Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Umieranie to żadna frajda... ale pozwala zarobić na życie.
Mickey7 jest wymienialnym: narażonym na wielokrotną śmierć pracownikiem ekspedycji mającej na celu skolonizować planetę Niflheim. Po śmierci danej wersji ciała wytwarzany jest nowy organizm z wszczepioną kopią pamięci. Po sześciu zgonach Mickey7 rozumie już, dlaczego był jedynym kandydatem, który zgłosił się na to stanowisko.
Podczas rutynowego zwiadu zaginiony w akcji Mickey7 zostaje uznany za martwego. Kiedy dzięki pomocy miejscowych form życia wraca do kolonii, okazuje się, że spisano go już na straty, a do pracy zgłasza się nowy klon, Mickey8. Zwielokrotnianie wymienialnego jest zabronione, Mickey7 musi więc utrzymać swego sobowtóra w tajemnicy przed resztą kolonii. Ostateczny los zarówno tubylców, jak i osadników zależy od Mickeya7. Oczywiście, jeśli uda mu się nie umrzeć na dobre…
Na podstawie powieści Joon-ho Bong, reżyser nagrodzonego 4 Oscarami obrazu Parasite, nakręcił film Mickey17 z Robertem Pattinsonem w roli głównej.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Najczęściej zadawane pytania
„Mickey7” to powieść science fiction o człowieku, który jako wymienialny członek ekspedycji kolonizacyjnej wielokrotnie ginie i wraca do życia w nowym ciele z zachowaną pamięcią. Akcja rozgrywa się podczas próby zasiedlenia planety Niflheim, gdzie rutynowa misja prowadzi do sytuacji, która nie powinna się wydarzyć. Gdy pojawia się kolejna wersja Mickeya, bohater musi ukryć swoją obecność, a stawka szybko rośnie, obejmując los całej kolonii i miejscowych form życia.
To przede wszystkim powieść science fiction, osadzona w realiach kolonizacji obcej planety i zaawansowanej technologii związanej z kopiowaniem pamięci oraz odtwarzaniem ciała. Książka łączy futurystyczny koncept z napięciem i wyraźnym ryzykiem wpisanym w los głównego bohatera. Czytelnik może spodziewać się historii o mocnym pomyśle, kosmicznej ekspedycji i konflikcie, w którym liczy się każda decyzja.
Książka porusza temat tożsamości, pokazując bohatera, który mimo kolejnych śmierci i nowych ciał zachowuje pamięć oraz ciągłość własnego „ja”. Ważnym motywem jest też śmierć i jej powtarzalność, przedstawiona nie jako jednorazowe wydarzenie, lecz element pracy i codziennego ryzyka. Istotne miejsce zajmuje kolonizacja obcej planety, a wraz z nią napięcie między osadnikami a miejscowymi formami życia. Pojawia się również problem zakazanych granic technologii, ponieważ zwielokrotnienie wymienialnego staje się źródłem centralnego konfliktu. Całość dopełnia temat odpowiedzialności, bo od działań Mickeya zależy więcej niż tylko jego własne przetrwanie.
To książka dla czytelników, którzy lubią science fiction oparte na wyrazistym pomyśle i stawiające bohatera w skrajnie niebezpiecznej sytuacji. Szczególnie może spodobać się osobom zainteresowanym historiami o kolonizacji kosmosu, technologii i problemach związanych z tożsamością. Dzięki klarownemu, intrygującemu punktowi wyjścia może zainteresować także osoby, które dopiero zaczynają czytać fantastykę naukową.
Książka została napisana przez Edwarda Ashtona.
Książka nie jest częścią serii.
„Mickey7” łączy futurystyczną przygodę z wyraźnym napięciem, bo główny bohater funkcjonuje w świecie, w którym śmierć jest częścią jego pracy. Historia ma klimat niepewności i presji, ponieważ każda pomyłka może mieć poważne konsekwencje nie tylko dla samego Mickeya. Jednocześnie sam punkt wyjścia nadaje opowieści przewrotny charakter, oparty na zderzeniu codzienności z czymś skrajnym i nienaturalnym. To książka dla osób, które lubią, gdy science fiction budzi jednocześnie ciekawość, niepokój i napięcie.
Najmocniej wyróżnia ją postać wymienialnego, czyli bohatera, który po śmierci wraca w nowym ciele z zachowaną pamięcią. Taki pomysł zmienia klasyczną opowieść o kosmicznej ekspedycji w historię o granicach technologii, tożsamości i przetrwania. Dodatkowego ciężaru nadaje sytuacja, w której równocześnie pojawiają się dwie wersje tej samej osoby, choć jest to zabronione. Dzięki temu „Mickey7” nie opiera się wyłącznie na realiach obcej planety, ale także na bardzo konkretnym i nietypowym konflikcie wokół samego bohatera.
Wydawcą książki „Mickey7” jest Wydawnictwo Zysk i S-ka.
Książka „Mickey7” dostępna jest w następujących formatach: audiobook i miękkiej oprawie.
„Mickey7” liczy 328 stron. Szacowany czas czytania to około 8 godzin.
Jeśli spodobała Ci się książka „Mickey7”, warto sięgnąć po inne tytuły tego autora, na przykład: „After the Fall” lub „Antimatter Blues: A Mickey7 Novel”.
Sięgając po powieść Edwarda Ashtona nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać. Akcja rozgrywana w przestrzeni kosmicznej zawsze była moją słabą stroną i uciekałam od podobnych historii. A jednak coś przyciągało mnie do "Mickey7" i w ten sposób trafiłam na historię, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Zacznijmy od tego, że to fabuła, która ma wiele ukrytych znaczeń. To nie jest prosta opowieść na jedno leniwe popołudnie a w pełni angażująca lektura, która mocno daje do myślenia. Oczywiście jeśli lubicie czytać między wierszami to wyłapiecie wszystkie te dodatkowe smaczki, ale jeśli skupicie się na samej powierzchownej treści – tutaj również czekać będzie Was wielka przygoda. Autor bowiem porusza ponadczasowe wartości i pokazuje jak zmienia się świat pod wpływem napływu oczekiwań ludzkości. Skolonizowanie innych planet nagle stało się możliwe i poniosło ze sobą szereg konsekwencji, które dla jednostki być może nie mają większego znaczenia, ale już dla ogółu są wstępem do nieodwracalnych zmian. Tytułowy Mickey jest wymienialny. Umiera raz za razem na potrzeby nauki i przyszłości świata. Narażony na wielokrotność śmierć pracownik ekspedycji zrobi wszystko, by pomóc w skolonizowaniu planety Niflheim. Mickey7 został stworzony, by pomagać zwykłym ludziom i maszyno,. Każda jego nowa wersja odradzała się z wszczepioną tą samą kopią mózgu, jednak kolejna śmierć z kolei zaczyna się mężczyźnie dawać mocno we znaki. W dodatku pewnego dnia nowa misja nie idzie zgodnie z planem i Mickey7 zostaje uznany za zmarłego. Na jego miejscu pojawia się kopia, która ma wypełniać jego obowiązki. Nie może być dwóch takich samych wymienianych w jednym czasie a nikt nie wie, że Mickey7 wyszedł cało z opresji. Oto przyszłość oczami inteligentnego autora. Błyskotliwe postrzeganie świata przelane na karty powieści zmieniło się w fabułę która ma wiele znaczeń. Historia porusza ważne motywy, nawiązuje do współczesnych wartości i wydaje się ponadczasową opowieścią pełną ukrytych znaczeń. Skupiając się jednak na samej treści w prowadzonej fabule muszę przyznać, że wszystko było na swoim miejscu a odpowiedni klimat prowadzi nas od pierwszej do ostatniej strony, idealnie dopełniając dzieła. Okazało się bowiem, że nie tylko świat stoi przed nami otworem, ale i przestrzeń kosmiczna, w której wciąż są nieodkryte planety. To luźna wariacja na temat tego co może czekać nas w kosmicznej przestrzeni, ale przyznaję, że pomysł autora i jego wykonanie bardzo przypadły mi do gustu. Szczególnie mrok sugestywnie dający się we znaki a także potencjalna wizja tubylców, którzy nie są tacy źli jak ich malują. "Mickey17" to lektura zdecydowanie warta uwagi. Dobrze napisana, plastycznie przedstawiona i skupiająca się na intensywnej przygodzie, podczas której wszystko może się wydarzyć. Decydując się na historię nie spodziewałam się, że aż tak mocno przypadnie mi do gustu a jednak muszę pochwalić autora za zamysł i wykonanie, ponieważ nie mogłam oderwać myśli od tego co rozgrywa się na kartach jego powieści. Nie jestem wielką fanką tego gatunku, więc to już powinno stanowić rekomendację samą w sobie, dlatego książkę polecam każdemu, bez względu na upodobania literackie, ponieważ jest tak dobrze napisana i tak błyskotliwie analizuje świat, że warto poświęcić jej całą swoją uwagę.
Zaczytany Krzysiu i Małgosia
04.07.2025
📚Mickey7” 🖋Edward Ashton @zysk_wydawnictwo 🔸🔹🔸🔹🔸🔹 …nieśmiertelność nigdy nie była tak ryzykowna! Wyobraź sobie, że możesz umrzeć... i wrócić. I znowu umrzeć. I znowu wrócić. Ale co, jeśli któregoś razu wrócisz... a twoja nowa wersja już tam będzie? „Mickey7” to powieść, która łączy pełnokrwiste science fiction z błyskotliwym czarnym humorem, filozoficzną refleksją i nutą egzystencjalnego niepokoju. Edward Ashton zaprasza nas na lodowatą planetę Niflheim, gdzie główny bohater, tytułowy Mickey, pracuje jako wymienialny człowiek do zadań tak niebezpiecznych, że nikt inny nie chciałby się ich podjąć... z wyjątkiem kogoś, kogo można wydrukować od nowa. Problem pojawia się, gdy Mickey7 zostaje uznany za zmarłego, a na jego miejsce zostaje „odtworzony” Mickey8. Tyle że Mickey7... żyje. A posiadanie dwóch Mickeyów w jednym miejscu jest nie tylko zakazane, ale i bardzo, bardzo niebezpieczne – dla nich, kolonii i przyszłości całej misji. Ta historia z pozoru może wydawać się lekką kosmiczną przygodą, ale pod powierzchnią kryje się znacznie więcej. Ashton balansuje między akcją a rozważaniami o tożsamości, duszy, pamięci i tym, co naprawdę czyni nas „nami”. Czy jesteś sobą, jeśli twoje wspomnienia i ciało zostały skopiowane? Czy klon to ty, czy tylko dobrze zaprogramowane echo? „Mickey7” momentami przypomina „Marsjanina” Andy’ego Weira, ale z większą dawką absurdu i filozofii. Fani „Pamiętnika Mordbota” i „Wojny starego człowieka” odnajdą się tu jak w domu. Świetnie zarysowany świat, złożone relacje między bohaterami, obce formy życia, a do tego dynamiczna narracja, którą po prostu się pochłania. Nie bez powodu Bong Joon-ho reżyser „Parasite” ekranizuje tę powieść z Robertem Pattinsonem w roli głównej. „Mickey7” ma wszystko, czego trzeba: nietuzinkowy pomysł, rozrywkową lekkość i ciężar pytań, które zostają z czytelnikiem na długo po zamknięciu książki. Czy chciałbyś mieć drugą szansę po każdej śmierci? A może to właśnie świadomość końca sprawia, że nasze życie ma sens? Za egzemplarz oraz możliwość współpracy reklamowej dziękujemy wydawnictwu @zysk_wydawnictwo #Mickey7 #EdwardAshton #sciencefiction #scifiksiążka #książki2025 #czytambolubię
Patrycja
07.07.2025
„Umieranie to żadna frajda… ale pozwala zarobić na życie.” Już samo to zdanie pokazuje, z jak niebanalną historią mamy do czynienia. Mickey to bohater bardzo intrygujący. Z jednej strony ofiara absurdu technologiczno-korporacyjnego świata, z drugiej – ironiczny, inteligentny obserwator rzeczywistości, który nie boi się umierać… po raz siódmy. Albo ósmy. Albo dziewiąty. Ashton stworzył postać wyrazistą, pełną wad, ale przez to niesamowicie ludzką. I choć fabularnie jesteśmy w dalekiej przyszłości, to emocje, które budzi ta postać, są bardzo tu i teraz. Świat przedstawiony? Czapki z głów. Ashton nie tworzy go „na kolanie” – każda technologia, każdy element kolonii na Niflheim, każda forma życia – wszystko pasuje do siebie jak puzzle. Nie ma tu dziur logicznych, nie ma przypadkowości. Jest za to konsekwencja i pełne zaangażowanie autora. To uniwersum żyje. A co najważniejsze – chce się w nim przebywać dłużej. Potencjał na kontynuacje? Przeogromny. Jednak „Mickey7” to nie tylko świetna przygoda. To także satyra, filozofia i cięty dowcip w jednym. Ashton z lekkością żongluje konwencjami: kiedy trzeba – rozbawia, kiedy trzeba – skłania do refleksji, a kiedy trzeba – wciąga w wir zdarzeń z siłą grawitacji czarnej dziury. Język? Mistrzowsko wyważony. Dowcipny w momentach sarkazmu, poważny w chwilach zadumy, techniczny, gdy opowiada o złożonych kwestiach naukowych, ale nigdy – nudny. Twistów fabularnych nie będę zdradzać, ale są one na wybitnym poziomie. Historia skręca w zaskakujących kierunkach, ale nigdy nie gubi sensu. A finał? Trafia dokładnie tam, gdzie powinien – w samo sedno. Czy „Mickey7” to książka wybitna? Tak. Chciałabym móc przeżyć ją jeszcze raz, ale niestety (a może na szczęście?) nie jestem wymienialna jak Mickey. Ale Ty możesz być. Wystarczy, że sięgniesz po tę powieść i pozwolisz się jej pochłonąć. Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.