Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Król Ciemności powraca! Z krzykiem - dodajmy, bo nowa, pierwsza od 3 lat studyjna produkcja Ozzy'ego Osbourne'a nosi tytuł 'Scream'. Album wyprodukował sam Ozzy z Kevinem Churko, który odpowiada za produkcje ostatniej płyty Ozzy'ego - Black Rain (z 2007, ponad milion sprzedanych egzemplarzy).
Materiał powstawał głównie w domowym studio Ozzy'ego (The Bunker) w L.A., większość utworów artysta napisał wraz z Kevinem Churko a na płycie po raz pierwszy usłyszeć można też nowego gitarzystę Ozzy'ego - Gusa G. Oprócz niego w skład zespołu Ozzy'ego wchodzą: basista Blasko, perkusista Tommy Clufetos i klawiszowiec Adam Wakeman. "Scream", 10-ta studyjna pozycja w karierze wokalisty, rozpocznie serię wnowień poprzednich płyt Ozzy'ego, zwiastować będzie też światową trasę koncertowa muzyka, z którą ten do Europy zawita jeszcze jesienią tego roku.
Album promuje singiel 'Let Me Hear You Scream' - któremu towarzyszyć będzie klip w reż. Jonasa Akerlunda (autor najbardziej kontrowersyjnych klipów m.in. Lady Gaga, Madonna, Rammstein).
Użytkownicy twierdzą, że płyta jest bardzo dobra i przypadła do gustu fanom Ozzy'ego Osbourne'a. Podkreślają solidność i wysoką jakość muzyki, a także świetny wokal artysty. Opinii negatywnych na temat samego produktu nie odnotowano.
Najczęściej wspominane:
świetny wokal
bardzo dobra płyta
solidny heavy
ulubiona płyta
wysoka jakość muzyki
Podsumowanie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję na podstawie recenzji klientów, wg stanu na dzień 24.05.2026 od dnia 01.01.2023
Sortuj
anonymous
Zweryfikowany zakup
16.03.2023
Płyta znana fanom Ozzyego,ja raczej z prośbą do Empiku, przestańcie manipulować cenami, przez takie wasze działania przenosze się na płyty z rynku wtórnego
Anonim
Zweryfikowany zakup
05.05.2022
Bardzo dobra płyta Ozzego. Polecam.
VLAD TEPES
Zweryfikowany zakup
02.06.2015
Niepodrabialny, niesamowity, niezapomniany i przede wszystkim naprawdę stary - taki jest Ozzy Osbourne. Przez ostatnie lata swojej kariery raczył nas pokazywaniem swojej nietypowej rodzinki, która nie miałaby szans w starciu z normalnym społeczeństwem. Do tego nagrywał kiepskie płyty. Na samo dno upadł z wydanym w 2007 roku "Black Rain", choć wcześniej również nie było szczególnie dobrze. Ostatni znośny album Ozzy Osbourne wydał w 1995 roku, więc było to aż 15 lat temu. Najświeższy krążek księcia na mojej półce pochodzi z AD 1991.
Nieważne jednak w jakiej formie był sam Ozzy, zawsze miał szczęście do ludzi, którzy go otaczali. Trudno jest bowiem wydać totalnego gniota, gdy ma się w swoich szeregach Iommiego, Roadsa czy Wylde'a, prawda? No ale nie mieliśmy gadać o przeszłości, tylko o teraźniejszości, a starszy pan wydał właśnie swój dziesiąty solowy album. Zakk poszedł w odstawkę, a na jego miejscu pojawił się młody, grecki shredder Gus G. Producent Kevin Churko mocno włączył się w proceso powstawania utworów i w ten sposób powstał "Scream". Pomysł częściowo zadziałał. Riffy, podwójna stopa i sam Ozzy, tak dynamiczny jak nie był od całych wieków. W końcu odzyskał swój młodzieńczy (no, może tutaj odrobinę przesadzam) urok. Zapomnijcie o śpiewaniu przez nos. Książę ciemności odwiedził laryngologa i znów jest w stanie odstawiać sztuki na wysokim poziomie.
To jednak, że jest w stanie, nie znaczy że to robi. Szybko bowiem przypominamy sobie o tym, że to co dobre, nie jest w stanie wrócić w stu procentach. Jest bowiem mnóstwo momentów, w których słychać nu-metalowe echa w postaci oranych w nieskończoność riffów. Gus G. mógł być gwiazdą tej płyty. Wprowadzić na album Ozzy'ego powiew europejskiej świeżości ze swojej power metalowej kapeli Firewind. Zamiast tego stał się zatrudnionym przez gwiazdora grajkiem, który dostosowuje się do poziomu Ozzy'ego. Mógł wyciągnąć go do góry lecz tego nie zrobił. Szkoda. Wierzcie mi lub nie, drodzy czytelnicy, ale gdy zamiast porywających, ba, piorunujących zagrywek, jakie słyszałem w przeszłości spod palców Greka, do moich uszu zaczęły w wielu utworach dobiegać zamerykanizowane solówki... to złamało to moje serce.
Czyli "Scream" jednak jest porażką? W perspektywie ostatnich dokonań Ozzy'ego to na pewno krok w dobrym kierunku, choć czy można było zejść poniżej poziomu żenującego "Black Rain"? Czy to ma rodzić u nas optymizm? Mogłoby, ale gdy ma się świadomość ogromnego potencjału ludzi współpracujących w tym projekcie, łatwo się zniesmaczyć zdając sobie sprawę, że to może być kolejna płyta nagrana na przysłowiowe "odwal się" by utrzymać przy życiu ledwo zipiącą legendę.
shader
Zweryfikowany zakup
03.12.2014
Pierwsze co przychodzi na myśl to na pewno, że Ozzy już na dobre wkroczył na tereny nowoczesności. Płyta brzmi nowocześnie, czysto pięknie. Wszystko wypolerowane, wybłyszczone, wypięknione. Co nie znaczy, że się jej słucha źle. Trochę jednak czuć powiew grania "pod publikę". Choćby tytułowy Scream, może i dobry utwór, ale tak jakoś zbyt przewidywalny, aż za bardzo chwytliwy. Nie jest to jednak jakiś specjalny minus, gdyż całokształt oceniam bardzo dobrze. Nie widzę tu jakiś zapychaczy, odgrzewania kotletów, może teksty nie są jakieś wybitne, jak zwykle zresztą, ale łatwe do wysłuchania. Polecam.
Ewa Nieciecka
Zweryfikowany zakup
24.11.2015
Ozzy to Ozzy moim zdaniem jedna z najlepszych płyt...
Weronika
Zweryfikowany zakup
13.04.2014
Kolejna świetna płyta Ozziego! Naprawdę polecam :)
Jan
Zweryfikowany zakup
21.12.2025
Jedna z moich ulubionych płyt Ozziego uwielbiam
anonymous
Zweryfikowany zakup
19.08.2025
Solidny heavy z świetnym jak zwykle Osbourne'm
Anonim
Zweryfikowany zakup
03.01.2024
Bardzo dobra płyta 🤘
Eugeniusz
Zweryfikowany zakup
26.10.2021
Dobra płyta polecam.
Jakub
Zweryfikowany zakup
14.06.2021
Polecam
Anonim
Zweryfikowany zakup
12.10.2023
Ok
Finari
02.04.2014
Scream to album, który pokazuje, że Ozzy robi krok ku nowoczesności. W niektórych utworach jest tym starym Ozzym z czasów Black Sabbath, w niektórych brzmi jak nowoczesny wokalista rockowy chcący zgarnąć jak największą rzeszę fanek :) Ale albumu słucha się naprawdę bardzo dobrze i po 2-3 przesłuchaniach nie może wyjść z głowy.
Panki
17.11.2013
Rewelacyjny album z 2010 r., którym Ozzy Osbourne udowodnił, że jego muzyka i on sam wciąż mają porażającą moc i potężną energię. Na płycie znajdziemy zarówno szybkie, mroczne dźwięki, jak i spokojniejsze, subtelniejsze ballady. Stare, dobre metalowe i rockowe kawałki w najlepszym stylu. Kawał dobrej roboty!
Schmuland
22.12.2014
Ozzy Osbourne jak zawsze rewelacyjny i w dobrej formie. Wydawało mi się, że ten artysta swoje najlepsze muzycznie czasy ma już za sobą. A jednak na Scream Ozzy udowadnia, że wciąż potrafi robić doskonałą muzykę, energii na pewno tutaj nie brakuje, tak jak to u Ozzy’ego. Płyta w całości doskonała.