Mickey7

33,99 zł

47,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP10"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (14)
Pokaż
Taniej od 17,19 zł
Dostępne 4 opcje od 17,19 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2025-04-15
Liczba stron:
328
Autor:
Edward Ashton

Powiązane z produktem hasła

obcyspace opera

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Umieranie to żadna frajda... ale pozwala zarobić na życie.

Mickey7 jest wymienialnym: narażonym na wielokrotną śmierć pracownikiem ekspedycji mającej na celu skolonizować planetę Niflheim. Po śmierci danej wersji ciała wytwarzany jest nowy organizm z wszczepioną kopią pamięci. Po sześciu zgonach Mickey7 rozumie już, dlaczego był jedynym kandydatem, który zgłosił się na to stanowisko.

Podczas rutynowego zwiadu zaginiony w akcji Mickey7 zostaje uznany za martwego. Kiedy dzięki pomocy miejscowych form życia wraca do kolonii, okazuje się, że spisano go już na straty, a do pracy zgłasza się nowy klon, Mickey8. Zwielokrotnianie wymienialnego jest zabronione, Mickey7 musi więc utrzymać swego sobowtóra w tajemnicy przed resztą kolonii. Ostateczny los zarówno tubylców, jak i osadników zależy od Mickeya7. Oczywiście, jeśli uda mu się nie umrzeć na dobre…

Na podstawie powieści Joon-ho Bong, reżyser nagrodzonego 4 Oscarami obrazu Parasite, nakręcił film Mickey17 z Robertem Pattinsonem w roli głównej.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1582020882
Tytuł:
Mickey7
Tytuł oryginalny:
Mickey7
Autor:
Tłumaczenie:
Dembowski Paweł
Wydawnictwo:
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Heather
16.05.2025
Sięgając po powieść Edwarda Ashtona nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać. Akcja rozgrywana w przestrzeni kosmicznej zawsze była moją słabą stroną i uciekałam od podobnych historii. A jednak coś przyciągało mnie do "Mickey7" i w ten sposób trafiłam na historię, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Zacznijmy od tego, że to fabuła, która ma wiele ukrytych znaczeń. To nie jest prosta opowieść na jedno leniwe popołudnie a w pełni angażująca lektura, która mocno daje do myślenia. Oczywiście jeśli lubicie czytać między wierszami to wyłapiecie wszystkie te dodatkowe smaczki, ale jeśli skupicie się na samej powierzchownej treści – tutaj również czekać będzie Was wielka przygoda. Autor bowiem porusza ponadczasowe wartości i pokazuje jak zmienia się świat pod wpływem napływu oczekiwań ludzkości. Skolonizowanie innych planet nagle stało się możliwe i poniosło ze sobą szereg konsekwencji, które dla jednostki być może nie mają większego znaczenia, ale już dla ogółu są wstępem do nieodwracalnych zmian. Tytułowy Mickey jest wymienialny. Umiera raz za razem na potrzeby nauki i przyszłości świata. Narażony na wielokrotność śmierć pracownik ekspedycji zrobi wszystko, by pomóc w skolonizowaniu planety Niflheim. Mickey7 został stworzony, by pomagać zwykłym ludziom i maszyno,. Każda jego nowa wersja odradzała się z wszczepioną tą samą kopią mózgu, jednak kolejna śmierć z kolei zaczyna się mężczyźnie dawać mocno we znaki. W dodatku pewnego dnia nowa misja nie idzie zgodnie z planem i Mickey7 zostaje uznany za zmarłego. Na jego miejscu pojawia się kopia, która ma wypełniać jego obowiązki. Nie może być dwóch takich samych wymienianych w jednym czasie a nikt nie wie, że Mickey7 wyszedł cało z opresji. Oto przyszłość oczami inteligentnego autora. Błyskotliwe postrzeganie świata przelane na karty powieści zmieniło się w fabułę która ma wiele znaczeń. Historia porusza ważne motywy, nawiązuje do współczesnych wartości i wydaje się ponadczasową opowieścią pełną ukrytych znaczeń. Skupiając się jednak na samej treści w prowadzonej fabule muszę przyznać, że wszystko było na swoim miejscu a odpowiedni klimat prowadzi nas od pierwszej do ostatniej strony, idealnie dopełniając dzieła. Okazało się bowiem, że nie tylko świat stoi przed nami otworem, ale i przestrzeń kosmiczna, w której wciąż są nieodkryte planety. To luźna wariacja na temat tego co może czekać nas w kosmicznej przestrzeni, ale przyznaję, że pomysł autora i jego wykonanie bardzo przypadły mi do gustu. Szczególnie mrok sugestywnie dający się we znaki a także potencjalna wizja tubylców, którzy nie są tacy źli jak ich malują. "Mickey17" to lektura zdecydowanie warta uwagi. Dobrze napisana, plastycznie przedstawiona i skupiająca się na intensywnej przygodzie, podczas której wszystko może się wydarzyć. Decydując się na historię nie spodziewałam się, że aż tak mocno przypadnie mi do gustu a jednak muszę pochwalić autora za zamysł i wykonanie, ponieważ nie mogłam oderwać myśli od tego co rozgrywa się na kartach jego powieści. Nie jestem wielką fanką tego gatunku, więc to już powinno stanowić rekomendację samą w sobie, dlatego książkę polecam każdemu, bez względu na upodobania literackie, ponieważ jest tak dobrze napisana i tak błyskotliwie analizuje świat, że warto poświęcić jej całą swoją uwagę.
Zaczytany Krzysiu i Małgosia
04.07.2025
📚Mickey7” 🖋Edward Ashton @zysk_wydawnictwo 🔸🔹🔸🔹🔸🔹 …nieśmiertelność nigdy nie była tak ryzykowna! Wyobraź sobie, że możesz umrzeć... i wrócić. I znowu umrzeć. I znowu wrócić. Ale co, jeśli któregoś razu wrócisz... a twoja nowa wersja już tam będzie? „Mickey7” to powieść, która łączy pełnokrwiste science fiction z błyskotliwym czarnym humorem, filozoficzną refleksją i nutą egzystencjalnego niepokoju. Edward Ashton zaprasza nas na lodowatą planetę Niflheim, gdzie główny bohater, tytułowy Mickey, pracuje jako wymienialny człowiek do zadań tak niebezpiecznych, że nikt inny nie chciałby się ich podjąć... z wyjątkiem kogoś, kogo można wydrukować od nowa. Problem pojawia się, gdy Mickey7 zostaje uznany za zmarłego, a na jego miejsce zostaje „odtworzony” Mickey8. Tyle że Mickey7... żyje. A posiadanie dwóch Mickeyów w jednym miejscu jest nie tylko zakazane, ale i bardzo, bardzo niebezpieczne – dla nich, kolonii i przyszłości całej misji. Ta historia z pozoru może wydawać się lekką kosmiczną przygodą, ale pod powierzchnią kryje się znacznie więcej. Ashton balansuje między akcją a rozważaniami o tożsamości, duszy, pamięci i tym, co naprawdę czyni nas „nami”. Czy jesteś sobą, jeśli twoje wspomnienia i ciało zostały skopiowane? Czy klon to ty, czy tylko dobrze zaprogramowane echo? „Mickey7” momentami przypomina „Marsjanina” Andy’ego Weira, ale z większą dawką absurdu i filozofii. Fani „Pamiętnika Mordbota” i „Wojny starego człowieka” odnajdą się tu jak w domu. Świetnie zarysowany świat, złożone relacje między bohaterami, obce formy życia, a do tego dynamiczna narracja, którą po prostu się pochłania. Nie bez powodu Bong Joon-ho reżyser „Parasite” ekranizuje tę powieść z Robertem Pattinsonem w roli głównej. „Mickey7” ma wszystko, czego trzeba: nietuzinkowy pomysł, rozrywkową lekkość i ciężar pytań, które zostają z czytelnikiem na długo po zamknięciu książki. Czy chciałbyś mieć drugą szansę po każdej śmierci? A może to właśnie świadomość końca sprawia, że nasze życie ma sens? Za egzemplarz oraz możliwość współpracy reklamowej dziękujemy wydawnictwu @zysk_wydawnictwo #Mickey7 #EdwardAshton #sciencefiction #scifiksiążka #książki2025 #czytambolubię
Patrycja
07.07.2025
„Umieranie to żadna frajda… ale pozwala zarobić na życie.” Już samo to zdanie pokazuje, z jak niebanalną historią mamy do czynienia. Mickey to bohater bardzo intrygujący. Z jednej strony ofiara absurdu technologiczno-korporacyjnego świata, z drugiej – ironiczny, inteligentny obserwator rzeczywistości, który nie boi się umierać… po raz siódmy. Albo ósmy. Albo dziewiąty. Ashton stworzył postać wyrazistą, pełną wad, ale przez to niesamowicie ludzką. I choć fabularnie jesteśmy w dalekiej przyszłości, to emocje, które budzi ta postać, są bardzo tu i teraz. Świat przedstawiony? Czapki z głów. Ashton nie tworzy go „na kolanie” – każda technologia, każdy element kolonii na Niflheim, każda forma życia – wszystko pasuje do siebie jak puzzle. Nie ma tu dziur logicznych, nie ma przypadkowości. Jest za to konsekwencja i pełne zaangażowanie autora. To uniwersum żyje. A co najważniejsze – chce się w nim przebywać dłużej. Potencjał na kontynuacje? Przeogromny. Jednak „Mickey7” to nie tylko świetna przygoda. To także satyra, filozofia i cięty dowcip w jednym. Ashton z lekkością żongluje konwencjami: kiedy trzeba – rozbawia, kiedy trzeba – skłania do refleksji, a kiedy trzeba – wciąga w wir zdarzeń z siłą grawitacji czarnej dziury. Język? Mistrzowsko wyważony. Dowcipny w momentach sarkazmu, poważny w chwilach zadumy, techniczny, gdy opowiada o złożonych kwestiach naukowych, ale nigdy – nudny. Twistów fabularnych nie będę zdradzać, ale są one na wybitnym poziomie. Historia skręca w zaskakujących kierunkach, ale nigdy nie gubi sensu. A finał? Trafia dokładnie tam, gdzie powinien – w samo sedno. Czy „Mickey7” to książka wybitna? Tak. Chciałabym móc przeżyć ją jeszcze raz, ale niestety (a może na szczęście?) nie jestem wymienialna jak Mickey. Ale Ty możesz być. Wystarczy, że sięgniesz po tę powieść i pozwolisz się jej pochłonąć. Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie