Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Książka posiada minimalne ślady użytkowania
Mr. Breakfast - Jonathan Carroll
Kiedy jedno życie to za mało. Niespełniony komik Graham Patterson przejeżdża przez zapyziałe miasteczko w Karolinie Północnej, gdy nagle psuje mu się samochód. Zmuszony czekać dwa dni na naprawę, zachodzi do salonu tajemniczej tatuażystki.
Zachwycony jej kunsztem, postanawia zrobić sobie tatuaż, który „najmniej mu się podoba”. Nie ma pojęcia, że tym samym zyskał moc przemieszczania się między równoległymi rzeczywistościami. Od tej pory życie Grahama Pattersona rozszczepia się na trzy splatające się wersje jego biografii. Kłopot w tym, że wersje te zaczynają się z sobą mieszać…
Dowcipna, lekka forma, a jednak skłaniająca do namysłu ? Carroll jest w tym mistrzem!
"Jonathan Carroll jest jednym z moich ulubionych żyjących pisarzy. Właśnie przeczytałem jego najnowszą powieść Mr. Breakfast. Piękna i błyskotliwa refleksja na temat sztuki, miłości, natchnienia i tego, po co warto żyć. (…) Prawdziwa uczta." Neil Gaiman.
"Minutę temu skończyłem Twoją znakomitą powieść. Końcowe rozdziały czytałem wolniej, sycąc się cudownymi szczegółami. Ta książka jest dla Ciebie zarówno charakterystyczna - stanowiąc część mozaiki Carrolla - jak też jedyna w swoim rodzaju. Podoba mi się jej szufladkowa budowa na zasadzie rosyjskich matrioszek i podobają mi się nowe ujęcia, kiedy wcześniejsze zdarzenia ukazują odmienne oblicze w świetle późniejszych. Podoba mi się humor - figlarność, głupawe dowcipy i surrealnie proste/prosto surrealne kombinacje słów, które od początku są Twoim znakiem rozpoznawczym. " Jonathan Lethem
Tym razem autor zabiera nas w podróż po życiu niespełnionego komika Grahama Pattersona, a raczej po jego życiach. Bo tak się składa, że będąc na życiowym zakręcie, główny bohater decyduje się na zrobienie sobie tatuażu. Tak zyskuje możliwość wędrówki po światach równoległych, gdzie jego losy potoczyły się zupełnie inaczej. W powieści każdy znajdzie coś dla siebie. Jest tu, i ciekawa historia z mnóstwem zwrotów akcji, i sprytnie wplecione w fabułę, mądrości życiowe autora. Opowieść skłania do refleksji przemyśleń, co by było gdyby? Po przeczytaniu tej książki, zacząłem się zastanawiać: Jak smakuje moje życie?
Maja
Zweryfikowany zakup
15.02.2025
To jest dobra historia. Moim błędem było to że wzięłam ją do pociągu, to książka do poczytania w domu, czytałam też inne powieści Carolla jak zwykle autor świetnie łączy świat fantazji z rzeczywistością
Kitiara
Zweryfikowany zakup
18.10.2019
Super książka. W typowym dla siebie stylu Jonathan
Marta
Zweryfikowany zakup
05.03.2024
Lektura obowiązkowa
anonymous
Zweryfikowany zakup
05.12.2023
Super opowieść
agata
21.11.2019
Powiem wam szczerze - Graham Petterson był nieudacznikiem. Próbował swoich sił w kabaretowym świecie, ale szło mu to niezwykle mozolnie i jego występy były raczej "zapchaj-dziurami", niż czymś, na co oczekiwała z zapartym tchem widownia. Miał kiedyś ukochaną, ale rozstał się z nią, bo bał się odpowiedzialności związanej z założeniem rodziny. I zamiast pozbierać jakoś swoje życie do kupy, spakował do samochodu kilka klamotów i udał się w wielką wyprawę po Stanach Zjednoczonych, co może i brzmi rockowo i przejmująco, ale w wypadku Grahama było tylko ucieczką od życia, które sam sobie zafundował. Zresztą, nie zajechał daleko - w Karolinie Północnej w przypływie chwilowego impulsu zrobił sobie tatuaż, który wpakował go w totalny ambaras. Otóż moc tego malunku na skórze pozwalała Grahamowi na poznanie trzech alternatywnych wersji swojego życia i finalnie wybrania tej, w której chce pozostać. Brzmi intrygująco, ale odkrywając z Grahamem kolejne możliwości jego wcielenia, nagle moje oczarowanie zmieniło się w przerażenie. Na początku byłam przekonana, że sama skorzystałabym z takiej opcji, gdybym tylko miała możliwość, ale po skończeniu lektury przyszła refleksja - jak dobra musiałaby być wersja, którą bym wybrała, żebym ani razu nie pożałowała swojej decyzji? My, ludzie, jesteśmy stworzeniami, które trudno zadowolić. Wiecznie narzekamy, trujemy na karty, jakie otrzymaliśmy od losu i często mówimy: "aaa, gdyby to wszystko potoczyłoby się inaczej, to byłbym kimś!". I nagle autor daje nam w ręce książkę, która pokazuje, że guzik prawda - jaki los nie byłby nam przypisany, lwia część sukcesu zależy od naszego charakteru i samozaparcia. Gdyby Graham Petterson urodził się w najznakomitszej królewskiej rodzinie, to i tak byłby nieudacznikiem, tylko nieco bogatszym i z większymi koneksjami. Ale dalej bałby się zaryzykować i sprawić, żeby jego życie było bardziej szczęśliwe, żeby coś znaczyło w historii ludzkości. Tajemnicze, niewytłumaczalne siły dają mężczyźnie możliwość zobaczenia kim by był, gdyby nie bał się skoczyć w przepaść, wierząc, że jego talent i miłość do kobiety same się obronią. I Graham ogląda swoje "a co by było gdyby" życia i jest sfrustrowany i nadal przerażony. Naprawdę, on nie potrafił dostrzegać żadnych pozytywnych stron sytuacji, w jakiej się znalazł. Wiecznie obrażony, napuszony, zrezygnowany - nie wiem, być może taki był zamysł autora, żeby ten jego Graham był odbiciem tych wszystkich zmarkotniałych ludzi, którzy narzekają, że im się nie układa, bo urodzili się w małym polskim miasteczku a nie w centrum Chicago, albo po prostu miał depresję i dlatego był taki... martwy. Najważniejsze jest to, że pomimo postaci Grahama, która była ciągle na "nie", to "Mr. Breakfast" jest książką wyjątkową. Spektakularną dla mnie osobiście, bo pokazuje, że wybór nie zawsze jest czymś dobrym. Bo wtedy nagle okazuje się, że wszystkie słabości, jakie widzieliśmy w innych czynnikach, są w nas samych i cała odpowiedzialność spoczywa na nas. Nie na środowisku, nie na genach, nie na stężeniu zanieczyszczeń w powietrzu. Jesteśmy kowalami własnego losu. Co - jeśli się nad tym zastanowić - jest dość przerażające.
Wkp
11.11.2019
MR. NOBODY Proza Jonathana Carrolla zaintrygowała mnie lata temu już samymi tytułami. Zanim jednak przeczytałem swoją pierwszą jego powieść, minęło sporo czasu. Od tamtej chwili jednak co raz wracam do jego dzieł i za każdym razem robię to z dużą przyjemnością. Po „Mr. Breakfast” sięgnąłem więc w ciemno i chociaż ani okładka, ani tytuł, ani opis nawet nieszczególnie do mnie trafiły, całość okazała się bardzo przyjemną lekturą, po raz kolejny potwierdzająca, że książki z nazwiskiem Carrolla na okładce warte są poznania. Czym może się zakończyć przejazd przez mieścinę w Karolinie Północnej? Zazwyczaj niczym szczególnym, ale kiedy Graham Paterson zatrzymuje się i odwiedza dziwny lokal tajemniczej tatuażystki, kończy – zgodnie ze swoim życzeniem – z dziarą, która najmniej mu się podoba. Drobiazg? Nie, kiedy okazuje się, że nagle potrafi podróżować między alternatywnymi światami. Tak oto rozpoczynają się trzy rożne wersje jego losów, które z czasem zaczynają się ze sobą aż za bardzo mieszać… Jak widać po powyższym, tym razem Carroll nie zaserwował nam niczego odkrywczego. Owszem, jego proza zawsze opierała się na wciśnięciu doskonale wszystkim znanych schematów w oniryczne, dziwaczne ramy specyficznej rzeczywistości, ale nigdy dotąd nie czuło się tego tak wyraźnie. Fabuła „Mr. Breakfasta” przypomina niejedno dzieło, od „Mr Nobody’ego” zaczynając (tu nawet tytuły są podobne), na „4321” skończywszy. Estetyka i schematy znane z horrorów wprowadzają tu nieco świeżości, ale tym razem ramy autorskiego świata również wydają się podobne – film „Mr. Nobody” celował w podobnie dziwne klimaty, co proza Carrolla. Czyżby zatem najnowsze dzieło twórcy „Szklanej zupy”, „Zaślubin patyków” czy „Krainy Chichów” było porażką? Bynajmniej. Może i brak tu świeżości, ale to i tak świetna książka. Przede wszystkim ma klimat, a to u autora zawsze ceniłem. Ma też dobre poprowadzoną akcję, nieźle nakreślone postacie, udaną stronę obyczajową i rozwiązania fabularne, które potrafią zaskoczyć, a nawet jeśli tego nie robią, nie zawodzą. Całość czyta się więc szybko i przyjemnie, na nudę nie ma tu miejsca, a sam bohater i jego losy nie są nam obojętne. Co istotne, całość jest po prostu bardzo dobrze napisana, niby prosto, niby niewymagająco, ale treściwie. Nie czuć tu powierzchowności, nie czuć wysilenia, widać za to wyraźnie dobre wyczucie literackiej materii i talent. Dzięki temu powieść pochłania się z wielką przyjemnością i z ochotą na więcej. Kto lubi Carrolla i dziwną fantastykę, powinien „Mr. Breakfasta” poznać. To kawał dobrej, nieoczywistej lektury na poziomie. A że rzecz została bardzo ładnie wydana, przyjemnie wygląda także na półce.
Ewelina Bachniak
16.10.2019
IG- inia.recenzuje ////// Fb- @iniareceznuje, inia.inia.inia //// blog- iniarecenzuje.wordpress.com Po długiej przerwie znów jest, najnowsza książka Jonathana Carrolla. Jak ja na nią czekałam, potrzebowałam jej już. Znów mogłam się przenieść do innego świata, urok jego książek zachwyca mnie. Uwielbiam jego styl, te niedomówienia, pozwalające czytelnikowi na własne przemyślenia. Dla mnie Carroll to połączenie powieści obyczajowej, psychologicznej, baśni, horroru i fantastyki. To jedyne książki z elementami irracjonalnej niezwykłości, które mogę czytać. Znak rozpoznawczy Carrolla, surrealistyczne kombinacje słów. Enigmatyczność na najwyższym poziomie. Magia codzienności. Główny bohater to Graham Patterson, niespełniony komik, ale jak się później okazuje świetny fotografik. Po wielkiej porażce scenicznej, kupuje czerwonego forda mustanga i wyrusza w podróż po Ameryce. Przemierza kontynent, gdzie na drugim końcu czeka na niego brat, który ma go uratować przed bezrobociem. Ale Patterson nie spieszy się do nowego życia. Nawet przymusowy postój w Karolinie Północnej spowodowany awarią auta nie wprowadza go w zły humor. Poznaje tam tajemniczą tatuażystkę, Annę Mae, obywatelkę świata, która swoim talentem tak bardzo go zachwyca, że postanawia zrobić sobie tatuaż. „Nie ma pojęcia, że tym samym zyskał moc przemieszczania się między równoległymi rzeczywistościami”- fragment opisu od wydawcy. Od tej pory Graham obserwuje swojego sobowtóra, patrzy na życie, o którym marzył, ale nie podjął wystarczającego ryzyka. W tym dziwnym świecie znów spotyka tatuażystkę, a ta daje mu instrukcję co może zmienić w swoim losie. Przekaz jest prosty: kiedy jedno życie to za mało. „Posłuchaj, Grahamie: będziesz mógł odwiedzić dwa pozostałe życia i zaobserwować je z bliska, tak jak obserwowałeś dziś życie pana Irokeza. Gdy będziesz gotowy, wybierzesz któreś z nich...stanie się ono twoim życiem aż do śmierci”.
akacja
24.11.2019
Wyobraźcie sobie, że macie wybór. Możecie sprawdzić, jak wyglądałoby Wasze życie, gdybyście w kluczowych momentach życia podjęli inne decyzje, a potem moglibyście zdecydować, który wariant swojego życia wybieracie. Ponętna propozycja, nieprawdaż? Taką szansę otrzymuje główny bohater powieści Jonathana Carrolla Graham Patterson. Dzięki specyficznemu tatuażowi, na który decydują się nieliczni, zyskuje niezwykły dar i tylko od mężczyzny zależy, jak go wykorzysta. W momencie wytatuowania „śniadaniowego tatuażu” bohater zarabia na życie opowiadaniem dowcipów. Komik jest jednak z niego słaby, musi więc podjąć decyzję, co zrobić ze swoim życiem. Może przy tym sprawdzić konsekwencje swoich wyborów. Razem z Grahamem podglądamy jego alternatywne życiorysy. W jednym wariancie zostaje słynnym komikiem i ma wszystko to, o czym marzy: sławę, pieniądze, dobry samochód, w drugim zostaje kochającym mężem i ojcem. Okazuje się jednak, że w podstawowym życiu, gdzie stawia na fotografię, zaczynają się tworzyć wyrwy, dziury, a czasy mieszają się, doprowadzając do zaskakujących sytuacji. Dokładnie takich, jakich można spodziewać się po twórczości Carrolla, gdzie nic nie jest oczywiste. Podsumowując: książka jest dokładnie tym, co lubią miłośnicy surrealistycznej, czasem całkowicie absurdalnej prozy Jonathana Carrolla. Może tym razem lekturze nie towarzyszy tak dojmujący podskórny strach, jak miało to miejsce w innych powieściach pisarza, pozostawia jednak czytelnika z wieloma egzystencjalnymi pytaniami dotyczącymi tego, co w życiu istotne i naprawdę wartościowe. To proza niezwykle dojrzała zmuszająca do refleksji nad własnymi wyborami i ich konsekwencjami. Recenzja pochodzi z mojego bloga: http://www.rozmowki-kobiece.pl/
Anonim
08.04.2020
Byłam na spotkaniu z Autorem w Krakowie podczas ubiegłorocznych Targów Książki. Czarujący Człowiek i Artysta. Dopiero teraz sięgnęłam po Jego najnowszą książkę. Muszę powtórzyć: czarujący Autor i historia.
Kina
07.04.2020
Uwielbiam Jonathana Carolla, jego książki nigdy nie rozczarowują, zawsze wnoszą coś ciekawego i zachęcają do refleksji, tak jest też w przypadku Mr Breakfast, warto było przeczytać.
Magda
09.04.2020
Jonathan Carroll to autor, którego przedstawiać nie trzeba. Każda jego nowa książka to dobra informacja dla czytelnika. Tym razem też się nie zawiodłam.