brutalne morderstwokobieta detektywkryminał małomiasteczkowyprywatne śledztwosprawa sprzed lat
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Chłód - Weronika Mathia
W mroźną zimę, która spowija miasteczko, kłamstwa są jak cienka warstwa lodu - wystarczy jedno pęknięcie, by odsłonić to, co miało nigdy nie wypłynąć na powierzchnię.
Szymon, skazany przed laty za brutalne morderstwo przyjaciela, opuszcza więzienie i wraca do rodziny, próbując odzyskać normalność. Ale przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć - jego wnuk Patryk zostaje znaleziony martwy, a stare sprawy budzą się do życia. Ci, którzy wiedzą o wydarzeniach sprzed lat, milczą, jakby każde słowo miało skruszyć cienki lód pod ich stopami.
Karolina Rawa, technik kryminalistyczna, rozpoczyna prywatne śledztwo, kiedy odkrywa, że także jej rodzina utkwiła w lodowatej sieci sekretów…
W świecie, gdzie każdy ma mroczną tajemnicę, jedno pytanie ma szczególne znaczenie: Gdzie przebiega cienka granica przebaczenia?
"Chłód" to opowieść o przeszłości, która nie zamarza. O prawdzie jak ciemna woda pod lodem. I o tym, że czasem najgroźniejsze jest to, co wszyscy starają się ukryć - nawet przed najbliższymi.
„Chłód” Weroniki Mathii to mroczny kryminał osadzony w zimowym miasteczku, gdzie dawne winy i przemilczane tajemnice wciąż wpływają na teraźniejszość. Gdy po latach do domu wraca Szymon, a wkrótce potem dochodzi do kolejnej tragedii, przeszłość zaczyna pękać jak cienki lód. W centrum wydarzeń staje także Karolina Rawa, technik kryminalistyczna, która podejmuje prywatne śledztwo i coraz głębiej wchodzi w świat rodzinnych sekretów.
To kryminał z wyraźnymi elementami thrillera i sensacji. Czytelnik może spodziewać się mrocznej atmosfery, zagadki związanej ze zbrodnią oraz napięcia budowanego wokół tajemnic sprzed lat. Książka łączy śledztwo kryminalne z psychologicznym ciężarem rodzinnej przeszłości.
Książka porusza temat winy i konsekwencji dawnych czynów, pokazując, że przeszłość nie znika nawet po wielu latach. Ważnym motywem są rodzinne sekrety, które wpływają na relacje między bliskimi i kształtują teraźniejsze wydarzenia. Istotne miejsce zajmuje także poszukiwanie prawdy, prowadzące bohaterów przez milczenie, niedopowiedzenia i ukrywane fakty. Weronika Mathia podejmuje również temat przebaczenia, stawiając pytanie o to, gdzie kończy się lojalność wobec bliskich, a zaczyna odpowiedzialność za prawdę.
To propozycja dla czytelników, którzy lubią mroczne kryminały z gęstą atmosferą, rodzinnymi tajemnicami i śledztwem sięgającym w przeszłość. Najbardziej docenią ją osoby szukające historii o emocjonalnym ciężarze, w której zbrodnia splata się z napięciem psychicznym. Książka może przypaść do gustu także początkującym czytelnikom tego gatunku, jeśli interesują ich kryminały stawiające nie tylko na zagadkę, ale też na klimat i sekrety.
Książka została napisana przez Weronikę Mathię.
Książka nie jest częścią serii.
„Chłód” sprawia wrażenie książki, w której szczególnie ważna jest atmosfera niepokoju i narastającego napięcia. Zimowa sceneria, milczenie bohaterów i ciężar dawnych wydarzeń tworzą klimat osaczenia oraz niepewności. Akcja rozwija się wokół kolejnych odkryć i rodzinnych sekretów, ale równie istotne są emocje oraz poczucie, że pod powierzchnią kryje się coś znacznie groźniejszego. To lektura dla osób, które lubią, gdy napięcie wynika nie tylko ze śledztwa, ale też z mrocznego tonu całej opowieści.
W „Chłodzie” oba te elementy są ze sobą mocno powiązane. Z jednej strony książka prowadzi czytelnika przez sprawę śmierci i prywatne śledztwo, z drugiej pokazuje, jak silnie zbrodnia splata się z historią rodziny i przemilczaną przeszłością. To właśnie rodzinne sekrety nadają tej opowieści dodatkową głębię i emocjonalny ciężar. Dzięki temu powieść Weroniki Mathii może zainteresować zarówno miłośników kryminalnej zagadki, jak i czytelników ceniących historie o skomplikowanych więziach między ludźmi.
Wydawcą książki „Chłód” jest Czwarta Strona.
Książka „Chłód” dostępna jest w następujących formatach: audiobook, ebook i miękkiej oprawie.
Jeśli spodobała Ci się książka „Chłód”, warto sięgnąć po inne tytuły tego autora, na przykład: „Pakiet: Żar / Szept / Rój”, „Rój” lub „Żar”.
Użytkownicy twierdzą, że "Chłód" Weroniki Mathii to niezwykle klimatyczny thriller psychologiczny, który zachwyca gęstą, mroczną atmosferą, głębią emocji oraz świetnie wykreowanymi, wyrazistymi bohaterami. Recenzje podkreślają angażującą i wielowątkową fabułę, rozgrywającą się w małym miasteczku pełnym tajemnic i traumatycznych wydarzeń z przeszłości, które wracają do bohaterów ze zdwojoną siłą. Chwalony jest również sposób budowania napięcia i powolnego odkrywania sekretów, choć niektórzy zauważają, że historia jest ciężka i momentami duszna. Ogólny ton opinii jest zdecydowanie pozytywny, wskazując, że książka mocno oddziałuje na emocje i zostaje w pamięci na długo.
Najczęściej wspominane:
gęsty
mroczny klimat
wciągająca fabuła
wyraziści bohaterowie
napięcie i emocje
trudne tematy i tajemnice
Podsumowanie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję na podstawie recenzji klientów, wg stanu na dzień 24.05.2026 od dnia 01.01.2023
Sortuj
Małgorzata
Zweryfikowany zakup
02.05.2026
Chłód to piąta książka w dorobku autorki utrzymana w charakterystycznym mrocznym klimacie Autorka idealnie ukazuje losy bohaterów mierzących się z trudnymi przeżyciami skomplikowanymi relacjami oraz sekretami, które za wszelką cenę chcą ukryć To opowieść o bólu, samotności i próbie odnalezienia siebie w świecie pełnym tajemnic i niepewności Wiem już że po książki tej autorki mogę sięgać w ciemno i się nie zawiodę. Chłód zdecydowanie zostanie w mojej pamięci na długo. Narracja prowadzona jest na dwóch płaszczyznach czasowych kiedyś i dziś. Początkowo wydarzenia wydają się niepowiązane, jednak z czasem zaczynają tworzyć spójną całość ujawniając co tak naprawdę wydarzyło się 30 lat wcześniej. Poznajemy bohaterów zmagających się z własnymi demonami i trudną przeszłością. Jednym z nich jest Szymon mężczyzna skazany przed laty za zabójstwo przyjaciela. Po wyjściu z więzienia wraca w rodzinne strony, próbując zacząć życie od nowa jednak przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć Sytuacja komplikuje się gdy zostaje znalezione ciało jego wnuka Patryka. To wydarzenie sprawia, że dawne sprawy odżywają a osoby znające prawdę sprzed lat wciąż milczą, ukrywając to co naprawdę się wydarzyło Karolina Rawa technik kryminalistyki, rozpoczyna własne śledztwo i odkrywa że jej rodzina również skrywa mroczne tajemnice. Im głębiej wnika w sprawę tym więcej pojawia się pytań zwłaszcza gdy odnalezione zostaje kolejne ciało tym razem Mai jej kuzynki Tylko czy śmierć Patryka i Maji jest powiązana ze sobą ? Jaką rolę w tym wszystkim odgrywają wydarzenia sprzed lat?
Marta
Zweryfikowany zakup
19.04.2026
Sztos! Świetnie poprowadzona opowieść, wyraziści bohaterowie z rysem psychologicznym i napięcie budowane od pierwszej strony. Mathia w niesamowitej odsłonie!
anonymous
Zweryfikowany zakup
16.05.2026
Gorąco polecam. Każda książka tej autorki to dopracowana, wciągająca fabuła, niesamowity klimat.
Mirosława
Zweryfikowany zakup
19.04.2026
Świetna. Chętnie dałabym 6 gwiazdek gdyby się dało
Justyna
Zweryfikowany zakup
14.07.2026
Doskonale budowane napięcie!
Edyta
Zweryfikowany zakup
08.06.2026
Takie książki uwielbiam
Karolina
Zweryfikowany zakup
05.06.2026
Super. Polecam
Qulturasłowa
29.03.2026
Są miejsca, które sprawiają wrażenie zamkniętych nie tylko geograficznie, ale i mentalnie — ciasne, duszne, naznaczone powtarzalnością dni i spojrzeń. W takich miejscowościach każdy zna każdego, a przynajmniej tak się wydaje. Wiedza o innych krąży jak powietrze: ciężka, nieświeża, pełna niedopowiedzeń. Plotki zastępują fakty, a domysły stają się wygodniejszą wersją prawdy. A jednak w tej pozornej bliskości kryje się coś głęboko niepokojącego — bo czy rzeczywiście można poznać drugiego człowieka, jeśli widzi się go wyłącznie przez filtr cudzych opowieści, własnych uprzedzeń i strachu przed tym, co niewypowiedziane? „Chłód” Weroniki Mathii osadza swoją historię właśnie w takiej przestrzeni — klaustrofobicznej, nasiąkniętej milczeniem i napięciem, które nie potrzebuje gwałtownych eksplozji, by być odczuwalne niemal fizycznie. Takiej jak teren ośrodka wypoczynkowego Rudka czy Pasymia – małej miejscowości, w której wszyscy wiedzą wszystko o wszystkich. Autorka nie buduje grozy poprzez nagłe zwroty akcji czy spektakularne wydarzenia, lecz poprzez atmosferę, która powoli, lecz nieubłaganie wnika w czytelnika. To chłód nie tylko temperatury, lecz przede wszystkim relacji międzyludzkich, wspomnień i emocji, które zostały zamrożone, stłumione lub celowo wyparte. Jednym z najbardziej sugestywnych elementów powieści jest motyw upadłego ośrodka wczasowego — miejsca, które kiedyś tętniło życiem, a dziś stanowi jedynie jego martwy cień. To przestrzeń naznaczona przeszłością, ale pozbawiona przyszłości, jakby zawieszona poza czasem. Mathia wykorzystuje ten motyw nie tylko jako tło wydarzeń, ale jako pełnoprawnego uczestnika narracji. Ośrodek staje się symbolem rozpadu — nie tylko materialnego, ale i psychicznego. Jego zniszczone wnętrza, opuszczone korytarze i milczące ściany odbijają stan bohaterów: ich wewnętrzne pęknięcia, niewypowiedziane traumy i niemożność ruszenia naprzód. Poznajemy rodzinę naznaczoną piętnem morderstwa, która – wydawałoby się – jest wyjątkowo doświadczona przez los. Przed laty Szymon Biały został skazany za brutalne morderstwo kolegi, a określenie „Rzeźnik z Pasymia” na długo przylgnęło do rodziny. Szymon, który właśnie po trzydziestu latach odsiadki wyszedł z więzienia wraca do rodzinnego domu. Mieszka tam syn z żoną i trojgiem wnucząt, z których dziewczynka jest dotknięta porażeniem mózgowym, a jeden z dwóch chłopaków jest uznawany za lokalnego dziwaka tylko dlatego, że ma odwagę wyrażać swoją osobowość za pośrednictwem makijażu i fryzury. To właśnie jego ciało, Patryka, znaleziono na terenie ośrodka wypoczynkowego Rudka. Nie wiadomo, czy popełnił samobójstwo skacząc z okna czy też ktoś mu pomógł, faktem jest, że za życia i po śmierci był bity. W śledztwo włącza się Karolina Rawa, technik kryminalistyczna, która w Pasymiu ma babcię. Kobieta nie wie jeszcze, w jaki sposób po raz kolejny uczestniczy w historii, która rozpoczęła się wiele lat temu. Styl autorki jest oszczędny, momentami wręcz surowy, co doskonale współgra z tematyką powieści. Nie ma tu miejsca na ozdobniki czy zbędne opisy — każde zdanie wydaje się przemyślane i ciężkie, jakby niosło w sobie więcej, niż ujawnia na pierwszy rzut oka. Ten minimalizm nie oznacza jednak ubóstwa — przeciwnie, Mathia operuje niedopowiedzeniem w sposób świadomy i konsekwentny. To, co niewyrażone, często okazuje się ważniejsze niż to, co zapisane wprost. Dzięki temu czytelnik zostaje zmuszony do aktywnego uczestnictwa w lekturze, do wypełniania luk, interpretowania gestów i milczenia. Szczególnie, że każdy z bohaterów książki wydaje się coś ukrywać... Mroczny klimat książki nie wynika wyłącznie z fabuły, ale z konstrukcji świata przedstawionego, w którym wszystko wydaje się lekko przesunięte, nie do końca na swoim miejscu. Relacje między bohaterami są napięte, pełne ukrytych pretensji i niedopowiedzianych historii, w tym tych sprzed trzydziestu lat. Każda postać zdaje się coś ukrywać, ale jednocześnie nikt nie ma odwagi lub siły, by skonfrontować się z prawdą. W tym sensie „Chłód” staje się opowieścią o unikaniu — o tym, jak łatwo jest żyć obok siebie, nie próbując naprawdę się poznać, i jak wysoką cenę się za to płaci. Największą siłą tej powieści jest jej konsekwencja. Mathia nie ulega pokusie rozładowania napięcia czy dostarczenia czytelnikowi łatwych odpowiedzi. Zamiast tego prowadzi narrację w sposób zdyscyplinowany, pozwalając, by atmosfera i emocje narastały stopniowo, aż osiągną punkt, w którym stają się niemal nie do zniesienia. To literatura, która nie szuka efektowności, lecz prawdy — nawet jeśli jest ona niewygodna, niejednoznaczna i pozbawiona katharsis. Dlatego też „Chłód” to powieść, która zostaje z czytelnikiem długo po zakończeniu lektury, nie dlatego, że oferuje spektakularne rozwiązania, ale dlatego, że dotyka czegoś głęboko ludzkiego i trudnego do uchwycenia. Pokazuje, jak łatwo jest uwierzyć, że znamy innych, podczas gdy w rzeczywistości widzimy jedynie fragmenty — często zniekształcone przez własne lęki i doświadczenia. I jak bardzo
Dominika Stryszowska
30.03.2026
Ta powieść ma dokładnie ten klimat, na który liczyłam po przeczytaniu "Rdzenia" od tej samej autorki. Już od pierwszych stron czuć napięcie, bo przeszłość z brutalnym zabójstwem, i teraźniejszość z tajemniczą śmiercią nastolatka, zaczynają się przeplatać w sposób, który wciąga bez reszty. To historia ciężka, momentami duszna, ale właśnie przez to tak angażująca. Czytałam i wiedziałam, że to będzie coś dobrego. Im dalej, tym robi się jeszcze bardziej niepokojąco. To jedna z tych książek, gdzie atmosfera gra pierwsze skrzypce, jest mrocznie, emocjonalnie i trochę przytłaczająco. Cały czas próbowałam rozgryźć, co się wydarzyło i kto za tym stoi, a odpowiedzi wcale nie przychodzą łatwo. I właśnie to napięcie, sprawiło, że naprawdę ciężko było się oderwać. I w dodatku cały czas wracałam myślami do tej książki. Zakończenie zostawiło mnie z lekkim mętlikiem w głowie, bo zabrakło mi odpowiedzi i choć nie wszystko zostało powiedziane wprost, to całość naprawdę zrobiła na mnie duże wrażenie. To historia, która nie tylko wciąga, ale też zostaje gdzieś z tyłu głowy na dłużej. Klimat, emocje i sposób prowadzenia fabuły zdecydowanie zasługują na mocne polecenie.
Ilona Wolińska
08.04.2026
„Chłód” autorstwa Weroniki Mathii to kolejny thriller, w którym autorka z dużą wprawą angażuje czytelnika w fabułę, której mroczna i duszna atmosfera niemal niezauważalnie oplata czytelnika swoimi mackami. Od pierwszych stron czuć tu przenikliwy chłód — nie tylko ten zimowy, fizyczny, ale przede wszystkim emocjonalny. To chłód relacji, niedopowiedzeń i tajemnic, które przez lata narastały pod pozornie spokojną powierzchnią codzienności. Weronika Mathia buduje napięcie z ogromną precyzją. Nie znajdziemy tu taniej sensacji ani przesady — największą siłę mają cisza, spojrzenia i to, co pozostaje niewypowiedziane. Relacje między bohaterami są popękane, naznaczone dawnymi krzywdami i brakiem zaufania, a każdy z nich skrywa coś, co może zmienić bieg wydarzeń. Na pierwszy plan wysuwa się Szymon — człowiek naznaczony przeszłością, który po latach próbuje odnaleźć się w świecie, który zdążył o nim zapomnieć. Jest zamknięty w sobie, chłodny, a jednocześnie nosi w sobie ciężar winy i poczucie niesprawiedliwości. Jego obecność działa na innych jak przypomnienie o czymś, co miało zostać pogrzebane na zawsze. Klaudia to postać pełna napięcia — z pozoru opanowana i zdystansowana, w rzeczywistości skrywająca silne emocje i lęk przed tym, co może wyjść na jaw. W jej zachowaniu czuć ciągłą walkę między potrzebą prawdy a chęcią zachowania pozorów. Maja wnosi do historii subtelność i wrażliwość, ale nie jest wolna od własnych tajemnic. To bohaterka, która uważnie obserwuje, często więcej rozumie niż mówi, a jej milczenie bywa bardziej wymowne niż słowa. Z kolei Patryk — młody, pozornie zwyczajny chłopak — staje się osią tragedii, która uruchamia lawinę zdarzeń. Jego śmierć nie jest tylko dramatem rodzinnym, ale punktem zapalnym, który zmusza wszystkich do konfrontacji z przeszłością. Na szczególną uwagę zasługuje również Karolina — wyrazista, autentyczna, momentami krucha, ale jednocześnie niezwykle zdeterminowana. Jej osobiste zaangażowanie sprawia, że śledzenie jej drogi staje się czymś więcej niż tylko obserwowaniem śledztwa — to emocjonalna podróż przez strach, wątpliwości i potrzebę odkrycia prawdy, nawet jeśli ta okaże się bolesna. Intryga w „Chłodzie” rozwija się powoli, warstwa po warstwie, odsłaniając kolejne fragmenty układanki. To nie jest thriller oparty na gwałtownych zwrotach akcji — tutaj wszystko ma znaczenie, a napięcie wynika z narastającego poczucia, że prawda jest znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Każde odkrycie nie przynosi ulgi, a raczej pogłębia niepokój. „Chłód” to powieść dojrzała, przemyślana i skonstruowana w taki sposób, że trudno o niej szybko zapomnieć. To historia o przeszłości, która nigdy nie zostaje naprawdę pogrzebana, o prawdzie czającej się tuż pod powierzchnią oraz o tym, jak daleko można się posunąć, by chronić najbliższych. Książka ta w pełni potwierdza znakomitą formę i literacką wrażliwość autorki, a także jej umiejętność podtrzymywania napięcia od pierwszej do ostatniej strony. Fabuła rozwija się niespiesznie, lecz to właśnie ta powolność pozwala w pełni wybrzmieć emocjom i buduje gęsty, niemal namacalny klimat. „Chłód” to thriller, który nie tylko trzyma w napięciu, ale również dotyka czegoś znacznie głębszego — lęku przed prawdą, ciężaru przeszłości oraz kruchości relacji międzyludzkich. Jeśli szukasz historii o dusznej atmosferze, silnym tle emocjonalnym i tajemnicy, która stopniowo zaciska się wokół bohaterów, „Chłód” będzie zdecydowanie trafnym wyborem.
BARBARA
25.04.2026
⭐️RECENZJA⭐️ Chłód, który bił od całej historii przenikał mnie na wskroś, dając mi tym samym WIELKI dreszczyk emocji. "Chłód" to najnowsza lektura, która wyszła spod pióra pisarki @weronikamathia_autorka. Już od pierwszych stron ta powieść budowała gęstą, niekiedy przytłaczającą atmosferę, która w niektórych momentach mroziła mi krew w żyłach. Była tutaj niesamowicie przyciągająca wzrok oraz umysł, zagadka kryminalna, która wciągnęła mnie w wir zatrważających oraz rozdzierających emocjonalnie wydarzeń, gdzie wiele warstw zostało odsłoniętych, prowadząc tym samym sieć przeróżnych sytuacji, napięć, ale także i niedopowiedzeń. Autorka w fenomenalny sposób dawała mi rozwinięcia fabuły tak, żeby wydawało mi się, że już coś wiem, a jednak okazywało się po pewnym czasie, że nadal nic nie wiem. Każda akcja, która tutaj była, powodowała ogrom zawiłości, a jej zwroty doprowadzały do zawrótów głowy. Dodatkowo, dwie płaszczyzny czasowe, dostarczały poczucia takiej zagadkowości i zastanowienia się, dlaczego nikt nie chciał nic mówić o tej przeszłości, która miała wielki wpływ na tu i teraz. Na ogromną uwagę zasługuje także fakt, że pisarka poruszyła w tejże lekturze ważne tematy. Ucieczka, alkoholizm, strach, choroba dziecka - to tylko część tego, co tutaj było, ale właśnie to nakręcało całą machinę schematów oraz czynów ludzi. To nie było tylko po to, żeby "coś" tutaj dać, co porwałoby czytającego, to było tutaj po to, żeby skłonić do przemyślenia i refleksji - brawo! 👏🏼 Co, do kreacji bohaterów, to uważam, że każdy z nich był niesamowicie ukazany, wielowymiarowy i tym samym niejednoznaczny. Autorka stworzyła postacie pełne wyczuwalnych emocji oraz namacalnych uczuć, a ich decyzje oraz relacje były niezwykle wiarygodne. Powiem Wam, że tutaj każdy wniósł naprawdę dużo istotnych elementów, a ich motywacje, słabości, wewnętrzne konflikty i momenty zawahania, pokazały, że nie zostali oni wyidealizowani. Ja, jako czytelniczka, czasem się z nimi utożsamiałam i czułam wiele emocji związanych z nimi. Finał to takie zwieńczenie całej historii, pokazujący niesamowitą spójność z całością. Napięcie zostało utrzymane do samego końca, a wcześniej rozpoczęte wątki zakończone w sposób fenomenalny. Pisarka nie dała wszystkich rozwiązań na tacy, lecz stopniowo jeszcze odkrywała pewne karty. Ucieszył mnie fakt, że nie było tutaj jakiegoś gwiazdorstwa i sztucznych efektów "wow", lecz autentyczność. Brawo! 👏🏼 Brawo! 👏🏼 Brawo! 👏🏼 "Chłód" to propozycja dla osób, które uwielbiają kryminały, ale nie tylko takie, które intrygują, lecz posiadają w sobie głębię oraz refleksję. Polecam! 😁 🥶 Współpraca barterowa z @czwartastronakryminalu 💚
Heather
14.04.2026
Historia niepokojąca, intensywna, dająca do myślenia. Pisana emocjami, dedykowana czytelnikom poszukującym mocnych wrażeń. Jesteście gotowi? Kolejne spotkanie z twórczością Weroniki Mathii okazało się strzałem w dziesiątkę. Jako fanka kryminałów oraz thrillerów przeczytałam ich tak dużo, że momentami mam poczucie zbyt dużego podobieństwa pomiędzy historiami tego gatunku. Szukam zatem świeżości, która tutaj wysuwa się na pierwszym plan, pokazując, że często coś nietuzinkowego rodzi się z prostoty. Fabuła stawia na wiarygodność, mocno opiera się na prozie życia i nie sięga po żadne przerasowane tematy - problemy tworzą się z codzienności, z ludzkich decyzji często prowadzących do ponurych konsekwencji a całość dopełnia gęsta atmosfera wiszących w powietrzu tajemnic. Małe miasteczko zna prawdę, ale nie zamierza jej ujawniać. Szymon wraca w rodzinne strony po latach spędzonych w więzieniu za brutalną zbrodnię. Chce zachować pozory normalności, ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Jego wnuk zostaje znaleziony martwy a prowadzące śledztwo ujawnia zaskakujące fakty. Tylko czy wszyscy są gotowi na odkrycie prawdy? Najlepszym dowodem twórczości autorki jest weryfikujące otoczenie. Okazuje się bowiem, że czytając "Chłód" w pewne ciepłe, słoneczne popołudnie, bez problemu potrafiłam odczuwać na skórze mroźne ugryzienia zimy. Wczułam się także w rodzinny dramat przedstawiony bardzo pomysłowo, dużo było główkowania, dużo analizowania i jeszcze więcej czytania między wierszami. Uwielbiam taką formę, ten brak wyłożenia wszystkiego na tacy, ponieważ mogę w pełni zaangażować się w lekturę i wraz z postaciami pisać historię. Autorka budując wielowymiarową akcję jednocześnie postarała się o wykreowanie złożonych postaci, które mierzyły się z różnorodnymi demonami i które, na własne życzenie, pakowały się w nowe problemy. Ta dobrze naoliwiona machina pracowała pełną parą od pierwszej do ostatniej strony trzymając mnie w ciągłym napięciu, wielokrotnie zaskakując, prowadząc do pomysłowego finału. Rodzina skrywająca wiele sekretów powoli prowadzi swoją opowieść ku upadkowi. My natomiast z zapartym tchem przerzucamy kolejne strony, by jak najszybciej dowiedzieć się o konsekwencjach podejmowanych decyzji. Weronika Mathia udowadnia swój literacki kunszt, zapewnia odpowiedni klimat i bawi się z nami w grę, której zasady zna wyłącznie ona sama. I wykorzystuje to do budowania kontrolowanego chaosu co wychodzi jej rewelacyjnie!
Anonim
29.04.2026
Ig: mamakawaiksiazki "Jeśli istniało piekło, to na pewno polegało na tym,że człowiek codziennie tracił ukochaną osobę. I to taką, której nie zdążył zapewnić o swojej miłości". Sam ten cytat łamie serce i wywołuje całą paletę emocji. Nie inaczej jest po przeczytaniu całego "Chłodu"od Weroniki Mathii. Ten kryminał łączy dramatyczną teraźniejszość z jeszcze bardziej bolesną przeszłością i obnaża ciemne zakątki ludzkiej duszy. A za oknem nie musi być mroźno, by lód pokrył twoje serce.. Akcja rozgrywa się w Pasymiu,gdzie po odsiedzeniu wyroku za morderstwo wychodzi Szymon. Wraca do swojej rodziny,by za chwilę pożegnać wnuka Patryka,który zostaje znaleziony martwy... czemu akurat teraz? Dlaczego przeszłość po tylu latach znów puka do drzwi? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć też Karolina Rawa,technik kryminalistyczna,która wraca w rodzinne strony i rozpoczyna właśnie śledztwo. W tak małej wiosce,każdy ma coś na sumieniu... Książki Weroniki czyta się jednym tchem i rzuca się wtedy wszystko. Weszłam w tą historię bez mrugniecia okiem,żyłam nią,byłam tam razem z bohaterami i nie raz miałam łzy w oczach i ciarki z przejęcia...autorka z dużą starannością oddaje realia świata,o którym pisze,dlatego też czytając czuje się prawdę, szczerość i moc słów,mimo że to tylko fikcja. Fabuła jest mocno zagmatwana,a postaci biorące w niej udział ściśle związane i niejednoznaczne,przez co umysł działa na najwyższych obrotach podsuwając różne scenariusze,a i tak można się pomylić co do bohaterów i ich intencji. "Chłód",podobnie jak poprzednie książki, wyróżnia się stylem pisarskim,bogatym,poetyckim słownictwem,a zarazem trafianiem w punkt i graniem na najczulszych emocjach. Postać Patryka i jego niepełnosprawnej siostry to dla mnie szokująco perfekcyjny duet,który jest jednocześnie silny i nadzwyczaj kruchy i bezbronny. Te akapity dotyczące ich relacji i marzeń wbiły mnie w fotel,by potem jeszcze długo,długo po odłożeniu książki o nich myśleć.. Do tego symbolika,znaki,tajemnice,mrok,siła i bezbronność,nadzieja i rezygnacja,tajmenice skryte głęboko pod grubą warstwą lodu...wydawałoby się nie do skruszenia. Lecz do czasu. Każdy lód kiedyś pęka,topi się,a wtedy cały brud wypłynie na powierzchnię.
Aleksandra Buchwald
14.05.2026
Ostatnio mam ogromną ochotę na kryminały, ponieważ ten gatunek trochę porzuciłam na rzecz innych książek. Gdy zobaczyłam nową powieść autorki, wiedziałam, że będzie to idealny powrót do tego typu historii. Szymon, skazany przed laty za morderstwo przyjaciela, opuszcza więzienie i wraca do rodziny, próbując odzyskać normalność. Jednak przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, a jego wnuk Patryk zostaje znaleziony martwy. Dawne sprawy ponownie wychodzą na światło dzienne. Karolina Rawa, prywatna techniczka kryminalistyki, rozpoczyna własne śledztwo, gdy odkrywa, że jej rodzina również została uwikłana w lodowatą sieć sekretów. Twórczość autorki jest mi już dobrze znana i zdecydowanie należy do moich ulubionych, jednak ta książka naprawdę mnie zaskoczyła. Już od pierwszych stron towarzyszy czytelnikowi silne poczucie niepokoju, które z każdą kolejną stroną jedynie narasta. Fabuła jest bardzo złożona, a przeszłość brutalnego morderstwa i teraźniejszość związana z tajemniczą śmiercią nastolatka nieustannie się przeplatają, tworząc gęstą i duszną atmosferę. Historia ogromnie mnie zaangażowała i od samego początku czytałam ją z wielkim skupieniem. Podczas lektury zadawałam sobie mnóstwo pytań, na które desperacko szukałam odpowiedzi. Autorka jednak skonstruowała tę historię w taki sposób, że każda kolejna odpowiedź rodziła następne wątpliwości. Próbowałam samodzielnie rozwiązać tę zagadkę i miałam naprawdę wiele teorii, ale żadna z nich nawet nie zbliżyła się do finałowego rozwiązania. Klimat tej książki jest naprawdę mroczny i duszny, a właśnie takie kryminały cenię najbardziej. Styl autorki jest świetny, a liczne zwroty akcji nieustannie trzymały mnie w napięciu i sprawiały, że chciałam czytać dalej. Dosłownie nie mogłam oderwać się od tej książki, ponieważ byłam ogromnie ciekawa, do czego doprowadzi cała ta historia. To była naprawdę świetna książka i przypomniała mi, za co tak bardzo kocham kryminały. Bardzo głęboka warstwa emocjonalna to coś, co uwielbiam w tego typu historiach. Gorąco polecam!
przerwa.na.ksiazke
06.05.2026
Mroźna zima, jedno małe miasteczko i tajemnice, które zaczynają wychodzić na powierzchnię. Szymon wraca do rodzinnego Pasymia, po odbyciu wyroku za brutalne zabójstwo przyjaciele. Karolina Rawa, technik kryminalistyki, bada śmierć nastolatka w starym ośrodku wypoczynkowym Rudka. Okazuje się, że chłopiec był sąsiadem jej babci, mieszkającej w nieodległym Pasymiu i wnukiem Szymona. Karolina jest przekonana, że te sprawy jakoś się łączą. A kiedy dowiaduje się, że jej rodzina w pewien sposób jest połączona z dawną sprawą i skrywa przed nią wiele sekretów, rozpoczyna swoje prywatne śledztwo. Gdzie ono ją zaprowadzić? Czy warto rozdrapywać stare rany? Weronika Mathia ma niebywałą zdolność snucia opowieści i wciągania w nie czytelnika. "Chłód" to chyba najlepsza z książek autorki. Zimowy klimat, chłód bijący z każdej strony i dwie rodziny, które połączyły kłamstwa i traumy. Autorka podejmuje szereg trudnych tematów m.in. niepełnosprawność, zagubienie, zazdrość, przemoc w rodzinie, alkoholizm. Weronika Mathia w swojej opowieści mocno skupia się na bohaterach, ich emocjach, przeżyciach. Ta powieść bardzo porusza, nie daje prostych odpowiedzi, za to stawia trudne pytania. Nic w tej historii nie jest oczywiste. Narracja prowadzona jest dwutorowo. Czasu obecne przeplatane są powrotem do przeszłości i próbą zrozumienia co wydarzyło się w sylwestrową noc 1994 roku. Kiedy wydaje się, że wszystko wiemy, historia skręca w zupełnie innym kierunku. Okazuje się, że nic nie jest takie, jak na pierwszy rzut oka się wydawało. Ciekawym zabiegiem jest postawienie w roli głównej bohaterki, technik kryminalistyki. Zwykle w tym gatunku poznajemy policjantów i prokuratorów. Tu mamy okazję poznać śledztwo z trochę innej strony. Ta książka nie kończy się po ostatniej stronie. Wydarzenia i emocje jeszcze na długo ze mną pozostaną. .
szyszka_czyta
01.05.2026
„Chłód” to thriller psychologiczny, który mocniej opiera się na klimacie, tajemnicach i emocjach niż na samej akcji. Szymon, niegdyś skazany za brutalne morderstwo przyjaciela, wraca po latach do rodzinnego domu. Wkrótce potem jego wnuk zostaje znaleziony martwy, a dawne wydarzenia zaczynają wypływać na powierzchnię. Karolina Rawa, technik kryminalistyczna, rozpoczyna własne śledztwo i szybko odkrywa, że jej rodzina również jest uwikłana w tę historię. Jak każdą książkę autorki, także tę pochłonęłam niemal od razu. Od pierwszych stron intrygowało mnie, w jaki sposób wszystkie wątki połączą się w całość. Autorka ponownie stworzyła historię, która przenika czytelnika i zostaje z nim na dłużej. Małomiasteczkowy klimat, w którym przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, stanowi mocny fundament tej opowieści. To historia o moralnych dylematach, tajemnicach sprzed lat, rodzinnych sekretach, milczeniu i jego konsekwencjach, a także traumie i granicach przebaczenia. Największą siłą powieści jest jej klimat - zimowa aura, duszna, klaustrofobiczna atmosfera oraz zamknięta społeczność, w której każdy coś ukrywa. Bohaterowie są niejednoznaczni, moralnie „szarzy”, a napięcie budowane jest z dużą precyzją - poprzez psychologiczną głębię postaci i nastrój. Autorka skupia się przede wszystkim na psychice bohaterów i relacjach między nimi. Tytułowy chłód nie odnosi się jedynie do aury - to także chłód emocjonalny, milczenie społeczności oraz nieprzepracowana trauma. Śledztwo prowadzone jest wielowątkowo i z kilku perspektyw, a retrospekcje stopniowo rzucają nowe światło na teraźniejsze wydarzenia. Fakty odkrywane są powoli, nie zawsze wprost, dzięki czemu czytelnik sam musi łączyć elementy układanki. „Chłód” to bardziej opowieść o ludziach niż o samej zbrodni - mroczna, emocjonalna i oparta na napięciu, które narasta powoli 💙
Skazana_na_ksiazke
22.04.2026
O kurczę! Ale w tej książce dużo się działo - dużo rozmów, wątków, bohaterów i tajemnic. „Chłód” to książka, w której już przy 25 stronie wiedziałam, że będzie tu ogrom emocji. Głębokich i mocnych. I tak właśnie jest do samego końca. Poznajemy wielu bohaterów, ale najważniejsza jest Karolina, która prowadzi prywatne śledztwo dotyczące jej bliskich i tragedii, która się wydarzyła. Jest też Szymon - człowiek, który spędził wiele lat w więzieniu za môrderstwo. Wychodzi na wolność i wraca do rodziny. Patryk, jego wnuk, to ciekawa osobowość. Niestety zostaje odnaleziony mârtwy, a cała sprawa od początku wydaje się niejasna. Niedługo potem pojawiają się kolejne pytania i kolejne wydarzenia, które tylko komplikują wszystko jeszcze bardziej. To książka, która pokazuje młode pokolenie, ich problemy, ale też ciężar przeszłości. Bo to, co wydarzyło się lata temu, nadal ma wpływ na ich życie. Historia cofa nas też do lat 90., żeby lepiej zrozumieć Szymona i to, co doprowadziło do tragedii. Ten kontrast między przeszłością a teraźniejszością jest tu bardzo wyraźny. Tu naprawdę podobało mi się pokazanie tych realiów lat 90. - zwyczajów, zachowań, tego jak wtedy wyglądało życie. Pewne zachowania były wtedy normą i bardziej powszechne. Świetnie oddany klimat książki to połowa sukcesu i tutaj się to powiodło znakomicie. Moim zdaniem autorka dobrze oddała emocje bohaterów. Każdy z nich coś przeżywa i to naprawdę czuć. To jest właśnie taka książka, która ogarnia chłodem i zostawia ciężki nastrój. Trzeba się przy niej skupić, ale jednocześnie powoli, kartka po kartce, wprowadza smutek. Wciąga i zostawia z wieloma przemyśleniami. Polecam, jeśli lubicie wyraziste thrillery psychologiczne z wieloma postaciami i wieloma emocjami
pati9475
04.05.2026
Szymon, przed laty skazany za odebranie życia przyjacielowi, wychodzi z więzienia i wraca do rodziny. Przeszłość jednak wciąż go ściga, bo niedługo później jego wnuk zostaje znaleziont martwy. Jednocześnie Karolina Rawa - technik kryminalistyki - rozpoczyna prywatne śledztwo, odkrywając, że i jej rodzina jest zamieszana w gąszcz sekretów... Już od dawna byłam ciekawa, jak mi podejdzie twórczość autorki po wielu poleceniach jej książek. I muszę przyznać, że się nie zawiodłam! Historia obfituje w wątki trudne i mocne zarazem. Nie jest to fabuła stworzona tylko dla warstwy rozrywkowej, bowiem autorka przemyca tu poruszające motywy niepełnosprawności, niezrozumienia czy zaburzeń i przemocy. Może nie ma tu bardzo brutalnych opisów, ale treść nie pozostawia obojętnym i nadal po lekturze pewne kwestie się rozważa. Podobała mi się dość nietypowa przedstawicielka organów śledczych, czyli techniczka, na co chyba do tej pory nie trafiłam, żeby akurat bohater tej profesji był na pierwszym planie. Z każdym kolejnym etapem fabuły byłam też coraz bardziej zaintrygowana tym, jak wiele sekretów skrywają nasi bohaterowie oraz w jakim stopniu przeszłość wciąż oddziałuje na obecne zdarzenia. Rozważania na temat kluczowego przebaczenia ukazują bardzo różne jego formy, a przykłady na to, co jest do wybaczania, zdecydowanie sięgają skrajności, w których trudno o ten pozytywny aspekt. Klimat to mroźny świat, skąpany w zimowym puchu, gdzie śnieg brukany jest krwią, często należącą do niewinnych. Sieć intryg jest zgrabnie poprowadzona, a choć wielu rzeczy można się domyśleć, to i tak przez fabułę płynie się z ogromnym zaintrygowaniem. Z pewnością sięgnę i po inne książki autorki, a ten tytuł serdecznie polecam!
zona_ksiegarza
29.04.2026
Na terenie nieczynnego ośrodka zostają znalezione zwł0ki nastoletniego Patryka. Niedawno z więzienia wyszedł jego dziadek, Szymon, który odsiadywał długoletni wyrok za bru.talne zab.ójstwo znajomego. Kiedy obecna przy sprawie Patryka technik kryminalistyczna, Karolina, odkrywa, że jej rodzina ma pewne powiązania z całą sprawą, postanawia rozpocząć własne śledztwo. Okazuje się, że jedna tajemnica daje tylko początek kolejnym… To jedna z tych książek, przy których nie wiesz, co dalej ze sobą zrobić, bo to ona skończyła z Tobą, a nie Ty ją. Autorce udało się stworzyć taką historię, że miałam poczucie, iż jeszcze czegoś takiego nie czytałam. Nie umiem jednak wprost powiedzieć, z czego wynika moje wrażenie. Sami przyznacie, że akcja osadzona w niewielkiej miejscowości na Mazurach, zbr0dnia sprzed lat, niewyjaśniona śmi.erć nastolatka, dużo mroku i szczypta tajemnicy mogą być podstawą solidnej historii. To generalnie bardzo złożona opowieść. Choć napisana sprawnie, wymaga od czytelnika skupienia, by nie przeoczyć tego, co istotne. Mamy tutaj dwie linie czasowe, które łączą się ze sobą, pokazując, jaki wpływ na nasze życie mają traumy naszych bliskich. Piszę tę recenzję na świeżo, nie do końca jeszcze wszystkie emocje potrafię ubrać w słowa. Ale to właśnie jest wyznacznik dobrej książki. Kiedy fizycznie już nie macie z nią do czynienia, jednak ona nie daje o sobie zapomnieć. Siedzi w głowie, w sercu, zostawia niewygodne pytania, każe zastanowić się, co sami zrobilibyśmy na miejscu bohaterów. Kolejne spotkanie z twórczością Weroniki Mathii zapisuję w poczet tych niezwykle udanych. Choć mam jeszcze do nadrobienia wcześniejsze tytuły, to już trzymam kciuki za kolejną powieść! Polecam
lady.stawrogin
13.05.2026
Mróz, zimna ciemna noc, skrzypiący śnieg i stojący nieruchomo biały jeleń. Czytając "Chłód" miałam przed oczami obrazy z dobrych, treściwych kryminałów, w których cisza zimy miesza się z nutą pełnego grozy oczekiwania i jakiegoś podskórnego lęku. Weronika Mathia stworzyła książkę w której nasze zmysły zapachu i słuchu mieszają się, czujemy zimny podmuch na skórze, zapach zamarzniętego jeziora. Klimat góruje tutaj nad samą intrygą, która choć złowroga i pełna napięcia, płynie dość wolno. Nie oczekujcie więc tutaj szokujących, szybkich zmian, nagłego, gwałtownego zwrotu akcji, ale zdecydowanie nie zabraknie silnych emocji. Sprawa sprzed lat, wracający z więzienia dziadek i barwny chłopak, który zostaje znaleziony u stóp góry - przeszłość miesza się z teraźniejszością, a zaangażowana w to wszystko policjantka próbuje zachować bezstronność, co nie jest łatwe bo sprawa dotyczy jej najbliższej rodziny. Wchodzimy w tę opowieść razem z nią, spoglądając na wydarzenia z kilku różnych perspektyw, co nadaje nowy wymiar opisywanym wydarzeniom. To zabieg często stosowany w kryminałach, ale tutaj wykonany został z niezwykłą starannością, zaskakująco i poruszająco, bo często czytamy świadectwa bohaterów, którzy nie żyją. Zatopiłam się w tej złowrogiej ciszy, mocno rezonowały we mnie historie opisanych bohaterów i ogromnie mi się ich sylwetki podobały, bo były niejednoznaczne, tajemnicze i miały wiele odcieni szarości. Ci bohaterowie to duża siła tej powieści, a połączeni z niezwykłym, niepokojącym klimatem i drapiącym cichutko w podłogę piwnicy poczuciem zagrożenia sprawiają, że od książki trudno się oderwać.
Klaudia
15.04.2026
Mathia to nazwisko, obok którego nie jestem w stanie przejść obojętnie. Przeczytałam wszystkie książki Weroniki i każda do tej pory siedzi w mojej głowie dość mocno. Wiem, z czym „je się” jej powieści. Wiem, na co się piszę, kiedy po nie sięgam. Szymon Biały opuszcza więzienie mroźnej zimy. Po prawie trzydziestu latach wraca do rodzinnej miejscowości i próbuje zachować balans pomiędzy tym, co było, a tym, co jest teraz. Kiedy jego wnuk, Patryk, zostaje znaleziony martwy, otwierają się stare rany. Karolina Rawa, technik kryminalistyczna, znajduje się w centrum wydarzeń i szybko odkrywa, że jej rodzina również skrywa sekrety… To nie jest zwyczajny thriller, który czytamy z zapartym tchem, trochę się boimy i czekamy na finał. „Chłód” to thriller, w którym czytelnika boli. Tak po prostu. Tu nie ma pośpiechu ani adrenaliny. Są za to tajemnice, niewypowiedziana prawda i milczenie, które choć czasem trwa latami, końcu musi wybrzmieć. Weronika Mathia potrafi wpleść w powieść rzeczy, które na pierwszy rzut oka wydają się nie mieć większego znaczenia dla fabuły. Wcześniej były witraże, teraz kalejdoskopy. Ale to tylko pozory... Tutaj bohaterowie próbują. Próbują żyć, choć każdy z nich nosi w sobie ból. Ciężka emocjonalnie ta książka, jak każda spod pióra Weroniki. „Chłód” to nic innego jak opowieść o tym, jak przeszłość potrafi zmrozić teraźniejszość, i jak trudno się od niej uwolnić, nawet wtedy, gdy wydaje się, że wszystko zostało już dawno pogrzebane. Zaskakujące zakończenie. Nie dodam nic więcej od siebie. Polecam serdecznie. Weroniko, gratulacje. Kolejna rewelacyjna książka. 9/10
Gabriela
19.04.2026
„Chłód” to kolejna opowieść, którą trzeba odchorować. Weronika ponownie uderza w najczulsze struny, przeszywa na wskroś. Im bardziej wgryzałam się w fabułę, tym mocniej czułam ciężar tej historii i obawę przed poznaniem jej finału. Emocje bohaterów były wręcz namacalne. Tytułowy chłód niepostrzeżenie wkradał się do krwiobiegu i docierał do każdej komórki mojego ciała. Pokiereszowała mnie ta historia. Ten emocjonalny wydźwięk, ten gęsty klimat, ta aura narastającego niepokoju i nieuchronnie nadciągającej prawdy, która zmiecie emocjonalnie z planszy. Wspaniała książka, które dotyka, uwiera, a mimo to zachwyca. I ta zimowa sceneria, która dodatkowo dodaje charakteru tej powieści. „Chłód” to historia traktująca o zbr*dni, która kładzie się cieniem na teraźniejszym życiu bohaterów. Opowieść o sekretach, które nie dają o sobie zapomnieć, kłamstwach, skrywanych żalach, cierpieniu i samotności. Powieść, która z jednej strony zasmuca, skłania do refleksji, uświadamia jak bardzo przeszłość determinuje naszą przyszłość, a z drugiej totalnie zachwyca wyjątkowo umiejętnie nakreśloną psychologią postaci, boleśnie prawdziwym obrazem ludzkich relacji. Tak! Bezspornie największą siłą tej powieści są emocje i psychologiczny aspekt. Cóż mogę napisać? Jeśli szukacie poruszającej historii, którą trudno wyrzucić z głowy, opowieści, która niepostrzeżenie wchodzi pod skórę i zostaje tam na dłużej niczym drzazga, która nawet po usunięciu pozostawia po sobie ślad, to gorąco zachęcam do lektury.
Julia
19.05.2026
To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i zdecydowanie bardzo udane! Książka (w moim odczuciu) jest bardziej thrillerem psychologicznym z elementami kryminału, który stopniowo odkrywa przed nami mrożącą krew w żyłach tajemnicę. Z każdą stroną coraz bardziej zagłębiamy się w historię, poznając coraz więcej bohaterów, którzy niczym puzzle łączą kolejne elementy tej mrocznej zagadki. Akcja rozgrywa się w małym miasteczku, gdzie wiele lat temu doszło do okropnej tragedii na samym środku zamarzniętego jeziora. Ukryte pod grubą warstwą lodu sekrety mieszkańców zaczynają po latach wychodzić na jaw. Największą zaletą tej powieści jest wiele zróżnicowanych bohaterów i ich psychologiczne portrety - autorka bardzo trafnie pokazuje samotność, cierpienie i brak zrozumienia przez drugiego człowieka, co tak naprawdę skłania czytelnika do refleksji. Pojawia się też sporo innych motywów literackich takich jak wiara, hejt czy wyrzuty sumienia - no książka idealna do odwołania się na maturze, więc maturzyści wiecie co robić :) To powieść, która nie tylko zrobiła na mnie wrażenie, ale wiem, że zostanie ze mną na długo. Ten chłód i klimat… to coś wyjątkowego, bo mogłabym przeczytać na spokojnie tę historię rozwinięta i o 300 stron dłuższą, i nie sprawiłoby mi to żadnego problemu, a wręcz przeciwnie pochłonęłabym ją równie szybko. Jeśli ktoś z Was szukał czegoś, co ochłodzi i ukłuje wasze serce, to zamawiajcie “Chłód”.
diabelskie_stronice
05.04.2026
Po latach spędzonych w więzieniu za zab0jstwo przyjaciela, na wolność wychodzi Szymon Biały. Wraca do miasta, gdzie dawne tajemnice pogrzebane są głęboko pod zamarzniętym jeziorem, a ludzie wolą milczeć. Przeszłość jednak nie chce odejść i uderza ze zdwojoną siłą, gdy wnuk mężczyzny - Patryk - zostaje znaleziony m@rtwy. Technik kryminalistyczna, Karolina Rawa, zaczyna prowadzić prywatne śledztwo, gdy rzekome samob0jstwo chłopaka wzbudza jej wątpliwości. Po lekturze tej książki naszła mnie refleksja, że tutaj wszystko jest w odcieniach bieli i błękitu: zamarznięte jezioro, chłód serca, kolor sierści wyjątkowego jelenia, a nawet nazwisko jednego z głównych bohaterów. I na tym tle wyraźnie wyróżnia się burza rudych włosów Patryka, które jak latarnia na morzu wskazują nam drogę. To tutaj widzimy mały ognik ciepłych emocji, które odbijają się od chłodu ludzkiego niezrozumienia. Zdecydowanie pierwsze skrzypce grają tu uczucia, które kierują bohaterami i pokazują ich motywacje. Bo tutaj nic nie jest oczywiste i jak już wyrobisz sobie zdanie na dany temat, okazuje się, że skierowałeś swoje oczy w zupełnie złym kierunku. W tej historii jest kilka momentów, które mocno łapią za serce i nie pozwalają jednoznacznie ocenić danej sytuacji. I za to tak bardzo cenię konstrukcję tej fabuły. Bo tu każdy znajdzie miejsce dla siebie i wyciągnie dla siebie coś wartościowego..
Magdalena
24.04.2026
Po latach spędzonych w więzieniu na wolność wychodzi Szymon Biały. Próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Niespodziewanie po miasteczku niesie się wieść o odnalezieniu ciała jego wnuka. Na miejscu zdarzenia wraz ze śledczymi melduję się technik Karolina Rawa. Nie ma pojęcia jak bardzo ta sprawa stanie się jej bliska i jak wpłynie na jej życie. Chłód serwuje historie w dwóch wymiarach czasowych. Z jednej strony przenosimy się lata wstecz kiedy tragedia sylwestrowej nocy w ośrodku wypoczynkowym wstrząsnęła miasteczkiem i na zawsze odmieniła życie Szymona. Z drugiej zaś pokłosie tamtych wydarzeń zbiera żniwo obecnie. I kolejne pokolenie chcąc poznać w końcu prawdę angażuje się w jej odkrycie na tyle, że wpada w wir niespodziewanych wydarzeń. Swoje prywatne śledztwo prowadzi też Rawa. Choć wie jakie czekają ją konsekwencje to ona finalnie odkrywa końcowe wydarzenia niemal w ostatnim momencie. Autorka udowodniła już nieraz, że klimat jej historii jest niepowtarzalny. Tak było I tym razem. Gęsta, duszna atmosfera, w ktorej więcej pytań niż odpowiedzi. Wszystko spowite srogą zimą i przykryte warstwą śniegu z niemym bohaterem, jakim jest biały jeleń, w tle. Tajemniczy bohaterowie, z których każdy niesie swój własny krzyż wspomnień i niepowodzeń. To nie mogło się nie udać. Po raz kolejny to majstersztyk!
Modesta
17.07.2026
"Łatwiej unieść cierpienie podzielone na połowy". 🦌 Po 30 latach odsiadki za morderstwo, Szymon Biały wychodzi z więzienia i wraca do Rudki, w miejsce, które skrywa mroczną tajemnicę przeszłości. Kilka dni później jego wnuk Dawid, zostaje znaleziony martwy. Wszystko wskazuje na sam*bójstwo, ale czy na pewno? Wkrótce zostaje odkryte ciało kolejnej nastolatki. Prywatne śledztwo w tej sprawie, rozpoczyna technik kryminalistyki Karolina Rawa. Przypuszcza, że śmierć nastolatków ma związek z Sylwestrem z 1994 roku. Odkrywa, że w wydarzenia sprzed lat, wmieszana jest również jej rodzina. 🦌 Weronika Mathia pisze kryminały z duszą. Takie, które oprócz zagadek, tajemnic i bolesnych wydarzeń zawierają również ukrytą symbolikę. Mają do zaoferowania coś więcej niż tylko kryminalne rozwiązanie. Przenikają wnętrze jak tytułowy chłód. Otulają duszną atmosferą i pokazują, że każdy człowiek, ma za sobą jakąś historię. Skrywa tajemnicę, która w jakiś sposób wpłynęła na jego wybory, ukształtowała jego osobowość, sprawiła, że życie przybrało takie a nie inne kolory. 🦌 "Chłód" to kolejna z powieści autorki która podobnie jak "Żar" i "Rój", będzie mieć szczególne miejsce w mojej pamięci, a symboliczny Biały jeleń, jeszcze długo będzie pojawiał mi się przed oczami. Polecam 😊
zaczytana_kobitka
22.03.2026
Każdy, kto kojarzy twórczość Weroniki, wie, że ta kobieta potrafi czarować słowem. Dzięki niej odkryłam u siebie pokłady wrażliwości i empatii, o które w życiu by się nie podejrzewałam. Autorka kreuje historie trafiające w najczulsze struny mojej mrocznej duszy. Emocje aż wylewają się ze stron tej powieści. Poznajmy losy bliskich sobie ludzi, których połączyła, ale też podzieliła pewna tragiczna, sylwestrowa noc wiele lat temu. Teraz karma zbiera pokłosie tamtych czynów. Czy można kogoś chronić, a jednocześnie ranić? Kto pozna sekrety sprzed lat, które wyjdą na światło dzienne, odsłaniając w pełni swoje ponure oblicze? Kiedy chłód odpuści swoim ofiarą? A może wyciągnie swoje mroźne łapska po kolejne? Z jednej strony uwielbiam takie obfite w emocje książki, ponieważ dostarczają mi niesamowitych doznań. Z drugiej strony nie cierpię, bo nie potrafię napisać nic konstruktywnego na temat ich treści. Nie zmienia to faktu, że twórczość Weroniki ma specjalne miejsce w moim sercu oraz w na mojej biblioteczce.
Anonim
15.04.2026
W "Chłodzie" nic nie dzieje się przypadkiem ... Od pierwszych stron pojawia się napięcie, które nie słabnie, tylko zmienia formę. Narasta powoli, wślizguje się w myśli, zostaje tam na długo. Ta historia, działa podskórnie, zmuszając do czujności i ciągłego kwestionowania tego, co wydaje się pewne. Powrót do miejsca, które pamięta więcej, niż powinno, uruchamia lawinę zdarzeń. Przeszłość nie daje się zamknąć. Ludzie nie zapominają, a to, co miało zostać przemilczane, zaczyna wychodzić na powierzchnię w najmniej odpowiednich momentach. Relacje pękają, napięcia narastają, decyzje zaczynają ciążyć. Każdy coś ukrywa, każdy czegoś się boi ... i nikt nie jest bez winy. To opowieść, która wymaga zaangażowania. Zmusza do czytania uważniej, głębiej, między słowami. Buduje atmosferę, która wciąga i nie pozwala się oderwać. Jeśli lubisz historie, które trzymają w napięciu do samego końca i zostawiają po sobie coś więcej niż tylko wrażenie to ... przygotuj się.
olga_majerska
09.04.2026
I tylko noc pamięta. Tylko ona. Zimna. Zagubiona. Wtedy dziewczynka rączką drżącą rysowała ból, a kartka pochłaniała potwora. A oni nie widzieli. Nie słyszeli. Ta noc pamięta, że biały jeleń odszedł, a z nim cud. I dobre wszystko. Ucichł wtedy las. Jezioro zastygło. Siekiera. Krew. Krew. Dużo krwi. I potem już nic nie zostało. Wszystko zmarniało. Miejsce, którego nie dotknął czas. Prawda, którą trzymasz w garści. Pamiętasz. Nosisz w sobie. Na ramionach noc ci osiadła. Miałeś żyć. Nie masz nic. Żałuj. Płacz. Za grzechy płać. Wsiąkłam w tę historię duszą calutką. Wzięłam wszystko, co mi dała. Nieukojone wrażliwości. Słowne miękkości. Więcej aniżeli można brać, czytając. Bo u niej zawsze jest więcej. Weronika daje z siebie tyle emocji, że po brzegi człowiek wypełniony. Czytajcie, czujcie. Polecam najmocniej.
aga.czyta.wszedzie
12.05.2026
"Chłód" to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i "nasza przyszłość" wydaje się być bardzo obiecująca. Autorka potrafi utrzymać klimat i napięcie w powieści, jej bohaterowie mają w sobie to coś i wywołują w czytelniku szereg odpowiednich emocji. Historia już od pierwszych stron wydała mi się obiecująca i nie zawiodłam się na niej. W tej powieści przeszłość miesza się z teraźniejszością, podejrzenia rodzą wrogość wśród przyjaciół, a krzywda i cierpienie domagają się reakcji i zemsty. Tylko czy słusznie? Co tak na prawdę wydarzyło się przed laty? Czy Szymon słusznie został skazany? Kto zabił Patryka? Wiele pytań domaga się odpowiedzi. Chcecie je poznać? Zachęcam do lektury "Chłodu".