emocje i uczuciahumor/książki na wesołopicturebooki
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Dziś idziemy z mamą do Freja na urodziny. Kupiliśmy prezent. Mały czerwony zamek. Dokładnie taki jak mój, tylko że mój jest zielony. Zielony, brzydki i zwyczajny! I już mi się znudził!
Trafnie i bez przegadania, ale z całym uniwersum codzienności do odkrycia w ilustracjach – o tym, że trawa jest zawsze bardziej zielona za płotem. Tutaj w wersji: cudza zabawka jest zawsze lepsza niż moja!
Emma Adbåge ma niezwykły dar wychwytywania dziecięcych emocji i zachowań. Pokazuje je w swoich książkach obrazkowych w sposób świeży i niebanalny, z dyskretnym humorem. Za jeden z takich majstersztyków, książkę „Dołek” o niepohamowanej wyobraźni dziecięcej zabawy, otrzymała Nagrodę Augusta – najważniejsze szwedzkie wyróżnienie dla książki dziecięcej.
Fajna książka o tym że to co mamy jednak jest fajne. 3,5 letni syn lubi ją czytać.
Martyna
10.03.2021
W opowieści „Zamek” poznamy pewnego chłopca. Właśnie szykuje się on na urodziny kolegi. Jest już elegancko ubrany, a chwilę wcześniej przygotował z mamą piękną laurkę i zapakował prezent, który sam wybrał solenizantowi. Postanowił podarować Frejowi czerwony zamek. Sam ma taki sam, tylko zielony, był więc przekonany, że będzie do doskonały prezent. Jedynie mina chłopca sugeruje, że coś jest nie tak… Chwilę później bohater opowieści zdradzi nam przyczynę swojego niezadowolenia. Otóż okazuje się, że bardziej podoba mu się zamek, który wybrał koledze. W końcu jest czerwony! Przy nim jego zielony wydaje się taki zwyczajny i byle jaki. Najchętniej zamieniłby budowle i podarował Frejowi swój zamek, sam zaś zatrzymałby ten czerwony. Jednak nic z tego! Wszystko wskazuje na to, że nic nie jest w stanie poprawić humoru chłopca. Czy będzie on w stanie cieszyć się urodzinami kolegi? Jak minie przyjęcie u Freja? Sięgnijcie po „Zamek” i sprawdźcie sami! „Zamek” to kolejna opowieść Emmy AdBåge, która w prostych słowach opowiada o ważnych sprawach. Tym razem autorka postanowiła pochylić się nad niełatwą sztuką obdarowywania innych. Nawet my, dorośli, niejednokrotnie mamy problem, by wybrać trafiony prezent dla naszych bliskich. Dla dzieci jest to jeszcze większe wyzwanie! Często mają one świetne pomysły i wybierają cudowne podarunki dla swoich przyjaciół. Wtedy jednak pojawia się to kłujące uczucie, które przeszkadza w cieszeniu się z wręczania prezentu. Bo w końcu jak rozstać się z tą cudowną zabawką, którą tak długo wybierały?! Uważam, że „Zamek” to historia, którą powinno się czytać razem z dzieckiem, gdyż jej przesłanie jest w mojej opinii kierowane nie tylko do małych czytelników. W końcu to my, jako rodzice możemy pomóc dziecku odnaleźć się w tych trudnych dla nich chwilach. Bez wątpienia potrzebują one naszego wsparcia, gdy stają przed niemałym wyzwaniem, jakim jest dzielenie się z innymi czymś, co jest dla nich cenne. Zwłaszcza, gdy same bardzo angażowały się w wybór zabawki, przeznaczonej dla kogoś innego. Zawsze jestem pod ogromnym wrażeniem książek Emmy AdBåge. Mimo iż są one napisane prostym językiem, niosą ze sobą duży ładunek emocjonalny. Nie inaczej jest tutaj. „Zamek” to opowieść pełna żalu, złości, zazdrości i poczucia niesprawiedliwości. Autorka po raz kolejny pokazuje dziecięcą rzeczywistość w sposób niezwykle prawdziwy. I uważam, że jest to ogromnym atutem jej książek. Zawsze traktuje ona poważnie dziecięce uczucia i mówi o nich z odwagą, nie oceniając i nie moralizując. Właśnie dlatego jej książki są cudownym wstępem do rozmowy z dzieckiem na różne, trudne tematy. Dla nas „Zamek” był wspaniałą okazją do refleksji nad umiejętnością cieszenia się z obdarowywania innych. Jest to trudna sztuka, ale okazując dzieciom wsparcie z pewnością pomożemy im w czerpaniu radości z dawania. Gorąco polecam „Zamek” dzieciom od 4. roku życia.
Anonim
17.11.2022
Prawdziwość, realizm. Czasami trafia do serca dosadniej, niż zawoalowana rzeczywistość. W końcu dzieci najprościej pojmują właśnie to. 😉 Tym oszczędnym wstępem zaproszę Was do świetnej książki, w której zaraz obok genialnych ilustracji jest równie błyskotliwy tekst a to wszystko zasługa jednej autorki, @emmaadbage i tłumaczenia Katarzyny Skalskiej. Poznajcie "Zamek" od Wydawnictwa @zakamarki 🤍 Znasz te problemy, które urastają do rangi najważniejszych w dziecięcych oczach? Na kartach historii o chłopcu, który wybiera się na urodziny bliskiego kolegi, Freja, mamy szansę poznać jeden z nich. W końcu to maluchy uczą się panować nad emocjami i dopiero doświadczają pierwszych trudnych sytuacji. Obserwujemy jak obdarowanie przyjaciela dostarcza rozczarowania i umniejsza posiadanym przez chłopca przedmiotom, a to wszystko za sprawą jednego niewielkiego tytułowego zamku. Nawet nie chodzi o samą zabawkę, ale jego kolor! Sprawianie przyjemności w postaci prezentów prawie zawsze obarczone jest ryzykiem, że coś może się nie spodobać. Tylko co począć w sytuacji, gdy kłopotem jest tylko niewłaściwy kolor, mimo, że do tej pory był uwielbiany? Także nam, dorosłym zdarza się chcieć tego, co mają inni, a więc "nic co ludzkie nie jest nam obce". Autorka uroczo i z humorem przeprowadza małego widza przez świat pełen wyzwań i emocji. Książka ma to do siebie, że nie jest odpowiedzią. Nie znajdziesz tu remedium na trud, ale znajdziesz książkę , która ukaże prawdziwość i realizm sytuacji a to maluchy rozumieją w mig! Da to szansę na otwartą rozmowę i poznanie trudnych emocji. Kreska autorki nie pozostaje obojętna na te literackie zabiegi i dostosowuje się pokazując prawdziwe, a nie lukrowane życie. Widzimy bałagan, mamę paradującą w bieliźnie, kołtuny, urodzinowe realia z włączeniem emocji. Z każdej postaci można prosto je odczytać. Brzmi dobrze, prawda? Warto obserwować , otaczać siebie i dziecko także prawdziwością zamiast pozorami. To jest to, co chce zaszczepić w swoich dzieciach, a Ty?
Sandra
06.03.2023
Autor: Emma Adbåge Ilustracje: Emma Adbåge Tłumaczenie: Katarzyna Skalska Mały chłopiec wraz z mamą idzie na urodziny do kolegi, który nazywa się Frej. Kupili mały czerwony zamek. Taki sam ma chłopiec, tylko jego jest w kolorze zielonym. Czerwony zamek spodobał mu się bardziej i nie chce już zielonego zamku, chce czerwony! Ta ładna okładka może nieco zmylić, ponieważ w środku nie znajdziemy opowiadania, lecz sytuację wyjętą prosto z życia i jest ona pokazana z perspektywy dziecka. Mały chłopiec jest naładowany wieloma emocjami, przez które jest rozdrażniony. A chodzi o zamek! Taki sam, jednak w innym kolorze. Dziecko tak samo, jak dorosły może stwierdzić, że dziś mu się nie podoba coś, co podobało mu się jeszcze wczoraj. Przez to będzie odczuwać różne stany emocjonalne, w których trzeba je zrozumieć. Autorka pokazała w fajny sposób, że czasem warto zostawić dziecko z własnymi przemyśleniami i dać mu szansę na to, by samo sobie poradziło w danej sytuacji. A jak poradził sobie z tym mały chłopiec? Sprawdźcie razem z dziećmi. Co mnie najbardziej urzekało w książce? To ilustracje, w których jest pokazane prawdziwe życie matek. Nie to w stylu Instagrama. Prawdziwa rzeczywistość z cyklu jak wygląda mama, która się szykuje, jaki nieład panuje w mieszkaniu, a bałagan u dziecka w pokoju jest na porządku dziennym. Nie wszystko zawsze musi być idealne wysprzątane, by poczuć się dobrze, czy być szczęśliwym.