Początek informacji o produkcie

Bieszczady. Dla tych, którzy lubią chodzić własnymi drogami

29,07 zł
Sprzedaje firma Bookland
4,9
Ocena z 12 miesięcy
super sprzedawca
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 40,00 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo w apce od 100,00 zł
Lub na empik.com najtaniej za 8,99 zł
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Wszystkie produkty sprzedawcy
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (12)
Pokaż
Taniej od 15,39 zł
Dostępne 4 opcje od 15,39 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2021-05-06
Liczba stron:
244
Autor:
Markowski Adrian
Program Ochrony Kupujących
Na empik.com kupujesz bezpiecznie.

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Bieszczady. Dla tych, którzy lubią chodzić własnymi drogami - Adrian Markowski

Wszystko, co musisz wiedzieć, żeby zrozumieć i pokochać Bieszczady.

Ta książka to klucz do poznania Bieszczadów. I to wcale nie powierzchownie, ale do głębi. Na podstawie swoich długoletnich doświadczeń autor książki pewnie prowadzi czytelnika po drogach i bezdrożach, meandrach przeszłości i dnia dzisiejszego Bieszczadów.

Niczego nie narzuca, lecz jedynie wskazuje szlaki do skarbów, które można tu odnaleźć. Bo Bieszczady są magiczne, jednak ta magia dostępna jest jedynie tym, którzy wiedzą, gdzie i na co należy patrzeć. Nie są skąpe, ale nie obdarowują każdego tak samo. Mierzą wędrowców własną miarą, ceniąc szczególnie tych, którzy przemierzają swoją drogę z szacunkiem i pokorą.

Adrian Markowski, autor na poły przewodnika, na poły reportażu, zaprasza na ścieżki bardziej i mniej znane, leżące na szlakach, poza nimi, a także we wnętrzu każdego z nas. Pokazuje, że każdy, jeśli tylko zechce, może przeżyć na tych rubieżach prawdziwą przygodę.

Bo choć Bieszczady nie są już dalekie i dzikie, zawsze były i wciąż pozostają wyzwaniem. Każdy musi tu wydeptać swoją ścieżkę. Ta książka to pierwszy krok.

Z tą książką zrozumiesz i pokochasz Bieszczady.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Zobacz więcej z kategorii: literatura faktu

Inne książki autora: Adrian Markowski


Najczęściej zadawane pytania

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1265535827
Tytuł:
Bieszczady. Dla tych, którzy lubią chodzić własnymi drogami
Autor:
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
Język oryginału:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Przeczytaj

Bieszczady – najpiękniejsze szlaki turystyczne. TOP 5
07 maja 2025
Bieszczady to wyjątkowe góry, które potrafią każdego oczarować. Szczególnie zachwycają jesienią, kiedy z rozległych połonin rozpościerają się widoki na płomiennie przebarwiające się lasy. Ale prawda jest taka, że warto się tu wybrać o każdej porze roku. Przedstawiamy najpię...

Więcej nowości
ze świata kultury znajdziesz na

Dowiedz się więcej

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Martyna Rokita
Zweryfikowany zakup
03.08.2022
Dla mnie, rewelacyjny zbiór informacji w pigułce. Daje zajawkę do dalszych poszukiwań. Polecam tym, którzy chcą wiedzieć, w czym zaklęta jest dusza Bieszczad(ów), gdzie tkwi ich sekret i jaka jest ich historia, o której mało z nas dzisiejszych pamięta, bo tylko nieliczni zdają sobie sprawę z ran i blizn tego miejsca. Uważam, że warto przeczytać tę pozycję i serdecznie do tego zachęcam.
Derrek2
Zweryfikowany zakup
02.11.2021
Rewelacyjna książka - zarówno dla tych, którzy kochają Bieszczady (żeby dowiedzieć się o nich jeszcze więcej) jak i dla tych, którzy po przeczytaniu pewnie staną się ich fanami. Czyta się bardzo przyjemnie. Dodam jeszcze, że książkę tę wypożyczyłem z biblioteki i po przeczytaniu uznałem, że to jedna z tych, które chcę mieć w swojej bibliotece. Nieczęsto mi się to zdarza.
Mola
Zweryfikowany zakup
06.06.2021
Trochę przewodnik, trochę reportaż, trochę książka o historii ...Piękna! Szczególnie dla mnie kiedy właśnie wróciłam z drugiej podróży po Bieszczadach. Późno je odkryłam ale już zawsze będę tam wracać Teraz już z tą książką
Małgorzata Pietrucha
Zweryfikowany zakup
14.11.2024
Książka przydała się, żeby nieco urozmaicić nasze wędrówki po Bieszczadach. Odnajdywanie cerkwi z mapką załączoną do jednego z rozdziałów nie było łatwe, ale można to traktować jako przygodę :)
Krzysztof
Zweryfikowany zakup
21.11.2023
Książka napisana ciekawym i zarazem lekkim językiem. Świetnie się ją czyta. Autor przybliża Bieszczady okiem zwykłego turysty z plecakiem - rewelacja!
Anonim
Zweryfikowany zakup
24.09.2021
Lubię chodzić własnymi drogami, także na przełaj. Bywałem w Bieszczadach i jeszcze tam będę, do czego zachęca mnie Autor. Dziękuję.
Anonim
Zweryfikowany zakup
14.05.2021
Książka spełnia moje oczekiwania. Dostawa przesyłki bardzo dobra.
Kasia Ż
Zweryfikowany zakup
15.05.2021
Polecam!. Ciekawa pozycja dla miłośników Bieszczad.
Jacek
Zweryfikowany zakup
08.08.2021
Ciekawe informacje, również historyczne. 👍
Megi
Zweryfikowany zakup
30.08.2021
Super książka. Fajnie ilustrowana. Polecam
Wiktoria
Zweryfikowany zakup
16.09.2025
Kupiona jako prezent, bardzo fajna.
Marcin
Zweryfikowany zakup
22.11.2021
DLA TYCH CO KOCHAJÆ BIESZCZADY.M
Tomasz
Zweryfikowany zakup
09.01.2022
Super się czyta Fajne opisy
Iwona Domisiewicz
Zweryfikowany zakup
20.05.2024
Bardzo, bardzo fajna
anonymous
Zweryfikowany zakup
17.07.2023
Warto przeczytać
kkathja
Zweryfikowany zakup
12.06.2022
Świetna książka!
Anonim
Zweryfikowany zakup
08.11.2021
Prezent udany
anonymous
Zweryfikowany zakup
12.05.2023
Polecam
Anonim
Zweryfikowany zakup
08.04.2023
Polecam
Joanna Szczepaniak
Zweryfikowany zakup
08.07.2021
Polecam
zaczytana_w_ogrodzie
06.05.2021
⛰ To nie jest jakieś bla bla o Bieszczadach. To nie jest tylko przewodnik ani tylko reportaż. Tu autor głębiej patrzy. On je prześwietla na wskroś, szuka życia w miejscach, gdzie już umarło, podziwia, wielbi, nadaje metaforyczne znaczenie górom, przyrodzie. Wszyscy możemy patrzeć na góry, ale każdy z nas widzi w nich coś innego. Może to być podziw, silne emocje, można widziec w nich swój upór do przezwyciężenia słabości. Autor zabiera nas ze sobą w podróż po Bieszczadach pokazując przy tym jakie miejsca są warte by je odwiedzić. I tak na przykład pisze o Połoninie Caryńskiej i niebie jakie się nad nią roztacza. Jednak przyznaje, że Bukowe Berdo jest najpiękniejsze. Poleca by pod koniec czerwca lub na poczatku września wybrać się na Połonine Wietlińską bo tylko wtedy wyłania się jej piękno. Pisze o wielu szczytach, polecając je czy też pokazuje na co zwrócić uwagę. ⛰ Jednak o ile ta podróż z autorem jest tu i teraz o tyle sporą część książki pochłaniają opisy historyczne. Nie myślcie, że znajdziecie mnóstwo dat i przytłaczających historycznych wydarzeń. Co to to nie! Pan Adrian Markowski opowiada nam to w taki sposób jak gdyby w fotelu siedział na przeciwko nas i mówił od serca, jak gdyby sam przeżył te wydarzenia. Wspomina o Chatce Puchatka i początkach jej istnienia czy prosi by rzucić okiem na mapę przedwojenną i zobaczyć, że kiedyś Wołosate to była jedna z najludniejszych wsi. Wspomina o cerkwiach, które do końca lat .70 były palone i niszczone. Żywo opowiada o cerwki w Łopience i kulcie Matki Boskiej. ⛰ Jednak największe wrażenie wywiera na mnie kiedy wspomina o wysiedleniach w Bieszczadach. O wsiach po których już został niewielki ślad jak chodźby Bukowiec, Beniowa, Sianki. Na sam koniec nasz autor rozwodzi się na temat wierszy i pieśni, które to mówią nam wieie o Bieszczadach, a przy tym smacznie podjada proziaki. To taki przysmak kuchni bieszczadzkiej, który zawitał do tego regionu w drugiej polowie XIX wieku. ⛰ Polecam Wam z całego 💚
MAŁGORZATA
14.06.2021
Bieszczady jak co roku, witają raz deszczem raz słońcem... Kocham Bieszczady całym sercem. Ja, mój mąż i moje dzieci uwielbiamy te góry miłością wielką... harcerską. Znamy je od małego. Mój mąż pamięta jeszcze harcerską operację Bieszczady 40, kiedy to harcerze pomagali mieszkańcom w polu, a harcerski organizowały dla miejscowych dzieci przedszkola, aby dzieciaki były bezpieczne podczas prac polowych. Ja się nie załapałam - znam Bieszczady jako harcerka, ale czysto rekreacyjnie. Kiedy założyliśmy rodzinę nie było innego wyjścia jak zabrać nasze dzieci w Bieszczady. Żeby było jasne - dla nas to wyprawa ponieważ mieszkamy w najbardziej oddalonym punkcie na mapie, czyli w Szczecinie. Dalej jest tylko Świnoujście... Dzieciaki pojechały i pokochały - jakżeby inaczej! Lektura książki "Bieszczady” Adriana Markowskiego wzruszyła mnie i oszołomiła. To wielka sztuka ubrać w słowa emocje i uczucia towarzyszące tym górom. Autor ma rację - Bieszczady się albo kocha, albo nienawidzi. Ten kto kocha przeczyta tę książkę z wielką estymą i wzruszeniem. Komu są obojętne lub niemiłe - też powinien sięgnąć. Książka bowiem zagląda w takie zakątki tych gór, które nie są znane nawet największym miłośnikom. „Bieszczady” to zbiór kilkunastu... nie wiem... opowiadań, reportaży... form literackich ukazujących historię i tajemnicę tych gór. Bieszczady są górami duchów, które ukazują się tylko tym, którzy WIEDZĄ. Jest tu wiele miejscowości istniejących tylko w pamięci najstarszych mieszkańców. Idąc szlakami, turysta często nie wie, że właśnie znajduje się na czyimś podwórku, albo w kuchni. Akcje wysiedleńcze spowodowały pustkę w tych górach, a nienawiść doprowadziła do zniszczeń wielu miejscowości. Autor prowadzi nas przez Bieszczady zupełnie niespotykanym szlakiem. Opowiada o pomniku Karola Świerczewskiego (szkaradnym cokole będącym świadkiem niejednej awantury), pięknie opowiada o miłości mieszkańców do tych gór, o ich tragedii, kiedy musieli zostawić wszystko i uciekać w tym, co mieli na grzbiecie. Wspomina o wsi Brzegi Górne która dziś składa się z jednej wiaty i pola namiotowego. Kiedyś to była wieś ciągnąca się kilometrami. Podobnie miejscowość Wołosate, która obecnie jest końcem świata (tak ważnym dla harcerzy, bo stąd korzenie swe wywodzi harcerski zespół Wołosatki) Dziś to kilka domów i jeden sklep, kiedyś wielka wieś ciągnąca się wzdłuż drogi. Zresztą ten sklepik jest ważny bo to ostatni sklep na szlaku… Autor prowadzi nas też w góry – takie prawdziwe, jedyne w swoim rodzaju. Opowiada o ich pięknie i majestacie. W tych górach trzeba być uważnym w dwójnasób. Połoniny wypełnione rudą metalu działają na pioruny jak magnes. Przeżyłam kiedyś na polu namiotowym nocną burzę, podczas której było częściej jasno niż ciemno. Na niebie odbywał się prawdziwy spektakl tańczących piorunów, a obserwator czuł się taki malutki… Autor pięknie opowiada o tych bieszczadzkich dziwach przyrody, o płynących obłoczkach, za którymi suną wielkie czarne chmurzyska. O tym że rano, wychodząc na wędrówkę, pierwsze kroki stawiasz w słoneczny ciepły poranek, a wracasz w jesienny, mroźny wieczór. Pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie i naprawdę czuć to w tej książce. Tę samodzielność tych gór i upór, aby nie poddać się człowiekowi. To chyba najbardziej dzikie miejsce jakie znam; tam rządzi właśnie przyroda. No i wisienka na torcie - opowiadanie o Chatce Puchatka i Lutku Pińczuku. W chatce nieraz odpoczywałam i żałość mnie podczas lektury ogarnęła, że Pana Lutka nie poznałam. Dzisiaj nie ma już na połoninie Lutka, a i chatkę postanowiono rozebrać... zmodernizować...szkoda. W tej niepozornej książeczce jest wszystko. Poznamy trochę historii – trudnej, naznaczonej nienawiścią, akcją Wisła, mordami i zniszczeniem. Dotkniemy przyrody - niesamowitej i jedynej w swoim rodzaju. Zobaczymy to czego nie widać - ślady wygnanych ludzi, nieistniejących wsi i cerkwi. Posłuchamy poezji śpiewanej o Teresie Zajęczycy i bieszczadzkich aniołach... Przyznam się, że czytałam tę książkę przed monitorem. Na biurku leżał czytnik z wyświetloną książką, a na monitorze Google maps, na którym śledziłam trasę, którą prowadził mnie autor. Co i rusz "upuszczałam ludzika", aby zobaczyć znajome miejsca i trasy. Ależ się wzruszyłam. Autor sam przyznaje, że wielu tematów tylko dotknął, a o wielu nawet nie wspomniał. Liczyłam, że wspomni o harcerzach w Bieszczadach, bo wiele im zawdzięczają. Nie udało się, ale nie szkodzi. I tak jestem wdzięczna za tę książkę. Panie Adrianie – DZIĘKUJĘ. A wszystko zaczyna się od drogi....
Kinga
10.05.2021
W Bieszczadach nie byłam nigdy, chociaż bardzo o tym marzę, dlatego póki co poczytałam o nich w książce. Cóż to była za interesująca wycieczka. A że majówka jest jaka jest, więc tym bardziej podróż z książką wskazana. Autor pomaga nam poznać Bieszczady. Pomaga w doborze najpiękniejszych ścieżek i szlaków. Pokazuje gdzie warto zajrzeć i co zobaczyć. Pisze łatwo i przystępnie, a przy tym niezwykle ciekawie. Opowiada nam o przeszłości i teraźniejszości bieszczadzkich rejonów. O tym co było i co jest. Pisze gdzie patrzeć, aby dostrzec magię tych terenów. Opowiada o miejscach znanych i nieznanych, o ścieżkach, drogach i bezdrożach. Pomaga dotrzeć do nieznanego. To połączenie reportażu z przewodnikiem. Czyta się błyskawicznie i nie sposób się oderwać. Bardzo ładnie wydana książka, warto ją przeczytać i mieć na swojej półce. Dodatkowo są super mapki i zdjęcia. Dla miłośników pieszych wycieczek i pięknych widoków lektura obowiązkowa, ale nie tylko, bo przecież każdy może wyruszyć na przygodę w Połoniny. Jeśli kiedyś pojadę w Bieszczady, to na pewno książkę ze sobą zabiorę.
Julita Serafinko
25.05.2021
„Bieszczady. Dla tych, którzy lubią chodzić własnymi drogami” – magia Bieszczad! „Wszystko, co musisz wiedzieć, żeby zrozumieć i pokochać Bieszczady.” "Wieloetniczny, wieloreligijny, intrygujący dla etnografów, ważny dla przedsiębiorców naftowych i drzewnych, ale nie dla turystów." Takie kiedyś były Bieszczady. Autor książki, Adrian Markowski przez wiele lat poznawał tajemnice Bieszczad. Swoją książkę dedykuje każdemu, ale przede wszystkim tym, którzy lubią chodzić własnymi ścieżkami. Pisarz przedstawia nam Bieszczady jako zakątek, w którym, ilekroć człowiek jest, tylekroć odkrywa coś nowego, zaskakującego. Przez wiele lat obraz Bieszczad uległ zmianie, nie są już niedostępną krainą, daleką i całkowicie dziką. Na szczęście jeszcze istnieją miejsca w ich obrębie, gdzie więcej zwierząt niż ludzi, gdzie hałas nie ma wstępu. Każdego w Bieszczady pcha co innego: jednych góry innych cudowność baśniowa tego miejsca. "Bo Bieszczady są magiczne, jednak ta magia dostępna jest jedynie tym, którzy wiedzą, gdzie i na co należy patrzeć." Książka można śmiało rzec, stanowi doskonałe kompendium wiedzy na temat Bieszczad. Autor wzbogacił przewodnik-reportaż o mapy regionu m.in. szlaki, o których opowiada, zdjęcia wykonane podczas wędrówek. Dzięki Markowskiemu możemy dość dobrze poznać historię tej części świata. Moim zdaniem wybierając się w Bieszczady, w pierwszej kolejności powinniśmy chwycić, po tego typu lekturę. Dla mnie Bieszczady są jeszcze nieodkrytym zakątkiem Polski, ale mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości to się zmieni. Zachęcam do lektury.
Ogród_książek
21.07.2021
Kocham Bieszczady od momentu gdy pierwszy raz tam trafiłam. Miałam wtedy trochę ponad 12 lat. Ta książka przybliżyła mnie do nich. Autor opowiada o dzisiejszych Bieszczadach, jak i tych przed laty. To powoduje, że nie jest to typowy przewodnik, mamy tu również elementy reportażu. Dzięki temu można ją czytać z podwójną przyjemnością. Sporo się dowiedziałam i w jednym się upewniłam, ja zdecydowanie kocham Bieszczady, ten klimat, te miejsca, tych ludzi. Kiedy czytałam książkę, trochę było tak jakbym usiadła zmęczona na szlaku a doświadczony wędrowiec, który usiadł obok, zaczął snuć swoją opowieść. I jest to historia o miejscach i ludziach, o emocjach, wrażeniach. Są to cenne spostrzeżenia na temat tego, kiedy pewne miejsca warto omijać, a kiedy zdecydowanie wciągnąć je na listę ,, muszę tam być". Książka jest inspiracją do kolejnych wędrówek, są miejsca, których nie znam. Co tu ukrywać, jest wiele takich miejsc. Myślę, że na kolejną wyprawę w ten rejon Polski zabiorę ją z sobą. Pojedziemy razem tam, gdzie została część naszego serca. A Wy kochacie Bieszczady?
malami10009
22.06.2021
Kocham Bieszczady! I teraz gdybym miała porównać które góry fajniejsze, Tatry czy Bieszczady to mam wielki problem! A ta książka to absolutny must have dla miłośników tych gór. Przeczytałam przed wyjazdem i dzięki temu wędrowanie szlakami bieszczadzkimi miało dla mnie zupełnie inny wymiar. Skorzystałam też z kilku porad które znalazłam w książce Adriana Markowskiego, więc jeśli tak jak ja pierwszy raz wybieracie się w te rejony to polecam! Książka jest też fajna pozycja dla każdego kto choć na chwilę chce poczuć bieszczadzki klimat. Ja jestem tu nadal i zdecydowanie nie chce wyjeżdżać ❤ Nie jest to typowy przewodnik, jakich na półkach jest bez liku, a swobodny opis autora i pokrótce ciekawe zagłębienie się w historię choćby Puchatka :)
Skyylet
27.05.2021
Chociaż nie miałam jeszcze nigdy okazji być w Bieszczadach, to dzięki tej książce czułam, jakbym nieśmiało stawiała w tym magicznym miejscu pierwsze kroki. Lektura urzekła mnie od pierwszej strony. Czym? Na pewno lekkim językiem, jakim została napisana. Nie przesadzę, jeśli powiem że na kartkach „Bieszczad”, z każdym słowem czuć pasję i wielką miłość, jaką autor obdarza to miejsce. Historia cerkwi, wsi których już nie ma - nie zdradzam więcej. Czytało się o tym z wielką przyjemnością. Teraz już wiem, że plany na wakacje czas zmienić! Kierunek ➡️ Bieszczady 🔥
Anonim
22.05.2021
Ta książka to klucz do poznawania Bieszczadów czy Bieszczad ?

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie