zaskoczeni. Niekoniecznie pozytywnie. Daniel Hurst zaprasza nas w krótką podróż, która w zapowiedziach sugerowała motywy oparte na thrillerze. Dla mnie jednak był to szczegółowo i sugestywnie opisany dramat rodzinny oparty na głęboko skrywanych urazach. Motywy psychologiczne silnie przebijały się poza całą fabułę i dzięki temu autor wyratował swoją powieść, ponieważ podjęty temat aż prosił się, żeby bardziej zagłębić się w szczegóły i poprowadzić go na większej objętości stron. Matka zawsze potrafi dostrzec prawdę. Sara od początku wiedziała, że z jej synem dzieje się coś niedobrego. Wiedziała również, że to będzie poważny problem do pokonania. Bała się o niego za każdym razem, gdy wychodził do szkoły, ponieważ był tam chłopak, który obrał go sobie za cel. Próbowali rozwiązać sprawę z jego rodzicami polubownie, ale to tylko pogorszyło sytuację. Sara i Guy doskonale wiedzieli co to za rodzina. I zaplanowali prywatną zemstę. Przeczytamy o tym do czego jest w stanie posunąć się człowiek w imię rodzicielskiej miłości. Spróbujemy zrozumieć rodziców Jacoba oraz postawić się na ich miejscu. Wyciągniemy własne wnioski oraz przeanalizujemy działania wszystkich stron. Dlatego właśnie wspomniałam, że wadą tej powieści jest niewielka ilość stron – to idealny motyw do rozkładania go na czynniki pierwsze, pozwalający na głęboką interpretację a przez fakt, że wydarzenia szybko się dzieją nie mamy takiej możliwości. Nie zrozumcie mnie jednak źle. To wciąż dobra powieść, która przekonuje do siebie klimatem oraz ciekawymi zwrotami akcji a także głęboko poprowadzoną, złożoną sylwetką postaci. "Zemsta rodziców" to ciekawa przygoda idealna na leniwe popołudnie. Dynamiczna akcja oraz wydarzenia możliwe do przełożenia na realne życie zapewniają nam kilka godzin udanej zabawy. Duża porcja emocji oraz ciekawe sylwetki postaci połączą się z ludzką bezwzględnością. I chociaż to krótka lektura, to mimo wszystko myślę, że warta uwagi. Działa na wyobraźnię, angażuje w rozgrywane wydarzenia i przyjemnie szokuje w ekscytującym finale.
@jpryczek
03.09.2024
🤜🤛Po książkę autora sięgnęłam po raz pierwszy i przyznam szczerze, zrobiłam to dzięki okładce. Motyw tajemniczego domu zawsze mnie ,,chwyta". Ale do rzeczy :) ,,TROSZCZ SIĘ O SWOJĄ RODZINĘ, BO TYLKO TO MA ZNACZENIE." 🎬🎬🎬Sara nagle czuje, że jej syn coś ukrywa. Nie jest już tym samym roześmianym nastolatkiem, który wcześniej spędzał z nią wspólne wieczory i śmiał się z tych samych żartów. Teraz siedzi zamknięty w pokoju i twierdzi, że źle się czuje. Matczyny instynkt daje o sobie znać. Dzieje się coś złego... Kiedy Sara i Guy, rodzice Jacoba, dowiadują się, że ich w szkole jest dręczony, każdorazowo przeżywają stres, gdy ten wychodzi z domu. Próbują załatwić sprawę w szkole i z rodzicami dręczyciela, ale to tylko wszystko pogarsza. I kiedy ich dziecku staje się krzywda, nie chcą na nią bezradnie patrzeć, chcą działać! Jak daleko mogą posunąć się rodzice w obronie dziecka? Czy cel uświęca środki? 🤔🤔🤔Książka porusza temat dręczenia i prześladowania wśród nastolatków. To już samo w sobie jest tematem przerażającym i niestety, aktualnym. Jednak to, co mnie naprawdę przeraziło w tej książce, to nie akcja czy bohaterowie - to bezsilność dorosłych. Jest to pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy w czasie czytania. Często wymagamy od dzieci, by były z nami szczere, przekonujemy, że tylko jeśli powiedzą nam o problemie będziemy mogli im pomóc. Książka Daniela Hursta pokazuje bezradność dorosłych i instytucji, które powinny objąć opieką i ochroną poszkodowanego nastolatka. Bezradna jest nie tylko szkoła i rodzice, ale policja, która w swym założeniu powinna służyć i chronić. Jednak nie wtedy, gdy mamy do czynienia ze słowem przeciwko słowu. Żebym jednak była dobrze zrozumiana, nie winie tutaj poszczególnych osób, bardziej zawodzi system. Choć myślę, że dobra wola i zaangażowanie pracujących w nich ludzi nie jest bez znaczenia. A Ty, drogi Rodzicu? Do czego jesteś zdolny, by ochronić swoje dziecko? Polecam, bo jeśli nawet nie porwie Was fabuła, to temat na pewno skłoni do refleksji, a zakończenie może zaskoczyć...