Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Udzielanie korepetycji nowemu rozgrywającemu w zamian za kilka udawanych randek nie doprowadzi do niczego więcej, prawda?
James
Football jest dla mnie wszystkim – żyję, jem i oddycham tym sportem. Kiedy jednak przeniosłem się na Uniwersytet McKee, by uciec od rozproszenia uwagi, które niemal kosztowało moją przyszłość w NFL, zderzyłem się z kolejną ścianą: muszę powtórzyć i zaliczyć zajęcia z pisania, których nie zdałem na poprzedniej uczelni, albo stracę jakąkolwiek szansę na sukces. I tu pojawia się Beckett Wood, piękna, uparta koleżanka, która na dodatek jest w moim typie. Jest też moim kluczem do zaliczenia zajęć, ale ceną za jej pomoc jest udawany związek, a ja nigdy nie robię nic na pół gwizdka.
Bex
Nie zadaję się ze sportowcami, a przystojny i pewny siebie James Callahan na pierwszy rzut oka nie jest wyjątkiem. Chce, żebym pomogła mu zdać egzamin z zajęć pisarskich, ale jestem zbyt zajęta, żeby brać sobie na głowę kolejny odpowiązek. Kiedy mój były – kolega z drużyny Jamesa – nie chce zostawić mnie w spokoju, dociera do mnie, że muszę go przekonać, że ruszyłam dalej. A czy jest na to lepszy sposób niż udawanie, że spotykam się z Callahanem, który nie chce mieć nic wspólnego z prawdziwym związkiem?
Z każdym fałszywym pocałunkiem James wciąga mnie głębiej w miejsce, które mnie jednocześnie ekscytuje i przeraża.
Słaba książka, po kilku dniach nie pamiętam już o czym była.
Amelia
Zweryfikowany zakup
21.08.2024
To było straszne. Baaaardzo źle tłumaczenie, czasami musiałam w myślach przetłumaczyć sobie zwroty żeby wyciągnąć sens wypowiedzi. Akcja dzieje się za szybko i chaotycznie, w jednym rodziale laska jedno patrzy w jego kierunku w kolejnym już jest po uszy zakochana.
Anonim
Zweryfikowany zakup
09.08.2024
Uważam ze świetna historia dobrze się przy niej bawiłam. Bohaterzy zostali niesamowicie przedstawieni nie mam żadnych watów do historii przyjemny romans do przeczytania i tyle. Jeśli chodzi jednak o wydanie książki No tragedia nie wiem czy to ja dostałam jakiś wadliwy egzemplarz czy co ale jestem po przeczytaniu trzech książek tej autorki i No w tej 1 części sceny gdzie bohaterzy piszą do siebie przez SMS jest tak staranie pokazane ze nie wiem kto do kogo mówi szczególny problem miałam w drugiej części w trzeciej jest to już normalnie wydrukowane i wszystko rozumiem. Na całe szczęście w 1 nie było za dużo scen gdzie były pisane wiadomości między bohaterkami wiec nie wypłynęło to jakoś bardzo na odbiór czytania tej książki.
Maja
Zweryfikowany zakup
11.05.2025
Dawno nie czytałam tak odklejonej książki, z jeszcze bardziej odklejonymi postaciami - są bardzo płytcy, a wręcz jakby w ogóle nie mieli nawet ostatnich 3 szarych komórek. Trudno mówić o fabule gdyż zaczynał się jeden wątek, nie zdążył się skończyć i już zaczynał się kolejny. Fabuła się kupy nie trzymała i jak się czyta ma się wrażenie że do książki usiadła osoba która musiała ją za karę napisać. Książka miała duży potencjał, niestety nie został on wykorzystany.
Anonim
Zweryfikowany zakup
04.06.2024
Podoba mi się bardzo, ale na sceny erotyczne absolutnie nie zaliczyłabym jej do kategorii młodzieżowej, natomiast romans jest słodziutki
Anna
Zweryfikowany zakup
31.01.2024
Ksiązka warta uwagi. Napisana w bardzo ciekawy sposób i zacheca do czytania kolejnych rozdziałów Polecam
Adrianna
Zweryfikowany zakup
17.10.2024
Książki mi się podobała. Minusem są wyrwane kartki.
Oliwia
Zweryfikowany zakup
19.01.2024
Super! Polecam ❤️ Idealna na jeden wieczór ✨
Agnieszka
Zweryfikowany zakup
29.08.2024
👫💗
ksiazkowamagda
05.12.2023
Gdy dowiedziałam się, że ta książka zostanie wydana w Polsce zaczęłam oglądać filmiki na temat tej książki na zagranicznym booktoku i zostałam jeszcze bardziej zachęcona do jej przeczytania. Nie mogłam się jej doczekać, zwłaszcza, że patronuje ją @projektuczuc a jeszcze ani razu się nie zawiodłam na jej polecajkach. Od razu jak miałam możliwość zaczęłam ją czytać i ta ksiazka była genialna. Jestem ogromną fanką motywu sportowego w książkach a tu jeszcze był on połączony z motywem udawanego związku czy mogło być coś lepszego ? Myślę, że nie. I możecie sobie pomyśleć, że fabuła tej książki jest zbyt przewidywalna bo on potrzebuje korepetycji, ona prosi go o udawanie jej chłopaka, aby jej były dał jej spokój. Jednak dla mnie ta historia była świetna. Od pierwszych stron polubiłam głównego bohatera czyli Jamesa. Chłopak jest sportowcem gra w futbol. Przenosi się z innej uczelni do nowej. Jego celem jest skupienie się na nauce i grze. Nie w głowie mu dziewczyny. Oprócz tego jego największym zmartwieniem jest to, że musi powtórzyć zajęcia z pisania, których nie ma zaliczonych. Wie jednak, że samu mu się to nie uda więc robi wszystko by znaleźć kogoś kto mu pomoże. I tak właśnie na swojej drodze spotyka Bex. Jest to dziewczyna, której nie da się nie polubić. Pracuje na kampusie i pomaga w rodzinnym biznesie. Jedna sytuacja a dokładnie jeden pocałunek sprawiają, że zawierają ze sobą układ. Ona pomoże mu w zajęciach pisania a on pomoże jej w pozbyciu się jej byłego, który nie daje hej spokoju i nie rozumie, że dziewczyna do niego nie wróci. Jestem oczarowana relacją głównych bohaterów. Niby udawali, ale w każdym ich geście czy słowie biła prawdziwość. Kocham to jak James traktował główną bohaterkę, jak był w stanie wiele zrobić dla niej, był nawet zdolny zrezygnować z tego co kocha najbardziej. On też mógł liczyć na nią zawsze kiedy tylko potrzebował. Ich relacja rozwijała się w odpowiednim tempie. Wszystko było naturalne, spokojne. Nie brakowało też momentów w których moje serce biło szybciej. Postacie drugoplanowe również zrobiły świetną robotę. Polubiłam braci głównego bohatera oraz najlepszą przyjaciółkę Bex. Niejednokrotnie, gdy się pojawiali uśmiech pojawiał się na mojej twarzy. Były momenty wzruszenia.i rozczulenia. Ta historia była piękna. Niejednokrotnie będę do niej wracać. Polubiłam styl pisania autorki. . Ja osobiście bardzo polecam Wam sięgnąć po tą pozycję. Jeśli jesteście fanami akcji dziejącej się na studiach, udawanego związku i motywu sportowego to jestem pewna, że Wam się spodoba. Moja ocena 5/5
wieczor_ksiazkowy
20.12.2023
Historia Bex i Jamesa posiada wszystkie moje ulubione motywy: 💚 układ 💚 romans sportowy 💚 fake dating 💚 college 💚 he fall first and harder I to właśnie ten ostatni motyw i sposób, w jaki została poprowadzona akcja powoduje, że książka wyróżnia się na tle innych powieści tego typu. James to romantyk, który nie boi się mówić o swoich uczuciach i dodatkowo od początku kieruje się w życiu zasadami, które są dla niego bardzo ważne. Nie pozwala nikomu na okazywanie braku szacunku względem kobiet, jest bardzo rodzinny, wrażliwy i nie boi się konsekwencji swoich decyzji. Rodzina Jamesa, a przede wszystkim jego relacja z tatą to jeden z największych plusów w tej książce. Ich spór został tak przedstawiony, że jako czytelnik doskonale rozumiałam jedną i drugą stronę. I bardzo podobał mi się fakt, że w tej książce nie było złych osób, gdzie łatwo można obrać stronę konfliktu (tylko były chłopak Bex to zło wcielone). Ta książka posiada całą masę ciekawych bohaterów i nie mogę się doczekać, by poznać ich wszystkich jeszcze bardziej. Wątek romantyczny, a w szczególności postępowanie Jamesa było totalnie urocze i chwytające za serce. Tą dwójkę połączył układ, ponieważ chłopak potrzebował pomocy z nauką, a Bex chciała w końcu uwolnić się od byłego chłopaka, który nie dawał jej spokoju. Dodajmy do tego, że były partner dziewczyny to kolega z drużyny Jamesa. Bex i James to bohaterowie bardzo zaangażowani i pełni pasji. Jednak osiągnie celów przez tę dwójkę wygląda zupełnie inaczej. James starał się pokazać dziewczynie, że jej marzenia są ważne i nigdy nie powinna czuć się niepewnie względem swoich planów. Ta książka pokazuje, jak cegiełka po cegiełce można zbudować wiarę w siebie i swoje możliwości. Bo gdy tylko będziemy mieli taką ochotę, to możemy wszystko. Brakowało mi jedynie kilku rozdziałów, które bardziej by pokazały rozwój relacji tej dwójki, dzięki czemu tempo by troszkę zwolniło. Kocham wszystkie wyznawania i słowa Jamesa, ale czułam potrzebę przeczytania większej liczby opisów.
Wiktoria
03.01.2024
🐇 Cześć Króliczaki! 🐇 "Umiejętność przyznania się do błędu też jest ważna" - G. Reilly Powiem szczerze, że kupiłam te książkę w ciemno i okazała się świetna. Mamy tutaj dość pewnie stojącego na ziemi i wiedzącego do czego dążyć Jamesa. Lubi być kąśliwy, dosadny, pełen humoru, ale także stanowczy i wytrwały zasadom. Podobało mi się w nim to, że potrafił postawić się w obronie obrażanej kobiety w gronie znajomych. To mi bardzo zaimponowało. Jego zaangażowanie w udawany związek z Bex z mojej perspektywy wyglądał jak nie do końca udawany. Zaangażował się na 110%. Przysługa za naukę by zaliczyć jeden przedmiot została w pełni wypełniona. Bex była taką spokojną, zafascynowaną fotografią dziewczyną. Jednak jej były nie daje jej spokoju. W relacji z Jamesem zauważyłam, że jednak ma do niego dystans, ale kruszy się on powoli z każdym spotkaniem. Lubiłam ich rozmowy były naturalne i ciekawe. Motyw udawanego związku zawsze do siebie przyciąga ponieważ podświadomie masz nadzieję, że jednak będą w końcu naprawdę razem. A James, aż mnie to dziwiło pasował tak idealnie do Bex. Od razu się chciało krzyczeć: no powiedz jej to w końcu! Ty też mu też coś powiedz! Bądźcie już razem! Naprawdę polubiłam te historię, mimo, że trochę w niej scen uniesień (jakoś nigdy mnie do nich nie ciągnie), ale to nawet nie zepsuło mi jej odbioru. Rozbrajali mnie bracia samego Jamesa ich humor i ten numer z ustawianiem dzwonków na telefonie brata tak bardzo mnie rozśmieszył na początku książki, że wiedziałam, że ta dwójka nie da o sobie zapomnieć na przestrzeni kartek. Jak się pojawiali ma mojej twarzy pojawiała się radość. Jedna z lepszych historii, które ostatnio czytałam. Czekam na kolejne części z braćmi Jamesa! 😁 Ps: Tak kocham książki z sportowcami, udawanymi związkami i motywem szkoły 🙈
Nikola
10.12.2023
Współpraca reklamowa Bex na imprezie całuje przypadkowego chłopaka, aby pokazać swojemu byłemu, że już nic do niego nie czuje. Dziewczyna spotyka owego bohatera na zajęciach z pisania, gdzie w zamian za korepetycje których będzie mu udzielać, stworzy z nią udawany związek... Ta książka jest zdecydowanie dla fanów słodkich historii, które ja osobiście uwielbiam i z ręką na sercu mogę przyznać, że ta powieść stała się moja komfortową przystanią, a James nowym książkowym mężem, jestem nim zauroczona w każdym możliwym aspekcie, nie dość, że dba o główną bohaterkę i spędza z nią każdą wolną chwilę, traktując ją przy okazji jak prawdziwą dziewczynę. Jego relacja z rodziną jest piękna i chwyta za serce, do tego on w połączeniu ze swoimi braćmi tworzy duet od którego nie można się oderwać. Bex również nie mam nic do zarzucenia, gdyż uwielbiam jej postać i charakter, a w pewnych jej zachowaniach mogę odnaleźć siebie, co jeszcze bardziej mnie z nią spaja. Uwielbiam sposób w jaki autorka wykreowała tu motyw udawanego związku, bo choć planowo miał opierać się wyłącznie na wspólnych wyjściach postaci, aby bohaterka mogła raz na zawsze pozbyć się ze swojego życia byłego chłopaka, tak już od samego początku widać, uczucie między Jamesem a Bex. Ich relacja z czystego układu przeradza się w przyjaźń, aby następnie wnieść ich relację na wyższy poziom, gdzie każdą wolną chwilę spędzają razem, angażując się i troszcząc o siebie nawzajem. Podsumowując jeśli szukacie historii, która wywoła u was w brzuchu stado motyli, przedstawiającej studenckie życie, gdzie nie zabraknie zbliżeń i chemii pomiędzy bohaterami to ta książka jest dla was.
Ola
08.12.2023
🏈📷🏫 James to typowy sportowiec, którego autorka na początku próbowała wykreować na bad boya, ale szybko okazało się, że to taka ciepła romantyczna klucha w boskim ciele. 😂 Bex natomiast to prosta dziewczyna, zawieszona między marzeniami o zobowiązaniem. I choć wszyscy od początku wiemy, że powinna wybrać marzenia, ona do samego końca waha się z decyzją. Podobało mi się, że autorka nie zrobiła z Bex szarej, zakompleksionej myszki. 🩷 James potrzebuje korepetycji, żeby zaliczyć przedmiot, a Bex potrzebuje “chłopaka”, żeby toksyczny były wreszcie się od niej odczepił. Oczywiście postanawiają pomóc sobie nawzajem. 😈 I powiem tak - na pewno przyjemnie się czyta tą książkę. Jest momentami cukierkowa, momentami za słodka, a James zdecydowanie zbyt wieloma szczegółami z życia prywatnego (i seksualnego) dzieli się ze swoim ojcem. 😫😂 Ale jest też ciepła i ma coś w sobie komfortowego, przez co nie możemy się od niej oderwać. 🥰 I niech was nie zwiedzie urocza, młodzieżowa okładka - w środku autorka nie szczędzi nam łóżkowych scen. 🥵 Na ich temat się nie wypowiadam, bo wszyscy wiemy jak brzmią tłumaczenia sprośnych tekstów po polsku. 😂 Jeśli szukacie lekkiego romansu w uniwersyteckim klimacie ze sportem w tle, to zdecydowanie mogę wam polecić “Pierwszą próbę”. Zwłaszcza, że to dopiero początek, bo w przyszłości pojawią się też historie rodzeństwa Jamesa. Mi się bardzo podobała i z pewnością sięgnę to kolejne tomy. 🏈🤎
Kantorek90
22.01.2024
"Pierwsza próba" to początek serii Beyond the Play autorstwa Grace Reilly. Nigdy wcześniej nie słyszałam ani o tej serii, ani o samej autorce, jednak moją uwagę przykuła ciekawa okładka oraz informacja o tym, że jest to jeden z romansów sportowych. A jak już wielokrotnie podkreślałam — bardzo je lubię, więc doszłam do wniosku, że będzie to książka idealna na początek maratonu #czytamzn #czytamzeszczesciarrra. Czy ostatecznie publikacja spełniła moje oczekiwania? Tego dowiecie się, czytając moją opinię. Głównymi bohaterami historii są Bex i James — pasjonatka fotografii oraz nowy rozgrywający uczelnianej drużyny footballowej. Dla Jamesa football jest sensem życia. Chłopak przenosi się na ostatni rok studiów na Uniwersytet McKee, aby z tutejszą drużyną sięgnąć po tytuł mistrzów, który będzie trampoliną do jego przyszłość w NFL. Niestety zadanie nie jest wcale proste, ponieważ oprócz walki na boisku Callahan musi zmierzyć się również z zajęciami z pisania, których nie zaliczył na poprzedniej uczelni. Czy ktoś pomoże mu w tym nierównym starciu? Zanim Beckett Wood poznała najstarszego z braci Callahan, była dziewczyną innego futbolisty, z którym zerwała, gdy tylko dowiedziała się o jego zdradzie. Dziewczyna nie chce mieć nic wspólnego z kolejnym zawodnikiem tej dyscypliny sportowej, dlatego, kiedy James prosi ją o udzielenie mu korepetycji z przedmiotu, który spędza mu sen z powiek, Bex mu odmawia. Jednak kiedy jej były partner zaczyna ją nachodzić i staje się bardzo nachalny, dziewczyna wpada na szalony pomysł. W zamian za pomoc w nauce proponuje Jamesowi, aby udawał jej chłopaka. Czy osoby z ich otoczenia uwierzą, że naprawdę są parą? Czy udawany związek z czasem przerodzi się w głębszą relację? Co stanie się, gdy na jaw wyjdą prawdziwe powody przeniesienia Jamesa na uniwersytet McKee? Po odpowiedzi na te pytania odsyłam Was do lektury. Muszę przyznać, że sięgając po tę książkę, liczyłam, że będzie to miła i przyjemna lektura na tak zwane "odmóżdżenie". I faktycznie tak było. W "Pierwszej próbie" nie było niepotrzebnych dram i głębokich przemyśleń głównych bohaterów. W zamian była za to typowa amerykańska historia miłosna. On przystojny, młody i bogaty, ona piękna szara myszka, na której głowę zwaliło się wiele problemów. Niby oklepane, ale jednak zawsze urzekają mnie takie lekkie historie, w których wszystko ma swój czas i swoje miejsce. Chociaż zazwyczaj czepiam się, gdy uczucia pomiędzy bohaterami szybko się rozwijają, tym razem zupełnie mi to nie przeszkadzało. Podczas czytania tej publikacji nawet przez chwilę nie miałam takiego wrażenia, wręcz przeciwnie — tempo relacji idealnie pasowało mi zarówno do grupy wiekowej bohaterów, jak i do miejsca rozgrywania akcji. Bardzo podobało mi się również to, jak James wspierał Bex, pokazując jej, że może czerpać przyjemność z tego, co robi i że tak naprawdę jej hobby, może w przyszłości stać się jej pracą. I pewnie część z osób, które czytały tę pozycję, powie, że miał w tym swój własny interes, w mojej opinii zrobił to przede wszystkim po to, by dziewczyna uwierzyła w siebie i swój talent. Myślę, że "Pierwsza próba" to historia, która z pewnością przypadnie do gustu czytelnikom, którzy lubią ciepłe, nieskomplikowane i lekko przewidywalne historie lub po prostu tym, którzy potrzebują odpoczynku od bardziej wymagającej literatury. Osobiście z przyjemnością sięgnę po kolejny tom, który będzie poświęcony kolejnemu z braci Callahan — Cooperowi.
Paulina Arasim
14.10.2024
"Pierwsza próba" nie jest książką wysokich lotów, ale jest za to pozycją, której ja osobiście potrzebowałam. Ta pozycja mi uświadomiła, jak bardzo tęsknie do książek, jakie czytałam x lat temu, a od których trochę odeszłam na rzecz innych pozycji. Przypomniała mi ona (oraz sprawiła, że mam ochotę na reread) serię "Jak poderwać drania", którą swego czasu pokochałam. Zdecydowanie potrzebowałam powrotu do historii, gdzie akcja dzieje się na uniwersytecie, a jedną z postaci jest sportowiec. To, co mogę wam powiedzieć o tej historii to to, że czyta się ją ekspresowo. Ja siadałam do niej w wolnej chwili na godzinkę, a po niej byłam w szoku, jak wiele przeczytałam. Nie ma tu może takiej akcji, która by mnie zaskoczyła, której bym do tej pory nie znała, ale to mi nie przeszkadzało, ponieważ najważniejszy był fakt, że wciągnęłam się w nią już od pierwszych stron. Przyznam się bez bicia, że już na początku "Pierwsza próba" kupiła mnie motywem fake dating, który ostatecznie mnie do siebie nie przekonał, ale na to mogę przymknąć oko, ponieważ bohaterowie to nadrobili. W ostatnich miesiącach rzadko kiedy postacie w książkach mnie do siebie przekonywały na tyle, żebym chociaż w małym stopniu się z nimi zżyła, a tym bardziej do tego stopnia, abym nie chciała się z nimi żegnać. Myślę, że fakt, że dzień po skończeniu tej pozycji kupiłam "Ucieczkę", czyli drugi tom tej serii mówi sam za siebie. Pokochałam główne postacie, czyli Jamesa i Bex, ale jeszcze bardziej moje serce zdobyli bohaterowie drugoplanowi (Izzy masz całe moje serce). Przyznam się bez bicia, że już na początku "Pierwsza próba" kupiła mnie motywem fake dating, który ostatecznie mnie do siebie nie przekonał, ale na to mogę przymknąć oko, ponieważ bohaterowie to nadrobili. W ostatnich miesiącach rzadko kiedy postacie w książkach mnie do siebie przekonywały na tyle, żebym chociaż w małym stopniu się z nimi zżyła, a tym bardziej do tego stopnia, abym nie chciała się z nimi żegnać. Myślę, że fakt, że dzień po skończeniu tej pozycji kupiłam "Ucieczkę", czyli drugi tom tej serii mówi sam za siebie. Pokochałam główne postacie, czyli Jamesa i Bex, ale jeszcze bardziej moje serce zdobyli bohaterowie drugoplanowi (Izzy masz całe moje serce). Polubiłam też w tej historii to, że z jednej strony wydawała się być lekka, a z drugiej pojawiały się tutaj także te cięższe klimaty, jak przykładowo radzenie sobie po odejściu bliskiej osoby (nie chodzi mi tutaj o śmierć danej osoby, a po prostu o zniknięcie jej z naszego życia) czy to jak wiele jesteśmy poświęcić dla bliskich nam osób i to, że nie zawsze jest to coś dobrego, zdrowego. Kiedy zaczynałam czytać "Pierwszą próbę" nie sądziłam, że aż tak bardzo mi się spodoba. Jak do tej pory żadna pozycja od tego wydawnictwa mnie nie zawiodła. Jeśli więc szukacie romansu, który będzie się czytało szybko oraz lekko, takiego idealnego na jeden wieczór, to sądzę, że ta pozycja wspaniale się do tego nada! [ współpraca reklamowa ]
Magdalena
09.02.2024
Mam wrażenie, że motyw sportowy w ostatnich latach był nieco zapomniany, a szkoda, bo osobiście bardzo go lubię. Na szczęście zauważalne jest to, że od niedawna przechodzi jakby drugą młodość, a ja nie mogę odmówić sobie sprawdzenia, co wydawnictwa mają do zaoferowania. Tym razem padło na powieść Grace Reilly pt. „Pierwsza próba”. Szczerze mówiąc, początkowo nie mogłam pozbyć się wrażenia podobieństwa do „Układu” Elle Kennedy, tylko z futbolem amerykańskim zamiast hokeja. Mamy tu układ z korzyściami – korepetycje plus udawane randkowanie – który z czasem przeradza się w przyjaźń, a potem prawdziwy związek. Trochę znany schemat, ale postanowiłam się nie zniechęcać i przekonać się, czy zostanę czymś zaskoczona. Stało się to i nie stało. Z jednej strony to jednak romans, więc pewne plot twisty dla wyjadaczy gatunku są do przewidzenia. Z drugiej jednak autorce udało się niejako odciąć do podobieństwa wyżej wymienianego tytułu, lecz też nie do końca. Bohaterów ubrała w inne problemy i traumy, które zapewniły dawkę emocji i niepewności, a końcówka przyniosła nieoczekiwany zwrot akcji. Zdarzyło mi się nawet zaśmiać, co uważam za solidny atut, bo ogromnie cenię tę lekkość, jaką niesie zabarwienie humorem. Niestety nie obyło się też bez innych zgrzytów. Początkowo myślałam, że to pióro Grace Reilly jest nieco drętwe, takie mega proste. Po skończeniu powieści zaczęłam się zastawiać, czy to nie aby wina tłumaczenia, które niestety w pewnych momentach nie dało rady. Chyba naliczyłam ze trzy momenty, gdzie dialogi nie za bardzo mają sens i po przeanalizowaniu tekstu doszłam do wniosku, że te zdania mogły mieć zupełnie inne znaczenie. Za to w scenach intymnych autorka dała czadu, jest pikantnie, pobudzająco i wcale nie dziwię się, że książka została oznaczona jako powieść dla pełnoletnich czytelników. „Pierwsza próba” to komfortowa, nieskomplikowana i przyjemna opowieść, która mimo powielanych schematów, spełnia swoje zadanie. Mnie osobiście zapewniła rozrywkę, spędziłam z nią całkiem udany czas i to uważam za najważniejsze. James i Bex należą do postaci, które zdecydowanie darzy się sympatią, nie irytują swoim zachowaniem, a urzekają słodyczą i lojalnością. Z chęcią sięgnę też po kolejny tom, by przekonać się, co autorka przygotowała dla kolejnego brata z rodziny Callahan.
Jagoda
07.05.2024
Wydawnictwo Yana odkąd pojawiło się na rynku wydawniczym, każdą swoją nową premierą przyciąga czytelników jeszcze bardziej. Ja zdecydowałam się rozpocząć przygodę z ich działalnością książką Grace Reilly i był to znakomity wybór, bowiem teraz ich premiery będę pochłaniać nałogowo. ,,Pierwsza próba” to znakomita pozycja dla fanów amerykańskiego footballu, dziennikarstwa, wątku fake dating i masy różnych emocji. Książka może nie porwała mnie od samego początku, ale im bardziej wkręcałam się w akcje, tym bardziej byłam zachwycona bohaterami, fabułą i ich losami. Autorka ma bardzo lekki i subtelny styl pisania, co w połączeniu z przyjemnym głosem lektorki sprawiło, że pozycję skończyłam w zaledwie kilkanaście godzin. Akcja nigdzie się nie śpieszy, wszystko zdarza się we właściwym czasie, a bohaterowie nie wyznają sobie miłości po pierwszych dziesięciu stronach, co jest ogromnym plusem, patrząc na fakt, iż ,,Pierwsza próba” jest krótką pozycją. Chemia między Jamesem a Bex była wręcz namacalna, a autorka zadbała, by czytelnik nie zaznał ani chwili spokoju, co raz serwując nowe zwroty akcji. Bohaterowie naprawdę mnie zaskoczyli, gdyż ich sposób kreacji od samego początku zjednał moje serce. Ich relacja opiera się na pewnej umowie – ona udziela mu korepetycji z pisania, a on przez pewien czas udaje jej chłopaka. Pewien czas zamienia się w historię życia, ale do tego czasu bohaterowie muszą sprostać jednej ważnej próbie. Football dla Jamesa to wszystko – tym je, oddycha i żyje. Wątek amerykańskiego sportu jest rozwinięty na tyle, by zaspokoić ciekawość czytelnika, ale jednocześnie nie przyćmić pozostałych motywów, które w książce są równie ważne. Jesteśmy świadkami kilku meczów, treningów i sportowego slangu i to wszystko w odpowiedniej ilości – czytelnik ani się nie nudzi, ani nie narzeka, że wątek nie został rozwinięty. Bex i jej zainteresowanie dziennikarstwem były trochę mniej rozwinięte, jednak wynagradza to wątek jej byłego chłopaka, przez którego jest to całe zamieszanie no i problemy z jej matką, które autorka również dobrze przedstawiła. ,,Pierwsza próba” zapoczątkowała moją przygodę i z Wydawnictwem Yana i z samą autorką. Jestem pewna, że to nie ostania książka z serii Beyond The Play, jaką przeczytam!
Nadia
18.04.2024
współpraca reklamowa Recenzja zawiera spojlery do „Pierwszej Próby" i „Układu". Co zrobić, gdy natrętny były nie daje ci spokoju i nie rozumie słowa „nie"? Pocałować na imprezie jego kolegę z drużyny, a później udawać z nim fałszywy związek. James Callahan, czyli gwiazda futbolu na uniwersytecie MCK EE. Czy polubiłam jego postać? Nie do końca. Jego całokształt był słodki i uroczy, jednak bardzo irytowało mnie to, że ciągle porównywał Bex do swojej byłej. Jak dla mnie red flag. Nie rozumiałam też jego toku myślenia i tego, że był w stanie zrezygnować z NFL dla dziewczyny, która poznał kilka miesięcy temu, według mnie dość nieodpowiedzialne posunięcie, tym bardziej że dziewczyna tego nie chciała ani o to nie prosiła. Duży plus za to jak wspierał Bex w jej hobby, kiedy ta sama w siebie nie wierzyła. Postać Beckett była już o wiele lepsza, jednak nadal nie podbiła mojego serca. Można było zauważyć, że dziewczyny nie stawiała siebie na pierwszym miejscu i nie doceniała siebie. W dalszych rozdziałach zaczęło mnie to trochę irytować, ponieważ dziewczyna nie dowierzała, że ktoś, taki jak James, mógł zwrócić na nią uwagę, gdzie on pokazywał jej na każdym kroku, jak ważne dla niego jest. Ich relacja rozwinęła się dość szybko, Ale czy mi to przeszkadzało? Raczej nie, chociaż ta relacja mogłoby rozwijać się trochę wolniej, co lepiej rozwinęłoby motyw fake Datingu. Inni mogą uważać to za minus tej książki, jednak ja uważam, że było to słodkie, że po wejściu w udawany związek, czuli się na tyle komfortowo przy sobie, że zachowywali się jak para z długoletnim stażem. Pierwsza próba bardzo przypominała mi książkę „Układ" i muszę się zastanowić, czy nawet nie za bardzo, ponieważ zauważyłam, aż trzy większe podobieństwa w tych pozycjach. Mam na myśli ogólny zarys głównego bohatera i to, że nie miesza się w poważne związki przez sport, główną bohaterka ma udzielać bohaterowi korepetycji oraz kto był powodem ich rozłąki. Styl pisania autorki był fenomenalny, książkę czytało mi się naprawdę bardzo przyjemnie i szybko, bo przeczytałam ją w jeden wieczór. Przygotowana na parę błędów tłumaczeniu również takie zauważyłam jednak nie odebrały mi one frajdy z czytania tej pozycji. A wy czytaliście już tę książkę? Buziaki Nadia xx.
annejoanne
14.04.2024
Cóż za przyjemna była to lektura. Lekka, urocza, zabawna. Taka do pochłonięcia w jeden wieczór. I muszę powiedzieć, że coraz bardziej podoba mi się motyw sportowca. Tym razem padło na futbol amerykański. Bex, jest zabieganą studentką, która musi być odpowiedzialna nie tylko za siebie, ale i za własną matkę. Ta dziewczyna ma naprawdę sporo na głowie, a wszystko przez to, że jej ojciec odszedł, a matka nie potrafi sobie z tym poradzić. Nauka, zajęcia, praca w uniwersyteckiej kawiarni, a do tego wciąż trzymanie ręki na pulsie nad restauracją jej mamy. Nie jedna osoba by się poddała. Nie jedna osoba nie dała by sobie z tym wszystkim rady. Ale ona musi, w końcu coś obiecała swojej mamie… Z tym, że przejęcie restauracji nie jest jej marzeniem… Bex uwielbia fotografować jest w tym naprawdę dobra. James jest genialnym futbolistą, a przed nim szanse na naprawdę owocną przyszłość w NFL. Musi jednak przenieść się na inny uniwersytet. Dlaczego? To długa i skomplikowana historia, a on chce o tym zapomnieć. Studiowanie na Uniwerku McKee to w sumie same plus. Są tu jego bracia - Coop i Seb, z którymi może zamieszkać. Świeży start. Nowa drużyna. Jedynym minusem są zajęcia z pisania, których nie zaliczył na poprzedniej uczelni. Teraz musi to zrobić. W innym wypadku nici z jego marzeń i kariery w NFL. Szkoda tylko, że totalnie nie radzi sobie z pisaniem. Bex i James stają sobie na drodze w idealnym momencie. On potrzebuj korepetytorki. Ona potrzebuje by jej były w końcu się od niej odczepił. Oboje mogą sobie pomóc. Zawierają układ. Ona mu pomoże zaliczyć zajęcia, on będzie udawał, że są w związku, tak by wredny ex w końcu się odczepił. Układ doskonały. I jak to zwykle bywa w końcu pojawia się na nim maleńka ryska… Bardzo podobało mi się jak poprowadzona była cała historia bohaterów. Polubiłam Bex, która wydała mi się taka zwykła dziewczyną, z problemami, próbującą jakoś poukładać swoje życie. A James, no jak tu nie lubić sportowca, który ma zadziwiająco dojrzałe podejście do życia i związków, jak na studenta. Ciekawe postacie drugoplanowe. Nie raz na moich ustach pojawił się uśmiech rozbawienie, więc dodatkowy plusik. Bardzo jestem ciekawa co będzie w kolejnym tomie serii Beyond the play.
Sandra
19.01.2024
James poświęcił swoje życie futbolowi, lecz by dostać się w przyszłości do NFL musi zdać przedmiot, którego nie zaliczył na poprzedniej uczelni. Bex jest materiałem na korepetytorkę, ale zmaga się z uporczywym eks chłopakiem, który nie chce jej dać spokoju. Żadne z nich nie może sobie pozwolić na rozproszenia: w jego dążeniu do kariery nie ma miejsca na związek, a ona jest zbyt zajęta pomaganiem w knajpie matki, by się z kimś widywać. Oboje mają coś, czego to drugie potrzebuje. Choć nie mogą sobie pozwolić na uczucia, zgadzają się umawiać na niby: ona pozbędzie się irytującego byłego, on w zamian dostanie korepetycje. Tylko że z uczuciami jest tak, iż nie da się ich kontrolować, a potrafią nieźle namieszać w życiu… “Pierwsza próba” to romans sportowy, już z samego opisu przypominający “Układ” Elle Kennedy, który bardzo lubię i, z powodu którego, miałam tę książkę na oku. Rzeczywiście istnieją liczne fabularne podobieństwa pomiędzy obiema pozycjami, więc jeśli podobała Wam się jedna książka, to ta druga też powinna Wam przypaść do gustu. Ale istnieją też pewne różnice w wykonaniu. Choć jest to urocza i błyskawiczna lektura, chwilami była nieco zbyt błyskawiczna. Mamy tutaj do czynienia z insta love oraz bardzo szybkim rozwojem związku i fabuły. Tak naprawdę nie jest do długa książka, ale żałuję, że autorka nie zdecydowała się przybliżyć czytelnikom okresu poznawania się bohaterów, bo czułam, że ich uczucia nie miały większego fundamentu niż natychmiastowe przyciąganie fizyczne, a między rozpoczęciem umawiania, a prawdziwymi uczuciami pojawia się przeskok czasowy. Na szczęście, kiedy już się razem spiknęli, byli przesłodcy. Myślę, że będzie to gratka dla fanów słodkich MMC, romantycznych momentów w stylu “zauważyłem, że lubisz taką kawę” oraz szybko rozwijających się historii. Nie jest to książka idealna, ma trochę niedociągnięć, opowiada więcej niż pokazuje, jest też bardzo przewidywalna, ale jest to guilty pleasure, po którą sięga się, gdy potrzebujemy oderwania od ciężkich lektur. Nie pozostanie ona na długo w mojej pamięci, ale przy ostatniej presji terminów, potrzebowałam takiego jednego odmóżdżacza, który wręcz będzie czytał się sam.
Agnieszka
03.05.2024
Pierwsza próba to książka która zaczyna serię o braciach Callahan. W tej części poznajemy Jemesa, który po pewnych wydarzeniach musi przenieść się do innej szkoły. Dodatkowo uczęszcza na zajęcia z pisania z którymi miał problem w poprzedniej szkole. Na jego drodze pojawia się Bex, która proponuje mu układ, pomoc przy lekcjach w zamian za udawanie jej chłopaka. W ten sposób chce uchronić się przed byłym który ją zdradził ale wciąż chce odzyskać. Co wyniknie z udawanego związku? Kolejna książka z motywem sportowy, która jest warta uwagi. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i uważam za udane, bardzo polubiłam lekkość tej historii. Football jest dla Jamesa wszystkim, to z nim wiąże przyszłość i karierę. Po wydarzeniach z poprzedniej szkoły nie może sobie pozwolić na pomyłkę w pełni musi skupić się na grze. A co zrobić kiedy serce mówi coś innego? Bex jest studentka która pomogą mamie przy rodzinnym interesie dlatego tak ciężko jej wszystko pogodzić. Lubi bardzo fotografować lecz z braku czasu i pieniędzy robi to bardzo mało a szkoda bo według innych ma do tego zdolności. Nie potrafi przyjąć od nikogo pomocy uważa że sama sobie poradzi. Dodatkowo jej relacja z matką nie jest najlepsza. Wtedy poczas imprezy i pocałowanie przypadkowego chłopaka nie zdawała siebie sprawy kim jest James i z jakiej rodziny pochodzi. Gdyby znała jego odważyła by się na tak odważny krok? Dwa różne światy, on z bogatego domu z pełną rodziną, ona beż ojca liczącą każdy grosz. Czy to może się udać.? Bardzo podobała mi się postać Jamesa który nie był chodzącą gwiazda uważająca się za bóg wie kogo. Był bardzo troskliwy dla Bex, opiekuńczy dla rodzeństwa, z pełnym szacunkiem dla rodziców. Choć miał w pewnym momencie odmienne zdanie z ojcem to i tak po pewnym czasie wszystko wróciło na odpowiednie tory. Wspaniałe dialogi, lekki styl, szybka historia beż zbędnych opisow. Młodzieżowy styl z nutką pikanteri która przedstawiono z pełnym wyczuciem i smakiem. Tak opisuje tą pozycję, idealną na jeden wieczór.
alexandria
02.02.2024
“𝑴𝒂𝒚𝒃𝒆 𝒏𝒆𝒊𝒕𝒉𝒆𝒓 𝒐𝒇 𝒖𝒔 𝒂𝒓𝒆 𝒔𝒑𝒆𝒄𝒊𝒂𝒍, 𝒃𝒖𝒕 𝒕𝒉𝒂𝒕’𝒔 𝒏𝒐𝒕 𝒕𝒉𝒆 𝒑𝒐𝒊𝒏𝒕. 𝑻𝒉𝒆 𝒑𝒐𝒊𝒏𝒕 𝒊𝒔 𝒚𝒐𝒖’𝒓𝒆 𝒕𝒉𝒆 𝒃𝒆𝒔𝒕 𝒑𝒆𝒓𝒔𝒐𝒏 𝑰’𝒗𝒆 𝒆𝒗𝒆𝒓 𝒎𝒆𝒕, 𝒂𝒏𝒅 𝑰 𝒘𝒊𝒔𝒉 𝒎𝒐𝒓𝒆 𝒕𝒉𝒂𝒏 𝒂𝒏𝒚𝒕𝒉𝒊𝒏𝒈 𝒕𝒉𝒂𝒕 𝒕𝒉𝒂𝒕’𝒔 𝒉𝒐𝒘 𝒚𝒐𝒖 𝒔𝒂𝒘 𝒚𝒐𝒖𝒓𝒔𝒆𝒍𝒇 𝒕𝒐𝒐.” 🏈 Jak zawsze, nie zagłębiałam się w opis naszego polskiego wydawcy czy pierwowzoru, ale wiedziałam, że będzie Pan Mięśniak i Panna z Aparatem i nic więcej do szczęścia nie potrzebowałam. Liczyłam na słodki romans i moje zdziwienie wybiło poza skalę, gdy dostałam pierwszą sceną erotyczną między oczy. Aż mnie zamroczyło na chwilę - po prostu wbiłam sobie do głowy, że tego tutaj nie dostanę🤷🏻♀️ Moja wina, ale dzielę się tym z Wami🫶🏻 🏈 Przechodząc do samej historii, to nie była ona zbyt angażująca - biorąc do ręki tę książkę raczej wiemy jak potoczą się wydarzenia, ale doceniam fakt, że GŁÓWNI BOHATEROWIE ROZMAWIAJĄ ZE SOBĄ! To było miodem na moje romansidłowe serduszko, ponieważ wiedziałam, że wielkie załamanie akcji *które jest zawsze, wszyscy o tym wiemy* nie będzie polegało na wyjawieniu jakiejś tajemnicy. Niestety, wszystko dzieje się bardzo szybko. 🏈 Autorce udało się bez pokazywania palcem spowodować, których bohaterów mamy nie lubić - to duży plus, moja irytacja przy Darrylu i Richardzie wychodziła poza skalę. Jednak na terapię wysłałabym chyba wszystkich bohaterów tej książki - to już moje zboczenie zawodowe🤷🏻♀️ 🏈 Czytając o zasach gry w futbol amerykański zdałam sobie sprawę jak czują się moi bliscy, gdy tłumaczę im dlaczego w siatkówce mogą być sety wygrane wyżej niż do 25 punktów🤣 I tak, nadal nie mam pojęcia o co chodzi w grze z tą 'śmieszną piłką'🙈 Jednak dobrze mi z tym😂 🏈 Było słodko, uroczo i z nutką pikanterii. Pewnie będę czytać kolejne części, ponieważ rodzeństwo Callahanów jest bardzo interesujące i ma w sobie 'to coś'. Sebastian najbardziej mnie zaintrygował😌
anonymous
03.07.2024
* Moorbridge to mała mieścina gdzie football jest popularnym sportem wśród studentów. Jednym z jego pasjonatów jest James, który wiąże z nim przyszłość. Bex zaś to uczennica tej samej uczelni, która po ostatnim związku stroni od sportowców. Podczas imprezy między nią a jej byłym chłopakiem wywiązuje się kłótnia w wyniku której dziewczyna całuje jego kolegę z drużyny. Czy ta sytuacja wpłynie na życiorysy tego duetu? Bohaterowie byli jak kojący kompres. Ich spokojny temperament, łagodna aura czy cierpliwość wzbudzały w czytelnikowi spokój. Tego pragnęłam od tej historii! Układ, czyli próba zemsty na eksie, która przeradza się w głębokie uczucie między postaciami. Zamysł jest rojnym motywem, ale tutaj z udawanej relacji (wraz z akcją) oglądamy pełnoetatową więź. Autorka tłumaczy jakie emocje towarzyszą kreacjom i daje realny obraz jak powinno wyglądać pełne zaangażowanie czy fundamenty miłosne. Podział narratorski, czyli głos z perspektywy damko-męskiej. Jestem ciut rozczarowana, iż nie odczuwałam jakbym naprawdę była w głowie płci przeciwnej. Rozumiem, że ktoś jest bardziej wrażliwy, ale od lat wiadomo, że nasze postrzeganie rzeczywistości jest dosyć odmienne. Delikatny minus w tym aspekcie. Powieść posiada kilka literówek czy błędów stylistycznych gdzie o to koniecznie musi zadbać wydawnictwo w ramach edycji książki, prawda? Sądzę też, że tłumaczony tekst mógłby nie być aż tak dosadny w kwestii erotycznej, ale to już wina pisarza. Pociąg fizyczny jest w każdej lekturze sferą dosyć indywidualną, ale dla mnie ‘doniosłe analizy’ w celu nasycenia nie są jakościowo dobre gdy brakuje tego odpowiedniego klimatu. Lubię nacieszyć oczy ciekawym wstępem. Skrypt. Tempo jest wyważone do ilości wątków, liczba opisów także poprawna. Rozdziały nie są zbyt krótkie, ani za długie. Zachowanie takiej równowagi oscyluje w klasycznym schemacie. Utwór będzie idealną odskocznią na weekend, więc grzecznie polecam!
Paulina
11.01.2024
„Pierwsza próba” to pozycja, do której podeszłam bardzo pozytywnie i cieszę się, że się nie zawiodłam! 🫶🏻 Często słyszałam, że jest to idealna książka dla fanów „Układ” od Elle Kennedy i całkowicie się z tym zgadzam! Jeśli lubicie ten pierwszy tytuł, to musicie koniecznie sięgnąć również po „Pierwszą próbę” 🎀 Była to bardzo przyjemna historia, która dostarczyła mi mnóstwo komfortu i sprawiła, że się rozluźniłam! James gra w football (sportowy wątek WE LOVE WE STAN 💅🏻) natomiast Bex pasjonuje się fotografią i raczej nie zadaje się ze sportowcami. Zderzenie tych dwóch światów może okazać się zaskakujące! W jaki sposób się poznają? Słuchajcie… ONA całuje JEGO na oczach jej byłego chłopaka, który nie chce dać jej spokoju, i który przy okazji gra z NIM w drużynie 😳 CZY TO NIE JEST GENIALNE?? Co za tym idzie bohaterowie postanawiają brnąć w to dalej, także jeśli lubicie FAKE DATING TROPE to świetnie się składa!! Jeju naprawdę świetnie bawiłam się przy tej książce! Była ona słodka i luźna, ale jednocześnie ukazała mi drogę bohaterów do wolnego wchodzenia w dorosłość i naprawdę spodobało mi się to połączenie! Bex i James stanowią mega uroczą parę i nie mogłam powstrzymać się przed zaznaczeniem mnóstwa słodkich fragmentów, które wręcz rozpuściły moje serce 🥹 I just love them so much!! Przygotujcie się na kilka spicy scen, które dostarczą wam solidnych rumieńców, a także śmiesznych momentów, przez które uśmiech nie będzie chciał zejść wam z twarzy! 🫶🏻 Książkę czytało mi się bardzo sprawnie przez przyjemne pióro autorki. Ode mnie takie bardzo, ale to bardzo mocne 4/5 ⭐️, ponieważ zabrakło mi tutaj czegoś, abym mogła nazwać tę pozycję „książką swojego życia”. Mimo to naprawdę bardzo polubiłam się z tą historią i szczerze mogę wam ją polecić! Mam nadzieję, że w was również wzbudzi tyle emocji, co we mnie. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy!! 🫶🏻🤍
zle_charaktery
13.03.2024
Mam słabość do romansów uniwersyteckich (i do sportowców). A Ty? Porozmawiajmy. [materiał reklamowy we współpracy barterowej z @wydawnictwo.yana] „Pierwsza próba” bardzo przypominała mi „Układ” Elle Kennedy – przynajmniej na początku i całe szczęście, że wyłącznie na początku! Choć kilka motywów zostało powielonych – wspólne zajęcia, korepetycje, praca w restauracji – to zachowanie i podejście bohaterów było zupełnie inne. Od pierwszego spotkania towarzyszyło im przyciąganie. Bardzo smuciło mnie, że Bex była swoim największym wrogiem. Najtrudniejsze były momenty, w których nie chciała sobie pozwolić na prawdziwe uczucia, bo uważała, że jest niewystarczająca. Tak samo było z jej pasją i planem na życie. Fake dating to jeden motywów, za którym przepadam. W „Pierwszej próbie” związany z pomocą i uwolnieniem się od toksycznego byłego chłopaka Bex. Był przyjemnie wykreowany. Relacja romantyczna rozegrała się bardzo szybko, trochę zbyt szybko. Miałam problem, żeby w nią uwierzyć. Rozumiałam ją. Jej emocjonalność, przyciąganie i sytuację, w jakiej znaleźli się bohaterowie, jej zakazany element i jego połączenie z zainteresowaniem. I na początku czegoś mi brakowało, ale później, kiedy okazało się, że oboje traktują się nadzwyczaj poważnie, uwierzyłam. Im bliżej końca tym ich miłość była prawdziwsza. Relacja Bex z mamą była słodko-gorzka, momentami toksyczna, dlatego tym bardziej cieszyłam się, gdy odnalazła swoje bezpieczne miejsce przy boku Jamesa. A James? Super uroczy. Pięknie mówił o swoich uczuciach. Sportowiec, romantyk i chłopak z sercem na dłoni. Gotowy na poświęcenie dla tych, których kocha. Mnie do siebie przekonał. To bardzo młodzieżowy utwór, ale porusza kilka trudnych tematów, więc proszę, sprawdź TW przed czytaniem. Chcesz poznać Jamesa i Bex? Warto.
miedzy_akapitami
24.03.2024
Coś, co dla Bex jest proste, Jamesowi sprawia wiele trudności. Korepetycje to jedyne rozwiązanie, jakie wchodzi w grę, by James mógł ukończyć szkołę. Łączy ich układ, który ma służyć obojgu. Jak to z takimi układami bywa, ten też w pewnym momencie zawodzi. To, co miało być tymczasowe, zmienia się w coś, z czym oboje wiążą swoją przyszłość. Ta książka jest dobra, po prostu dobra. Nie zachwyciła mnie. Sam styl autorki mi odpowiada. Chociaż momentami opisy wydawały mi się trochę nużące. Fabuła należy raczej do lekkich i przyjemnych, choć jest też kilka trudniejszych wątków. Co również mi się spodobało. James i jego zachowanie przypadło mi do gustu. Bex również uważam za całkiem udaną bohaterką. Mieli być młodymi ludźmi i tak też się zachowywali. Ich kreacja była odpowiadania do wieku i charakteru. Co do ich układu. Myślę, że ten wątek był trochę schematyczny. Jednak z drugiej strony koła na nowo nie wymyślimy. Ta dwójka wyznaczyła sobie granicę, która powoli się przesuwała, by w końcu całkiem się zatrzeć. Przyjaźń, która ich łączyła, zmieniła się zakochanie i przywiązanie. Niestety w relacji Jamesa i Bex wiele rzeczy potoczyło się trochę za szybko. Przez to nie zawsze czułam ich więź. Zabrakło mi rozwinięcia tego, jak spędzali czas razem. Miałam wrażenie, jakby niektóre momenty były za szybko zakończone, a właśnie to one powinny zostać pociągnięte dalej. Bardzo polubiłam rodzinną atmosferę w domu Callahanów. Świetnie, że kolejne tomy będą o braciach Jamesa. Może ta książka nie była dla mnie najlepsza, ale ciekawią mnie losy innych bohaterów i z chęcią przeczytam kolejne tomy. Więc jeśli macie ochotę na lekką i niezobowiązującą książkę, to ta będzie idealna 😉
literacki.czar
11.02.2024
Drogi Jamesa i Bex krzyżują się w dość nietypowy sposób. W końcu żadne z nich nie spodziewało się, że przypadkowy pocałunek wywoła takie zamieszanie. Bex chciała dać do zrozumienia swojemu byłemu, że między nimi wszystko już skończone, a James zwyczajnie dał się ponieść emocjom. Szybko okazuje się, że nowy rozgrywający potrzebuje korepetycji, a Bex chętnie przygarnęłaby udawanego chłopaka. Wspólne wieczory spędzone na nauce i randki, które wcale nie wydają się wymuszone szybko mieszają im nie tylko w głowach, ale także w sercach. Akcja toczy się bardzo szybko. Po pierwsze, dlatego że książka sama w sobie nie jest długa, ma tylko 320 stron, więc naturalnie fabuła jest dosyć skondensowana. Po drugie ten pocałunek na początku nadaje tempa relacji bohaterów, a napięcie między nimi z każdym rozdziałem wzrasta i ewoluuje. Oboje mają jasno ustalone priorytety i zgodnie stwierdzają, że poważny (i nieudawany) związek nie jest im pisany. Te granice szybko (może nawet za szybko) się rozmywają, a dla Jamesa najważniejszy jest wynik miłosnego meczu, który rozgrywa z Bex. Z jednej strony chciałabym, żeby te iskry, które między nimi się pojawiły podsycały moją ciekawość nieco dłużej, a z drugiej cieszę się, że ta historia nie jest dłuższa, bo w takiej formie jest idealna na wieczór z ciepłą herbatą i kocykiem. Podsumowując, to naprawdę urocza i momentami zabawna historia, która delikatnie musnęła poważniejsze tematy. James jest słodziakiem, ale to nie oznacza, że spicy sceny były takie słodkie, wręcz przeciwnie. Rozdziały są krótkie, a styl pisania autorki bardzo prosty i lekki. Dla mnie była to przyjemna historia na jeden wieczór.
mrufka
01.05.2024
Pierwszy tom serii Pt “Beyond the play”. Lubię romanse uniwersyteckie i motyw fake dates ale to moje pierwsze spotkanie z sport romance. James jest graczem Footballu Amerykańskiego, jego marzeniem jest zawodowe granie w lidze NFL. Football jest dla niego wszystkim - całym życiem. O mały włos, nie zaprzepaścił szansy na świetlaną przyszłość. By nie popełnić drugi raz błędu, przenosi się na inny uniwersytet, i próbuje nadrobić. Potrzebuje pomocy na zajęciach z pisania. I tu wkracza na scenę Bex. Bex nie zadaje się ze sportowcami, ma złe doświadczenia po tym jak została zdradzona. Na imprezie w klubie, chce pokazać byłemu, że ma dopuścić i całuje Jamesa… od tej pory akcja toczy się szybko. Bex proponuje Jamesowi układ: udawane randki w zamian za pomoc w pisaniu. Historia Bex i Jamesa posiada wszystkie moje ulubione motywy: 🏈 college 🏈 fałszywe randki 🏈 układ 🏈 friends to lovers Bardzo polubiłam Jamesa, jego wartości i motywy działania. Bex mnie nie kupiła, chaotyczna, momentami irytująca. Ale z przyjemnością obserwowałam jak ich znajomość się rozwija, jak zbliżają się do siebie. Akcja szybko się toczy, ale troszkę brakowało mi chemii między nimi. Przyjemna lektura, już czytam drugi tom. Niebawem Wam o nim opowiem. Uwaga: to nie młodzieżówka, są 🔥 sceny Na koniec cytat: „Może żadne z nas nie jest wyjątkowe, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że jesteś najlepszą osobą, jaką kiedykolwiek spotkałem i chciałbym, bardziej niż czegokolwiek innego, żebyś ty też tak siebie postrzegała”
emilaja_reads
22.04.2024
Kochacie klimat amerykańskiego college’u? A co powiecie o historii wchodzących w dorosłość młodych dorosłych, których losy uzupełniają footballowe rozgrywki, czy zawarty między głównymi bohaterami układ? Jeżeli jesteście zainteresowani, to ta historia jest właśnie dla was! Ja zdecydowanie zaliczam się do grona miłośników takich motywów, jednak przez pewne aspekty stylistyczne nie potrafiłam zatracić się w tej historii. Styl pisania autorki to jeden z powodów, przez który moja ogólna ocena uległa zmianie. W moim odczuciu niektóre opisy były płytkie, czy uprzedmiotowiające szczególnie głównego bohatera. Dla niektórych może wydawać się to drobnostka, jednak w moim odczuciu zaburzyło to ogólną kreację bohaterów. Jednak mimo pewnego dyskomfortu, jaki odczuwałam podczas czytania dialogów czy opisów historii, tak sam pomysł na fabułę niesamowicie przypadł mi do gustu! Chemia między bohaterami była wręcz namacalna, a wątki płynnie się przenikały. Autorka zadbała, by czytelnik nie zaznał ani chwili nudy, co chwilę, serwując nowe zwroty akcji, które podsycały ciekawość czytelnika. Charyzmatyczni bohaterowie, których postawy nie odbiegały od rzeczywistości, nadawały utworowi realistycznego wydźwięku. Czytelnik mógł utożsamić się z rozterkami postaci i poczuć się jak jeden z nich. Jeżeli szukacie historii, która pozwoli wam na chwilę odskoczyć od rzeczywistości i przenieść się na klimatyczną uczelnię McKee to koniecznie przeczytajcie te pozycje!