19, płyta winylowa

112,28 zł
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki4-5 dni roboczych
Szczegóły
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (8)
Pokaż
Taniej od 111,00 zł
Szybsza wysyłka od 111,00 zł

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2008-03-25
Rok nagrania:
2008
Rodzaj opakowania:
Standard
Producent:
XL RECORDINGS

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Debiut 19-letniej (co podkreśla tytuł płyty) wokalistki o imieniu Adele, która w swojej krótkiej karierze zdążyła już wzbudzić sensację występem w prestiżowym programie telewizyjnym "Later With Jools Holland" oraz jako support takich wykonawców, jak Jack Penate, Amos Lee i Devendra Banhart.

Obdarzona mocnym, nieco matowym i podszytym chrypką głosem Adele śpiewa w niezwykle dojrzały sposób o tym, jak sama mówi, co to znaczy być zakochaną między 18. a 19. rokiem życia. To wygląda na sprzeczność, ale rzeczywiście ta młodziutka wokalistka - która podczas pobytu w Wielkiej Brytanii uczęszczała do tej samej szkoły, Selhurst College, co Amy Winehouse, członkowie grupy The Feeling i Kate Nash - brzmi niezwykle profesjonalnie i dojrzale, jakby od długich lat nie rozstawała się ze sceną i mikrofonem. Jej pierwsze fascynacje były oczywiste: Rhythm & Blues, podszyty soulem pop, Spice Girls, Destiny's Child... Jednak tworząc swój repertuar na debiutancką płytę Adele sięgnęła dalej w przeszłość, do muzyki Etty James, Peggy Lee, Burta Bacharacha czy nawet Jeffa Buckleya. To słychać w przejmujących, brzmiących jakby z dawnych winylowych płyt i bardzo emocjonalnych balladach w rodzaju "Chasing Pavements", "Make You Feel My Love" i śpiewanej z fortepianem i smyczkami "Hometown Glory" lub lekko jazz-bluesujących kawałkach "Best For Last" czy "My Same". Co najważniejsze i warte podkreślenia to to, że mimo tekstów o różnych miłosnych rozterkach i rozczarowaniach album "19" nie ma nic z taniego sentymentalizmu czy lukrowatego infantylizmu produkcji firmowanych przez przez znakomitą większość rówieśniczek Adele. To - po raz kolejny powtarzamy - bardzo dojrzały i godny uwagi debiut.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1001706854
Tytuł:
19, płyta winylowa
Wykonawca:
Adele
Dystrybutor:
Data premiery:
2008-03-25
Rok nagrania:
2008
Producent:
XL RECORDINGS
Nośnik:
Płyta Analogowa
Liczba nośników:
1
Rodzaj opakowania:
Standard
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Przeczytaj

Psychotest: którą piosenką Adele jesteś?
22 listopada 2021
Najnowsza płyta Adele, czyli album „30” to zbiór pięknych ballad i słodko-gorzkich opowieści o osobistych doświadczeniach artystki. Na wcześniejszych wydawnictwach również pojawiło się kilka niezwykłych kompozycji. Zastanawialiście się kiedyś, którą z nich moglibyści...
10 rzeczy, za które kochamy Adele
27 kwietnia 2018

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

msbelkot
Zweryfikowany zakup
17.02.2016
Płyta szumi od pierwszego odtworzenia. Na jednym z utworów mam mechaniczne uszkodzenie - utwór zacina się jak klasyczna zdarta płyta. Piękna muzyka zniszczona przez taniego wydawcę winyla. Drogi Empiku - dlaczego oferujecie tandetnych wydawców i niszczycie swoją renomę? Wasz stały klient...
Rafał Pieńkowski
Zweryfikowany zakup
15.08.2016
Pierwsza i bardzo dobra płyta. Przyjemnie się jej słucha w niedzielny poranek.
Piotr
Zweryfikowany zakup
02.03.2021
początek Adele, ale jaki! rozkosz dla ciała i ducha ;)
Cezary Najmrodzki
Zweryfikowany zakup
05.11.2024
Super plyta polecam
Dariusz Szymczyk
Zweryfikowany zakup
10.03.2020
polecam
AdeleZaDarmo
14.11.2021
To jej płyty sprzedają się najlepiej. Gości na wielu okładkach gazet mimo swojej otyłości i przeciętnej urody. Radia puszczają jej „ nieradiowe" piosenki, a grono fanów rośnie z dnia na dzień. Mowa o Adele. Jest zaprzeczeniem typowego wizerunku komercyjnej gwiazdy. Wszystko można sprzedać. Justin Bieber jest tego najlepszym przykładem. A Adele jest promowana jako ta alternatywna, ambitna, skromna, mało przebojowa i z prawdziwym kunsztem wciskana tym, którzy są wpływowi i nie potrafią samodzielnie wybierać. Rewelacyjnie prowadzona taktyka PR-owa i niekonwencjonalna promocja piosenkarki przyniosły efekty. Adele to produkt wybitnie komercyjny wykorzystujący niezagospodarowaną dotąd lukę i trafiający w target dotąd uśpiony. Połykacze masowej sieczki pożrą wszystko co im się odpowiednio spreparuje. Dlaczego sprzedaje tyle płyt? Dlaczego podoba się ludziom? Bo zdołowani ludzie pragną równie zdołowanej idolki. Im bardziej nieszczęśliwa tym więcej ma zwolenników. Człowiek optymistycznie nastawiony nie będzie słuchał jej piosenek, bo przy nich można popaść w głęboką depresję. Dochodzi do tego jej permanentnie skrzecząca barwa, która zdrowego człowieka po kilkudziesięciu sekundach zamieni w kłębek nerwów. Jadąc samochodem kierowca nie powinien słuchać radia, które puszcza jej piosenki, bo to zwyczajnie nie wpływa na spokój i opanowanie. Wiarygodność zyskuje w oczach nieświadomych pryszczatych nastolatek, które mają się z kim utożsamić. A przecież mało atrakcyjnych, odrzuconych i nieszczęśliwie zakochanych na świecie nie brakuje. Nie mogę powiedzieć, że Adele jest wokalistką słabą. Jak na standardy światowe jest to przeciętny głos z dużymi technicznymi brakami. Jest wtórna, monotonna, męcząca i nie wnosi do wokalistyki nic nowego. W porównaniu do takich wokali jak Houston, Aguilera, Carey pozostaje daleko w tyle. Jest technicznie słabsza od Britney Spears, nie mówiąc o Joss Stone, Amy Winehouse czy Alici Keys.
Mariya Yaremchuk
15.08.2018
To jej płyty sprzedają się najlepiej. Gości na wielu okładkach gazet mimo swojej otyłości i przeciętnej urody. Radia puszczają jej „ nieradiowe" piosenki, a grono fanów rośnie z dnia na dzień. Mowa o Adele. Jest zaprzeczeniem typowego wizerunku komercyjnej gwiazdy. Wszystko można sprzedać. Justin Bieber jest tego najlepszym przykładem. A Adele jest promowana jako ta alternatywna, ambitna, skromna, mało przebojowa i z prawdziwym kunsztem wciskana tym, którzy są wpływowi i nie potrafią samodzielnie wybierać. Rewelacyjnie prowadzona taktyka PR-owa i niekonwencjonalna promocja piosenkarki przyniosły efekty. Adele to produkt wybitnie komercyjny wykorzystujący niezagospodarowaną dotąd lukę i trafiający w target dotąd uśpiony. Połykacze masowej sieczki pożrą wszystko co im się odpowiednio spreparuje. Dlaczego sprzedaje tyle płyt? Dlaczego podoba się ludziom? Bo zdołowani ludzie pragną równie zdołowanej idolki. Im bardziej nieszczęśliwa tym więcej ma zwolenników. Człowiek optymistycznie nastawiony nie będzie słuchał jej piosenek, bo przy nich można popaść w głęboką depresję. Dochodzi do tego jej permanentnie skrzecząca barwa, która zdrowego człowieka po kilkudziesięciu sekundach zamieni w kłębek nerwów. Jadąc samochodem kierowca nie powinien słuchać radia, które puszcza jej piosenki, bo to zwyczajnie nie wpływa na spokój i opanowanie. Wiarygodność zyskuje w oczach nieświadomych pryszczatych nastolatek, które mają się z kim utożsamić. A przecież mało atrakcyjnych, odrzuconych i nieszczęśliwie zakochanych na świecie nie brakuje. Nie mogę powiedzieć, że Adele jest wokalistką słabą. Jak na standardy światowe jest to przeciętny głos z dużymi technicznymi brakami. Jest wtórna, monotonna, męcząca i nie wnosi do wokalistyki nic nowego. W porównaniu do takich wokali jak Houston, Aguilera, Carey pozostaje daleko w tyle. Jest technicznie słabsza od Britney Spears, nie mówiąc o Joss Stone, Amy Winehouse czy Alici Keys.
Mariya Yaremchuk
15.08.2018
To jej płyty sprzedają się najlepiej. Gości na wielu okładkach gazet mimo swojej otyłości i przeciętnej urody. Radia puszczają jej „ nieradiowe" piosenki, a grono fanów rośnie z dnia na dzień. Mowa o Adele. Jest zaprzeczeniem typowego wizerunku komercyjnej gwiazdy. Wszystko można sprzedać. Justin Bieber jest tego najlepszym przykładem. A Adele jest promowana jako ta alternatywna, ambitna, skromna, mało przebojowa i z prawdziwym kunsztem wciskana tym, którzy są wpływowi i nie potrafią samodzielnie wybierać. Rewelacyjnie prowadzona taktyka PR-owa i niekonwencjonalna promocja piosenkarki przyniosły efekty. Adele to produkt wybitnie komercyjny wykorzystujący niezagospodarowaną dotąd lukę i trafiający w target dotąd uśpiony. Połykacze masowej sieczki pożrą wszystko co im się odpowiednio spreparuje. Dlaczego sprzedaje tyle płyt? Dlaczego podoba się ludziom? Bo zdołowani ludzie pragną równie zdołowanej idolki. Im bardziej nieszczęśliwa tym więcej ma zwolenników. Człowiek optymistycznie nastawiony nie będzie słuchał jej piosenek, bo przy nich można popaść w głęboką depresję. Dochodzi do tego jej permanentnie skrzecząca barwa, która zdrowego człowieka po kilkudziesięciu sekundach zamieni w kłębek nerwów. Jadąc samochodem kierowca nie powinien słuchać radia, które puszcza jej piosenki, bo to zwyczajnie nie wpływa na spokój i opanowanie. Wiarygodność zyskuje w oczach nieświadomych pryszczatych nastolatek, które mają się z kim utożsamić. A przecież mało atrakcyjnych, odrzuconych i nieszczęśliwie zakochanych na świecie nie brakuje. Nie mogę powiedzieć, że Adele jest wokalistką słabą. Jak na standardy światowe jest to przeciętny głos z dużymi technicznymi brakami. Jest wtórna, monotonna, męcząca i nie wnosi do wokalistyki nic nowego. W porównaniu do takich wokali jak Houston, Aguilera, Carey pozostaje daleko w tyle. Jest technicznie słabsza od Britney Spears, nie mówiąc o Joss Stone, Amy Winehouse czy Alici Keys.
Marcin Galant
08.11.2015
Człowieku czy ty znasz sie na muzyce i w ogóle czy Ty masz słuch !!!!!! Słaba technicznie od Brytney Spiers , która śpiewa komputerem !!!! ty sobie jaja robisz . Ty chyba żyjesz w swiecie komputera . Jest lepsza od wszystkich wokalistek które wymieniłeś w swoich bredniach , które tutaj napisałeś . Mam szacunek i bardzo lubię Alicie Keys , Ammy Winehouse ale Adele jest o jeden szczebel wyżej od nich jak dla mnie . Jej płyty to nie masowa sieczka jak to bredzisz a genialne płyty z swietnymi tekstami , nieziemskim głosem i mistrzowskimi aranżacjami !!!! 19 jest najlepszą płytą jaką kiedykolwiek słyszałem , jest jeszcze 21 która bardzo cenię ale 19 bardziej do mnie przemawia :)
Anonim
07.05.2020
Płyta 19 zdecydowanie ma swój klimat. Niesamowity głos, piękne słowa, muzyka... Czego chcieć więcej? Zdecydowanie też nie zgadzam się z opinią, że muzyka Adele jest tylko dla smutnych i zdesperowanych ludzi, bo Adele sama taka nie jest. Ja sama nie mam też jakichś bardzo negatywnych doświadczeń ze związkami, a mimo wszystko odnalazłam siebie w tej muzyce. A skrzypienie w jej głosie bardzo mi się podoba.
Dario92
27.08.2015
Wydanie mogło by być w lepszej oprawie, cienki papier, który szybko się niszczy, ale cóż Sony nigdy nie zwracało uwagi na jakość wydania...

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie