Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Córka w niebezpieczeństwie. Małżeństwo na krawędzi. Jak daleko się posuniesz, żeby ocalić wszystko?
Adele Parks, bestsellerowa autorka thrillerów psychologicznych i dramatów rodzinnych, powraca z pełną napięcia historią o sekretach, które mogą zniszczyć nawet najbliższych. To emocjonalna, wciągająca opowieść o matce gotowej zrobić wszystko, by ochronić swoją rodzinę, nawet jeśli będzie to oznaczało powrót do bolesnej przeszłości.
Connie z niecierpliwością czeka na święta, kiedy wszystkie jej córki znów znajdą się pod jednym dachem. Radość szybko ustępuje jednak miejsca lękowi, gdy poznaje Zaca, nowego chłopaka Fran. Mężczyzna przywołuje wspomnienie największego błędu Connie i tajemnicy, która niemal zniszczyła jej małżeństwo. Kiedy Fran oznajmia, że jest w ciąży, a napięcie w domu zaczyna narastać, Connie uświadamia sobie, że nie tylko ona ma coś do ukrycia. A jeden sekret może zagrozić wszystkim, których kocha.
„Dla nowej Adele Parks rzucę wszystko, trafia w punkt za każdym razem”. - Lucy Foley „Przewrotnie pokręcona historia o niebezpiecznych rodzinnych sekretach i kłamstwach. Petarda”. - Louise Minchin
Adele Parks to jedna z najpopularniejszych i najlepiej sprzedających się autorek literatury kobiecej w Wielkiej Brytanii. Jej książki sprzedały się w nakładzie ponad 3,8 miliona egzemplarzy i zostały przetłumaczone na 30 języków. Najnowsze powieści autorki to klimatyczne thrillery psychologiczne w nurcie domestic noir, w których z charakterystyczną przenikliwością pokazuje relacje rodzinne, poświęcenie w imię miłości, rodzicielstwo oraz wierność.
Książka powinna zmienić kategorię. Bardzo lubię książki kryminalne i ta zdecydowanie kryminałem nie jest. Jak dla mnie jest to romans z elementami kryminału. Ciężko się to czyta, momentami musiałam omijać zbyt długie opisy, które nic nie wnosiły do historii. Stracony czas i pieniądze. Naciągana i przewidywalna opowieść, banalna i nużąca. Dawno nie czytałam tak nieciekawej książki. Nie polecam.
Martyna
23.08.2026
,,Chciałaby wierzyć, że ludzie są kowalami własnego losu, że powinno być jasne i jednoznaczne, ale zbyt często widziała, jak nieszczęścia sypią się lawinowo na głowy porządnych ludzi i jakim ogromem szczęścia cieszą się wyjątkowo ohydne osobniki." Dzisiaj kilka słów na temat ciekawego thrillera psychologicznego z gatunku domestic noir. Bardzo dawno miałam do czynienia z tym rodzajem thrillera a przyznam, że takie lubię. ,,Pod jednym dachem" to książka autorstwa Adele Parks. Autorka ma już trochę książek na swoim koncie ale jakoś nigdy nie miałam okazji żeby po którąś sięgnąć. Historia zaczyna się bardzo spokojnie. Poznajemy Connie. Matkę trójki córek, żonę, kobietę, która dba o domowe ognisko. A aktualnie trwa jej najlepszy czas w roku. Mianowicie zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Bohaterka je wprost uwielbia. Co roku czeka na nie z utęsknieniem. I właśnie z tego powodu do rodzinnego domu wraca najstarsza z jej pociech. Fran tym razem nie przyjechała sama. Przywiozła ze sobą swojego ukochanego, którego rodzice jeszcze nie mieli okazji poznać. Mimo, że spotyka się z Zakiem od niedawna połączyło ich bardzo silne uczucie. Dodatkowo niedługo zostaną rodzicami. Connie jest oszołomiona wiadomością, że niedługo zostanie babcią. Dodatkowo odkąd zobaczyła przyszłego zięcia coś jej w nim nie pasuje. Jest zaniepokojona partnerem swojej córki. Mężczyzna jest łudząco podobny do kogoś z jej przeszłości, kogoś kto był jej największym błędem. Kobieta czuje na plecach oddech swojej przeszłości. I nie bez powodu. Ona zawsze wraca w najmniej oczekiwanym momencie... A to dopiero początek tego co czeka tę rodzinę. Tajemniczy gość wiele namiesza. Czy rodzina Connie wyjdzie z tego cało? ,,Pod jednym dachem" to książka, która początkowo rozwija się powoli. Autorka stworzyła taką zwyczajną, rodzinną atmosferę. Dzielenie się nową rzeczywistością, rodzinne zmartwienia. Dopiero później sprawy się komplikują. Klimat powieści staje się ciężki i duszny. Z każdą stroną w powietrzu wyczuwalne jest coraz większe napięcie. Po kolei na jaw wychodzą coraz to większe sekrety. Czego jak czego, ale tajemnic ta rodzina ma mnóstwo. Dodatkowo poza sytuacją rodzinną do fabuły dołączone są odrębne wątki, które na końcu łączą się w całość. Przyznam, że zaczynając czytać ten tytuł nie spodziewałam się akurat takiego zakończenia. Wszystko to za sprawą wielokrotnego dodawania nowych wydarzeń. Jest to historia bardzo mocno zagmatwana. Może momentami za bardzo, ale jak dla mnie nie do tego stopnia aby nie móc się "połapać". Możliwe, że niektórzy poczują tutaj taki przesyt. Ale to już zostawiam wam do osobistej oceny. Mi akurat powieść się bardzo podobała i ogólnie bawiłam się z nią dobrze. Autorka ma bardzo lekkie pióro, które jest bardzo przyjemne w odbiorze. Ze swojej strony polecam wam sięgnąć po ten tytuł. Ja chętnie poznam inne książki autorki.
goszaczyta
08.09.2026
„Pod jednym dachem” Adele Parks to jedna z tych historii, które uświadamiają, że rodzinne spotkanie nie zawsze oznaczają spokój, bliskość i beztroskie rozmowy. Czasami wystarczy jedno wydarzenie, żeby spod powierzchni zaczęły wychodzić rzeczy, o których wszyscy woleliby zapomnieć. 🤫 🏠 Connie czeka na powrót swoich córek i bardzo zależy jej na tym, aby wspólny czas wyglądał dokładnie tak, jak powinien wyglądać rodzinny, świąteczny powrót do domu. Zjeżdża się cała najbliższa rodzina, a dodatkowo po raz pierwszy wszyscy mają poznać Zaca, chłopaka Fran. Dziewczyna wraz z nim przywozi również wiadomość, która powinna być powodem do ogromnej radości. Connie jednak od początku czuje, że z nowym członkiem rodziny jest coś nie tak. Nie potrafi wyjaśnić dlaczego, ale jej intuicja nie daje jej spokoju. Wystarczy jedna rozmowa, żeby wszystko zaczęło się komplikować, a przeszłość, o której Connie zdecydowanie wolałaby zapomnieć, ponownie pojawia się w jej życiu. I od tego momentu spokojne rodzinne święta zamieniają się w coś zupełnie innego… 🏠 Najlepszy element powieści to właśnie to stopniowe odkrywanie rodzinnych tajemnic. Na początku wszystko wydaje się dość zwyczajne, ale z każdą kolejną stroną czytelnik zadaje sobie pytania i czuje coraz więcej wątpliwości. Sama zaczęłam analizować, kto mówi prawdę, komu można zaufać i co tak naprawdę wydarzyło się w przeszłości. Adele Parks stopniowo odsłania kolejne elementy układanki, nieustannie podsycając ciekawość. Każdy kolejny rozdział rodzi kolejne pytania, a pojawiające się informacje często podważają wcześniejsze przypuszczenia. Kilkukrotnie byłam przekonana, że znam już rozwiązanie zagadki, by chwilę później odkryć, że autorka celowo wprowadziła mnie w błąd. Osobiście wolałabym, żeby autorka szybciej rozkręciła fabułę, bo początek momentami mocno mnie znużył. Z drugiej strony, kiedy już akcja ruszyła, nie miałam większych problemów z tym, żeby czytać dalej i sprawdzić, do czego doprowadzą wszystkie skrywane tajemnice. „Pod jednym dachem” jak dla mnie to książka, która zapewnia dobrą rozrywkę. Nie brakuje rodzinnych sekretów, napięcia i pytań, które towarzyszą czytelnikowi aż do odkrycia kolejnych odpowiedzi. Jeśli lubicie historie, w których za pozornie normalnym życiem bohaterów kryje się więcej sekretów niż każdy przypuszczał to, myślę, że warto dać tej książce szansę. 💫
zupa.czyta
13.08.2026
Przed lekturą wpadło mi w oko kilka mieszanych opinii o "Pod jednym dachem". Trochę mnie to zniechęciło i lekko wystraszyło, a ja przecież bardzo lubię Adele Parks! Jeszcze żadna jej książka mnie nie zawiodła, więc wzięłam te recenzje na klatę, a książkę na tapet. No i co? No i się wciągnęłam! Już po pierwszych kilkunastu stronach pomyślałam sobie, że będzie dobrze, bo na kartach powieści zdecydowanie nie zanosiło się na spokojne święta (TAK! Boże Narodzenie w Londynie!). A mało jest rzeczy lepszych od strumienia toksynki i dram (tych fikcyjnych, oczywiście) przy stole świątecznym. Do jednego gara wrzucamy sekrety, ciążę, tajemnice z przeszłości, romanse i kłamstwa, a gdy jeszcze okazuje się, że Zac - nowy chłopak jednej z jej córek - przypomina Connie pewnego mężczyznę z przeszłości, to już wiadomo, że katastrofa nadciąga i będzie się jej można przyglądać z wypiekami na twarzy. Ja w ogóle bardzo lubię historie, w których największe zagrożenie czai się gdzieś w czeluściach rodzinnych relacji, bo z pozoru zwyczajne problemy, jakie ma każdy - związki, rodzicielstwo, stare błędy i niewypowiedziane żale - mogą stanowić tę najbardziej wybuchową mieszankę. Adele Parks bardzo sprawnie miesza thriller obyczajowy z dramatem rodzinnym. Musicie wiedzieć, że "Pod jednym dachem" nie jest książką, w której akcja pędzi przez cały czas na złamanie karku. Wolniejsze tempo mi nie przeszkadzało, bo lubię "posiedzieć" sobie trochę z bohaterami, poznać ich lepiej i zastanowić się nad tym, dlaczego czasami postępują TAK irracjonalnie. Ostatecznie "Pod jednym dachem" dało mi właśnie to, czego od tej historii oczekiwałam: furę sekretów, trochę napięcia (końcówka!), opowieść o skomplikowanych relacjach i pozornie stabilnej rodzinie. Podobało mi się!