billionaire romance/romans z milioneremgrumpy&sunshinemałe miasteczkonowy początek
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Tempt Our Fate. Sutten Mountain. Tom 2 - Kat Singleton
Camden Hunter nie pasuje do tego miejsca.
Spędziłam całe życie w Sutten Mountain, gdzie rzadko kiedy pojawiają się kłopoty. A Camden właśnie je zwiastuje. Jest aroganckim, skupionym na sobie miliarderem z miasta.
I właśnie otworzył wymyślną galerię sztuki obok mojej piekarni.
Kiedy prosi mnie o pomoc, proponuję mu umowę: catering na otwarcie galerii w zamian za to, że spędzi ze mną dzień na podziwianiu piękna tego miasteczka.
Oczekiwałam, że pokażę mu inną stronę Sutten. Nie spodziewałam się jednak, że sama ujrzę tego mężczyznę w innym świetle.
Jego zauroczenie miastem daje mi powód, by się zastanawiać, czy może kiedyś mógłby poczuć coś i do mnie?
Problem w tym, że Camden Hunter nie pasuje do mojego świata, a ja nie pasuję do jego.
I im dłużej spalamy się w tym żarze, tym częściej zadaję sobie pytanie, jak długo zdołamy kusić los.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
To romans osadzony w niewielkim Sutten Mountain, gdzie spokój codzienności zostaje zakłócony przez pojawienie się Camdena Huntera, pewnego siebie miliardera z miasta. Główna bohaterka, związana z tym miejscem od zawsze, wchodzi z nim w układ, który miał być tylko praktycznym rozwiązaniem, a szybko zaczyna nabierać bardziej osobistego znaczenia. W centrum historii znajduje się narastające przyciąganie oraz pytanie, czy dwoje ludzi z zupełnie różnych światów może znaleźć wspólną przestrzeń.
Książka należy do literatury obyczajowej i romansu, z wyraźnie zarysowanym wątkiem relacji między bohaterami. Czytelnik może spodziewać się emocjonalnej historii o przyciąganiu, różnicach między dwojgiem ludzi i uczuciu rozwijającym się w kameralnym, małomiasteczkowym otoczeniu. To romans o współczesnym charakterze, łączący nastrojową scenerię z intensywnym napięciem między postaciami.
Powieść porusza temat zderzenia dwóch światów, bo zestawia spokojne życie w małym miasteczku z wielkomiejskim stylem bycia i odmiennymi priorytetami. Ważnym motywem jest także rodzące się uczucie, które rozwija się mimo wzajemnych uprzedzeń i początkowego dystansu. Istotną rolę odgrywa również miejsce akcji, ponieważ Sutten Mountain nie jest tylko tłem, ale wpływa na atmosferę i relacje między bohaterami. Książka dotyka też kwestii dopasowania, pokazując wątpliwości związane z tym, czy dwoje bardzo różnych ludzi może naprawdę do siebie pasować. Nie brakuje tu także motywu ryzyka emocjonalnego i kuszenia losu w relacji, która od początku wydaje się skomplikowana.
To propozycja dla czytelników romansów obyczajowych, którzy lubią historie o silnym przyciąganiu, wyrazistych różnicach między bohaterami i małomiasteczkowym klimacie. Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia. Szczególnie przypadnie do gustu osobom szukającym emocjonalnej relacji z napięciem i nastrojową scenerią. Dla początkujących w tym gatunku również może być dobrym wyborem, jeśli lubią współczesne romanse z wyraźnym konfliktem uczuciowym.
Książka została napisana przez Kat Singleton.
Książka jest drugą częścią serii Sutten Mountain.
Tempt Our Fate. Sutten Mountain. Tom 2 ma nastrój pełen napięcia, przyciągania i emocjonalnego niepokoju. Kameralne miasteczko tworzy ciepłe tło, które ciekawie kontrastuje z relacją opartą na różnicach charakterów i stylu życia. To książka, która może wywoływać jednocześnie zaciekawienie, ekscytację i refleksję nad tym, jak łatwo uczucia komplikują to, co miało pozostać proste. Spodoba się czytelnikom lubiącym romanse z wyraźną chemią między bohaterami i atmosferą stopniowo narastającego żaru.
W tej książce oba elementy są mocno obecne, ale najważniejsza pozostaje relacja między bohaterami. Klimat Sutten Mountain nadaje historii charakter i wzmacnia kontrast między spokojnym miejscem a bohaterem, który wydaje się do niego nie pasować. Dzięki temu tło nie jest jedynie dekoracją, lecz wpływa na sposób, w jaki rozwija się napięcie i wzajemne postrzeganie postaci. To dobry wybór dla osób, które lubią romanse, w których sceneria i emocje współgrają ze sobą od początku do końca.
Wydawcą książki „Tempt Our Fate. Sutten Mountain. Tom 2” jest NieZwykłe Zagraniczne.
Książka „Tempt Our Fate. Sutten Mountain. Tom 2” dostępna jest w następujących formatach: ebook i miękkiej oprawie.
Jeśli spodobała Ci się książka „Tempt Our Fate. Sutten Mountain. Tom 2”, warto sięgnąć po inne tytuły tego autora, na przykład: „Bez maski”, „Bright Lights & Summer Nights. Black Tie Billionaires. Tom 3” lub „Black Ties and White Lies”.
Użytkownicy twierdzą, że 'Tempt Our Fate' to wciągający, pełen humoru i emocji romans z wyraźnym motywem enemies to lovers. Doceniana jest kreacja barwnych, silnych bohaterów i interesujące słowne potyczki, które dodają historii energii oraz lekkości. Pojedyncze głosy krytyczne wskazują na mniej odczuwaną chemię między bohaterami lub porównują książkę z poprzednim tomem, uznając ją jednak za lepszą od poprzednika. Ogólny ton recenzji jest zdecydowanie pozytywny.
Najczęściej wspominane:
barwne postacie
motyw enemies to lovers
wciągająca fabuła
dynamiczne dialogi
małomiasteczkowy klimat
Podsumowanie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję na podstawie recenzji klientów, wg stanu na dzień 24.05.2026 od dnia 01.01.2023
Sortuj
Natalia Fabisiak
Zweryfikowany zakup
12.03.2026
Pierwszy tom okazał się być dla mnie średniakiem. Jednak do kolejnego byłam nastawiona entuzjastycznie, ponieważ Pippa i Camden już w pierwszym tomie przyciągnęli moją uwagę. Liczyłam, że ich własna historia będzie miała pazura, będzie charakterna, bardziej intensywna, że będzie lepsza od swojego poprzednika. I owszem, ta książka była lepsza niż tom pierwszy, ale jednak nie aż tak dobra, żebym czuła zachwyt. "Tempt Our Fate" koncentruje się na relacji dwojga silnych osobowości, bo takimi osobami właśnie są Pippa i Camden. To opowieść o przyciąganiu, które od początku jest niemal namacalne, jest pełne prowokacyjnych dialogów i emocjonalnych barier. Motywem przewodnim jest tutaj hate to love, i faktycznie ta wzajemna niechęć jest wyczuwalna. Jednak jak dla mnie zbyt szybko przerodziła się ona w miłość. Chyba w przypadku tej pary oczekiwałam jeszcze więcej napięcia, jeszcze więcej niechęci, jeszcze więcej pazura. Bo mimo, że książka absolutnie nie była zła, to ja liczyłam na coś jeszcze lepszego. Dlatego poniekąd mam niedosyt, bo moje oczekiwania nie zostały w pełni zaspokojone. Było lekko, zabawnie, momentami emocjonalnie, a dzięki krótkim rozdziałom książkę tą czyta się szybko, ale.... No właśnie, ale, po jej zakończeniu nie odczuwałam, aby ta historia odcisnęła na mnie swoje piętno, aby mną wstrząsneła, nie sprawiła też szybszego bicia mojego serca. Owszem "Tempt Our Fate" czytało mi się dobrze, chociaż czasami odnosiłam wrażenie, że wlecze się jak flaki z olejem, a tempo zwalniało do tego stopnia, że zaczynało mi się dłużyć. Na szczęście to były tylko momenty. Koniec końców, to było dobre, ale nie rozkochała mnie w sobie ta historia tak jak chciałam, ot lektura do przeczytania i zapomnienia. Niemniej jednak zachęcam Was do sięgnięcia po "Tempt Our Fate". Mnie nie zachwyciła, ale Was może, więc czytajcie.
Oliwia
Zweryfikowany zakup
25.02.2026
Bardzo lubię tę serię. Czytając tę książkę czułam, jak otula mnie ona swoim ciepłem. Jest wzruszająca, pełna humoru oraz niezwykle wciągająca. Jest jak przytulny dom, do którego chce się wracać. Gorąco polecam tę historię. Dajcie się wciągnąć w ten ,,biszkoptowy” świat ❤️💋
Izabela Bidula
Zweryfikowany zakup
06.06.2026
Autorka wplata losy bohaterów ze swojej drugiej serii, fajny zabieg :)
Nikola
24.05.2026
"Tempt our fate" Sutten Mountain tom 2 - Kat Singleton 4/5 ⭐️ "- Nie poznałam nikogo mniej czarującego niż ty. Trzyma dłoń przy klatce piersiowej i udaje, że uraziłam go tymi słowami. - Sprawię, że zmienisz zdanie na mój temat, biszkopciku. - Chciałabym to zobaczyć." On jest aroganckim dupkiem, miliarderem, który nie pasuje do Sutten Mountain.. A ona ma serce na dłoni i mieszka w tym miasteczku od zawsze.. Pippa i Camden 🤍 Camden jest przyzwyczajony do miastowego życia i przepychu, dlatego.. małe miasteczko, w którym otwiera galerię sztuki jest taką ciekawą odskocznią. Zrządzeniem losu, owa galeria.. znajduje się obok piekarni Pippy. Mężczyzna prosi ją o pomoc przy otwarciu. Pippa się zgadza, ale ma warunek - Camden spędzi z nią dzień i pozna jej ukochane miasteczko. Nie spodziewała się jednak, że.. zamiast pokazać mu inną stronę Sutten Mountain, zobaczy inną stronę tego mężczyzny.. Wiedziałam, że ten tom będzie lepszy od poprzedniego! No czułam to w kościach! Camden skradł tutaj całe show, bez dwóch zdań! Niby arogancki, zimny i w ogóle dupek.. ale w środku? W środku skrywa czułego faceta, który ma wielkie serducho. Takiego, który pragnie mieć kogoś przy swoim boku na dobre i na złe.. Zakochałam się w nim na zabój 🫠 Pippa też potrafi wzbudzić sympatię - taka swojska dziewczyna z małego miasteczka, która ma dobre serducho.. ale do momentu, aż nadepnie się jej na odcisk. Potrafi dowalić, kiedy trzeba i jest taka.. pełna energii. Uwielbiam takie bohaterki! Chemia między tą dwójką jest wręcz WYBUCHOWA 🔥 Początkowa niechęć zostaje zastąpiona wzajemnym przyciąganiem, aż w końcu.. oboje wpadają po uszy. No i on nazywa ją BISZKOPCIKIEM 😭 Przecież to jest najsłodsze na świecie! "Mam poczucie, jakby głową akceptowała po prostu to, co serce już pojęło - jestem zakochany w Pippie Jennings. Moim małym biszkopciku. Ona należy do mnie." Trochę nie ogarnęłam, jak szybko zmieniła się ich relacja. O ile z totalnej niechęci przeszli do przyciągania fizycznego.. okej, to jest do zaakceptowania. Tylko.. nagle nie mogli spędzić bez siebie ani minuty. W moim odczucia zabrakło tutaj troszkę budowania relacji i autorka za szybko przeskoczyła do miłości. Za to bardzo mi się podobało to, jak miasteczko jest zżyte, jak mieszkańcy bardzo się wspierają i szanują. Już w pierwszym tomie ten małomiasteczkowy klimat był bardzo wyczuwalny, ale tutaj.. wybrzmiewa to jeszcze mocniej. Oddałabym nerkę, żeby zamieszkać w takim miasteczku 🥹 Niejednokrotnie miałam też wypieki na twarzy, ale.. mam wrażenie, że mimo, iż tych spicy scen było tutaj sporo.. to nie były one tak przytłaczające, jak w pierwszym tomie. Tym razem nie odczułam, żeby było tego za dużo, nie nużyły mnie te sceny.. były po prostu w punkt. Podoba mi się ta seria. Drugi tom jest dla mnie dużo lepszy, niż pierwszy i skoro jest tu tendencja wzrostowa to liczę, że trzeci będzie najlepszy! Ode mnie duża polecajka, szczególnie dla fanów małomiasteczkowych romansów 🤍 "- Każdego dnia zamierzam się upewniać, że wiesz, jak łatwo jest cię kochać. I jak bardzo kochana się czuję dzięki tobie. Ciało Camdena drży. Chcę otulić go całą sobą. Przytulam go i trzymam tego pięknego, pokiereszowanego mężczyznę, do którego należy moje serce." Współpraca reklamowa z @niezwyklezagraniczne
darkside.ofbooks
20.03.2026
„𝓣𝓮𝓶𝓹𝓽 𝓞𝓾𝓻 𝓕𝓪𝓽𝓮” - Kat Singleton [18+] Q: W małomiasteczkowych romansach wolicie kiedy to ona jest dziewczyną z dużego miasta, czy on? [współpraca reklamowa @niezwyklezagraniczne ] 🧁„Nakrzyczałem na nią w chwili, gdy się pierwszy raz spotkaliśmy, a teraz skrada kawałki mojego oziębłego serca.”🧁 4/5 ⭐️ 𝓟𝓲𝓹𝓹𝓪 𝓙𝓮𝓷𝓷𝓲𝓷𝓰𝓼 całe swoje życie spędziła w małym miasteczku Sutten. Czas płynie tu spokojnie, a mieszkańcy tworzą zgraną społeczność. Do czasu, aż lokal obok jej cukierni nie zostaje sprzedany. Nabywcą okazuje się 𝓒𝓪𝓶𝓭𝓮𝓷 𝓗𝓾𝓷𝓽𝓮𝓻. Milioner z miasta i właściciel wielu galerii sztuki. Oboje skaczą sobie do gardeł gdy tylko się widzą, ale gdy Camden zostaje postawiony pod ścianą, tylko zdolności cukiernicze Pippy są w stanie go uratować. Nie ma jednak nic za darmo. Ona chce czegoś w zamian. Chce dostać się pod skorupę, która otacza Camdena i zrobić wszystko, aby pokochał jej rodzinne miasteczko. 𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪: Lekki zarys historii Pippy i Camdena poznaliśmy już w pierwszym tomie serii i byłam niesamowicie podekscytowana ich książką. Niestety, czuję lekki zawód. Trochę jakbym czytała romans na przyspieszeniu, a nie jestem fanką takich rozwiązań. Pippa jest ulubienicą miasteczka. Uzdolniona, pracowita, urocza i niezwykle empatyczna. Każdy ją zna, każdy chce z nią porozmawiać i ona sama kocha tą małą społeczność całym swoim sercem. Jako czytelnik naprawdę ją polubiłam, chociaż momentami działała mi na nerwy. Camden to typowy gbur z wielkiego miasta. Przyjeżdża do Sutten z zamiarem otwarcia kolejnej galerii sztuki i zarobienia kupy kasy na turystach. Mur którym się otoczył jest spowodowany dzieciństwem w bogatej, ale pozbawionej miłości rodzinie. Nie przepadam za usprawiedliwianiem bohaterów w taki sposób, ale on bardzo szybko się zreflektował i zdobył nawet moje serce. Chociaż z początku ich wzajemną niechęć naprawdę czuć na kilometr, to znika ona w zastraszającym tempie. I oczywiście rozumiem, że główne skrzypce najpierw zaczął grać pociąg fizyczny, ale kompletnie nie potrafiłam pojąć, w którym momencie z rzucania sobie nienawistnych spojrzeń, przeszliśmy do spędzania ze sobą każdego dnia jak stare małżeństwo. Kat Singleton ma jedną przypadłość, której naprawdę nie trawię i są nimi te wymuszone rozstania, które mają dodać dramaturgii. Niestety, nie pasują one do każdej historii i tak właśnie było w przypadku Tempt Our Fate. Cała ta afera, która doprowadziła finalnie do rozłąki bohaterów była tak beznadziejna i rozdmuchana do przesady, że w tamtym momencie, aż przestałam im kibicować. Ich związek stał się dla mnie po prostu obojętny. Nie twierdzę, że ta książka była zła. Miała masę fajny, zabawnych i naprawdę hot momentów, ale muszę przyznać, że pierwszy tom czytało mi się dużo lepiej. Chociaż wylałam na nim mnóstwo łez, to pochłonęłam go praktycznie na raz. Tutaj tego nie miałam. Momentami byłam wciągnięta, a momentami bohaterowie trochę przynudzali. Mimo wszystko wyczekuję kolejnego tomu, bo kto nie lubi motywu samotnego tatuśka i niani 🤭
Agata i Karolina
03.05.2026
"Zdecydowanie nie powinienem całować kobiety doprowadzającej mnie do szału od pierwszego naszego spotkania. Ale pożądanie nie rządzi się żadną logiką. Pippa stanowi pokusę i żądzę połączoną w całość, a ja po raz pierwszy odnoszę wrażenie, że muszę się przełamać i ją poczuć". Jak ja uwielbiam tę książkę! Seriously! Moim zdaniem Kat Singleton zrobiła znakomitą robotę oddając nie tylko klimat małego miasteczka, w którym można się zatracić, w którym mieszkańcy nie tylko o sobie wszystko wiedzą, ale przede wszystkim żyją w pewnego rodzaju symbiozie niczym jeden mechanizm pomagając jeden drugiemu, ale co najważniejsze autorka stworzyła pełną humoru relację hate-love, która nie da Wam się nudzić😁 Mówiąc o Tempt Our Fate przede wszystkim trzeba się skupić na niesamowitych bohaterach, a w szczególności na Pippy – 23-letniej kobiecie, która prowadzi piekarnio-kawiarnię. Tyle ile w niej jednej jest charyzmy i energii co aż bije po oczach ze stron książki to nie ma chyba w połowie wszystkich bohaterów wszystkich znanych mi książek razem wziętych. Ona jest po prostu niesamowita! Gotowa walczyć o siebie i o innych za wszelką cenę, nie gryząc się przy tym w język, jeśli tylko ktoś „nadepnie jej na odcisk”. Camden Hunter dla odmiany jest aroganckim, skupionym na sobie miliarderem, który trafił do Sutten Mountain z Nowego Jorku. Między tą dwójką już od pierwszego spotkania chodzi do słownych starć, w których zdecydowaną przewagę ma Pippy i nikt by nie przypuszczał, że w wyniku splotu pewnych wydarzeń Camden będzie musiał poprosić kobietę o pomoc a tym samym pokazać, że nie jest takim ważniakiem za jakiego Pip początkowo go miała… Czy nasilające się chemia i pożądanie a także rosnące powoli uczucie wystarczą, aby połączyć tą dwójkę? W szczególności, gdy problem tkwi w tym, że żadne z nich nie pasuje do świata tego drugiego…?🤔 Ja przepadłam dla tej powieści totalnie. Gdy tylko po nią sięgnęłam, ciężko było mi się oderwać i „wrócić na ziemię”. Uwielbiam historie, w których nie tylko widać realne emocje bohaterów, dzięki którym nie wydają się one odklejone od rzeczywistości, ale także, gdy autorzy potrafią opisać nawet w minimalistyczny sposób miejsca zdarzeń tak, że sami widzimy je oczyma wyobraźni i mamy poczucie jakbyśmy odbywali tę samą podróż co bohaterowie. W mojej opinii Kat Singleton zrobiła kawał znakomitej roboty tworząc powyższą historię ❤️ z pewnością będzie to świetnie spędzony czas dla wszystkich osób, które lubią bohaterów z charakterem, małe miasteczka oraz w swoim tempie rozwijające się pomiędzy bohaterami relacje. Bez zbędnego pośpiechu i bez scen 18+ już po kilkudziesięciu stronach 😎
Izabela Budziak
21.03.2026
TEMPT OUR FATE - Kat Singleton „Kochać to znaczy stać się bezbronnym. A ja nigdy nie byłem w tym dobry.” Współpraca reklamowa Wydawnictwo Niezwykłe Zagraniczne Pippa spędziła całe życie w Sutton Mountain, gdzie kłopoty zdarzają się naprawdę rzadko. Camden Hunter natomiast zupełnie nie pasuje do tego miejsca i od samego początku zwiastuje problemy. Jest arogancki, skupiony na sobie, bogaty i przyzwyczajony do wielkomiejskiego stylu życia. A co gorsza to nie jest ich pierwsze spotkanie. I delikatnie mówiąc nie zrobili na sobie najlepszego pierwszego wrażenia. Teraz Camden otwiera galerię sztuki tuż obok jej piekarni. Kiedy prosi Pippę o przygotowanie cateringu na otwarcie, dziewczyna zgadza się, ale pod jednym warunkiem, spędzi z nią dzień, poznając uroki tego miasteczka. Pippa była przekonana, że to ona pokaże mu Sutton Mountain z zupełnie innej strony ale nie spodziewała się, że sama odkryje zupełnie nowe oblicze Camdena. Tylko że on nie pasuje do jej świata, a ona nie pasuje do jego. Jak długo będą w stanie igrać z losem? I czy Camden, mimo wszystko, będzie w stanie coś do niej poczuć? Nie wiem, czy wcześniej czytałam typowy małomiasteczkowy romans ale ten totalnie mnie zauroczył! 🥹 Jest lekko, przyjemnie i z uśmiechem na twarzy. A przy tym nie brakuje emocji! Motyw enemies to lovers jest tu subtelny, ale bardzo dobrze poprowadzony. Dialogi bohaterów potrafią rozbawić do łez, a ich wzajemne docinki dodają pazura. Pippa to bohaterka, którą od początku da się polubić, harda, przebojowa i pełna życia, mimo trudnych doświadczeń. Camden również skradł moją sympatię. Mocno mu kibicowałam, żeby mimo ran z przeszłości znów otworzył się na uczucia. Na zewnątrz twardy i zdystansowany, ale w środku skrywa w sobie delikatność. Ich relacja jest elektryzująca a chemia między nimi aż iskrzy, a napięcie czuć niemal na każdej stronie. Bardzo podobało mi się też to, jak zmieniają się w bardziej intensywną, odważniejszą wersję siebie w momentach zbliżeń i co ważne, jest to naturalne i idealnie dopasowane do sytuacji, a nie przesadzone. Ta książka dostarczyła mi całej gamy emocji, od zauroczenia i słodyczy, przez śmiech, aż po smutek i zaskoczenie. Nie skupia się jedynie na romansie, pozwala nam dostrzec uroki miasteczka, czy poznać mieszkańców. Dodatkowo styl pisania autorki jest lekki i wciągający, nawet nie wiesz, kiedy przewracasz ostatnią stronę. Ja totalnie przepadłam ❤️ Mega mi się podobała i mam wrażenie, że otworzyła mi drzwi do takich spokojnych romansów. Bo nie wiedziałam że czasem naprawdę potrzebuje czegoś tak ciepłego, lekkiego i słodkiego ❤️
Patrycja
25.03.2026
💙 RECENZJA PATRONACKA 💙 📚 Tempt our fate 📚 Od Kat Singleton 🥰 [reklama] @niezwyklezagraniczne ✨ „Resztę życia spędzę na udowadnianiu ci, że jestem kimś, za kogo mnie uważasz.” 🌸 „Tempt our fate” opowiada nam historię Pippy Jennings i Camden’a Huntera. Ona prowadzi kawiarnie w małym miasteczku, a on wykupuje lokal obok i otwiera w nim galerie sztuki. Dwa różne charaktery, a jednak połączy ich wiele. Jak skończą się ich słowne przepychanki i silne przyciąganie? Styl pisania Kat Singleton jest genialny. Posługuje się płynnym stylem, który sprawia, że czytamy tę historię z przyjemnością i zaangażowaniem. Pisze że swobodą, lekko i zrozumiale. Fabuła rozgrywa się w małym miasteczku, gdzie każdy się zna i na każdego zawsze można liczyć. Jest tu świetne poczucie humoru, wciągająca akcja, ciekawi bohaterowie i trochę pikanterii. Ta historia zabierze nas do swojego świata, a my nie będziemy chcieli go opuścić. Dodatkową zachętą są motywy jakie tu znajdziemy: enemies to lovers, age-gap, grumpy/sunshine, billionaire, he takes care of her i opposites attract. Brzmi kusząco i tak również jest! Pippa Jennings to dziewczyna, która zaraża swoją charyzmą, stylem bycia i radością. Ona to chodzące słoneczko, które rozweseli każdego. Jest przyjacielska, pomocna, kochana, opiekuńcza, troskliwa, wygadana, urocza, wrażliwa i pogodna. Ma też charakterek i potrafi pokazać pazurki. Jej kreacja jest cudowna. Camden Hunter to biznesmen i artysta. Jest lekkim gburem, który kryje w sobie swoją troskliwą i uroczą stronę. To pewny siebie, odważny, powściągliwy, silny, zdeterminowany, zdecydowany, chłodny i zachowawczy mężczyzna. Jest też zazdrośnikiem. Jego kreacja jest trochę tajemnicza, przez co chcemy poznać go jeszcze bliżej. Ich relacja nas zauroczy. Ta dwójka początkowo wzajemnie sobie dogryza, ale gdy dołączy do tego przyciąganie i chemia to wow! Wszystko między nimi rozgrywa się w odpowiednim tempie, a my z ciekawością będziemy śledzić ich losy. To napięcie jest genialne! Wzajemnie o siebie dbają, troszczą i obdarzają bezpieczeństwem. Odnajdują w sobie komfort i swobodę. Polubimy tę dwójkę i przyjemnie spędzimy z nimi czas. „Tempt our fate” to historia, która pokaże nam jak otwierać się na uczucia i znaleźć w swoim życiu dobro oraz miłość. Będzie emocjonalnie, a to lubimy najbardziej! Pozwól sobie na poznanie Camdena i Pippy, a nie pożałujesz! 🌸 📚 5/5
zaczytana_catrin
11.05.2026
Ta książka to kolejny dowód na to, że warto dawać seriom drugą szansę. Pierwszy tom, czyli “Rewrite our story” nie przypadł mi do gustu głównie ze względu na zachowanie głównego bohatera. Sceptycznie podchodziłam do drugiego tomu, który miał być dla mnie tylko takim płotkiem do przeskoczenia, żeby móc przeczytać ostatni tom z samotnym tatusiem w roli głównej. A po drodze tak po prostu zakochałam się w Camdenie Hunterze. Pippa jest właścicielką cukierni. Camden przyjechał z Nowego Jorku i kupił galerię sztuki sąsiadującą z jej lokalem. I tak zaczęła się wojna między nimi. Początkowa niechęć rozbudziła jednak iskry, których nie dało się powstrzymać i wybuchł pożar. Sam początek nie zapowiada niczego wyjątkowego. Historia wydaje się dość schematyczna i przez chwilę miałam wrażenie, że dostanę dokładnie to samo co zawsze. Ale właśnie tutaj ta książka pozytywnie zaskakuje. Tym razem to nie dziewczyna z miasta trafia na ranczo i zakochuje się w kowboju. To elegancki nowojorczyk w drogim garniturze przyjeżdża do małego miasteczka i odkrywa, że Sutten ma do zaoferowania znacznie więcej niż błyszczący Nowy Jork. Camden jest absolutnie cudowny. Początkowo bywa arogancki i irytujący, ale z każdą kolejną stroną coraz bardziej zyskuje. To typ bohatera, którego uwielbiam: facet spragniony miłości, który sam ma jej w sobie ogromne pokłady, tylko nigdy nie miał komu ich dać. Miał serce na dłoni i momentami był wręcz rozczulający. Nawet jego przezwisko dla Pippy, czyli „biszkopcik”, które teoretycznie powinno mnie irytować, okazało się absurdalnie słodkie. Naprawdę. Organizm ledwo przeżył ten poziom cukru. Pippa sama w sobie nie jest szczególnie wyróżniającą się bohaterką, ale dobrze odnajduje się w tej historii. Po stracie mamy potrzebowała poczucia bezpieczeństwa i troski, a Camden dał jej dokładnie to, czego brakowało jej od dawna. Mam jednak jeden mocny zarzut, który pojawiał się już wcześniej w książkach tej autorki. Chodzi o wyzywanie bohaterki podczas spicy scen od „dziwek”, „suk” i tym podobnych. Kompletnie tego nie kupuję. Dla mnie to bardziej odstrasza niż dodaje chemii. Gdyby ktoś odezwał się do mnie w ten sposób, romans zakończyłby się szybciej niż promocja na babeczki w cukierni Pippy. I prawdopodobnie bardzo boleśnie dla kochasia. Ludzie naprawdę mają dziwne pomysły na flirt.
Dominika
05.03.2026
Tempt Our Fate „ to moje kolejne spotkanie z twórczością autorki i po raz kolejny jestem absolutnie zachwycona tym, co stworzyła. Pippa po stracie matki wpada w wir pracy w swojej piekarni to właśnie tam odnajduje spokój i ucieczkę od bólu po stracie kobiety, która była dla niej nie tylko matką, ale też najlepszą przyjaciółką i powierniczką wszystkich marzeń. Życie jednak nie pozwala jej długo trwać w tej bezpiecznej rutynie na jej drodze staje Camden Hunter. Pewny siebie, arogancki mężczyzna z wielkiego miasta, który wywołuje w niej całą gamę emocji od irytacji po coś, czego sama nie potrafi nazwać. Camden otwiera swoją galerię sztuki w niewielkim Sutten Mountain miejscu, które Pippa kocha całym sercem i które chce mu udowodnić, że ma duszę oraz wyjątkowych ludzi. Czy ten bogaty mężczyzna z miasta da się przekonać pyskatej dziewczynie? Czy wzajemna niechęć może przerodzić się w coś znacznie głębszego? Uwielbiam książki, które wywołują tony emocji wzruszają, rozpalają i jednocześnie koją. Dokładnie taką historię zaserwowała nam autorka Pippa to bohaterka niezwykle silna, pełna pasji i determinacji. Mimo bólu i kolejnych życiowych burz nie poddaje się i z podniesioną głową idzie naprzód. A Camden… Jezu, co to jest za mężczyzna. Pewny siebie, charyzmatyczny, potrafiący zawrócić w głowie, a jednocześnie skrywający w sobie kruchość i prawdziwe emocje jest autentyczny, nieprzerysowany i bardzo ludzki. Relacja między nim a Pippą to czysta magia słowne potyczki, iskry, które parzą oboje, oraz pożądanie, którego nie sposób dłużej ignorować. To także historia o walce o marzenia, o odwadze by żyć w zgodzie z samym sobą i o sile, jaka drzemie w nas, gdy bronimy tego, co kochamy. Fabuła jest dynamiczna, pełna emocji, bez zbędnych, długich opisów czego ja bardzo nie lubię , przez książkę po prostu się płynie. Do tego dochodzi świetny styl pisania autorki oraz urocze przezwisko, którym Camden obdarza Pippę… ale to musicie odkryć sami 😉 „Tempt Our Fate „ to idealna propozycja dla miłośniczek słodkich romansów, w których dużo się dzieje emocje buzują, a w tle pojawiają się ciasteczka, babeczki i inne pyszne słodkości. Dziewczyny nie zastanawiajcie się ani chwili ta książka jest warta każdej minuty. 🧁📖
Nikola
21.03.2026
[Współpraca reklamowa @niezwykłezagraniczne] Pippa i Camden nie pałają do siebie sympatią, lecz mężczyzna postanawia otworzyć galerie sztuki obok jej kawiarnio- piekarni. Bohaterowie sobie dogryzają, ale dzięki pomocy, która Pippa ofiaruje się spełnić i późniejszej zgodzie mężczyzny na poznanie malowniczego miasteczka ich serca zaczynają się łączyć… Ta część pochłonęła mnie bez reszty, zarówno po przeczytaniu pierwszego tomu z serii, jak i epizodycznych fragmentów z serii o miliarderach autorki, bardzo czekałam na całokształt Pippy i Camdena. Od początku widać pomiędzy nimi iskry, który aż skwierczą gdy ciężko im dojść do porozumienia, lecz w dalszej części zaczyna się to zmieniać, a bohaterowie zaczynają dostrzegać w tym drugim kogoś innego niż po pierwszych nieprzyjemnych spotkaniach. Camden nie miał w swoim życiu wielu osób, które prawdziwe go kochały albo on sam obdarzył równie mocnym uczuciem. Uwielbiałam te momenty gdy przestawał się bronić i okazywał swoje uczucia względem Pippy. Choć wiele osób go irytowało, dla niej zrobiłby wszystko, co autorka idealnie udowadnia w książce. Społeczność małego miasteczka i integralności jego mieszkańców stanowi kluczowy element, dodatkowo to w jaki sposób główny bohater je poznaje i sam zostaje zaakceptowany przez ludzi jest ciepłym i przyjemnym do śledzenia wątkiem w książce, choć nie brakuje też w tym aspekcie chwili obawy o nieruchomości. Bardzo polubiłam Pippe, jej walkę o swoje, widać że jest dziewczyną z małego miasta, która nie potrzebuje uwagi aparatów, a idealnie odnajduje się w swojej społeczności, w której każdy ją uwielbia. Relacja Camdena i Pippy miała w sobie wielkie gesty, była spicy, ale opierała się też na rozmowie czy wsparciu. Moment gdy dziewczyna była chora, a on się u niej pojawił choć jego uczucia dopiero się kształtowały był uroczy. Świetnie spędziłam czas przy tej książce, uwielbiam taki rodzaj małomiasteczkowych romansów, pozostaje mi czekać na historię Deana, na którą już teraz zacieram ręce bo on i jego córeczka już teraz skradli mi serce.
Agatawmiescieksiazek
25.03.2026
Głównych bohaterów tej historii mieliśmy już okazje poznać w pierwszym tomie. Pierwsze i drugie spotkanie tej dwójki, już przy poznawaniu historii Mare i Cade’a zrobiło na mnie piorunujące wrażenie, dlatego nie mogłam się jej doczekać. Ale doczekałam, przeczytałam i bawiłam się jeszcze lepiej niż przy pierwszym tomie. Jaką ta dwójka wniosła energię do tej serii i całego miasteczka, nie mogłam się od nich oderwać. Pippa całe życie spędziła w małym miasteczku, gdzie każdy każdego zna i stara się wspierać, jak może. W tym tomie o wiele bardziej czuć klimat małej społeczności, co wprost ubóstwiam, tak samo, jak sławne grono emerytek z ich niecenzurowanymi wypowiedziami. Płakałam ze śmiechu, jak tylko pojawiały się „urocze” starsze panie. Camden jest wielkomiejskim biznesmenem, który podczas ślubu przyjaciela po raz pierwszy przyjechał do Sutten Mountain, podczas krótkiej wizyty dostrzegł jednak potencjał miejsca i postanowił otworzyć na jego terenie galerię sztuki. Nie przypuszczał, że ta jedna decyzja sprawi, że będzie musiał się użerać z właścicielką lokalu obok, tą samą która już dwa razy zdążyła na niego wpaść, niszcząc jego drogie garnitury i nie przebierając w słowach. Zanim dotarłam do połowy, zdążyłam kilka razy roześmiać się w głos, cudem powstrzymać łzy przed wylewem i rozczulić się do potęgi. Jako mistrzyni w odczuwaniu, a nie czytaniu książek podpisuję się rękami i nogami pod tą emocjonalną opowieścią. Wielu osobom naprawdę bardzo łatwo przyjdzie wczuć się w głównych bohaterów, co ja traktuję jako ogromny plus. Pippa, jest kobietą, która nauczyła się radzić sobie ze wszystkim sama nie dlatego, że chciała tylko dlatego, że tak jej życie się ułożyło i chociaż nigdy nie marzyła o tym, żeby ktoś pomógł jej dźwigać ciężary to jednak na jej drodze stanął Camden. Mężczyzna, który o miłości wiedział tyle co nic, ale nieświadomie potrafi ją okazywać w każdym najmniejszym aspekcie. Czytajcie, będziecie się świetnie bawić. [współpraca reklamowa]
Lily
09.03.2026
Po zakończeniu pierwszego tomu wyczekiwałam z niecierpliwością historii siostry Cade’a. Jej relacja z Camden‘em zapowiadała się iście intrygująco 🤭 W pierwszej kolejności jestem bardzo zadowolona z tego, że tym razem mamy okazję zobaczyć Pippę z innej perspektywy. W pierwszej części miałam wrażenie, że została ona pozbawiona możliwości okazywania bólu po stracie mamy 😔 Cała historia skupiła się tylko na cierpieniu Cade’a, przez co nie miała ona możliwości pokazania swoich własnych emocji. Ten tom na szczęście ukazał te emocje, przez co tym razem również się wzruszyłam 🥹 Kolejny plus należy się za charakter bohaterki. Była ona dojrzała i wyrozumiała, przez co finalnie te cechy nie pozwoliły jej wymusić na mężczyźnie wyboru między nią a jego życiem. Pozwoliła mu wybrać własną drogę. Było to naprawdę chwytające za serce 🥹💕 Postać Camden’a mnie pozytywnie zaskoczyła i troszkę zaszokowała 😅 Ten mężczyzna jest pełen niespodzianek. Niby taki poważny i opanowany z niego facet, ale gdy jest świadkiem złego zachowania wobec kobiety, której nie lubi, jest w stanie zniszczyć długoletnie relacje biznesowe tylko po to, żeby stanąć w jej obronie ☺️ A jeśli jeszcze wam mało, to Camden potrafi zarumienić się z powodu tej samej kobiety 🤭 Pozytywnie zaskoczył mnie również swoją uroczą stroną, która pokazywała jego uczucia. Jednak scena z babcią, która wyjawiła sekret mężczyzny związany z jego zamiłowaniem do biszkoptu, nadała inne znaczenie przezwisku, którego Cam używał wobec Pippy 🥰 Jednak mężczyzna zaskoczył mnie też swoją ukrytą stroną, która okazała się władcza i wulgarna, jeśli chodzi o sceny zbliżeń. Nie jest tajemnicą, że lubię czytać dark romanse i jestem już zaznajomiona z różnymi rzeczami, ale nigdy nie będę fanką zwracania się do kobiet w wulgarny sposób. Nawet jeśli kogoś to kręci, dla mnie jest to duże NIE. Jednak przymykając na te sceny oko, pozostała część historii bardzo mi się spodobała 🥰
kiniaczeks_library
04.04.2026
„Tempt our Fate”, Kat Singleton. Sutten Mountain #2. Współpraca reklamowa @niezwyklezagraniczne. Kategoria wiekowa 18+. Pierwszy tom mnie zauroczył, kocham miłością bezwzględna, ale tutaj nie poczułam tak mocno tej chemii. Nie uważam, że jest to zła książka, nadal się dobrze na niej bawiłam, a główni bohaterowie sprawili mi dużo uśmiechu. Mamy tutaj enemies to lovers i początek ich historii jest już delikatnie widoczny w poprzedniej książce Autorki. Co się wydarzy, kiedy wielki świat zderzy się z tym małym? Dostajemy świetną odpowiedź na popytanie podczas czytania. Sprzeczki Pippy i Camdena były fantastyczne, podoba mi się to, że kobieta ma Pięty język i nie daje sobie wejść na głowę. Kiedy mężczyzna otwiera swoją galerię sztuki tuż obok lokalu kobiety, widać między nimi pierwsze zgrzyty, ale ta sytuacja zmusza ich do współpracy, co owocuje naprawdę ciekawą historią. Czego mi brakowało, a czego miałam za dużo? Brakowało mi zdecydowanie ich stopniowego poznawania się, choć nie powiem. Pierwszy wspólnie spędzony dzień był magiczny, czułam się, jakbym odkrywała miasteczko razem z nimi. Za dużo było dla mnie cielesności. Poczułam tutaj lekki przesyt i musiałam chwilowo zastopować czytanie. To był w sumie ten szczegół, przez który nie mogłam poczuć tej chemii z tą historią. Końcówka mnie zaskoczyła bardzo pozytywnie. To do czego dążyła cala opowieść była dla nie takim smaczkiem, który końcowy mi się podobał. Styl pisania Kat jest przyjemny, uważam, że potrafi ona zatrzymać czytelnika i zaciekawić tym, co ma do powiedzenia za pośrednictwem opowieści, które tworzy. Wszystko ładnie składa się w logiczną całość. Odrobina romantyzmu, uszczypliwości i fabuła, która prowadzi czytelnika ku czemuś. Czekam na kolejną część. Jestem ciekawa, co nas czeka w historii Deana.
kkaro_czyta
15.03.2026
Uwielbiam w tej książce to połączenie małomiasteczkowej księżniczki i bogatego ważniaka z wielkiego miasta. To była dla mnie dokładnie taka historia, jakiej potrzebowałam, czyli czysta rozrywka, przy której można się po prostu dobrze bawić. Pippa to prawdziwa kobieta rakieta ! Silna, niezależna, wygadana i zadziorna. Na co dzień ogarnia pół swojej małej społeczności i pędzi przez życie, dbając o wszystkich wokół. Ale jak każdy z nas potrzebuje czasem kogoś, kto zatrzyma ją na chwilę i zadba także o nią. I właśnie wtedy pojawia się Camden. Na początku między nimi aż iskrzy od niechęci i docinek. Uwielbiam kiedy bohaterowie sobie dogryzają i ciągle się droczą, tutaj ten etap mógłby dla mnie trwać jeszcze trochę dłużej, ale nawet gdy napięcie zaczyna przeradzać się w coś więcej, ta atmosfera przekomarzania zostaje z nimi praktycznie do końca. Camden, który na pierwszy rzut oka wydaje się typowym panem sztywniakiem z wielkiego miasta, z czasem pokazuje zupełnie inną stronę. Okazuje się mega romantykiem, który czerpie prawdziwą radość z troszczenia się o tę zadziorną kobietę. A obserwowanie, jak powoli zakochuje się nie tylko w Pippie, ale też w tej małej mieścinie, było naprawdę przyjemne. To historia o otwieraniu się na uczucia, o znalezieniu ciepła, którego brakowało w życiu, a wszystko to na tle sztuki, natury i małomiasteczkowego klimatu. Do tego dochodzą papryczkowe sceny, które potrafią dodać rumieńców i świetnie podkręcają chemię między bohaterami. I dzięki Książkowym Bogom, że dałam tej serii drugą szansę po tak słabym pierwszym tomie, bo gdybym odpuściła, ominęłaby mnie naprawdę dobra zabawa ! 📌𝐌𝐨𝐣𝐚 𝐨𝐜𝐞𝐧𝐚: 𝟒/𝟓 ⭐️ [współpraca reklamowa ]
kkaro_czyta
08.03.2026
Uwielbiam w tej książce to połączenie małomiasteczkowej księżniczki i bogatego ważniaka z wielkiego miasta. To była dla mnie dokładnie taka historia, jakiej potrzebowałam, czyli czysta rozrywka, przy której można się po prostu dobrze bawić. Pippa to prawdziwa kobieta rakieta ! Silna, niezależna, wygadana i zadziorna. Na co dzień ogarnia pół swojej małej społeczności i pędzi przez życie, dbając o wszystkich wokół. Ale jak każdy z nas potrzebuje czasem kogoś, kto zatrzyma ją na chwilę i zadba także o nią. I właśnie wtedy pojawia się Camden. Na początku między nimi aż iskrzy od niechęci i docinek. Uwielbiam kiedy bohaterowie sobie dogryzają i ciągle się droczą, tutaj ten etap mógłby dla mnie trwać jeszcze trochę dłużej, ale nawet gdy napięcie zaczyna przeradzać się w coś więcej, ta atmosfera przekomarzania zostaje z nimi praktycznie do końca. Camden, który na pierwszy rzut oka wydaje się typowym panem sztywniakiem z wielkiego miasta, z czasem pokazuje zupełnie inną stronę. Okazuje się mega romantykiem, który czerpie prawdziwą radość z troszczenia się o tę zadziorną kobietę. A obserwowanie, jak powoli zakochuje się nie tylko w Pippie, ale też w tej małej mieścinie, było naprawdę przyjemne. To historia o otwieraniu się na uczucia, o znalezieniu ciepła, którego brakowało w życiu, a wszystko to na tle sztuki, natury i małomiasteczkowego klimatu. Do tego dochodzą papryczkowe sceny, które potrafią dodać rumieńców i świetnie podkręcają chemię między bohaterami. I dzięki Książkowym Bogom, że dałam tej serii drugą szansę po tak słabym pierwszym tomie, bo gdybym odpuściła, ominęłaby mnie naprawdę dobra zabawa ! 📌𝐌𝐨𝐣𝐚 𝐨𝐜𝐞𝐧𝐚: 𝟒/𝟓 ⭐️ [współpraca reklamowa ]
FascynacjaKsiazkami
25.02.2026
💗„Tempt Our Fate” to urokliwy małomiasteczkowy romans z miliarderem będącym aroganckim mężczyzną i kobietą potrafiącą powiedzieć wprost co o nim sądzi. Motywy takie jak: eniemies to lovers,hate/love,verbal skirmishes czy trudne wybory życiowe sprawiają,że od lektury ciężko się oderwać. 💗Powieść jest cudowną opowieścią o realizacji swoich marzeń,które sprawiają że pragnie się żyć oraz o tym jak łatwo oceniać kogoś,gdy się o nim nic nie wie.Warto poznać historię człowieka,by widzieć jego życie takim,jakie było naprawdę.Mam tu na myśli bohatera,który błyszczał od zawsze w blasku fleszy a tak naprawdę był osobą wartościową i wartą poznania. 💗Przebojowość Pippy i jej miłość do wypieków czaruje z każdym wypiekiem oraz podaną kawą.Dziewczyna o wielkim sercu i zbyt szybkiej stracie bliskiej osoby.Zraniona przez los nie poddaje się,by kontynuować swoje marzenia. 💗Dwa różne światy płoną,gdy się spotykają.Bohaterowie są stworzeni dla siebie,choć o tym jeszcze nie wiedzą.Muszą odnaleźć swój cel i zawalczyć o uczucie dla których jest skazane na porażkę.Walka o nie będzie ogromnym sprawdzianem i szansą,by poczuć coś czego się nigdy nie czuło! 💗„Tempt Our Fate” jest cudownym małomiasteczkowym romansem,który się kocha od pierwszej strony.Bohaterowie zachwycają swoim ciętym językiem,zwariowanymi decyzjami i szaleństwem, które nimi zawładnęło.Kocham ich i was zachęcam do ich poznania i spędzenia z nimi niezapomnianych chwil. 💗Z całego serca polecam📖
Julia
20.03.2026
[Współpraca reklamowa] Zaczynając czytać tę książkę nie do końca wiedziałam, czego się po niej spodziewać ponieważ było to moje pierwsze zetknięcie z piórem autorki. Opis książki zainteresował mnie na tyle, że wiedziałam, że chcę ją przeczytać. Główna bohaterka prowadzi swoją cukiernię, spędza tam dużo czasu i wkłada w to miejsce całe serce. Główny bohater za to otworzył galerię sztuki w lokalu obok cukierni. Bohaterowie spotkali się już wcześniej i niestety nie pałali do siebie sympatią, a fakt, że Camden otworzył galerię w lokalu, który Pippa chciała kupić nie poprawił sytuacji. Bardzo szybko jednak pewne sytuacje zmuszają Camdena do poproszenia Pippy o pomoc i potem ich relacja stopniowo się zmienia. Główna bohaterka wykreowana była okej, jednak główny bohater miał momenty, gdzie mnie irytował. Niektóre jego teksty naprawdę mi się nie podobały i nie jestem fanką jego postaci. Możliwe, że momentami była to wina tłumaczenia, jednak nie zawsze, ponieważ czasami nie podobały mi się po prostu całe sytuacje. Podsumowując pomysł na historię jest fajny jednak główny bohater dosyć mocno obniżył moją ocenę. Ale jeśli lubicie małomiasteczkowe romanse to możecie zwrócić uwagę na tę książkę, i sprawdzić czy wam się spodoba.
marla226
21.03.2026
Dostaliśmy tutaj bardzo dobry motyw enemies to lovers, który już swoje zalążki miał w części pierwszej. Tutaj poznajemy bliżej aroganckiego Camdena Huntera i przebojową Pippę. Ich pierwsze dwa spotkania nie były owocne w pozytywne wibracje, więc gdy mężczyzna kupuje galerie obok kawiarni kobiety. Nikogo nie dziwi, że nie są z tego powodu zadowoleni. Postanawiają nie wchodzić sobie w drogę, jednak nie jest to takie łatwe, gdy są sąsiadami, a mężczyzna potrzebuje od kobiety przysługi. Catering na już, to dla Pippy coś, czego może się podjąć, ale jedynie jak wielki pan arogant poprosi i zgodzi się na dzień z nią w Sutten, żeby poznał piękno tego miejsca. Trochę mam hate-love przy rozwianiu się relacji głównych bohaterów, gdy już myślałam, że z tego „coś będzie”, nagle Hunter się wycofywał. Z jednej strony go rozumiem, że bał się wejść z relacje, gdy nie miał przepracowanych pewnych obaw, ale robił rollercoaster Pippie. Takie odpychanie-przyciąganie. Trochę się to dłużyło w pewnym momencie.