Włamanie

32,99 zł

37,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP10"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (8)
Pokaż
Dostępna 1 opcja od 56,70 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Wydawnictwo:
Data premiery:
2025-10-22
Podkategoria:
Liczba stron:
280
Autor:
Tomaszewski Tomasz

Powiązane z produktem hasła

thriller psychologiczny

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

To miał być łatwy skok. Ale upiorna gra dopiero się zaczyna...

Grupa doświadczonych włamywaczy otrzymuje nowe zlecenie. Tym razem wszystko ma pójść gładko – dom na odludziu, bez wścibskich sąsiadów, właściciele na wakacjach za granicą. Do tego stawka, która znacznie przewyższa oczekiwania.
Gdy Albert, Staszek, Witek i Romek docierają na miejsce, nie wiedzą jeszcze, na co się zgodzili. Skok przebiega bez problemu... aż do chwili, gdy w jednej z sypialni odkrywają śpiącą, nagą blondynkę – i nie jest to właścicielka domu.
Z każdą godziną sytuacja wymyka się spod kontroli. Rzeczy i ludzie znikają, do drzwi puka nieproszony gość, a to, co skrywa piwnica, zmienia noc w koszmar.
Dom, który miał być łatwym celem, okazuje się śmiertelną pułapką. Spirala przerażenia nakręca się z każdą chwilą, a gra, która się zaczyna, toczy się nie o łup… lecz o życie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1662779507
Tytuł:
Włamanie
Autor:
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
Język oryginału:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Co mówią użytkownicy?
Użytkownicy twierdzą, że książka to wciągający thriller z dobrze zbudowaną intrygą, dynamiczną akcją oraz mrocznym, klasycznym podejściem do gatunku. Chwalą rozbudowaną fabułę, napięcie oraz trzymający w niepewności klimat, choć niektórzy wskazują na powierzchownie przedstawione postaci. Ogólny odbiór jest pozytywny, ale pojawiają się pojedyncze krytyczne uwagi względem pogłębienia charakterów.
Najczęściej wspominane:
wciągająca fabuła
dynamiczna akcja
mroczny klimat
dobrze zbudowana intryga
powierzchownie przedstawione postaci

Sortuj

RingiL
16.01.2026
Zemsta, to zjawisko emocjonalne i psychologiczne, które w literaturze jest powszechnie znana. Tematyka ta, ma ogromną rzeszę odbiorców, którzy lubią na kartach powieści poczuć domniemaną sprawiedliwość. Autorzy prześcigają się w sposobach by prawo zachowało równowagę w ich narzuconej narracji. I tu można by dyskutować o moralności. Jednak od dawna pewne kodeksy powstały nie dla zabawy. Przychodzi mi na myśl starożytna zasada prawna "Oko za oko", prawo Talionu, które mówi, że kara za przewinienie powinna być adekwatna do wyrządzonej krzywdy. Proste zlecenie, dla grupy doświadczonych włamywaczy, którego ryzyko praktycznie miało być znikome. Rzeczywistość szybko weryfikuje i uświadamia czwórce specjalistów, że to nie będzie rutynowe włamanie. I tu pozwolę sobie na odrobinę prywaty i przytoczę tekst z jednego polskiego filmu "Czas Surferów" kiedy to Bogusław Linda zleca porwanie i wygłasza słynna kwestię "Nawet tacy goście jak wy nie są wstanie tego spier*****". ^^ Wracając jednak do książki. Po przekroczeniu progu domu letniskowego zaczyna się gra o życie. Na planszy pojawiają się nowe figury lecz początkowo ciężko jest ustalić kto jakim jest pionkiem i jaka jest jego hierarchia. Włamanie komplikuje się. Dom staje się planszą, na której toczy się rozgrywka gdzie wspomniani bohaterowie będę musieli oszacować czy ważniejszy jest łup czy życie. Czy ludzka natura jest wstanie oprzeć się "łatwemu zyskowi", który praktycznie jest na wyciągnięcie ręki ? Pewne jest jedno- emocje gwarantowane ! Na wstępie warto zaznaczyć, że skategoryzowanie książki na popularnej platformie czytelniczej Legimi jako "Thriller"/"Horror" moim zdaniem jest to odrobinę mylące. Uważam, że "Włamanie" jest mocnym thrillerem. 𝐃𝐥𝐚𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐨 𝐭𝐲𝐦 𝐰𝐬𝐩𝐨𝐦𝐢𝐧𝐚𝐦 ? Jeśli czytelnik liczy na zjawiska nadprzyrodzone, dziwne istoty - to się zawiedzie. Tutaj nie spotkamy bezpośredniej grozy takiej, o której większość czytelników myśli stereotypowo. Akcja w zasadzie rozgrywa się praktycznie w ciągu jednej doby. Nadaje to dużej dynamiki w linii fabularnej, nie ma przestojów, zbędnych opisów czy długich opisów z przeszłości bohaterów. Owszem autor zadbał o poczucie niepokoju, wzrastającego napięcia wraz z każdą stroną- i robi to świetnie. W odpowiednich momentach autor używa słów powszechnie używanych za wulgarne. W moim odczuciu są idealnie wkomponowane w odpowiednich momentach toczącej się akcji. Podkreślają i nadają odpowiedniego wydźwięku. Pojawia się również brutalność jednak jest ona odpowiednio wyważona, a opisy nie wzbudzają obrzydzenia. Autor umiejętnie manipuluje czytelnikiem, tworząc widowisko dzięki akcji toczącej się w małej hermetycznej przestrzeni, jaką jest letniskowy dom. Liczne zwroty w akcji oraz liczne kłamstwa bohaterów sprawiają, że książka mocno wciąga. Czytelnik zaczyna szukać wyjaśnienia zaistniałej sytuacji i ma bardzo szybko możliwość zweryfikowania swoich założeń. Książka wzbudziła moją ciekawość na tyle by zarwać noc i dowiedzieć się o co tak naprawdę chodzi w tej zagadce. I w zasadzie wyjaśnienie spektaklu, w którym bierzemy udział dostaniemy na sam koniec. Skrupulatnie autor wyjaśnia swój pomysł na fabułę i przebieg całej rozgrywki. Pomysł na historię jest świetny. Jestem wstanie nawet wybaczyć wykorzystanie motywu jednego z popularnych filmów, o którego tytule wspomina w trakcie książki. Tu małe rozczarowanie i szkoda, że autor nie pokusił się o własne rozwiązanie sytuacji. To kolejne spotkanie z twórczością Tomasza Tomaszewskiego, tym razem w odmiennej konwencji niż poprzednia książka jaką miałem okazję czytać i dzielić się wrażeniami :"Chronosfera. Dziedzictwo czasu" Zarówno w wspomnianym tytule jak i w "Włamaniu" brakuje doszlifowania strefy emocjonalnej bohaterów. Uważam, że trochę brakuje postaciom pewnych cech indywidualnych, różnorodności, charakterności i głębi. Można byłoby również dopracować strefę psychologii. Powielę swoje słowa, ".. czasami prostota dostarcza największej rozrywki ", która jest odskocznią od codzienności. Pomimo to przy książce bawiłem się świetnie, nie żałuję zarwanej nocy. Książkę czyta się błyskawicznie, jest napisana prostym, przystępnym językiem. I oczywiście z ogromną ciekawością będę dalej śledzić autorskie poczynania na rynku wydawniczym Tomasza Tomaszewskiego.
z_serca_do_ksiazek
14.02.2026
[ Współpraca recenzencka Wydawnictwo Novae Res] To miało być jedno z najprostszych włamań. Dom na uboczu, brak właścicieli, żadnych świadków, wyłączone kamery i brak zabezpieczeń…Nie brzmi to idealnie i co najważniejsze nie jest zbyt oczywiste i łatwe? A może to los uśmiechnął się do czwórki włamywaczy i pozwolił im bez żadnych, zbędnych komplikacji wykonać zadanie? W końcu zostali tylko wynajęci do kradzieży sentymentalnego obrazu i biżuterii. A warunki w jakich ta kradzież ma się odbyć jest wyjątkowo sprzyjające… I chociaż początkowo wszystko przebiega bez zarzutu, nagle okazuje się, że włamywacze nie są sami w domu… W sypiali na piętrze trafiają na śpiącą dziewczynę. Zleceniodawca zapewniał, że nikogo nie będzie, więc szok wywołany widokiem pijanej dziewczyny, zmienia cały plan akcji. Najlepszą opcją jest opuszczenie domu teraz, gdy nieznajoma nie wie o ich obecności… Jednak i na to jest za późno. Aniela, bo tak ma na imię dziewczyna, budzi się i chcąc nie chcąc staje się zakładnikiem włamywaczy. Od samego początku twierdzi, że i ona przybyła do domku, by okraść właścicieli. I udało jej się to, bo w sejfie, który został otwarty przez ekipę Alberta, znajduje się pustka i karteczka z szyderstwami skierowanymi do mężczyzn. Aniela ich wykiwała… Udało jej się otworzyć sejf i ukraść biżuterię… I chociaż mężczyźni dołożyli wszelkich starań, by wyciągnąć od niej informacje o tym, gdzie schowała kosztowności, ona stale wodzi ich za nos… Jedna Aniela nie jest jedynym zmartwieniem… W piwnicy trafiają na ciało młodej kobiety. Na nieszczęście wszystkich, jest martwa. I to tak naprawdę był koniec spokoju w domu. Bowiem od tego momentu, mężczyznom zaczynają przytrafiać się dziwne rzeczy… Muzyka, która sama się włącza, znikające rzeczy, a nawet pojawienie się manekinów z ich imionami i pytaniem, w jaki sposób chcą zginąć… O dziwo nic złego nie przytrafia się Anieli… Dlatego lider grupy włamywaczy (Albert) nie potrafi jej zaufać. Ale te rzeczy nie ustają, nawet gdy dziewczyna jest ciągle przy nich. Więc może to jednak nie jej wina? Co jeśli ktoś inny bawi się z nimi? A może to nawiedzony dom? Niczego nie można wykluczyć… Lecz najprawdziwsze schody zaczynają się w momencie, gdy Witek na dłuższy czas znika w piwnicy, a później zostaje odnaleziony martwy… To początek ich końca… Początek prawdziwego koszmaru, którego głównym wątkiem jest zemsta… ——————————-——————————-—————— Zaczynając tę książkę, nie spodziewałam się, że tak szybko się w nią wciągnę. Od samego początku, akcja kusi swoimi zwrotami akcji i czasem nieprzewidywalnymi wydarzeniami. Miałam swoich głównych podejrzanych, więc nie potrafiłam oderwać się od książki, byle tylko dowiedzieć się, czy wybrałam dobrze. I tak szczerze i tak zostałam zaskoczona, mimo że obstawiałam dobrze 😂 Mam pewne zastrzeżenia do końcówki książki, bo mogła być napisana w trochę lepszy sposób, i chociaż jest to do przeżycia, mnie to nie za bardzo kupiło 🤷🏻‍♀️ Książka trzymała mnie w napięciu, szczególnie od momentu, gdy bohaterowie zaczęli znikać, rzeczy zmieniały swoje miejsca, a do drzwi zapukała kolejna dziewczyna. Ojj działo się dużo. To była jak najbardziej książka w moim klimacie i śmiało mogę polecić ją dalej ❤️
Bookendorfina Izabela Pycio
11.02.2026
„Nie możesz wybrać, żeby nie płacić ceny, możesz tylko wybrać, jaką cenę zapłacisz.” Jordan B. Peterson Solidnie rozwinięta fabuła mrocznej opowieści. Spełnia warunki dobrze umocowanego horroru. Reprezentuje klasyczne podejście do gatunku we własnym stylu. Wiele się dzieje, sceny dynamicznie wymieniają się i nabierają szkarłatnego koloru. Podskórnie czuje się, że za incydentami skrywa się tajemnica rzucająca długie cienie na postaci. Osobowości niepogłębione, ale prezentują się różnorodnie. Przynależą do barwnych akcentów powieści, angażuję się w śledzenie ich reakcji i zachowań. Czwórką włamywaczy, w wieku między trzydziestką a czterdziestką, dowodzi Aleksander. Mężczyzna konkretny i niewahający się użyć przemocy. Mózg operacji i niekwestionowany lider grupy. Mistrzem w rozpracowywaniu systemów alarmowych jest Staszek, sejfów Witek, zaś nieprzeciętne zdolności hakerskie wykazuje Romek. Zgrana ekipa, wielokrotnie już na akcji, uczestniczy w spotkaniu rekrutacyjnym o zastanawiającym wydźwięku. Pomimo obiekcji, podejmują się zlecenia kradzieży obrazu i biżuterii, tym bardziej, że załatwienie sprawy nie powinno nastręczać większych kłopotów. Lokalizacją jest domek letniskowy na leśnym uboczu, oddalony od innych zabudowań. Jednakże sytuacja od początku wymyka się im spod kontroli. Tomasz Tomaszewski zręcznie podkręca napięcie niedopowiedzeń i nieprzewidywalnych elementów. Wiem, czego się spodziewać, eliminacja rządzi się utartymi szlakami, ale i tak się wciągam. Podoba mi się majstrowanie przy suwaku odczuć powiązanych z postrzeganiem kogoś jako dobrego lub złego. Wrażenia mieszane nie tylko ze względu na okoliczności, ale również fach złodziejski i uczestnictwo świadków. Intuicja podsuwa mi podejrzenia, ale nie przyjmują konkretnej formy. Dopiero w finałowej odsłonie naświetlone fakty pozwalają zrozumieć bieg zdarzeń i wycinają niezły numer w sprytnej, prowokacyjnej i bezwzględnej grze. Autor udanie prezentuje lęk i dezorientację, gniew i desperację, przebiegłość i pragnienie zemsty. Styl narracji przyjazny i konkretny, obejmuje przeżycia i spostrzeżenia niemal każdej z postaci. Otrzymują główną rolę w scenariuszu mrocznych intencji i niebezpiecznych decyzji. Nie do końca zgrywam się z błyskawicznym przeskakiwaniem między myślami bohaterów, ale nie odbiera mi to pozytywnego odbioru historii. Rozumiem, czym kieruje się autor, szerszym obrazem emocji, z orientacją na jednostkę. Przyjmuję to jako indywidualny styl pisania. Inny odbiorca horroru może uznać wyliczankę myśli i odczuć jako cenne dopełnienie, gdyż wówczas opowieść wyda się mu bardziej prawdziwa. Jestem zadowolona ze spotkania z "Włamaniem", atrakcyjnie bawię się w klimacie horroru, jestem ciekawa, co pojawi się na kolejnych stronach, zastanawiam się, jak interpretować bieg zdarzeń, staram się wyczuć jakiego sekretu nie znam. Doceniam dreszczyk wsparty aurą izolacji, zamknięcia i ryzyka śmierci, czegoś, co skrywa się pod pierwszym wrażeniem i nieustanną prowokacją. Przekonuje akcja nasycona incydentami, właśnie tak jak lubię, a zaskakujące znaczenie i przesłanie zakończenia znacznie podnosi rangę horroru. bookendorfina.pl
sylwiak.books - Sylwia Kas
13.02.2026
Dziś przychodzę do Was z bardzo wciągającym thrillerem. Włamanie do domu na odludziu, kiedy właściciel jest na wakacjach - czy to przedsięwzięcie stanowi jakąkolwiek trudność dla ekipy, która żyje z tego procederu? Co może pójść nie tak, skoro mają jasne wytyczne i praktycznie drzwi otwarte na oścież? Otóż WSZYSTKO. Ta niezwykle intrygująca powieść przykuła mnie do fotela na kilka godzin. Czytałam, aż skończyłam, bo lektura jest zdecydowanie nieodkładalna. Autor bardzo sprawnie buduje intrygę, myląc tropy i dokładając dodatkowe elementy do i tak zawiłej układanki. Łatwe włamanie zmienia się w bezkompromisową walkę o życie, w której nikomu nie można ufać. Kto jest wrogiem, a kto przyjacielem? Jakim cudem morderca niezauważenie porusza się po tak ograniczonej przestrzeni? Czy komuś uda się ujść z życiem? Po odpowiedzi odsyłam do książki 🙂 Powiem Wam, że już dawno żadna książka mnie tak nie wciągnęła. Autor stworzył powieść, w której napięcie wzrasta z każdą przeczytaną stroną. Niepokojący klimat jest niewątpliwie atutem tej historii. Czy są jakieś minusy? Moim zdaniem kreacja bohaterów nie jest dopracowana. Włamywaczy rozróżniałam po imionach, mieli też różne umiejętności niezbędne w tej "pracy", ale autor nie pokusił się o głębszą charakterystykę postaci. Niemniej, książka bardzo mi się podobała i do końca nie zgadłam, kto i dlaczego grasuje w opuszczonym domu. Epilog zgrabnie łączy wszystkie wątki i odsłania tajemnice. Ja bawiłam się wyśmienicie, polecam 🙂 [współpraca recenzencka]
aleks_is_reading
26.01.2026
Albert, Staszek, Witek i Romek – zawodowi włamywacze dostają zlecenie wyniesienia z domu letniskowego byłej żony klienta cennego obrazu i kosztowności. Dom na uboczu, niczym właściwie niechroniony, właściciele wyjechali. Nic prostszego. A zarazem nic bardziej mylnego. Po przekroczeniu progu zaczyna się gra. Gra o łup. Gra pozorów. Gra o życie… Kim jest tajemnicza blondynka, którą śpi w jednej z sypialni? A nieznajoma pukająca do drzwi? Kto zostawia dziwne karteczki w całym domu? I dlaczego jedne rzeczy znikają, a inne zmieniają swoją lokalizację? I w końcu – kto wygra i uwolni się ze śmiertelnej pułapki? Książka mnie wciągnęła, chociaż nie od pierwszych stron. Prawdziwa akcja rozpoczęła się w chwili odkrycia przez włamywaczy, że wcale nie są w domu sami. W tym właśnie momencie autor zaczął poruszać bohaterami jak pionkami, fundując akcję, od której z jednej strony nie mogłam się oderwać, a z drugiej wydarzenia tak czasem irracjonalne i dziwne, że zastanawiałam się o co chodzi. Momentami wszystko działo się za szybko, lub może inaczej – tych zdarzeń było za dużo jak na jedną noc. Autor doskonale zadbał o atmosferę – noc, mrok, pozornie pusty dom, piwnica, niepewność, brutalne sceny, język pasujący do fabuły. Zakończenie zaskakujące, misternie utkana intryga, chociaż przez mnogość zdarzeń trochę się w nich zatapiająca. Niemniej jednak czyta się szybko, z zaangażowaniem i z ciekawością co na nas czeka na kolejnych stronach. Polecam

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie