Początek informacji o produkcie

Wejście

36,99 zł

59,00 zł - cena sugerowana przez wydawcę

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP1"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (14)
Pokaż
Dostępna 1 opcja od 68,30 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Wydawnictwo:
Data premiery:
2024-05-17
Liczba stron:
386
Autor:
Hertmans Stefan

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Wejście - Stefan Hertmans

W 1979 roku Stefan Hertmans kupuje stary, podupadający dom w belgijskim Gent i przez kolejne dekady przywraca go do życia. Z czasem to miejsce staje się dla niego czymś więcej niż adresem, ale dopiero po latach odsłania swoją dawną, mroczną warstwę.

Dom z ukrytą przeszłością

Autor odkrywa, że na kominku stało kiedyś popiersie Hitlera, a w pokojach mieszkał i wypoczywał wraz z rodziną Willem Verhulst, zbrodniarz wojenny. Własny dom staje się punktem wyjścia do śledztwa prowadzonego nie tylko przez archiwa i wspomnienia, lecz także przez materialne ślady zapisane w jego wnętrzach.

Historia rodziny i historia kraju

Hertmans rekonstruuje losy poprzednich mieszkańców, łącząc pojedyncze rodzinne dramaty z szerszym tłem holenderskiej kolaboracji z nazistami. Z tych fragmentów powstaje książka o pamięci, winie i tym, jak długo przeszłość potrafi pozostawać ukryta w codziennych miejscach.

Zobacz więcej z kategorii: literatura piękna obca

Inne książki autora: Stefan Hertmans


Najczęściej zadawane pytania

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1488823901
Tytuł:
Wejście
Seria:
Autor:
Tłumaczenie:
Oczko Alicja
Wydawnictwo:
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Aleksandra Gratka
26.05.2024
Nie tylko ludzie mają tajemnice. Sekrety kryją się w ścianach starych domów, w pomieszczeniach i przedmiotach zostawionych przez poprzednich mieszkańców. Są nawiedzone domy, są domy, w których doszło do strasznych zbrodni, są też domy tylko na pierwszy rzut oka zwyczajne. "Francuski wypolerowany kamień i flamandzka gipsowa głowa". Gdy Stefan Hertmans dowiedział się, że na jego pięknym kominku stało kiedyś popiersie Adolfa, postanowił zgłębić historię domostwa i poprzedniego właściciela. Czytelnik otrzymał efekt tego śledztwa. Autor jest bardzo wnikliwy i drobiazgowy. Najpierw wydawało mi się, że wszystko jest "zbyt", ale po skończeniu lektury wiem, że każde słowo było tu potrzebne. Nazistę Willema Verhulsta poznajemy jako małe dziecko, delikatnego maminsynka prześladowanego przez rówieśników. Utrata wzroku w jednym oku, czarna przepaska, a później grube okulary uroku mu nie dodawały. Wzrastał w potrzebie miłości i w nienawiści do Belgii. Żadne z tych uczuć mu nie minęło. Pierwsza żona, 10 lat starsza Żydówka, druga - 5 lat starsza religijna pacyfistka, wreszcie ta trzecia, ostatnia, z którą nie chciał leżeć na wieczność. Żadna nie znała całej prawdy o życiu Willema. Szczególnie Mientje, ta męczennica, która chciała uchronić dzieci przed poglądami męża. A mąż wychodził do pracy i zajmował się papierami. Papierami, listami, tabelkami. Między wierszami dowiadujemy się, że każda lista to kolejni Żydzi i inni wrogowie Niemców torturowani i trafiający do obozów. Willem miał w sumie czyste ręce i za te czyste ręce otrzymał karę śmierci (niewykonaną). Denerwowała mnie ta oszczędność opisów działalności esesmana, ale taki był cel autora. Pokazał nam Willema jako zwyczajnego człowieka, ze słabościami, z dużym brzuchem, z kochanką, z durnymi poglądami. To nie był potwór z horroru. To był człowiek, który przykładał rękę do potwornych rzeczy. Hertmans chciał go poznać, chciał go zrozumieć. Na pewno poznał. Na pewno poskładał obrazek z pogubionych wcześniej klocków. Czy zrozumiał? A czy ktokolwiek potrafi? Trudna, ale satysfakcjonująca lektura.
Aleksandra Gratka
26.05.2024
Nie tylko ludzie mają tajemnice. Sekrety kryją się w ścianach starych domów, w pomieszczeniach i przedmiotach zostawionych przez poprzednich mieszkańców. Są nawiedzone domy, są domy, w których doszło do strasznych zbrodni, są też domy tylko na pierwszy rzut oka zwyczajne. "Francuski wypolerowany kamień i flamandzka gipsowa głowa". Gdy Stefan Hertmans dowiedział się, że na jego pięknym kominku stało kiedyś popiersie Adolfa, postanowił zgłębić historię domostwa i poprzedniego właściciela. Czytelnik otrzymał efekt tego śledztwa. Autor jest bardzo wnikliwy i drobiazgowy. Najpierw wydawało mi się, że wszystko jest "zbyt", ale po skończeniu lektury wiem, że każde słowo było tu potrzebne. Nazistę Willema Verhulsta poznajemy jako małe dziecko, delikatnego maminsynka prześladowanego przez rówieśników. Utrata wzroku w jednym oku, czarna przepaska, a później grube okulary uroku mu nie dodawały. Wzrastał w potrzebie miłości i w nienawiści do Belgii. Żadne z tych uczuć mu nie minęło. Pierwsza żona, 10 lat starsza Żydówka, druga - 5 lat starsza religijna pacyfistka, wreszcie ta trzecia, ostatnia, z którą nie chciał leżeć na wieczność. Żadna nie znała całej prawdy o życiu Willema. Szczególnie Mientje, ta męczennica, która chciała uchronić dzieci przed poglądami męża. A mąż wychodził do pracy i zajmował się papierami. Papierami, listami, tabelkami. Między wierszami dowiadujemy się, że każda lista to kolejni Żydzi i inni wrogowie Niemców torturowani i trafiający do obozów. Willem miał w sumie czyste ręce i za te czyste ręce otrzymał karę śmierci (niewykonaną). Denerwowała mnie ta oszczędność opisów działalności esesmana, ale taki był cel autora. Pokazał nam Willema jako zwyczajnego człowieka, ze słabościami, z dużym brzuchem, z kochanką, z durnymi poglądami. To nie był potwór z horroru. To był człowiek, który przykładał rękę do potwornych rzeczy. Hertmans chciał go poznać, chciał go zrozumieć. Na pewno poznał. Na pewno poskładał obrazek z pogubionych wcześniej klocków. Czy zrozumiał? A czy ktokolwiek potrafi? Trudna, ale satysfakcjonująca lektura.
mamausza
02.06.2024
Stefan Hertmans przechodząc ulicami belgijskiego Gant zakochał się w jednym ze starych, podupadających domów. Nie myśląc długo skontaktował się z notariuszem z zamiarem jego zakupu. Po latach odkrywa, iż kiedyś na jego kominku stało popiersie Hitlera, a w jego pokojach, wraz z rodziną, relaksował się zbrodniarz wojenny Willem Verhulst. Zaintrygowany poznaje historię domu i rodziny, która w nim mieszkała. "Wejście" to książka, która opowiada historię nie tylko jednego domu, ale również historię ludzi, którzy go zamieszkiwali. Autor w sposób bardzo przystępny i wyjątkowo plastyczny przedstawia swoje odkrycia dotyczące przeszłości domu, które zmieniają jego postrzeganie miejsca, w którym mieszka. Jednocześnie przybliża postać samego Verhulsta, jego rodziny oraz jego holenderskiej żony Mientje, której nie podoba się jego zauroczenie niemieckim okupantem, ale która okazuje się radykalną pacyfistką mimo wszystko zawsze się o niego troszczy. Trzeba przyznać, iż autor pisze tak przekonywująco, iż bez problemu możemy uwierzyć nawet w to co nie jest prawdą, a co zostało dodane by nadać tło faktom historycznym. Hertmans przedstawia zawiłą i poruszającą historię, która sprawia, że zaczynamy zastanawiać się nad tym, jak bardzo przeszłość może wpływać na nasze życie w teraźniejszości. Jego opowieść odkrywa nie tylko ciekawą historię, ale również rzuca światło na tematy takie jak kolaboracja wojenna czy znaczenie pamięci historycznej. Co ciekawe w opisach autora widać także ogromną sympatię i chęć zrozumienia swoich bohaterów. Czyni ich zdecydowanie bardzo ludzkimi. Jest to książka, która zmusza do refleksji i skłania do zadawania sobie trudnych pytań. Po lekturze "Wejścia" zostajemy wręcz zmuszeni do zastanowienia się nad własnymi wartościami i przekonaniami. Polecam tę historię każdemu, kto interesuje się historią, literaturą i filozofią, ponieważ jest to lektura, która nie tylko wzrusza, ale również edukuje i pobudza do myślenia.
Dariusz
01.09.2024
Kup dom. Zainteresuj się jego historią. Poznaj dramat, który rozegrał się w nim w czasie II wojny i wszystkie osoby z nim związane. Hertmansowi nie brakło odwagi i miał to szczęście.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie