Początek informacji o produkcie

Wody czerwone

Produkt niedostępny do zakupu przez internet
Dostępny w salonie
Odbierz
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2024-03-22
Podkategoria:
Liczba stron:
464
Autor:
Agata Kunderman

Powiązane z produktem hasła

brutalne morderstwokobieta detektywkryminał górskikryminał małomiasteczkowykryminał policyjnysprawa sprzed lat

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Wody czerwone - Agata Kunderman

W niewielkim miasteczku przy polsko-czeskiej granicy czas płynie ospale, a mieszkańcy przyzwyczaili się do łagodnego rytmu życia. Jednak nadejściu wiosny towarzyszą wydarzenia, które na zawsze mogą zburzyć spokój lokalnej społeczności.

Jest marzec 2022 roku, kiedy policjanci z Lądka Zdroju zostają wezwani do tajemniczego odkrycia w lesie beczek wypełnionych dziwną cieczą. Toksyczne odpady mogące zatruć glebę i wodę to jednak nie wszystko, co przez lata skrywał las. W jednej z beczek odkryty zostaje ludzki szkielet. Świadectwo przeszłości, która miała zostać zapomniana.

Prokuratura wszczyna śledztwo, a kieruje nim ambitny Feliks Niemiłko, zesłany na prowincję za swoje grzechy. Z prokuratorem pracuje młoda policjantka, Anita Starska, której trudno pogodzić się z faktem, że w jej ukochanych górach czai się śmierć i strach.

Czy Niemiłko i Starska odkryją prawdę, której muszą szukać w mrocznej przeszłości? Jak poradzą sobie z tym, że z każdą odsłoniętą kartą pojawiają się też nowe zagadki i kolejne makabryczne odkrycia?

Hermetyczna społeczność skrywająca własne tajemnice, ogromne pieniądze związane ze „śmieciowymi gangami” i przeszłość, której cienie nie dają o sobie zapomnieć. Wszystko w otoczeniu malowniczych gór i lasów, które mogą być zarówno schronieniem, jak i siedliskiem zła.

Autorka świetnie przyjętego thrillera „Wróżda” zmienia reguły kryminalnej gry. Czytelnik nie szuka jedynie odpowiedzi na pytanie: „kto zabił?”, ale razem z prokuratorem i policjantką stara się ustalić tożsamość ofiary. Kim była? Dlaczego została zamordowana? I czy na pewno mieszkańcy miasteczka mogą się czuć bezpiecznie?

"Mocna i niezwykle niepokojąca historia. Ta powieść wciąga i trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Nieodkładalna! " Kinga Wójcik

"Co za doskonale przemyślana intryga! Niecierpliwie przekładałam ostatnie kartki, aby w końcu dowiedzieć się jak zakończy się ta historia. Nie oderwiecie się, dopóki nie poznacie prawdy. Świetny kryminał! Polecam." Magda Stachula

"Autorka wpuszcza czytelnika do labiryntu i nie pozwala mu się wydostać aż do zaskakującego końca. W „Wodach czerwonych” można się utopić, uważajcie! " Marta Guzowska

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Zobacz więcej z kategorii: kryminał, sensacja, thriller

Inne książki autora: Agata Kunderman


Najczęściej zadawane pytania

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1461904564
Tytuł:
Wody czerwone
Autor:
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
Język oryginału:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Co mówią użytkownicy?
Użytkownicy twierdzą, że "Wody czerwone" to świetnie napisany, wielowątkowy kryminał z intrygującą fabułą, wyrazistymi bohaterami oraz trzymającą w napięciu akcją. Doceniana jest także pogłębiona psychologia postaci, wciągająca atmosfera małego miasteczka i umiejętne połączenie śledztwa z ważnymi tematami społecznymi, takimi jak mobbing czy ochrona środowiska. Prawie wszystkie recenzje są entuzjastyczne, wskazując na wysoką jakość książki, choć sporadycznie pojawiają się drobne zastrzeżenia dotyczące ilości wulgaryzmów lub lekkiego zagmatwania fabuły. Ogólnie odbiór książki jest bardzo pozytywny, a czytelnicy polecają ją zarówno miłośnikom kryminałów, jak i osobom szukającym czegoś głębszego.
Najczęściej wspominane:
wciągająca fabuła
wyraziste postacie
mroczny klimat małego miasteczka
ważne wątki społeczne (mobbing
ekologia)
trzymające w napięciu śledztwo

Sortuj

Gabriela
Zweryfikowany zakup
15.04.2024
Bardzo ciekawa historia. Tylko dla mnie jeden mały minus za dużo wulgaryzmów. A tak jestem mega zadowolona z zakupu. Pozdrawiam.
Beata
Zweryfikowany zakup
14.05.2024
Świetna książka,trzyma w napięciu do ostatniej strony. Kolejna mocna lektura tej autorki, polecam.
Anna Szczepaniak
Zweryfikowany zakup
04.07.2024
Super. Polecam
Anna
Zweryfikowany zakup
07.04.2026
Polecam
Anonim
15.04.2024
Dziś dzień jak co dzień. Siedzę od rana w Komendzie Powiatowej Policji w Lądku - Zdroju. Żeby było jasne, pracuję tutaj. Aspirant Anita Starska, takim dumnie brzmiącym tytułem mogę wam się przedstawić. Spisuję właśnie protokół z przesłuchania świadka. Klawiatura, która pamięta jeszcze czasy moich narodzin od dawna ze mną nie współpracuje. Literka "p" jest już tak wysłużona, że muszę ją wciskać z wyjątkową siłą aby "rzesłuchany" stał się "przesłuchanym". Kiedy po raz kolejny widzę na ekranie "olicjant" zamiast "policjant" nie wytrzymuję. Mam dość. Oczywiście jakby tego było mało w pokoju zmaterializował się stary glina Mieczysław Pisarczyk, mój kolega po fachu. Poinformował mnie dumnie, że ma dla mnie sprawę. Z góry wiem, że to jakieś nic nieznaczące pierdoły. "- Niech zgadnę... Ktoś wcisnął na kasie samoobsługowej w Biedronce ziemniaki zamiast batatów i okradł portugalskie korpo na trzy pięćdziesiąt?" Nie mogłam darować sobie uszczypliwości. Okazało się, że znaleźli sinego, zimnego faceta w Stroniu. Miałam nadzieję, że trupa, ale jak się okazało facet żył. Mówiłam, nic nieznaczące pierdoły. Ledwo wróciłam do molestowania klawisza z literką "p" na klawiaturze, w drzwiach stanął kolejny pacan - Łukasz Skowronek, niewiele straszy ode mnie, mimo to nieźle już opanował sztukę wysługiwania się mną. Znów wyjazd w okolice Stronia. Czy oni się wszyscy do cholery zmówili?! Co tym razem kradzież batona czy bójka meneli? Na miejscu szybko pożałowałam swoich głupich komentarzy i złości. Zastaliśmy tam beczki, brudne jakby wydobyte z grobu. Leżały tutaj dobrych kilka lat. Ale nie to było najistotniejsze. W środku oprócz substancji, która natychmiast została odesłana do badań znaleźliśmy... Ludzki szkielet. Tak dobrze widzicie. Marzyłam o poważnej sprawie z trupem w roli głównej no to dostałam co chciałam. Zaraz po tym znalezisku Komenda Powiatowa Policji w Lądku łączy siły z prokuratorem Feliksem Niemiłko z Prokuratury Rejonowej we Wrocławiu - Krzyki. Od teraz pracujemy z Feliksem razem. Jak się okazuje nic nie było przypadkowe a kolejne tropy tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że ta sprawa do łatwych i nic nie znaczących zdecydowanie nie należy... To druga napisana przez Agatę Kunderman książka a pierwsza którą miałam okazję czytać. Autorka zadebiutowała dość rozpoznawalną w kręgach bookstagramowych powieścią "Wróżda". Czytałam jedynie jej opis ale już od dawna mam ją na swojej liście "do przeczytania". Książka "Wody czerwone" jest dobrze skonstruowanym thrillerem. Oprócz wspomnianych już wyżej bohaterów równocześnie stopniowo poznajemy losy innej mieszkanki Stronia Śląskiego - Arlety Radoń, mobbingowanej przez swojego szefa. Martyny Górskiej ze Strzelina, oraz rodziny Żytko również ze Strzelina, dzięki którrj cofamy się lata do tyłu bo aż do 2014 roku. Jednak te wszystkie osoby wspomniane są w książce, jak się pewnie domyślacie, nie przez przypadek. Losy bohaterów łączą się a wydarzenia z dość dalekiej przyszłości, odbijają się mocnym echem w teraźniejszości. "Czytelnik nie szuka jedynie odpowiedzi na pytanie: kto zabił? Ale razem z prokuratorem i policjantką stara się ustalić tożsamość ofiary". Podróż po urokliwym górskim miasteczku na dolnym Śląsku była dość udana. Wspólne poszukiwania tożsamości ofiary oraz sprawcy również dodawały całej historii polotu. Jeśli lubicie górski i leśny klimat małych miejscowości, czające się w nich tajemnice oraz zło i thriller skonstruowany w dość typowy jednak niezbyt przewidywalny sposób to ta książka będzie zdecydowanie dla was. Kreacja głównej bohaterki dodatkowo umili wam lekturę i sprawi, że nie raz na waszej twarzy zagości uśmieszek. Jest to bohaterka z gatunku tych, z którymi można się świetnie utożsamić. Jedyny mankament jaki odczułam czytając książkę to momentami lektura mi się dłużyła, miałam odczucie, że w koło wszystko kręci się wokół tego samego a rozwiązania nie widać nawet daleko majaczącego na horyzoncie. Tak samo prolog, który niesamowicie mnie zaintrygował. Na wyjaśnienie sytuacji musiałam bardzo długo czekać co mnie w pewnym momencie zniechęciło. Ale niech was to nie zmyli bo spojrzenie na powieść z perspektywy zakończenia zmieniło mój punkt widzenia na tę kwestię.
Dagmara Łagan, BooksCatTea
01.04.2024
Zdzierająca kurz zapomnienia z istotnej współcześnie problematyki społecznej. Zmyślnie kompilująca skomplikowane śledztwo z pogłębioną psychologią lokalnej społeczności. Budująca mroczną budowlę z cegieł przeszłości na fundamencie osnowy pełnej niewiadomych, którą osadzono w teraźniejszości. „Czerwone wody” to pierwszy tom inicjujący niesioną głosami policjantki i prokuratora serii kryminalnej spod pióra Agaty Kunderman – autorki, która prozatorskim debiutem odcisnęła swój wyraźny świat na literackiej scenie. I zarazem tą kreacją utrwala należne jej tam miejsce, udowadnia bowiem, że sukces pierwszego tytułu bezsprzecznie nie okrywa się przypadkowością. Trudno o bardziej błyskotliwą, trafnie muskającą sedno sprawy, a przy tym nowatorską narrację, która z lekkością, nawet swoistą dozą humoru, ale i również wyczucia, traktuje o realiach jakże ważnych, a tak śmiało i jawnie pomijanych w literackich kompozycjach. To historia złożona, utkana z wielu fabularnych nici, z których pozornie początkowo trudno skroić spójne płótno, którą pierwotnie nie sposób odbierać z logiką, a jej zawiłości swobodnie interpretować. Finalnie kryminalna układanka stroni od luk przypadkowości i sugestywnie zanurza się w przepastnej toni wyjaśnień – Agata Kunderman dokonuje wręcz niemożliwego, spajając tak niepasujące do siebie puzzle w klarowną i inteligentnie nakreśloną formę. Tu klimatyczne, osnute idyllą i wręcz wyeksponowane z nużącym spokojem niewielkie miasteczko staje się newralgicznym miejscem podstępnie zakorzeniającego się zła. Zła, które kryje się w ludzkich słabościach, ale i dosłownie tkwi pogrzebane w leśnej czeluści, gdzie wiosna budzi się do życia i dekonspiruje niecne uczynki. Zatrważające znalezisko obnaży nie tylko determinowane chciwością przestępstwo ze śmieciami w tle, ale również zapoczątkuje panoramę kolejnych enigmatycznych zagadek do rozwikłania, które rozpięto między barwnymi ulicami Lądka-Zdroju a podszytym hermetycznością, niepewnością i nieufnością mieszkańców Stroniem Śląskiem. Piętrzące się niewiadome, niepewne tropy, skąpe fakty o ofiarach i nieuchwytna tożsamość sprawcy – z tak niewielu elementów policyjno-prokuratorskiego dochodzenia prawdy stworzono niesamowicie intrygującą, wielowarstwową, porywającą w swoje lepkie sidła, a w ostatecznym ujęciu kompleksową wizualizację bezwzględnego wyrachowania. Z pewnością tytułowa czerwona ciecz zatruwa nie tylko glebę i wodę, ale jej toksyny wypełniają również ludzki krwiobieg – znegliżowane zdarzenia z przeszłości dobitnie to akcentują. Z dynamizmem i niesztampowością odmalowana wśród górskich scenerii aranżacja to bez wątpienia jeden z wielu sensorycznych atutów tej kryminalnej odsłony. Z rzetelnością naszkicowano tu także portrety psychologiczne, którym nie odmówiono wnikliwej eksploracji charakterologicznej. Nawet drugoplanowe kreacje oddano wyrazistą, śmiało utrwalającą się w pamięci kreską. Ich przekonująca wiwisekcja w mariażu z misternie skonstruowaną szokującą zagadką kryminalną i obrazem problemów ważkich zarówno dla środowiska, całej społeczności, jak i samej jednostki, współtworzą kwintesencje dobrej powieści ze zbrodnią na piedestale. Pomroczoną tajemnicami i zemstą, mętną w obliczu nieprzewidywalnego rozwiązania, duszną w odniesieniu do ulokowania fabularnej przestrzeni na Dolnym Śląsku, tak malowniczym, a tak spowitym całunem sekretów, w którym odmęty przeszłości w postaci frapujących retrospekcji upominają się o sprawiedliwość. Z tak emocjonującym, pewnie kreślącym kolejne zdania, a przy tym dosadnym i obdarzonym polotem piórem z rozkoszą się obcuje! Absolutnie nie sposób się taką prozą nasycić, łaknie się jej więcej i więcej!
RingiL
10.04.2024
„CZERWONE WODY", to nasze drugie spotkanie z twórczością Agaty Kunderman. O pierwszym możecie przeczytać na naszym na blogspocie, gdzie znajdziecie nasze wrażenia z "Wróżdy". Niewielkie miasteczko położone przy polsko-czeskiej granicy. Życie toczy się w swoim tempie, bez większych anomalii. Można powiedzieć rutynowo. Jednak nadchodząca wiosna oprócz wyczekiwanej zmiany pogody, energii, radości niesie ze sobą czarne chmury. Tajemnicze odkrycie w lesie, przerywa dotychczasową harmonię. Tajemnicze znalezisko- beczki wypełnione toksyczną substancją, które mogą znacząco wpływać na degradację otaczającego środowisko, to nie jedyny problem. W jednej z beczek zostają odnaleziony ludzki szkielet. Śledztwo przypada Feliksowi Niemiłko prokuratorowi z Wrocławia, któremu sprawa przypadła jako kara za przewinienia. Wraz z prokuratorem pracuje młoda policjantka, Anita Starska, dla której to pierwsza taka poważna sprawa i pierwszy kontakt z "trupem" na miejscu przestępstwa. Do sprawy jednak podchodzi profesjonalnie, ze względu na jej ukochane miejsce oraz pojawia się szansa na wybicie w swoich szeregach. Zapowiada się długie i żmudne śledztwo, któremu nie sprzyja hermetyczne społeczeństwo, skrywające swoje tajemnice, nie ufające przyjezdnym. Autorka stworzyła bardzo ciekawą intrygę, która sprawia wrażenie realistycznej. Ciekawi bohaterowie, różne charaktery, postrzeganie rzeczywistości, różnica w doświadczeniu zawodowym i wspólny mianownik jakim jest chęć rozwiązania kryminalnej zagadki. Zbiegnięcie się zupełnie dwóch różnych światów, prokuratora z wielkiego miasta oraz policjantki z małej prowincji, to świetne połączenie wzbudzające wiele ciekawych wątków dostarczających emocji. Szczególnie, że początkowa współpraca bohaterów sprawia wrażenie jakby w koło od roweru ktoś włożył kij. To jednak z czasem się zmienia, a ta zmiana jest bardzo ciekawie przedstawiona. Nie zmienia to faktu, że postacie wzbudzają sympatię. Również postacie poboczne są rewelacyjnie skonstruowane, zapadające w pamięć. W moim odczuciu- jest ogromny progres. Debiutancką pozycję "Wróżda", oceniliśmy odrobinę z przymrużeniem oka mając świadomość, że autorka dopiero zaczyna przygodę na rynku czytelniczym. Druga książka jest zdecydowanie lepsza. Nie tylko w samym stylu pisania, ale również realności swojej opowieści, w którą czytelnik może śmiało uwierzyć. Umiejętnie autorka oddała klimat małego miasteczka, który czuć z każdą stroną. Pojawia się wiele ciekawych zagadnień, które porusza w swojej opowieści- mobbing, alkoholizm , choroba psychiczna. W zasadzie mamy do czynienia z nimi na co dzień jednak nie zawsze mamy odwagę o nich mówić. W ciekawy sposób Agata Kunderman ujęła tematykę. Wzbudzając przy tym ciekawość i można by się pokusić o stwierdzenie, że autorka w pewien sposób podnosi manifest nawołujący do pomocy. Drugie spotkanie z Agatą Kunderman uważam za bardzo udane. Jestem bardzo ciekaw kolejnej książki. Czy podniesiona poprzeczka może sięgnąć jeszcze wyżej ? Mam nadzieję, że przekonamy się niebawem 🙂
Julia
16.04.2024
O ludzie drodzy! Jaka to była emocjonująca lektura! Prawdziwa czytelnicza uczta! Fani nieodkładalnych kryminałów wzywam Was! Ale nie tylko! Każdy z Was, kto ma ochotę na kawał mrocznej, niezwykle niepokojącej, a czasami wręcz przerażającej lektury - ta historia jest dla Was. Tylko musicie uważać na jedno - w "Czerwonych wodach" można się utopić.... I to nie na żarty! Zaczęłam ją czytać wczoraj i dzisiaj już skończyłam. Zarwałam trochę nocy, ale było warto! Dla takich emocji było warto. To jedna z tego typu książek, że gdy przełożysz pierwszą stronę, nie spoczniesz, aż do ostatniej... To wciąga tak, że chcesz od razu wiedzieć i nie sposób się oderwać, dopóki nie pozna się prawdy... W niewielkim miasteczku przy polsko- czeskiej granicy czas płynie ospale, a mieszkańcy przyzwyczaili się do łagodnego rytmu życia. Jednak nadejściu wiosny towarzyszą wydarzenia, które na zawsze mogą zburzyć spokój lokalnej społeczności. Jest marzec 2022 roku, kiedy policjanci z Lądka- Zdroju zostają wezwani do tajemniczego odkrycia w lesie - beczek wypełnionych dziwną cieczą. Toksyczne odpady mogące zatruć glebę i wodę to jednak nie wszystko, co przez lata skrywał las. W jednej z beczek odkryty zostaje ludzki szkielet. Świadectwo przeszłości, która miała zostać zapomniana. Prokuratura wszczyna śledztwo, a kieruje nim ambitny Feliks Niemiłko, zesłany na prowincję za swoje grzechy. Z prokuratorem pracuje młoda policjantka, Anita Starska, której trudno pogodzić się z faktem, że w jej ukochanych górach czai się śmierć i strach. Jak myślicie, czy Niemiłko i Starska odkryją prawdę, której muszą szukać w mrocznej przeszłości? Jak poradzą sobie z tym, że z każdą odsłoniętą kartą pojawiają się też nowe zagadki i kolejne makabryczne odkrycia... To nie pierwsze moje zetknięcie z twórczością autorki. Pierwszą, przeczytaną książką była słynna "Wróżda", która zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Ale to co Agata Kunderman zaserwowała mi w "Wodach czerwonych" przerosło moje najśmielsze oczekiwania. To lektura hipnotyzująca, niebanalna i taka dla której warto zarwać noc. Gwarantuję Wam jedno ogromne emocje, oraz to, że nie odłożycie tej książki dopóki nie poznacie prawdy. A oto chyba właśnie chodzi w czytaniu, żeby nie było nudno i żeby bardzo chciało się czytać. I to właśnie autorce się udało. Bo jej książki bardzo chce się czytać. Ogromnie, ale to bardzo ogromnie Wam polecam! Tylko uważajcie, bo "Wody czerwone" pochłaniają bez reszty...
mariolasokal-dziura
27.04.2024
Czytaliście debiut Agaty Kunderman ,,Wróżda"? Jeśli nie, koniecznie nadróbcie lekturę tego rewelacyjnego thrillera, a zaraz potem następną powieść autorki, zatytułowaną ,,Czerwone wody", choć tak naprawdę kolejność nie ma tu żadnego znaczenie, ponieważ są to zupełnie odrębne fabuły. Tym razem czeka nas emocjonujący wypad do mrocznej Kotliny Kłodzkiej, borykającej się z nielegalnym składowaniem toksycznych odpadów, powstałych na skutek produkcji trotylu. Okazuje się, że niebezpieczny proceder nie jest jedynym problemem, który spędza sen z powiek miejscowej policji i prokuratury: ,,Świeże powietrze, chociaż lekko zatruta gleba, komisariaty w kształcie pensjonatów i lasy pełne trupów. Czego chcieć więcej?" Do rozwikłania skomplikowanej zagadki kryminalnej autorka powołała do życia niepowszedni tandem: miejscową, bardzo zmotywowaną aspirantkę oraz zesłanego na prowincję ambitnego prokuratora, dla którego wyjaśnienie owej sprawy stanowi szansę ,,odkupienia grzechów". Relacja, kształtująca się na bazie rosnącego zaufania, wzajemnego szacunku i podziwu sprawia, że śledztwo zatacza coraz szersze kręgi, a akcja dynamizuje. Liczę, że bohaterowie nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i pojawią się w innej książce Agaty. Od początku autorka buduje specyficzny, mroczno-tajemniczy klimat, stawiając na efekt zaskoczenia. Już w prologu aplikuje czytelnikowi uderzeniową dawkę emocji - przyznam, że mnie jako matce od razu wzrosło ciśnienie. Owych emocji nie zabraknie do końca, śledztwo rozgałęzia się bowiem w różne strony i pozornie niezwiązane ze sobą wątki, z czasem okazują się tworzyć zwartą sieć. W grę wchodzą wielkie pieniądze i dziwne układy oraz tragedie sprzed lat z zemstą po latach w tle. Jest w tym thrillerze sporo niepokoju związanego z dewastacją środowiska i zagrożeniami związanymi z jego zatruciem - tym silniejszego, że o podobnych zdarzeniach informowały już niejednokrotnie media. ,,Czerwone wody zatruwają wszystko wokół siebie. Niszczą. Wypalają. Czerwone wody rozlewają się tam, gdzie życie. I niosą śmierć. Śmiercią nasiąka ziemia centymetr po centymetrze". Daje do myślenia, prawda? Świetny thriller, zgłębiający trudne do akceptacji i zrozumienia motywy ludzkiego postępowania. Zdecydowanie polecam!
Anonim
19.04.2024
Jeśli chodzi o ogół książki, to jest bardzo tajemnicza. Trzeba też zwracać uwagę na czas określony przy nowym rozdziale, bo inaczej nie wszystko będzie się wam zgadzało. Autorka z pewnością potrafi poruszyć nasze serce, bo dotyka tematów, które mogłyby dotyczyć każdego z nas. Wiele razy bowiem zwyczajny poranek zamieniał się później w straszną tragedię i do głosu dochodziły wyrzuty sumienia, które niczego nie zmieniały, a mocno utrudniały życie. Można powiedzieć, że przez większość czasu historia wciąga, bo zanim dojdzie do jakiejś tragedii, to zostajemy przygotowani na to, że to coś się stanie, tylko nie wiemy co:-) Później nastaje nowy rozdział, byśmy pozostali z tymi szokującymi zdarzeniami i przeszli do kolejnych, które ponownie rozpoczynały się na spokojnie. Jej drobniutkim minusem jest to, że mamy tu bardzo mało dialogów. Cokolwiek się tu dzieje, jest ukazane jako opowiedzenie tego. Jeśli już sprawa dotyczy danej postaci, to przez dłuższy czas widzimy tylko jej postępowanie, myśli oraz czyny. Każdy szok, którego tutaj doświadczamy jest trochę stłumiony, gdyż bardziej przeżywamy go w głowie aniżeli na kartach książki. Niestety jest na tyle realistyczny, że roztrząsamy go jeszcze nawet przy kolejnej scenie. Postacie bywają bardzo spostrzegawcze, gdyż zanim przejdą do rozmowy, osądzają tą drugą osobę pod wieloma kątami. Ich sarkastyczne i ironiczne myśli często potrafią nas rozśmieszyć. Bywa tak, że zanim kogoś poznamy, już mamy wyrobione na jego temat zdanie i dajemy się wciągnąć na nagonkę w kierunku tej osoby. Podobała mi się reakcja policjantki na zadanie do wykonania. Marzyła o tym by odnaleźć jakieś zwłoki, a wyszło na to, że postać do której ją wezwano wciąż żyła. Jaki miała zawód:-) Na szczęście, bądź nieszczęście jednocześnie i zwłoki będą na nas czekały, tylko zapakowane w dość nietypowym miejscu. Wychodzi na to, że jednak oprócz niego będzie tam coś jeszcze. Autorka nie boi się poruszać ważnych społecznych tematów takich jak alkoholizm, nieuwaga, porzucenie, zaśmiecanie lasu oraz traumy plus ich choroby. Każdą rzecz okrasiła wciągającą, bo tajemniczą, fabułą, którą czyta się z przyjemnością. Przeczytajcie, bo naprawdę warto:-)
Marta
04.04.2024
Lądek - Zdrój piękne, małe miasteczko, mieszkańcy wiodą beztroskie, spokojne życie, jednak pewne wydarzenie zmienia wszystko, burzy ten spokój w jednym momencie. Policja dostaje wezwanie do lasu w którym zostają znalezione beczki z podejrzaną substancją, ale to nie wszystko, znajdują także ludzki szkielet w jednej z nich. Śledztwo jest w toku, jednak aby rozwikłać tę sprawę muszą zrobić krok w tył, powrócić także do przeszłości. Anita Starska, młoda policjantka wie, że czasu nie mają zbyt wiele, a ciecz w beczkach może być zagrożeniem. Do pomocy zostaje przydzielony prokurator Feliks Niemiłko, jednak początek ich współpracy nie jest taki jak to sobie wyobrażała, ale wszystko powoli idzie w dobrą stronę. Tymczasem w zbiorniku retencyjnym znajdują kolejne zwłoki, tym razem jest to ciało kobiety w trakcie rozkładu, prawdopodobnie do morderstwa doszło kilka tygodni temu. Coraz większy strach i niepokój ogarnia mieszkańców. Policja robi wszystko co w ich mocy, jednak nieustannie pojawiają się coraz to nowe zagadki. Kto za tym wszystkim stoi? Czy skrywane sekrety sprzed lat wyjdą na jaw? ✨ "Wody czerwone" to bardzo dobry kryminał! Autorka naprawdę się postarała, swoim debiutem "Wróżda" zaskoczyła mnie totalnie, dlatego nie mogłam się doczekać kolejnej książki. I tak oto mamy mocny kryminał, który wciąga od praktycznie pierwszych stron. Akcja z początku rozgrywa się dość powoli, ale tylko po by w pewnym momencie zrobić bum. W połowie lektury wręcz nie mogłam się od oderwać, wiele niespodziewanych wydarzeń, przeszłość która dawała o sobie znać, zaangażowanie policji w celu ustalenia tożsamości mordercy, to tylko podsycało moją wyobraźnię. Autorka porusza także trudne tematy m.in. mobbing w pracy, problemy z alkoholem czy choroba psychiczna. Powiem tak, im bliżej rozwiązania śledztwa tym więcej emocji we mnie się kotłowało! Zakończenie oczywiście zaskakujące!
Bibliotecznie
14.04.2024
Niewielki Lądek to miasteczko, gdzie można odpocząć, zająć się zdrowiem, skupić na relaksie, bo niewiele się tam właściwie dzieje. Jednak harmonia tego miejsca znika bez śladu, kiedy Komenda Powiatowa Policji w Lądku otrzymuje wezwanie do znaleziska w lesie. Początkowo śledczy są przekonani, że sprawa dotyczy ukrytych w lesie beczek z toksyczną substancją. Sytuacja zmienia się diametralnie, kiedy w jednej z beczek zostaje znaleziony ludzki szkielet. Kim była ofiara? Dlaczego została ukryta w tak dziwnym miejscu? Sprawą zajmuje się aspirant Anita Starska, a wkrótce dołącza do niej Feliks Niemiłko, prokurator z Wrocławia. Oboje znajdują się w tym miejscu nie do końca z własnej woli. Anita wróciła do Lądka z powodów rodzinnych, natomiast Feliks wylądował w miasteczku za karę. Para śledczych świetnie do siebie pasuje. Starska nie daje sobie w kaszę dmuchać, a Niemiłko jest tak ambitny i irytujący, że wszyscy wokoło mają go serdecznie dosyć. To taka para w stylu: trafiła kosa na kamień ;-) Akcja powieści rozgrywa się w dwóch torach czasowych. Obserwujemy współcześnie prowadzoną sprawę znalezionych beczek i szkieletu, a także cofamy się w czasie, odkrywając wraz z policjantami kolejne karty tej mrocznej historii. Elementy układają się powoli, a obrazek sukcesywnie się wypełnia. Im jednak dalej w las, tym ciemniej. Intryga okazuje się naprawdę zagmatwana i widać, że autorka przemyślała każdy drobiazg. Działania Anity i Feliksa uzupełniają się. Śledztwo zostało opisane w bardzo wciągający sposób. Nie ma czasu na nudę, a kolejne rozdziały są uporządkowane, dzięki czemu nie gubiłam się w czasie i przestrzeni. Mam nadzieję, że to nie ostatnie spotkanie z twórczością Agaty Kunderman. Czekam z niecierpliwością na kolejną zagadkę kryminalną z tej serii.
Oliwia
03.04.2024
Miałam przyjemność czytać kolejną książkę autorki „Wróżdy”, którą mogliście widzieć u mnie na profilu w zeszłym roku i kolejny raz bardzo pozytywnie się zaskoczyłam pomysłem na fabułę i poprowadzonym w bardzo dobry sposób thrillerem! Obie książki dostały ode mnie mocne 4/5⭐️ i w obu przypadkach od pierwszej do ostatniej strony śledziłam akcję z dużym zainteresowaniem i zakończenia obu mnie usatysfakcjonowały - a umówmy się szczerze, nie zawsze można to powiedzieć. Zastanawiałam się jedynie w jaki sposób w późniejszym etapie książki w jednym miejscu bohater połączył tak dokładnie wszystkie kropki, że wpadł na trop rozwiązania całej zagadki, bo miałam takie „wait a minute, jakim cudem się tego domyśliłeś?” hahaha, ale niemniej wszystko było bardzo dobrze przemyślane i mnie ujęło. I bardzo lubię to, że tytuł też gra rolę w całej książce (we like it) - uważajcie, żeby się nie utopić w wodach tej historii 🫣 Marzec 2022. Policjanci zostają wezwani do wykopanych na środku lasu podejrzanych beczek z jeszcze bardziej podejrzaną cieczą. Każdy wie, że mogą znajdować się tam substancje grożące środowisku, jednak nikt się nie spodziewa, że w jednej z nich odnajdą… ciało. A właściwie szkielet. Szkielet człowieka. Jedyny dowód przeszłości, do której nikt nie miał się dokopać… Tajemnice, przeszłość, śledztwo i kolejny raz świetni bohaterowie z mocnymi charakterami. Napięcie, które nie odpuszcza tak samo jak we Wróżdzie, a do tego co jest świetne - nie zastanawiamy się tylko nad oprawcą, ale także kim jest sama ofiara🙊 Czy polecam? Jak najbardziej! I jeszcze mocniej, bo jest to polska autorka, więc duma, bo mamy coraz więcej świetnie zapowiadających się pisarzy! Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_initium dziękuję!
Ficunio
30.03.2024
Kolejna dobra książka p. Agaty Kunderman! To nie tylko wyśmienity kryminał, nie tylko błyskotliwie poprowadzona fabuła, dozowane napięcie i dobrze wykreowani bohaterowie, ale także problemy współczesnego świata, poruszone w sposób świadomy i wyważony. Autorka zwraca uwagę na dwie ważne rzeczy : mobbing oraz ochronę środowiska, a dokładniej kwestie odpadów zakopywanych choćby w lesie. "Czerwone wody, czyli wysoce toksyczne odpady, które powstają na skutek produkcji trotylu. Obrzydliwie trujące gówno (...) Czerwone wody zatruwają wszystko wokół siebie. Niszczą. Wypalają. Czerwone wody rozlewają się tam, gdzie życie i niosą śmierć. Śmiercią nasiąka ziemia centymetr po centymetrze." Kilka perspektyw czasowych początkowo może budzić zamęt, ale w pewnym momencie wszystkie puzzle wskakują na miejsce tworząc efekt wow. Nie brakuje zawirowań i szokujących sytuacji. Warstwa psychologiczna także jest mocną stroną tego kryminału, autorka prowadzi nas po krętych i ciemnych uliczkach psychiki ludzkiej ukazując do czego zdolny jest człowiek i jak czasem w 5 sekund może zawalić się całe ludzkie życie i to nie jedno! Duet prokurator Feliks i niedoceniona Starska to relacja składająca się z niedopowiedzeń, ale też mogąca stanowić kanwę wydarzeń w następnym tomie! Nic porozumienia, która nawiązali z powodzeniem można przetworzyć w coś głębszego! Podsumowując, tajemnicza, niejednoznaczna, uderzająca w czułe punkty, jak również sugestywnie ukazująca obraz zniszczeń spowodowanych brakiem fachowej obsługi odpadów, frapująca tajemnicami ludzkiego umysłu, wabiąca małomiasteczkowym klimatem. Śmieciowe gangi, ekologia i zaskakujące zakończenie! Świetny kryminał!polecam! 8/10
w_ksiazkowym_zaciszu
12.04.2024
Moje kolejne spotkanie z autorką można zaliczyć zdecydowanie do udanych. Było tu wszystko, co powinno się znaleźć w tym gatunku... Zbrodnia, tajemnice, małomiasteczkowa społeczność wiedząca więcej, niż mogłoby się wydawać, dwójka śledczych dążących do prawdy, "śmieciowe gangi", ogromne pieniądze - to wszystko czyniło powieść bardzo wciągająca. Czytelnik w miarę wgłębiania się w meandry śledztwa i poznawania prawdy, chce więcej i więcej, nie mogąc doczekać się zakończenia. "Wody czerwone" należą do tych nieodkładalnych powieści, które czyta się "na raz". Kreacja mocnych, charyzmatycznych bohaterów czynią powieści bardzo emocjonalną i wywołują ogrom wrażeń. Na plus zasługuje również stale rosnące napięcie związane z powolnym odkrywaniem kart śledztwa, nieoczekiwane zwroty akcji, dynamika współpracująca z opisami uczuć. I choć istnieje tu wiele wątków, są one w bliższy lub dalszy sposób powiązane ze sobą. I to co cenię sobie w tego typu powieściach - współistniejące dwie płaszczyzny czasowe, które choć z pozoru nic nie łączy, to finalnie układają się w piękną całość. Fabuła jest bardzo dobrze i szczegółowo przemyślana i opisana. Fabuła jest niesamowicie intrygująca, a osadzenie jej w otoczeniu, budzących niepokój, lasów to naprawdę świetny zabieg. Dzięki temu jesteśmy zauroczeni nie tylko fabuła ale przede wszystkim tym mrocznym klimatem. Reasumując debiut autorki "Wróżda" należał niewątpliwie do udanych, jednak powieścią "Wody czerwone" podniosła sobie wysoką poprzeczkę - pytanie: co zaserwuje nam pani Agata kolejnym razem? Jestem mega ciekawa, bo warsztat i pióro autorki sugerują, że odniesie wiele sukcesów! Polecam
Gabriela
02.04.2024
Niewielkie miasteczko przy polsko-czeskiej granicy, tajemnicze znalezisko w lesie, które spędza sen z powiek organom ścigania oraz długo skrywana prawda, która postanowiła ujrzeć światło dzienne i upomnieć się o sprawiedliwość. Brzmi intrygująco, prawda? Jesteście ciekawi jakie mroczne sekrety skrywa wspominany las? „Wody czerwone” to powieść wielowątkowa, na pozór opowiadająca o sytuacjach i okolicznościach, których nic nie łączy. Jednak do czasu. Już na pierwszy rzut oka widać, że autorka wszystko skrupulatnie przemyślała. Po nitce do kłębka prowadzi nas do rozwiązania zagadki, które finalnie totalnie zaskakuje. Serwuje nam intrygującą fabułę osadzoną na różnych płaszczyznach czasowych i okraszoną niepokojącym klimatem. Kreśli obraz wnikliwie prowadzonego śledztwa, toksycznych relacji i sieci zależności. Maluje portrety bohaterów, które wzbudzają szeroki wachlarz emocji, od sympatii po pogardę. Nie mogę również nie wspomnieć o duecie Starska-Niemiłko, którego nie sposób nie polubić. Ich determinacja w dążeniu do prawdy wręcz urzeka czytelnika, sprawiając, że z wyjątkowym zaangażowaniem kibicujemy tej dwójce na każdym odcinku drogi prowadzącej ku sprawiedliwości. Autorka nie stroni również od ważnej, trudnej i jakże aktualnej tematyki, jaką jest chociażby mobbing. Pod płaszczem skrzętnie utkanej intrygi kryminalnej skłania nas do głębszej refleksji i pochyleniem się nad problematyką, z którą zmaga się niejeden z nas. Jeśli należycie do miłośników kryminałów, których atutem jest lekkie pióro autora, rozbudowane tło obyczajowe i dopracowane portrety psychologiczne bohaterów, to dajcie się porwać tej historii.
Anonim
22.05.2024
Wiosną 2022 roku w okolicy Lądka Zdroju zostają znalezione beczki, w jakich często składowane są odpady. W jednej z nich policja odkrywa ciało kobiety. Nieznana jest tożsamość ofiary. Śledztwo prowadzi prokurator Feliks Niemiłko przy wsparciu policjantki Anity Starskiej. W międzyczasie poznajemy kobietę doznającą mobbingu w firmie. Z powodu działań jej szefa Arleta cierpi na nerwicę i bierze coraz większe ilości środków przeciwbólowych. To dwa główne tematy poruszone w tej książce, poza samą aferą kryminalną. Tak jak we "Wróżdzie", i tu mamy sprawę śmierci dziecka. Wypadek opisany we wstępie będzie miał znaczący wpływ na fabułę. Mała miejscowość ma swoje tajemnice i lokalnych dziwaków. Przyjezdnemu ludzie niechętnie będą się zwierzać a prokurator został tu zesłany za karę za zawaloną sprawę. Jego arogancja skończyła się czyjąś śmiercią. Anita marzy o jakiejś trudnej, wymagającej sprawie, ma nadzieję znaleźć trupa i przeżywa zawód, gdy wychłodzone ciało okazuje się jeszcze żywe. Jej życzenie spełnia się jakiś czas później. Policjantka woli herbatę od kawy i nie lubi rodzynek w serniku, więc mamy całkowicie przeciwny gust kulinarny. Dwie przeplatające się sprawy - śmierci kobiety i nielegalnego składowania pozostałości po produkcji trotylu - przeplatają się z losami postaci. Mija trochę czasu zanim wszystko połączy się w całość. Zanim to nastąpi musimy cofnąć się w przeszłość i poznać historie lokalnych mieszkańców. Autorka stworzyła wielowątkową fabułę, obejmującą wiele lat. Do rozwiązania trzeba się dokopać, analizując każdy aspekt minionych wydarzeń a zakończenie nie jest oczywiste.
OlaK
22.04.2024
Kto czytał „Wróżdę”, ten na pewno chętnie sięgnie po kolejną książkę Agaty Kunderman p.t. „Wody czerwone” 😎 I choć te historie ogromnie się różnią, to doskonały styl autorki na pewno sprawi, że i tym razem czytelnicy dadzą się porwać jej pełnej intryg powieści. Tym razem historia rozgrywa się w Lądku Zdroju. Autorka dość drobiazgowo opisuje miejsca akcji, co na pewno będzie gratką dla miłośników tego malowniczego regionu. Fabuła dotyczy niezwykle istotnych społecznie problemów - takich jak mobbing, bezdomność, a podstawowy wątek kryminalny powiązany jest z kwestią ochrony środowiska, składowaniem odpadów - tzw. wód czerwonych. Głównymi bohaterami jest para bardzo wyrazistych postaci - policjantki Anity Stawskiej i prokuratora Feliksa Niemiłko. Oboje tworzą dość specyficzny duet, nieraz grający sobie na nerwach, ale budzący sympatię i sprawiający wrażenie dość naturalnego. Dużym plusem są ich dialogi, przepełnione poczuciem humoru. Na dodatek Anita jest fantastyczną „przewodniczką” rozbudzającą w czytelniku zainteresowanie i miłość do tej części Sudetów. „Wody czerwone” czyta się bardzo dobrze, płynna akcja i świetny styl, wyraziści bohaterowie i tematy społeczne poruszane w powieści to jej największe zalety. A dodatkowym „smaczkiem” okazał się być wątek opisujący metody tworzenia wizerunku ofiary na podstawie jej szkieletu - to było naprawdę fascynujące.
anna
28.03.2024
Ogromnie się ucieszyłam gdy dostałam e-mail z propozycją zrecenzowania w tej pozycji. Poprzednia książka tej autorki była wspaniała i zapewniła mi mnóstwo emocji. Jeśli chodzi o ten tytuł autorka wystartowała sprintem, pozwolę sobie napisać. Początek jest na maxa intrygujący. Od razu chce się więcej. Lektura tej książki zapewni Wam niepowtarzalną rozrywkę. Z przyjemnością polecam takie kryminały. Ta historia to mglista atmosfera, złowieszczy klimat, trudna do rozwikłania zagadka, małomiasteczkowe rytuały i kilka trupów. Ma więc wszystko to co dobry kryminał powinien mieć. Aha, zapomniałam jeszcze o ciekawych śledczych. Świetnie czyta się takie lektury. To rasowy kryminał pełen napięcia i interesujących zwrotów akcji. Naprawdę trudno się oderwać jeśli do tego wszystkiego dochodzi absolutnie fascynująca zbrodnia. Autorka świetnie wykłada nam smaczki dotyczące sekcji zwłok, kryminalnych kruczków czy pułapek związanych z pracą w policji. Jeśli znowu chodzi o bohaterów, ich portrety psychologiczne są naprawdę ciekawie przedstawione, polubiłam co najmniej kilku z nich, a i ta ciemna strona ich mocy została opisana nieprzystępnie. I ta końcówka! Szeroki uśmiech albo wielkie zdziwienie gwarantowane! Szkielet odnaleziony w beczce, w środku lasu. Tajemnice z przeszłości, które muszą zostać w końcu wykrzyczane i policjanci, którzy zrobią wszystko żeby odkryć prawdę.
Anonim
29.03.2024
"(...)Czerwone wody zatruwają wszystko wokół siebie. Niszczą. Wypalają. Czerwone wody rozlewają się tam, gdzie życie. I niosą śmierć. Śmiercią nasiąka ziemia centymetr po centymetrze.(...)" "Wody czerwone" to historia, która wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu do samego końca. Czy przeplatające się ze sobą wątki wypadku dziecka, znalezienia ciała w lesie i mobbing w pracy mogą mieć coś wspólnego ? Zaskakujące zwroty akcji w książce, oraz niezwykłe postaci sprawiają, że nie sposób oderwać się od lektury. Agata Kunderman potrafi doskonale ukazać złożoność ludzkiej natury i psychiki, co sprawia, że historia nabiera niesamowitej głębi. Duet Niemiłko i Starska to bohaterowie, z którymi łatwo się utożsamić i z którymi przyjemnie jest podróżować przez labirynt intryg i tajemnic. Budowane napięcie i tempo narracji, jednocześnie pozwalają czytelnikowi zagłębić się w psychologiczne portrety postaci oraz w mroczne zakamarki ludzkiej duszy. "Wody czerwone" to kryminał, który nie tylko dostarcza emocji i adrenaliny, ale również skłania do refleksji nad naturą zła. Agata Kunderman na nowo udowadnia, że jest jedną z najlepszych w polskim thrillerze i z pewnością zaskoczy czytelników swoją najnowszą powieścią. Szukasz wciągającej i inteligentnej lektury - jest to książka dla Ciebie.
aga.czyta.wszedzie
09.04.2024
Młoda policjantka, Anita Starska nie czuje się przygotowana do tego co stanie za moment na jej drodze. Została wysłana by sprawdzić co zostało wywiezione i zakopane w lesie. Nie jest to pierwszy raz kiedy odnajduje się nielegalnie wywiezione odpady, tak by się ich pozbyć i jeszcze na tym zarobić. Kiedy w jednej z beczek zostaje odnaleziony ludzki szkielet, Anita zdaje sobie sprawę, że tym razem ma do czynienia z morderstwem. Wraz z młodym prokuratorem, zesłanym do tego niewielkiego miasteczka za karę, cofają się lata wstecz by odkryć okrutną prawdę i tym samym dorwać winnego. Fabuła książki rozgrywa się w dwóch wariantach czasowych. Czytelnik ma okazję śledzić wydarzenia z przeszłości, jak i to co dzieje się obecnie. Dzięki dobremu rozdzieleniu rozdziałów nie gubiłam się i płynnie śledziłam bieg wydarzeń. Autorka po raz kolejny zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Poprzednia książka mi się bardzo podobała, ta również okazała się być godną polecenia. Ponownie tytuł jest mocno adekwatny do treści i oczywiście w swoim czasie jego znaczenie jest dobrze wyjaśnione. Bohaterowie nie są idealni, ale kierują się dobrymi pobudkami, co tym bardziej budziło w nich moją sympatię. A więc, co tu więcej mówić. Bierzcie i czytajcie!
Blue Ines
04.04.2024
Witajcie dziś przychodzę do Was z recenzja książki która zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. To jest moje kolejne spotkanie z autorką @konkretbabka_akunderman i zaprzyjaźniłam się z jej piórem. Wody czerwone Przed Wami historia z małego miasteczka, ale zauważyłam że im mniejsza mieścina i mniej ludzi tym większe i mroczniejsze sekrety skrywaja. Co łączy wypadek małej dziewczynki a mroczne odnalezisko w lesie? Okazuje się że po latach prawda musi wyjść na jaw a skorumpowana policja musi ponieść konsekwencje. Ta historia będzie bardzo zawiła i niebezpieczna dla dwójki bohaterów którzy odegraja tu kluczową cześć swojej strony. Mowa tu o prokuratorze Feliksie i policjantce Anicie. Na początku nie będą się ze sobą dogadywać a każda chwila współpracy jak pies z kotem, ale stopniowo brnąc coraz głębiej zaczną sobie nawzajem ufać i pomagać a ich współpraca przyniesie wiele odpowiedzi na wiele pytań włącznie z wytłumaczeniem spraw sprzed lat. Mroczne tajemnice i okropne znaleziska nałożą cień na spokojne do tej pory miasteczko.. I już nic nie będzie takie samo.. Kto czytał, jak wrażenia? Macie w planach ta książkę? Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu @wydawnictwo_initium
zaczytana_buntowniczka
07.05.2025
✨ moja opinia przypominajka ✨ 25/2025 "Czerwone wody" 10/10⭐ Biorąc do ręki kryminał chcecie już na początku mieć zarys sprawcy całego zamieszania czy wolicie razem z policją szukać mordercy do ostatniej strony? Ja lubię tą dawkę niepewności, szukać, węszyć, trafiać w ślepe zaułki, żeby w końcu dowieść prawdy. Czerwone wody to idealny przykład bardzo dobrego kryminału, gdzie "zabawa" trwa do ostatniej strony. Nie będziemy w stanie przewidzieć fabuły, bo Autorka tak dobrze wszystko zorganizowała, że książka wciąga niemiłosiernie. Bohaterowie wykreowani na medal. Niby wszystko o nich wiemy, ale tak tylko nam się wydaje. Niepewne charaktery i zawieje historie sprawiają, że nie wiemy komu ufać, czy w ogóle warto? Co poruszyło mnie to motyw mobbingu, który jest dosyć trafnie zarysowany. Afery śmieciowe również strzał w dziesiątkę. I tutaj kolejny pokłon w stronę Pani Agaty. Trzeba mieć naprawdę wielki talent, aby w fikcyjną fabułę wkraść ogrom prawdy. Czy czytać? Oczywiście! Dla fanów kryminałów i zagadek to miód na oczy. Nie jest zbyt krwawo chociaż śmierci nie brakuje. Śmierci, która daje do myślenia. Śmierci, która była niepotrzebna, ale trzeba było zatrzeć swoje brudy.
pati9475
08.04.2024
Charakterystyczny klimat małego miasta i specyfika jego mieszkańców w postaci Anity kontrastuje z wielkomiejskim prokuratorem z zewnątrz - Feliksem. Zderzenie tych dwóch charakterów i światów to fantastyczna przestrzeń do ukazywania zupełnie różnych podejść do prowadzenia śledztwa, które wzajemnie się uzupełniają i dają piekielnie dobrą skuteczność. Ten duet nie tylko w swojej wnikliwości, ale i w nienachalnej chemii pomiędzy bohaterami podbił moje czytelnicze serce. Fabuła była utkana w sposób bardzo zawiły, ale przemyślany. Elementów układanki było bardzo dużo, a ich finalne ułożenie bardzo mnie usatysfakcjonowało, zapewniając odpowiedzi na wszystkie pytania i wyczerpując temat. Musze tu pochwalić też obszerny wątek dotyczący pracy antropologicznej - śledziłam efekty pracy specjalistki w tym zakresie z podobnym zafascynowaniem i podziwem, co bohaterowie książki ;) Niepokojąca atmosfera była stworzona wyśmienicie, fabuła mnie porwała, a postaci wzbudziły sympatię. Mam nadzieję, że nie będzie trzeba długo czekać na literacki powrót tego duetu - sięgnę z przyjemnością :) Polecam! :)
karolapodlasemczyta
06.04.2024
Po rewelacyjnym debiucie, przyszedł czas na kolejną książkę Autorki, która nie dosyć, że pochłania bez reszty, to świetnie wpisuje się w klimatyczny i porywający kryminał. To powieść wielowątkowa, w której oprócz prowadzonego śledztwa, znajdziemy również ciekawe wątki społeczne. Na pierwszy rzut oka, nic się ze sobą nie łączy, jednak w miarę odkrywania kolejnych kart czytelnik krok po kroku dochodzi do rozwiązania zagadki. Toksyczne odpady, morderstwo i mobbing to wątki, które zostały ciekawie wplecione w fabułę, dając nam tym samym do myślenia. Muszę również wspomnieć o parze głównych bohaterów. Ich determinacja, przenikliwość umysłu i zgranie powoduje, że nie sposób ich nie lubić. Na uwagę zasługuje również przeplatanie teraźniejszości z przeszłością i przedstawienie opowieści z kilku perspektyw. Jeśli macie ochotę na przemyślaną intrygę, która aż buzuje od emocji, z napięciem nie opuszczającym czytelnika aż do ostatniej strony, to polecam Wam sięgnąć po "Wody czerwone". Ta książka pochłonie Was bez reszty. Czytajcie ❤️
ananke144_czyta
23.05.2024
Podobał mi się klimat tej kryminalnej powieści. Poczucie, że ufać można tylko sobie, a małe społeczności mają tyle samo do zaoferowania, co też odzierają z anonimowości. Doceniam także research. Fragmenty dotyczące komputerowej rekonstrukcji wyglądu twarzy na podstawie punktów antropologicznych zatrzymały mnie na dłużej. Spora dawka wiedzy i zdecydowanie wartość dodana tej powieści. Fabuła nieco zagmatwana, przeszłość przeplata się z teraźniejszością, ale lekkie pióro autorki sprawia, że całość przyswaja się błyskawicznie. Na plus także poruszony wątek mobbingu, przedstawiony realistycznie, ale także z empatią. Być może fabuła pod pewnymi względami nieco przewidywalna- dosyć szybko udało mi się ustalić tożsamość sprawcy- ale motyw i szczegóły samej zbrodni praktycznie do ostatnich stron pozostały dla mnie zagadką. Bliżej mi do "Wróżdy", gdzie ten zachwyt był dużo większy, bo akcent położony bardziej na warstwę psychologiczną. Ale "Czerwone wody" to także dobra rozrywka.
Rude Kadry
02.04.2024
Towarzysząc Niemiłce i Starskiej w śledztwie, bawiłam się znakomicie, podziwiając zarysowaną przez Kunderman chemię między bohaterami i ich połączenie sił na tle zawodowym. Autorka perfekcyjnie podrzuca czytelnikom trop i delikatnie naprowadza, by chwilę później zwodzić wszystkie zmysły. "Wody czerwone" to książka, która wciąga, choć nie od pierwszych stron, ale później nie pozwala oderwać się aż do ostatniej kropki. Agata Kunderman nie tylko umocniła swoją pozycję na kryminalnej scenie literackiej, ale także dostarczyła mi emocjonującą podróż przez labirynt tajemnic i napięcia. Jej mistrzowskie połączenie zawiłej fabuły, wartkiej akcji i głębokich psychologicznych portretów bohaterów sprawia, że "Wody czerwone" to lektura obowiązkowa dla wszystkich miłośników inteligentnego i wciągającego kryminału. Z całego serca polecam!
anonymous
04.04.2024
@angel_books_ „Wody czerwone” czytałam z zapartym tchem, niecierpliwie przerzucając stronę za stroną. Fabuła osadzona na różnych płaszczyznach czasowych porywa od początku, aż do zaskakującego zakończenia. Mnogość postaci nie przytłacza, a wątki idealnie łączą się ze sobą. Lądek-Zdrój to spokojne i małe miasteczko, w którym policja niewiele ma do roboty, do czasu, kiedy w lesie odnaleziona zostaje beczka zawierająca nie tylko podejrzaną substancję, ale również ludzki szkielet. Sprawę przejmuje Feliks Niemiłko, młody prokurator, który na prowincję zostaje zesłany za karę oraz Anita Starska, młoda i ambitna policjantka, której brakuje jeszcze doświadczenia. „Wody czerwone” to kryminał z mrocznymi sekretami, stale rosnącym napięciem, interesującymi zwrotami akcji i małomiasteczkowym klimatem. Gorąco polecam 🔥
anonymous
02.04.2024
@angel_books_ „Wody czerwone” czytałam z zapartym tchem, niecierpliwie przerzucając stronę za stroną. Fabuła osadzona na różnych płaszczyznach czasowych porywa od początku, aż do zaskakującego zakończenia. Mnogość postaci nie przytłacza, a wątki idealnie łączą się ze sobą. Lądek-Zdrój to spokojne i małe miasteczko, w którym policja niewiele ma do roboty, do czasu, kiedy w lesie odnaleziona zostaje beczka zawierająca nie tylko podejrzaną substancję, ale również ludzki szkielet. Sprawę przejmuje Feliks Niemiłko, młody prokurator, który na prowincję zostaje zesłany za karę oraz Anita Starska, młoda i ambitna policjantka, której brakuje jeszcze doświadczenia. „Wody czerwone” to kryminał z mrocznymi sekretami, stale rosnącym napięciem, interesującymi zwrotami akcji i małomiasteczkowym klimatem. Gorąco polecam 🔥
adzia1983
07.04.2024
To, co podoba mi się w tej książce najbardziej, to bohaterowie. Z jednej strony prokurator, bardzo przystojny, ambitny i ludzki, z drugiej równie ambitna i atrakcyjna policjantka. Są to postacie, które naprawdę da się lubić. Do tego dołóżmy małą, niewątpliwie urokliwą miejscowość Lądek Zdrój, ze jej sekretami oraz piękne acz tajemnicze lasy dookoła. To wszystko intryguje i powoduje chęć czytania! Akcja może niespieszna, ale zapewniam, że wciągająca. Styl przyjemny, język zrozumiały, brak wulgaryzmów oraz dobrze skonstruowane, realistyczne i ciekawe dialogi. Ta książka to prawdziwa kopalnia tajemnic, ale autorka potrafi je tak sprytnie układać, że wszystko pasuje do siebie, jak puzzle. Całość jest tak spójna, że nie sposób oderwać się od lektury. Wszystko ma swój sens, a treść potrafi zaskoczyć czytelnika.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie