Dionysus (CD)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 52,99 zł

52,99 zł
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 72 godziny

Oferta cd-dvd-vinyl : 50,19 zł

Oferta dvdmax : 58,64 zł

Oferta ABE MEDIA : 80,00 zł

Wszystkie oferty

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Dead Can Dance Muzyka | CD
52,99 zł
asb nad tabami
Dead Can Dance Muzyka | CD
37,99 zł
asb nad tabami
Dead Can Dance Muzyka | CD
27,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 72 godziny
  • 1. Act I - Sea Borne,Liberator Of Minds,Dance Of The
  • 2. Act II - Mountain,Invocation,Forest,Psychopomp

Duet Dead Can Dance wydaje nowy album! „Dionysus” ukaże się 2 listopada nakładem [PIAS] Recordings. To pierwszy od sześciu lat premierowy materiał Lisy Gerrard i Brendana Perryego – w 2012 roku zespół powrócił po wielu latach milczenia z płytą „Anastasis”.

Od momentu powstania w 1981 roku duet Dead Can Dance był zaintrygowany europejską folkową tradycją. Nie tylko w kontekście muzyki, ale również świeckich, religijnych czy duchowych rytuałów. Czerpiąc inspirację z tego kontekstu Brendan Perry badał święta wiosny i żniw wywodzące się z praktyk religijnych Dionizosa i wysunął na pierwszy plan obrzędy oraz rytuały praktykowane do dnia dzisiejszego.

Proces powstawania albumu „Dionysus” trwał dwa lata. W tym czasie Brendan Perry zgromadził kolekcję unikatowych instrumentów ludowych, które nadały nowej muzyce wyjątkowy klimat. Podczas prac inspiracje czerpał z najróżniejszych zakątków świata i po raz kolejny starał się podkreślić, że muzykę w najróżniejszych formach możemy odnaleźć wszędzie. Krążek ma być celebracją rodzaju ludzkiego, który żyje w zgodzie i szacunku do natury.

Album przybiera formę oratorium - na „Dionysus” składają się dwa akty, które w siedmiu częściach reprezentują różne aspekty mitu Dionizosa.Za szatę graficzną płyty odpowiedzialny jest meksykański artysta Huichol.

„Dionysus” ukazuję się w trzech formatach: CD, LP oraz Box Set.

Tracklista:


1. Sea Borne  
2. Liberator of Minds
3. Dance of the Bacchantes
4. The Mountain
5. The Invocation
6. The Forest
7. Psychopomp

Tytuł: Dionysus
Wykonawca: Dead Can Dance
Dystrybutor: Mystic Production
Data premiery: 2018-11-02
Rok nagrania: 2018
Producent: PIAS Records
Nośnik: CD
Liczba nośników: 1
Rodzaj opakowania: Digipack
Wymiary w opakowaniu [mm]: 10 x 142 x 126
Indeks: 26947976
średnia 4,5
5
50
4
9
3
2
2
6
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
25 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
24-06-2019 o godz 14:30 przez: Radosław Woźniak | Zweryfikowany zakup
Dead Can Dance "Dionysus", luźne myśli po 4-5 przesłuchaniach: pierwsze wrażenie (po ok. 2 pierwszych utworach): "ale to już było", recykling wcześniejszych wątków, inspiracji (stereotypowo: tzw. Bliski Wschód z pojedynczych utworów + trochę Afryki (Amazonii?) z powszechnie mniej lubianej płyty "Spiritchaser" -> rozczarowanie; rozumiem uwagi (krytykę?), że mało Lisy Gerrard - rzeczywiście to nie jest płyta z cyklu "strona A - Brendan Perry, strona B - Lisa" albo układ utworów "ababab..." - jej głos tutaj to po prostu kolejny instrument i bardzo powściąga swoje możliwości; myślę, że to po prostu podporządkowanie idei płyty (a nie, że np. siadł jej głos - mam nadzieję, że nie); nie wiem, czy tak sobie wyobrażałem dionizje, greckie obrzędy - ale ok; (podobno sporo studiowali przed nagraniem, ale wpływy i instrumenty są tak różne raczej, że jeśli coś jest nazywane pojemną etykietą world music, to np. powinno być właśnie to; uwaga-uwaga: kolejne utwory i przesłuchania i zaczynam łapać vibe; wyobrażasz sobie set djski, imprezę gdzieś w dżungli 2,5 tys. lat temu? takie miałem skojarzenie; na produkcji, soczystości dźwięku, aranżach - oczywiście mucha nie siada; full profeska; płyta ma bardzo soundtrackowy charakter - 2 indeksy-bloki na CD, po 16-19 minut, wewnątrz płynnie przechodzące po sobie utwory - to też wzmaga ten efekt etno-setu w dżungli; ortodoksi mogliby pewnie zżymać się na mieszanie tradycji, newage'owe etno (?) - ale oni są zwyczajnie za dobrzy w tym, co robią, zbyt osobni, z własnym brzmieniem, żeby ich załatwić takimi zarzutami; poprzednia płyta, o 6 lat wcześniejsza "Anastasis" była bardziej piosenkowa, ale choć to dobry album i udany powrót po nastu latach, to pamiętam tam tylko 1 utwór, przy którym zabiło mi szybciej serce - i szczerze wolę tę suitową formę i treść "Dionysusa"; serio, groove czasami tutaj jest delikatnie acz skutecznie angażujący, abstrahując od tego całego instrumentalnego baroku naokoło; zatem jest to dobra płyta +, zmierzająca w stronę bardzo dobrej - ocena 6,5/10 i chce się wracać, a nie odłożyć na półkę (36 minut całości to zatem minus i plus zarazem, vide zdrowy niedosyt)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
10-12-2018 o godz 11:39 przez: mfbridge | Zweryfikowany zakup
Za długość materiału tej płycie należy się -4 gwiazdki - tyle czekać i dostać raptem 30min muzyki; w moim przekonaniu jest to strzał w kolano dla przemysłu muzycznego; właśnie dla tego, a przynajmniej dzięki temu jako jednemu z ważniejszych powodów nie opłaca się kupować płyt CD. Dla tych 30min wystarczy streaming i już. Muzycznie to nadal DCD i do tego z wyraźnie większym wkładem Brendana niż Lisy - a (co dziwne), to właśnie jego piosenki częściej przyciągały mnie do tego zespołu niż jej. Na plus: Lisa postarała się w końcu nie tworzyć 343 wersji wokalizy do Gladiatora, tylko przedstawiła nowe utwory, do tego śpiewane też wyraźnie inaczej niż od dziesięciolecia w przeróżnych podkładach muzycznych do filmów, przy których pracował Zimmer autokopista. Generalnie OK, ale nadal wydaje mi się, ze te 30min to policzek...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2021 o godz 22:40 przez: Tomasz | Zweryfikowany zakup
Z dziesięciu zamówionych płyt siedem dotarło z uszkodzonymi opakowaniami.Zarówno case jewel jaki digipacki połamane i popękane,Płyty niedbale spakowane w luźne koperty - resztę dopełnił pewnie przewoźnik.Pierwszy raz spotkałem się z taką niedbałą przesyłką jeżeli chodzi o płyty cd.Myślałem,że Empik to poważny sk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-11-2018 o godz 07:28 przez: lbear | Zweryfikowany zakup
Hai Hai Hellow ;\ Ucieszyłem się, jak stwierdziłem po przesłuchaniu, że Brendan już zeszedł z pierwszego planu, tak jak to było na poprzednich płytach na których mie wręcz irytował. Album trzyma i nadaję klimat - jest z tonowana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-08-2019 o godz 16:28 przez: Marek Struski | Zweryfikowany zakup
ostatnie dzieło mistrzowskiego DCD , nadal nie zawodzą, miód dla uszu słuchacza, ich cudowny styl nadal wspaniale brzmi!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-12-2018 o godz 23:55 przez: Agnieszka Czopp | Zweryfikowany zakup
Świetna muzyka i interesujące opakowanie płyty. Polecam fanom muzyki Dead Can Dance.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-12-2018 o godz 19:08 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Super! Kolejna świetna płyta. Fani Dead Can Dance nie będą zawiedzeni. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-11-2018 o godz 12:21 przez: kynio26 | Zweryfikowany zakup
DCD muzyka nigdy nie zawodzi Jest mistycznie piękna dla miłośników DCD. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-12-2018 o godz 10:16 przez: Krzysztof Kordalski | Zweryfikowany zakup
Znakomita płyta. Spodoba się wszystkim, których związki z naturą są silne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
12-11-2018 o godz 19:25 przez: pogo3d | Zweryfikowany zakup
Świetna płyta, Dead Can Dance w najlepszej formie. Szkoda, że taka krótka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
3/5
29-05-2019 o godz 22:10 przez: Piotr Słociński | Zweryfikowany zakup
Jedna ze słabszych płyt zespołu droga bez promocji tylko 38 min muzyki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
10-04-2019 o godz 14:10 przez: Katarzyna Barszcz | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra płyta. Dopracowana i ciekawa muzycznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-12-2018 o godz 07:13 przez: Renata | Zweryfikowany zakup
Nieszablonowe brzmienie. Gratka dla fanów. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-07-2019 o godz 20:06 przez: Kamil Małachowski | Zweryfikowany zakup
Miodek dla konesera DCD.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-11-2018 o godz 10:50 przez: Piotr Kachny
Czekałem na tą płytę 6 lat (jak wielu pewnie). Dead Ca Dance jest dla mnie czymś więcej niż grupą muzyczną. Jest czymś w rodzaju zjawiska a nawet swego rodzaju objawienia. Przejdę zatem do rzeczy. Przesłuchalem tę płytę około 30 razy. Kiedy ją pierwszy raz "odpaliłem" skojarzenie, które się nasunęło to: "Spiritchaser" Myślę, że skojarzenie to wynikło z brzmienia tego materiału. Tak, ta płyta to powrót do bardziej dynamicznego, dzikiego grania rodem z "Into the Labyrinth" oraz wspomnianego "Spiritchaser" Jednak po jakichś 10 minutach słuchania, zacząłem się zastanawiać, o co tu u diaska chodzi, gdzie są wzniosłe, anielskie wokale Lisy Gerrard?, Kto tutaj śpiewa? W drugim i trzecim utworze wokale nawet trudno określić jako śpiew, ponieważ są to pogańskie okrzyki, odłosy. Jednak muzycznie jest to 100% DCD. Płyta podzielona jest na dwa akty. W drugim akcie rzecz przedstawia się już inaczej. Rozpoznajemy głos Brendana Perry i Lisy Gerrard (no może z wyjątkiem utworu "The Invocation", gdzie wokale mogą się kojarzyć z dokonaniami takich zespołów, jak Kapela ze wsi Warszawa). Powiem w ten sposób, ta płyta uzależnia, hipnotyzuje i powala na kolana po każdym względem. Tego zwyczajnie nie da się przestać słuchać. Wracając do partii wokalnych. W pierwszym akcie pełnią one rolę jakby dodatkowych instrumentów uzupełniających całość. Powiedziałbym nawet, że pełnią one rolę akcentów idealnie wpasowanych w tę piękną, wzniosła i potężną muzykę. Myślę, że zabieg był celowy, ponieważ DCD od samego początku swojej kariery lubią zaskakiwać i sięgać po rzeczy nowe. Jednak nie chcę się za bardzo rozpisywać i na koniec chciałbym jedynie dodać, że bardzo gorąco polecam dogłębne zapoznanie się z tym wielowymiarowym wydawnictwem.
Czy ta recenzja była przydatna? 4 0
5/5
02-11-2018 o godz 23:40 przez: AleksandraDe
Mało wokalu Lisy i mam straszny niedosyt, że płyta taka krótka, ale to w końcu Dead Can Dance, im wolno wszystko i wszystko w ich wykonaniu jest piękne i genialne.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
2/5
14-11-2018 o godz 11:30 przez: Piotr Bałdyga
Wielkie rozczarowanie... Gdzie ten prawdziwy, tajemniczy, odkrywczy Dead Can Dance? Słucham pierwszych trzech, czterech płyt zespołu i niedowierzam, jak nisko upadli. Odcinanie kuponów i pożeranie własnego ogona.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 5
19-01-2019 o godz 00:00 przez: WincentyLudwig | Empik recenzuje
Przyznam, że jestem bardzo zaskoczony tym albumem. Początkowo, kiedy go dostałem niechętnie do niego podchodziłem. Spodziewałem się muzyki religijnej, za którą niekoniecznie przepadam. Ogromne było moje zaskoczenie, kiedy zacząłem jej słuchać. Oczywiście płyta inspirowana jest mitem o Dioniosie, ale to co ja wyróżnia to przede wszystkim zabawa przeróżnymi gatunkami muzycznymi, jak również przeróżne pojawiające się na niej stylizacje muzyczne. Na pewno docenicie tę płytę za jej wielowymiarowość. Ja bardzo chętnie do niej wracam, ponieważ jest ona doskonała w każdym calu. Polecam każdemu!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-02-2019 o godz 09:49 przez: Piter2880
Muzyka spójna z tytułem płyty - kto zna mitologię zrozumie. Długość krążka nie przesądza o jego jakości, a tutaj muzyka hipnotyzuje, wpada do głowy i tak się tam zadomawia, że chcę się jej słuchać jeszcze i jeszcze i jeszcze raz. Dodatkowym atutem jest bardzo dobra realizacja - przestrzeń i dobrze zbudowana scena od samego początku wciągają i dają ogromnie dużo radości ze słuchania (np.podczas otwarcia, kiedy instrumenty po kolei pojawiają się w konkretnych miejscach aż do przedstawienia kompletnego utworu) . Moja subiektywna ocena: świetna płyta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
28-10-2018 o godz 18:59 przez: Anonim
Act2-The Mountain[Nysa]- to miejsce narodzin Dionysusa,tutaj wychowywał go centaur Chiron...... -mówi Brendan Perry . Wprowadza słuchaczy w błąd poniewaz historia starożytna przedstawia Zeusa który oddał syna Dionysusa pod opiekę nimf mieszkających na górze Nysa.Te zajmowały się dzieckiem z wielką troską.A w młodości Dionysus był jednym z uczniów centaura Chirona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 5
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne tego wykonawcy Dead Can Dance Dead Can Dance
4.8/5
40,99 zł
38,94 zł
Inne tego wykonawcy Dead Can Dance Dead Can Dance
5/5
53,99 zł
51,29 zł
Inne tego wykonawcy Anastasis Dead Can Dance
4.6/5
37,99 zł
36,09 zł
Inne tego wykonawcy In Concert Dead Can Dance
4.6/5
27,99 zł
26,59 zł
Inne tego wykonawcy Dionysus Dead Can Dance
4.7/5
103,99 zł
98,79 zł
Inne tego wykonawcy Into The Labyrinth Dead Can Dance
4.9/5
40,99 zł
38,94 zł
Inne tego wykonawcy Spleen And Ideal Dead Can Dance
4.6/5
40,99 zł
38,94 zł
Inne tego wykonawcy Passage in Time Dead Can Dance
4.5/5
40,99 zł
38,94 zł
Inne tego wykonawcy Spiritchaser Dead Can Dance
4.9/5
40,99 zł
38,94 zł
Inne tego wykonawcy Spleen And Ideal Dead Can Dance
5/5
53,99 zł
51,29 zł
Inne tego wykonawcy Toward The Within Dead Can Dance
4.5/5
40,99 zł
38,94 zł
Inne tego wykonawcy Toward The Within Dead Can Dance
3.7/5
67,99 zł
64,59 zł
Inne tego wykonawcy The Serpent's Egg Dead Can Dance
4.7/5
53,99 zł
51,29 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego